Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Współczuje ślimakom i wszelkim stworzeniom, które dźwigają swoje domy na własnych plecach." Frodo, Władca Pierścieni


Temat: Lembasy (Strona 2 z 2)

Idź do strony Poprzednia  1, 2
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 08-01-2015 07:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Aragorn7 napisał(a) (zobacz wpis):
Mam pytanie do tego wytłuszczonego fragmentu: skoro tylko niektórym kobietom powierzono sekret wyrobu ( kto przekazał - bezpośrednio Valarowie - Yavanna?) to co się działo w przypadku śmierci takiej jedynej "znawczyni" w danym szczepie/ królestwie.
Wojen było dużo i dużo elfów ginęło, a ci tych najstarszych w miarę upływu lat ubywało w zastraszającym tempie.
Wraz ze śmiercią ginęła tez wiedza.
Mało tego, podczas wielkich bitew i wojen niedobitki elfów musiałyby brać ze sobą ziarno, by na nowym terenie mieć możliwość siania i zbierania.

Znam tylko jeden popisany przypadek, ze ktoś "wyższy" rangą/doświadczeniem przekazywał te wiedzę.
Otóż tak się stało w przypadku Meliany, która ten sekret przekazała Galadrieli.
I teraz dodajmy - Galadriela została królowa, więc sama nie mogła potem wyrabiać chleba a tylko sprawować nad nim pieczę, więc musiała komuś niższemu przekazać sekret.

Sekret był zapewne przekazywany. Zapewne w Amanie wiele kobiet Noldorów poznało ten sekret od Yavanny lub jej służebnic. Podobnie w Doriath Meliana nie tylko Galadrielę go nauczyła. Więc można założyć, że wśród niedobitków Doriathu było więcej Yavannildi, a nie tylko Galadriela.
A jednocześnie zwracasz uwagę na ważny problem. Rzeczywiście u schyłku III Ery wydaje się, że tylko w Lorien jeszcze się wytwarza lembasy, co by znaczyło, ze gdzie indziej ta sztuka upadał. Choć oczywiście pozostaje jeszcze Lindon, o którym praktycznie nic nie wiemy, choć jak się wydaje przez całą III Erę ciągle żyło tam sporo Eldarów, ale nic o nim nie wiemy.
To jest jednak zagrożenie dla sztuki, technologii, rzemiosła, które nie zostaje zapisane, a wiedza nie zostaje upowszechniona. Społecznośc jako całość może łatwo taką umiejętność stracić. Zresztą w naszych dziejach tak się zdarzało. Tak na prawdę dopiero od XVIII wieku jesteśmy w fazie ciągłego rozwoju technologicznego.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Eilíf
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Sty 2013
Wpisy: 257
Skąd: Wielki Zielony Las (Łagów Lubuski)


Wysłany: 19-01-2015 20:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

O, Lembasy!

Szukałam różnych przepisów na lembasy, takich, które najbardziej mogłyby oddać ich naturę. Do tej pory spotkałam się z trzema i wszystkie już wypróbowałam. Jaki ciekawostka, zwierzę się z efektów.
Przepis nr 1 - jest bardzo ciekawy, ale lembasy starzeją się po kilku dniach. Więc nie może odpowiadać oryginałowi, nawet, jeżeli w 1 dzień może i smakuje analogicznie Język Dodaje się mleka i miodu, co daje jasne i miękkie chlebki, które ładnie wyglądają, ale jak mówiłam, po kilku dniach kamienieją.

Przepis nr 2 - odpada, bo lembasów się nie piecze, tylko smaży jak racuchy. Więc jest niekanoniczny, jak mniemam, chociaż rezultat jest b. smaczny i trwały.

Przepis nr 3 - moje najciekawsze odkrycie, i śmiem mniemać, że potencjalnie najbardziej zbliżone do oryginału. Składniki są dość nietypowe: mąka orzechowa (lub mielone migdały), mąka owsiana, a także zioła -tymianek i suszony kwiat czarnego bzu. Rezultat to suche jasne ciastka (suchary może nie, ale powiedzmy, że coś w tym guście), które pewnie najbardziej lembasy swoją istotą przypominają, o ziołowym posmaku, niezbyt słodkie, choć dodaje się trochę miodu. Ciekawe i godne polecenia, i przypuszczalnie najtrwalsze, jeżeli je zapuszkować - jak to bywa z kruchymi produktami. Przepis dla zainteresowanych zamieszczam w załączniku.

_________________
All we have to decide is what to do with the time that is given to us.
J. R. R. Tolkien, The Fellowship of the Ring
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2

Temat: Lembasy (Strona 2 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.