Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wszystkie drogi są teraz zakrzywione." Dunedainowie, Silmarillion


Temat: Lembasy (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Thoronnil
Orzeł Manwego


Dołączył(a): 21 Gru 2002
Wpisy: 333
Skąd: gniazdo w zadymionym krakowie


Wysłany: 08-01-2003 18:24    Temat wpisu: Lembasy Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

eheheh, bede pierwszy Śmiech hurra !! Uśmiech hm, tylko jakis temat by sie przydal.......... wiem Uśmiech. podobno w "historii...." znajduje sie przepis na produkcje lembasa? czy ktos moglby go tu przepisac?

ps. elfy - wielkie dzieki. zawsze pociagala mnie wiedza z tej ksiazki, mimo ze nie bylo mi dane jej kupic - w polsce to chyba wyczyn....

_________________
"Nie pamiętam dokładnie, czy w 1974 czy 75 roku przeczytałem po raz pierwszy 'Władcę Pierścieni'". Nic nowego.


Ostatnio zmieniony przez Thoronnil dnia 08-01-2003 21:27, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
 
 
elfy
Administrator


Dołączył(a): 20 Wrz 2001
Wpisy: 1145
Skąd: 010101


Wysłany: 09-01-2003 01:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Z eseju Nifrodel o elfach
Nifrodel w swoim eseju napisał(a):

Lembasy- prowiant Elfów, były smaczne i pożywne, szczególnie jeśli mieszano je z inną żywnością. Miały wygląd jasnobrązowych placków, w środku białych jak śmietana. Jeśli przechowywano je owinięte w liście, długo zachowywały świeżość.

Pierwszy raz otrzymali je od Valarów, na początku dni, podczas Wielkiej Wędrówki. Były one sporządzone z pewnego rodzaju kukurydzy, którą Yavanna przyniosła z pól Amanu i parę podała dla nich, przez ręce Oromego, aby wspomagać Eldarów podczas długiego marszu. Ponieważ pochodziły z rąk Yavanny, Królowej, od tego czasu najwyższa z Elfich kobiet we wszystkich rodach, dużych i małych, przechowywała i darowywała lembasy. Nazywano ją massánie lub besain- Pani lub Dawczyni chleba. Przygotowywanie pożywienia natomiast wśród Elfów, było zadaniem i przyjemnością mężczyzn.

Ziarna zasiewano o każdej porze roku i chroniono przed mrozem. Wcześnie kiełkowało i szybko rosło, jednak rośliny nie kwitły w zacienionym Śródziemiu i nie wytrzymywały wiatrów, wiejących z północy, w czasie, kiedy Morgoth tam mieszkał. Potrzebowały jednak bardzo niewiele światła słonecznego aby się rozwinąć i potrafiły wykorzystać całą intensywność jakiegokolwiek światła, które na nie padło. Eldarowie sadzili je na strzeżonych i słonecznych polanach. Wyrastały na wielkie, złociste kolby, które zrywano ręcznie, nie używając żadnych ostrych narzędzi. Całe wyciągano z ziemi i transportowano do miejsca, gdzie składowano ich zapasy. Żaden robak czy bestia Morgotha nie mogły dotknąć zboża i połyskującej słomy. Także ziemia uprawna była strzeżona i żadne zło Śródziemia nie mogło jej splugawić. Od kolby, do formy placka, nikt nie miał pozwolenia dotykania rośliny, oprócz tych Elfich kobiet, które nazywano Yavannildi (lub w sindarinie – Ironwin). Sztuka wyrobu lembasów, której nauczyli je Valarowie, była sekretem pośród Ivonwin, i tak pozostało. Lembasy, to sindarińska nazwa, pochodząca ze starszej formy- lenn-mbass ‘chleb podróżny’ . W quenya, częściej nazywano je coimas czyli ‘chleb życia’.


Z tego co wiem to w tym fragmencie opierała się między innymi na informacjach z tomu HoMe "The Peoples of Middle-earth" rozdział "Of Lembas"

_________________
"Sprawiedliwość jest dobra i nie pragnie dalszego zła, lecz może sprawić, że zło już uczynione działa nadal i nie powstrzyma go przed wydaniem owocu smutku"
Manwë
Powrót do góry
 
 
Beorn
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 07 Lut 2003
Wpisy: 19
Skąd: Sosnowiec


Wysłany: 15-07-2003 18:18    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zauważyłem że w Silmarillionie jest powiedziane że Lembasy miały właściwości lecznicze. Dokładnego cytatu nie pamiętam, ale było to w scenie z na pół żywym Berenem.
W WP nie jest nic wspomniane, aby Lembasy miały moc leczenia.
Być może elfy zapomniały pradawną recepturę wyrobu takich "antybiotykowych" lembasów ?
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2724
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 15-07-2003 18:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Beorn napisał(a):
Zauważyłem że w Silmarillionie jest powiedziane że Lembasy miały właściwości lecznicze. Dokładnego cytatu nie pamiętam, ale było to w scenie z na pół żywym Berenem.
W WP nie jest nic wspomniane, aby Lembasy miały moc leczenia.
Być może elfy zapomniały pradawną recepturę wyrobu takich "antybiotykowych" lembasów ?


Hm Tiaaaa , być może lembasy nigdy nie miały właściwości antybiotyków, ale po prostu jak wszystkie rośliny wyrabiane przez Elfów były smaczniejsze i miały lepsze wartości odżywcze? Uśmiech

Pamiętasz jak opisywał pożywienie Elfów Pippin i Sam?

J.R.R. Tolkien napisał(a):

Pippin nie mógł sobie później przypomnieć, co wówczas jadł i pił, bo tak go oczarował blask bijący od twarzy elfów i piękna różnorodna melodia ich głosów, że przeżył tę noc, jakby śniąc na jawie. Pamiętał jednak chleb, który smakował mu lepiej, niż mogłaby smakować umierającemu z głodu najbielsza bułka, i jagody słodkie jak leśne poziomki, a dorodniejsze niż wszelkie owoce wypielęgnowane w ogrodach; wychylił do dna puchar aromatycznego napoju, świeżego jak źródlana woda, a złocistego jak letnie popołudnie.
Sam nigdy potem nie zdołał w słowach wyrazić ani bodaj uświadomić sobie jasno, co czuł i myślał tej nocy, chociaż zachował ją w pamięci wśród najdonioślejszych wydarzeń swojego życia. Najbliższy był wyrażeniu swoich uczuć, gdy mówił: „Ano, proszę pana, gdybym umiał wychodować takie jabłka, byłbym pierwszym ogrodnikiem na świecie.


Chyba raczej nie zapomniały Elfik . Elfy odznaczały się najlepszą pamięcią wśród Ludów Śródziemia. Były wszak nieśmiertelne robienie pieknych oczek a tradycja wyrobu lembasów nie była podtrzymywana tylko przez jedną osobe, ale co najmniej kilka przynajmniej od czasów Melian. (Silmarillion)
Nio i pewnie recepturę mieli dodatkowo zapisaną mam pomysł!!!

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
misiek235
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 14 Lip 2003
Wpisy: 12
Skąd: czat :))


Wysłany: 15-07-2003 19:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lembasy....skoro już o magicznych posiłkach mowa, uważam że Tolkien w tym względzie wzorował się na celtyckich mitach, np. o synach Tuireanna[z góry przepraszam za ewentualną niepoprawną pisownię, robię to z pamięci] którzy w swych przygodach mieli okazję spróbować pewnych magicznych jabłek, które poza tym że leczyły wojownika z każdej rany, [co w tej dyskusji akurat nas niezbyt intersuje] to każdy jedzący te jabłka był nasycony na długi czas i 'jaki chciał poczuć smak, tak smakowało mu to jabłko'. Dodam, że owe jabłuszka nie były jedyne, bowiem takich magicznych zarówno owoców, jak i napojów były setki.
_________________
Hail unto Thee, o Love Almighty!!!
Powrót do góry
 
 
Thuringwethil
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 19 Lut 2010
Wpisy: 164
Skąd: Taur-nu-fuin


Wysłany: 24-03-2010 14:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lembasy. Wiem, robiło się je ze zboża, które rosło w Valinorze i chyba z czegoś jeszcze...? Wody? Jakby robiło się je z samej mąki i wody, to wyszedlby "chleb-opłatek", a o ile wiem to wcale opłatek nie był. Jakieś przyprawy? Jakieś coś jeszcze Z przymrużeniem oka ?
Bo jakby mi ktoś podał przepis w proporcjach (nawet nie wypróbowany wieeeeeeeeeelgachny uśmiech ) tobym zrobiła... i chociaż zboża z Valinoru nigdy nigdzie nie znajdę, to powiedzmy, że jako produktu zastępczego moglabym użyć mąki Język .
Powrót do góry
 
 
Meril Turingi
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Cze 2009
Wpisy: 95



Wysłany: 16-05-2010 13:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W historii Turina z "NO" mamy fragment dotyczący planów Mima, który ma nadzieję na wyłudzenie lembasów od Belega, wierząc, że dzięki nim odzyskałby młodość.W takim kontekście pożywienie elfów kojarzy mi się ze swoistą mityczną ambrozją! Uśmiech
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 585



Wysłany: 04-01-2015 09:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

elfy napisał(a) (zobacz wpis):
Z eseju Nifrodel o elfach
Nifrodel w swoim eseju napisał(a):

Lembasy- prowiant Elfów, były smaczne i pożywne, szczególnie jeśli mieszano je z inną żywnością. Miały wygląd jasnobrązowych placków, w środku białych jak śmietana. Jeśli przechowywano je owinięte w liście, długo zachowywały świeżość.

Pierwszy raz otrzymali je od Valarów, na początku dni, podczas Wielkiej Wędrówki. Były one sporządzone z pewnego rodzaju kukurydzy, którą Yavanna przyniosła z pól Amanu i parę podała dla nich, przez ręce Oromego, aby wspomagać Eldarów podczas długiego marszu. Ponieważ pochodziły z rąk Yavanny, Królowej, od tego czasu najwyższa z Elfich kobiet we wszystkich rodach, dużych i małych, przechowywała i darowywała lembasy. Nazywano ją massánie lub besain- Pani lub Dawczyni chleba. Przygotowywanie pożywienia natomiast wśród Elfów, było zadaniem i przyjemnością mężczyzn.

Ziarna zasiewano o każdej porze roku i chroniono przed mrozem. Wcześnie kiełkowało i szybko rosło, jednak rośliny nie kwitły w zacienionym Śródziemiu i nie wytrzymywały wiatrów, wiejących z północy, w czasie, kiedy Morgoth tam mieszkał. Potrzebowały jednak bardzo niewiele światła słonecznego aby się rozwinąć i potrafiły wykorzystać całą intensywność jakiegokolwiek światła, które na nie padło. Eldarowie sadzili je na strzeżonych i słonecznych polanach. Wyrastały na wielkie, złociste kolby, które zrywano ręcznie, nie używając żadnych ostrych narzędzi. Całe wyciągano z ziemi i transportowano do miejsca, gdzie składowano ich zapasy. Żaden robak czy bestia Morgotha nie mogły dotknąć zboża i połyskującej słomy. Także ziemia uprawna była strzeżona i żadne zło Śródziemia nie mogło jej splugawić. Od kolby, do formy placka, nikt nie miał pozwolenia dotykania rośliny, oprócz tych Elfich kobiet, które nazywano Yavannildi (lub w sindarinie – Ironwin). Sztuka wyrobu lembasów, której nauczyli je Valarowie, była sekretem pośród Ivonwin, i tak pozostało. Lembasy, to sindarińska nazwa, pochodząca ze starszej formy- lenn-mbass ‘chleb podróżny’ . W quenya, częściej nazywano je coimas czyli ‘chleb życia’.


Z tego co wiem to w tym fragmencie opierała się między innymi na informacjach z tomu HoMe "The Peoples of Middle-earth" rozdział "Of Lembas"


Mam pytanie do tego wytłuszczonego fragmentu :
skoro tylko niektórym kobietom powierzono sekret wyrobu ( kto przekazał - bezpośrednio Valarowie - Yavanna?) to co się działo w przypadku śmierci takiej jedynej "znawczyni" w danym szczepie/ królestwie.
Wojen było dużo i dużo elfów ginęło, a ci tych najstarszych w miarę upływu lat ubywało w zastraszającym tempie.
Wraz ze śmiercią ginęła tez wiedza.
Mało tego, podczas wielkich bitew i wojen niedobitki elfów musiałyby brać ze sobą ziarno, by na nowym terenie mieć możliwość siania i zbierania.

Znam tylko jeden popisany przypadek, ze ktoś "wyższy" rangą/doświadczeniem przekazywał te wiedzę.
Otóż tak się stało w przypadku Meliany, która ten sekret przekazała Galadrieli.
I teraz dodajmy - Galadriela została królowa, więc sama nie mogła potem wyrabiać chleba a tylko sprawować nad nim pieczę, więc musiała komuś niższemu przekazać sekret.

Znalazłem też odniesienia do lembasów w Listach - niżej screeny z książki z google books:


Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.


Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Lembasy (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.