Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: Czy oprócz Hobbita i Sillmarilion są jeszcze jakieś Smoki? (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liquid
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 08 Gru 2002
Wpisy: 4
Skąd: Kraków


Wysłany: 01-01-2003 20:54    Temat wpisu: Czy oprócz Hobbita i Sillmarilion są jeszcze jakieś Smoki? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czy oprócz Hobbita i Sillmarilion są jeszcze jakieś wzmianki o smokach Strasznie szkoda że zabili Smouga w Hobbicie Spazmy fakt nie był dobry ale jak bardziej ciekawy byłby WP gdyby jeszcze doszły smoki. Napewno wspierały by strone Saurona co nie poprawiło by sytułacji dzielnej dziewiątki Elfik
_________________
Elen síla lúmenn' omentielvo
Powrót do góry
 
 
dorti
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 25 Wrz 2002
Wpisy: 22
Skąd: (W)Inowrocław


Wysłany: 01-01-2003 21:06    Temat wpisu: smoki Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W Niedokończonych Opowieściach jest troche szerzej niż w S opisana śmierć Glaurunga
_________________
Otrzyj łzy
i mokrymi uśmiechnij się oczyma,
codziennie przecież coś witasz,
coś pięknego się zaczyna.
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 02-01-2003 07:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

I "Rudy Dzil i jego pies" Elfik , choc to juz nie jest historia ze Srodziemia;)
_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Thoronnil
Orzeł Manwego


Dołączył(a): 21 Gru 2002
Wpisy: 333
Skąd: gniazdo w zadymionym krakowie


Wysłany: 02-01-2003 15:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

nie wiem czy chodzi ci o imiona, czy o jakies innne wzmianki, ale jesli o imiona to w S i NO mamy jeszcze wzmianke o Ankalagonie Czarnym i Scathu (Scatcie nie wiem jak ise to pisze Uśmiech )
_________________
"Nie pamiętam dokładnie, czy w 1974 czy 75 roku przeczytałem po raz pierwszy 'Władcę Pierścieni'". Nic nowego.
Powrót do góry
 
 
Vainamoinen
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 29 Lip 2002
Wpisy: 456



Wysłany: 04-01-2003 19:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W Parma Enderion Martinez pisze:
Michael Martinez napisał(a):
Tolkien wspomina o pięciu smokach w swoich opowieściach, nazywając cztery: Glaurung, Ojciec Smoków; Ankalagon Czarny; Skat; Smaug i pełzający smok który zabił Daina I i jego syna Frora z Linii Durina. Oczywiście były i inne smoki, ale wiemy tylko że żyły i walczyły w czasie Wojny Gniewu, i nękały krasnoludy od czasu do czasu.
W rzeczy samej, smoki z północy "rozmnożyły się, i wszczęły wojnę z krasnoludami, i złupiły ich skarbce." Można by dojść do odczucia że za tymi ruchami smoków krył się jakiś cel, a możliwe że w tym czasie (2035-2589 Trzeciej Ery) Pierścienie Mocy należące do krasnoludów zostały strawione przez smoki, albo odzyskane przez Saurona.


IMHO niezwykle ciekawy jest akapit z The Book of Lost Tales:
Tolkien (Fall of Gondolin napisał(a):
And now came the Monsters across the valley and the white towers of Gondolin reddened before them; but the stoutest were in dread seeing those dragons of fire and those serpents of bronze and iron that fare already about the hill of the city; and they shot unavailing arrows at them.


W bestiariuszu do MERPa wyróżnione zostały różne gatunki smoków, ale jest to w większości fan-fiction:
MERP napisał(a):
SMOK JASKINIOWY
Prawdziwe smoki jaskiniowe przypominają mniejsze smoki zimne. Nie posiada skrzydeł, nie dysponują także możliwością zionięcia. Gady te, podczas polowań w okolicy górskich pieczar, muszą polegać jedynie na swoich krótkich, potężnych łapach i muskularnych ciałach. Są kłótliwe i niezwykle przywiązane do swoich terenów łowieckich.
Zamieszkują jaskinie i kratery wulkanów. Prawdziwe smoki niezwykle je przerażają, choć będą temu zaciekle przeczyć, posuwają się do twierdzeń o własnej zażyłości z którymkolwiek z zamieszkujących w najbliższej okolicy prawdziwych wielkich smoków.
Wprawdzie są w stanie posługiwać się mową, ale wedle wielkosmoczych standardów uchodzą za raczej głupawe: wolą na przykład wypolerowane szkiełka od drogocennych kamieni, ponieważ szkło tak pięknie się świeci. Są niesamowitymi kłamcami, kłamią więc na każdy temat i na każdym kroku.

SMOK ZIMNY
Prawdziwe zimne smoki to potężne opancerzone stwory, których łuski są grubsze niż u innych smoków. Są zwinne, choć nie mają szydeł, posiadają mocne kończyny i długie, twarde jak stal pazury. Kły zimnego smoka potrafią skruszyć przeciwnika w pełnej zbroi, a machnięciem swego biczowatego ogona może łatwo powalić mumakila. Rozmiłowane w walce, jeśli tylko spotkają przeciwnika, szybko ruszają do ataku. Zimne smoki chętnie polują, ale walka jest ich prawdziwą miłością.
Większość zimnych smoków żyje w klimatach chłodnych lub mroźnych, wolą bowiem pustkowia i wysokie góry od okolic bardziej umiarkowanych. Jak by nie było, wyhodowano je w absolutnym mrozie Najdalszej Północy. Są więc wytrzymałe, silne, odporne na lodowatą pogodę i zdolne wywęszyć ofiarę na dziesięć mil. Ich ubarwienie odzwierciedla ich śnieżny rodowód choć różnią się kolorami. W większości są szarobiałe lub całkiem białe. Starsze, bardziej potężne zimne smoki, są jednak często czarne, brązowe lub nawet czerwone.
Potwory takie jak smoki, samodzielnie nieczęsto wpadają na pomysł, żeby się rozmnożyć. Zwykle jest to jakaś zewnętrzna przyczyna, która skłania je do podjęcia się tak nudnego zajęcia. Nawet kiedy wydają potomstwo, to jest ono zazwyczaj w dziwny sposób mniej przerażające niż rodzice. Tak więc smoki, zgodnie z zamysłem Eru, są skazane na zagładę. Związek smoka ognistego i zimnego owocuje zazwyczaj smokiem zimnym. To jest przyczyna ich rozpowszechnienia wśród wielkich gadów.

SMOK LODOWY
Smoki lodowe przypominają białe smoki zimne i są często mylone z krewniakami. W odróżnieniu jednak od prawdziwych smoków zimnych, stwory te pożywienia szukają często w środowisku wodnym i należą do najlepszych pływaków Endoru. Smoki lodowe potrafią również wchłaniać wodę i lód, a następnie wypluwać tę mieszaninę, uzyskując tym samym "fałszywe zionięcie".
Chociaż mają wiele wspólnych cech z innymi zimnymi smokami, smoki lodowe mieszkają wyłącznie w rozpadlinach lub jaskiniach z lodu, większość swego życia spędzają też na lodowcach i lodospadach. Potrafią doskonale, jak na nartach, ślizgać się po lodzie na swoich potężnych, płaskich tylnych pazurach.

SMOK LĄDOWY
Smoki lądowe są bezskrzydłymi jaszczurami. Mniejsze niż smoki zimne określane są jako mniejsze smoki, należą jednak do najbardziej pospolitych rodzajów smoków. Znane są ze zwinności i zdolności do wspinaczki. Łatwo je przestraszyć i rozgniewać. Smoki lądowe szybko się rozmnażają i stanowiły główną smoczą siłę w armiach Morgotha.
Są jednocześnie najsłabszym ze smoczych rodów i najwięcej ich zginęło w czasie Wojny Gniewu. Garstka która przetrwała ten armagedon, rozproszyła się w dziczy i osiadła w całym Endorze. Żadna z części kontynentu nie uniknęła ich niszczycielskiej furii, poza rejonami pustynnymi. Zaczęły się znowu rozmnażać po roku 1050 Drugiej Ery, ale ze względu na ich umiarkowane rozmiary, niewiele przeżyło poza trzecie tysiąclecie Drugiej Ery.

SKRZYDLATE ZIMNE SMOKI
Uskrzydlone zimne smoki są, podobnie jak smoki ogniste, potomkami prawdziwych zimnych smoków. Charakterem przypominają swoich przodków, są jednak bardziej smukłe i poruszają się z większym wdziękiem. Co najważniejsze, na wydłużonych palcach ich przednich łap rozpięte są wielkie błony, dzięki którym potrafią utrzymać się w powietrzu.

SMOKI OGNISTE
Smoki ogniste przybierają różne kształty, ale większość to stwory smukłe i zwinne. Niewiele z nich posiada budowę i siłę smoków zimnych. Część chodzi po ziemi, inne posiadają skrzydła. Wszystkie są słabymi pływakami.
Władają ognistym oddechem i morderczym zestawem magicznych zaklęć. Jak wszystkie smoki, również ogniste potrafią zdominować inne stworzenia przy pomocy swych oczu i głosu. Potrafią również tak układać skrzydła, żeby sprawić wrażenie większych, bardziej imponujących i straszniejszych, albo po prostu dla odwrócenia uwagi ofiary. Bystry wzrok pozwala im działać niemal w każdych warunkach. Również nieprawdopodobna pamięć ułatwia im pilnowanie swoich skarbów.

SMOKI BAGIENNE
Smoki bagienne są niewielkimi smokami ognistymi, podobnymi do swoich większych protoplastów przynajmniej pod tym względem, że również posiadają zdolność wydychania łatwo palnych gazów. Ponieważ jednak są mieszkańcami bagien, rzadko zdarz im się zapalić swój oddech. Gaz, którym zioną, nawet bez zapłonu jest niezwykle trujący i działa jak rozcieńczona smocza krew. Przenikliwa trucizna zabija, może nieco wolniej niż ogień, ale truciznę ofiara zabiera z sobą nawet, gdy ma nadzieję, że uszła cało przed smokiem.

SMOK DESZCZOWY
Smoki deszczowe są prawdziwymi krewniakami smoków wodnych. Można je spotkać w morzach, przede wszystkim jednak zasiedlają jaskinie i pieczary położone głęboko pod Endorem. Są mniej wyspecjalizowane niż smoki wodne, spędzają bowiem sporo czasu na płyciznach i z pewnym trudem potrafią poruszać się po suchym lądzie.
Wszystkie smoki deszczowe zasiedlają wody słodkie, jeziora i ustronne, głębsze rzeki. Większość z nich buduje legowiska w podwodnych jaskiniach, choć znane są przypadki gniazd z powalonych drzew, skał i innych naturalnych odpadów. Są ciemnobłękitne lub czarne, mają cztery długie, pazurami zakończone płetwy, a w ich wielkich paszczach, jak przystało na smoki, połyskują wspaniałe kły i cztery rzędy dziesięciocentymetrowych zębisk.

SMOKI WODNE
Smoki wodne zwane są morskimi wężami. Istnieją zarówno słodkowodne, jaki i morskie odmiany tych przerażających potworów, można je spotkać wszędzie, gdzie woda jest ciemna i głęboka. Większość z nich ma barwę ciemnego błękitu lub morskiej zieleni, co utrudnia ich dostrzeżenie, szczególnie po zmroku. Boją się jasnego światła, więc rzadko zapuszczają się na płycizny, zwłaszcza w dzień. Większe ognisko czy płonące pochodnie mogą zmusić wodnego smoka do ucieczki.
Wszystkie wodne smoki są zręcznymi pływakami, pływają z prędkością dwudziestu węzłów. Poruszają się niezwykle cicho i są wstanie przeciskać się przez niewielkie szczeliny w jaskiniach i między rafami. Przy pomocy swoich echolokacyjnych zmysłów wykrywają zdobycz w każdą pogodę i w najmniej sprzyjających miejscach. Atakują błyskawicznie i niezwykle precyzyjnie. Ulubioną formą ataku smoka wodnego jest ogłuszenie ofiary strumieniem wypluwanej wody. Jeśli to nie poskutkuje, potwór zaatakuje paszczą, uzbrojoną w dziesięciocentymetrowe kły. Zdobycz jest połykana w całości lub rozszarpywana zębami.
Większe stworzenia, które stawiają czynny opór wodnemu smokowi, mogą też być ogłuszone uderzeniem jego ogromnego łba lub smagane niezwykle długim ogonem. Szczególnie długi ogon wodnego smoka jest stworzony do pętania ofiar w wężowym uścisku. Znane są przypadki, że największe potwory potrafiły pochwycić i zatopić niewielki okręt.
Poza lękiem przed ogonem, słabością wodnych smoków jest to, że wpadają w panikę, kiedy zostanie ograniczona ich echolokacyjna zdolność penetracji otoczenia. Może to nastąpić przy częściowym nawet ogłuszeniu. Zdezorientowana bestia najczęściej po prostu zmyka z pola walki.
Powrót do góry
 
 
Elring
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 18 Gru 2004
Wpisy: 284
Skąd: Z daleka, nie wiem, z piekła czyli z raju


Wysłany: 28-10-2005 17:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Odświeżam bardzo stary temat, bo muszę się pochwalić, że całkiem przypadkiem znalazłam - chyba - jeszcze jednego smoka Śmiech
Mianowicie, przeglądając "Etymologie" (jest to część V tomu "HoMe" - swego rodzaju słownik etymologiczny języków elfickich), pod rdzeniem GOS-, GOTH- odkryłam takie hasło (s. 359):

Cytat:
Gostir 'dread glance', dragonname

czyli "Gostir 'przerażające spojrzenie', imię smoka".

Ta sama forma jest podana pod rdzeniem THE- (s.392), ale tam Tolkien dodał jeszcze inną, podobno starszą postać - Gorsthir.
Trudno orzec, czy to imię zupełnie innego smoka, czy też przydomek już znanego (pasowałby świetnie do Glaurunga)... ale podaję, bo komuś może się przydać.
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2724
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 31-10-2005 11:09    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dzięki Elring chwała wam, chylę czoła, dzięki Bardzo ciekawa informacja Uśmiech

A propos smoków, bardzo ciekawy tekst autorstwa Neratina znajduje się na stronie tolkien.art.pl
( http://www.tolkien.art.pl/merp/konkurs/smoki.htm ). Jest to praca, która zajęła 3 miejsce w konkursie, który odbył się AFAIR w 2001 roku Uśmiech

Neratin, w pracy konkursowej na http://www.tolkien.art.pl/merp/konkurs/smoki.htm napisał(a):


Smoki w Śródziemiu

Historia

"A dragon is no idle fancy."
- J.R.R. Tolkien, "Beowulf: the Monsters and the Critics"

Smoki to jedne z najpotężniejszych i najniebezpieczniejszych istot żyjących w Śródziemiu. Wyhodowane w Pierwszej Erze przez Morgotha, wielokrotnie udowadniały swoją siłę i użyteczność, niszcząc całe armie, pustosząc miasta, siejąc chaos i zniszczenie wśród Wolnych Plemion.
Geneza tej rasy kryje się w czeluściach Angbandu. Wydaje się, że pierwsze smoki - z których najbardziej znany jest Glaurung - były po prostu "opętanymi" przez złe duchy wielkimi gadami. Duchy te miały naturę pokrewną Valaraukar, demonom ognia, i tylko im ustępowały potęgą. Potomkowie Ojca Smoków były już jednak "zwykłymi", inteligentnymi bestiami. Opowiści mówią też o "mechanicznych" smokach-wężach, skonstruowanych w kuźniach Melkora przez biegłych kowali. Czarnoksiężnicy zaklęli w ich sercach bezlitosne demony, zbrojmistrze dali im brązowe i miedziane pancerze, a ożywiał je ogień Udunu. Między innymi takie właśnie smoki, pod wodzą Gothmoga, wzięły udział w oblężeniu Gondolinu.
Największym gadem w historii Ardy był osławiony Ancalagon Czarny, Pędzące Szczęki, który wraz z pobratymcami miał zmienić losy Wielkiej Bitwy. Był tak ogromny, że nawet Valarowie cofnęli się pod jego atakiem, a gdy spadał z nieba- pokonany przez Eärendila- zdruzgotał iglice Thangorodrimu.
Klęska Morgotha przyniosła także zagładę prawie całemu plemieniu smoków. Wydawało się, że zniknęły one raz na zawsze z krain Śródziemia, gdy zło zostało pokonane i wyrzucone w Pustkę. Niestety, gady przetrwały. Przez kolejne stulecia nie wychodziły na światło słońca, uśpione, czekając na lepsze czasy. Nadeszły one wraz z powrotem Cienia, jak i z rozwojem królestw krasnoludzkich w Ered Mithrin. Na początku drugiego tysiąclecia z dalekiej północy przybyły Wielkie Smoki. Prawdopodobnie przetrwały na Zwiędłych Wrzosowiskach, będących swoistą enklawą dla wszelakich złych istot, które w owym czasie stawały się coraz bardziej aktywne. Legendy Rohirrimów mówią o Skacie, nękającym budowany dopiero Framsburg- stolicę kraju Eothedów. Fram, pokonując smoka wstrzymał ekspansje złych gadów, przynajmniej na pięć wieków. Wtedy bowiem smoki znowu pojawiły się w Górach Szarych i przez kolejne lata stały się prawdziwą plagą, szczególnie dla krasnoludzkich górników. Król Dain I ginie, inni zmuszeni są do porzucenia swoich siedzib. Dwieście lat później zaatakował ostatni z wielkich gadów Śródziemia, Smaug Złoty. Zamordował lub wypędził mieszkańców Królestwa pod Górą, zniszczył położone nieopodal bogate miasto Dale, porywając młode dziewczęta i zabijając wielu mężnych wojowników. Jego śmierć z ręki Barda Łucznika zapewniła pokój mieszkańcom Ereboru na wiele lat.
Gdy trwała Wojna o Pierścień, wielu mędrców obawiało się wykorzystania przez Saurona smoczego ognia w walce z Wolnymi Plemionami. To, że tego nie uczynił, jednoznacznie wskazuje, jak rzadkie stały się smoki pod koniec Trzeciej Ery. I tak miało już zostać po dziś dzień.
Przepowiednie mówią jednak, że smoki powrócą, by walczyć po stronie Melkora w Dagor Dagorath, Bitwie Bitew. Ale kiedy to nastąpi wie tylko jeden Eru.

Rodzaje smoków

"Oto leży tu olbrzymi, czerwonozłocisty smok, pogrążony w głębokim śnie; z paszczy i nozdrzy dobywa się pomruk i kłęby dymu, lecz podczas snu potwora ogień ledwie się tli w jego wnętrznościach."
- J.R.R. Tolkien, "Hobbit, czyli tam i z powrotem" (H 166)

Smoki różnią się dość poważnie pomiędzy sobą, noszą też wiele imion w językach elfów, ludzi i krasnoludów: Fenumë, Amlug, Angulókë, Worm- to tylko kilka z nich... poniżej przedstawiono ich najpopularniejszą klasyfikację.

Najmniejszą mocą rozporządzaja zimne smoki. Mają one naturę podobną wężom i jaszczurom, ale w przeciwieństwie do zwykłych gadów świetnie sobie radzą w surowym klimacie Pustkowia Północnego- pozostałości po lodowcach Dor Daidelos. W przeszłości, czasami przekraczały granicę wytyczoną przez łańcuch Ered Engrin/ Ered Mithrin, chociaż w cieplejszych regionach Śródziemia ciągle zasiedlały regiony wysokogórskie. Wiele z nich ma skrzydła, dzięki czemu potrafiły się poruszać z ogromną prędkością- rzecz nie bez znaczenia dla drapieżników, jakimi były i są te stworzenia. Nielatające smoki zimne są znacznie większe i cięższe. Ich główną broń stanowią ostre jak sztylety zęby, zakrzywione pazury oraz długi ogon, giętki i mocarny jednocześnie, używany przez smoki niczym ogromny bicz. O tym, jak niebezpieczne są nawet te najpośledniejsze z rodu smoczego gady, niech świadczy fakt, że to właśnie żyjące w Górach Szarych zimne smoki doprowadziły do upadku wielu krasnoludzkich królestw, a jeden z nich uśmiercił Daina I.
Ale jeszcze potężniejsze są smoki ogniste, Urulóki. Były one prawdopodobnie pierwszymi, jakie powołał do życia Morgoth. Nie tak zwinne i szybkie jak mniejsze smoki, jednak ich siła jest ogromna. Ciężki, pokryty zachodzącymi na siebie łuskami tułów Urolókion opiera się na muskularnych łapach, opatrzonych żelaznymi szponami. Płonący w ich wnętrznościach ogień stanowił źródło życiowej energii smoków ognistych, a gdy przygasał, malała także moc smoka.
Smocze płomienie potrafiły stopić żelazo, a nawet- według słów Gandalfa- strawić Pierścienie Władzy (choć nie Pierścień Rządzący). Rzadko jednak stanowiły broń, ich użyteczność opierała się głównie na efekcie psychologicznym- po podpaleniu miasta czy wsi łatwiej było atakować bezradnych mieszkańców.
Potomków Ancalagona, latające smoki ogniste nazywano Rámalóki. Mimo że prawie wszystkie zginęły w Wielkiej Bitwie, ich linia rodowa przetrwała. Smaug Złoty, największy smok Trzeciej Ery, był właśnie Rámalókë. Istoty te były efektem wielu wieków zbrodniczych eksperymentów Morgotha i łączyły w sobie cechy dwóch powyższych rodzajów smoków. Smukłe z kształtu i jednocześnie ogromnych rozmiarów, prawdopodobnie były mieszańcami, jednak z powodu braku jakichkolwiek wiarygodnych informacji na temat rozrodu smoków nie można tego stwierdzić z całą pewnością.

Tryb życia

"Smoki, jak wiadomo, kradną złoto i klejnoty ludziom, elfom i krasnoludom, gdziekolwiek się da; strzegą swoich łupów do ostatniego tchu (czyli na wieki, bo nie umierają, chyba że ktoś je zabije)."
- J.R.R. Tolkien, "Hobbit, czyli tam i z powrotem" (H 23)

Poniższe spostrzeżenia odnoszą się w większości do wszystkich rodzajów smoków, chyba że zaznaczono inaczej.

Nie jest jasne, jak rozmnażają się smoki. Krasnoludy, które z racji wieków obcowania z tymi istotami wiedzą o nich więcej niż ktokolwiek inny, twierdzą, że wykluwają się one z jaj. Wydaje się więc, że jak wiele innych złych stworzeń, "odmienionych" - jak powiedziałby Drzewiec - przez Nieprzyjaciela (np. pająków, trolli, orków czy wargów), smoki mnożą się w tradycyjny sposób.
Są nieśmiertelne- to znaczy nie umierają ze starości, choć można je zabić. Przynajmniej tak twierdzą krasnoludy... Na pewno są długowieczne, nawet według miary krasnoludów. Te znane z legend i przekazów historycznych żyły przynajmniej trzysta lat.

"Zabijam kogo chcę i gdzie chcę, a nikt nie śmie stawiać mi oporu. Pokonałem rycerzy dawnych czasów, dziś nie ma już takich wojowników na świecie. A przecież byłem wtedy młody i wątły. Teraz jestem stary i silny, silny, silny- wiedz o tym, złodzieju czający się w ciemnościach! Moja zbroja warta jest dziesięciu tarcz, zęby służą mi za miecze, pazury- za włócznie, cios mojego ogona to grom, skrzydła niosą huragan, a mój dech- śmierć!"
- J.R.R. Tolkien, "Hobbit, czyli tam i z powrotem" (H 175)

Pierwsze stulecie to ich młodość. Są jeszcze stosunkowo niewielkie i słabe, co nie oznacza że bezbronne- Glaurung w tym okresie spustoszył Ard-Galen, pokonany dopiero przez łuczników Fingona, a Smaug zaatakował Erebor, zabijając większość zamieszkujących Górę krasnoludów i wojowników z Dale.
Młode smoki okrywa jeszcze słabo opancerzona łuskami skóra, stąd ich wrażliwość na wraże ostrza. Jednak zapalczywością i okrucieństwem nadrabiają braki fizyczne, a agresywny tryb życia czyni je najniebezpieczniejszymi właśnie w okresie młodości. Wydaje się też, że z racji braku doświadczenia przedkładają brutalną przemoc nad subtelniejsze metody, przypisywane dorosłym osobnikom (patrz niżej). Opowieści o smokach pożerających dziewice (jak i wszystkie inne kobiety oraz mężczyzn) są prawdziwe - dojrzewające gady zwiększają ogromnie masę ciała, a miasta są doskonałym źródłem pokarmu.
Dojrzałe smoki prowadzą "ustabilizowany" tryb życia. Z reguły zdołały już napaść i zagarnąć bogaty skarbiec, te którym się to nie udało... cóż, z reguły kończyły na drugim, tym ostrym, końcu miecza. Starość spędzają więc dosłownie na górze złota, broniąc go przed złodziejami i smokobójcami. Ponieważ aktywność smoków w tym okresie jest bardzo ograniczona, nie potrzebują żadnego w zasadzie pokarmu. Przestają też rosnąć- najczęściej ich rozmiary osiągają do osiemdziesięciu stóp długości (z czego ogon może stanowić nawet połowę), a w kłębie mierzą do dziesięciu stóp. Te skrzydlate mają nietoperze skrzydła, o rozpiętości sięgającej dwóch trzecich długości ich ciała.
Stare smoki, z powodu wspomnianej wyżej cechy charakteru - a mianowicie chciwości - często nazywano Foalóki, strażnikami skarbca. Nie wiadomo, co się z nimi dzieje później, czy umierają, czy tylko zapadają w czujny letarg. Nie należy jednak zapominać, że obudzony - z takiego czy innego powodu - smok jest wściekły i głodny, a każda okazja do rozrywki (smoki mają dziwne, okrutne poczucie humoru) będzie przez niego wykorzystana. Nawet najbardziej krwiożercze bestie nudzą się czasami...

Wszystkie dorosłe smoki pokryte są pancerzem z żelaznych łusek, zapewniającym im doskonałą ochronę. Tylko ciężkie kransoludzkie topory są w stanie go przebić. Ale pancerna zbroja nie okrywa całego ciała gadów, delikatny brzuch jest bowiem odsłonięty, stąd słowa Turina, często powtarzane przez smokobójców: "Jedno wiem: jakkolwiek potężnie obrastałby twardszą od stali rogową powłoką, zawsze zachowa miękki brzuch węża. To jego słabe miejsce, właściwe pono wszystkim smokom." (NO 187) Sprytniejsze smoki zdawały sobie sprawę z wrażliwości tego słabego punktu obrony. Wiele z nich, po całych latach spędzonych na górze złota i klejnotów, wykształciło więc wtórny pancerz, słynną "diamentową kamizelkę". Mianowicie, w pokryte śluzem ciało wbijały się kamienie i drobinki kruszców, obrastając rogowatymi warstwami skóry i tworząc w konsekwencji tę jedyną w swoim rodzaju zbroję, wysoce odporną i zarazem drogocenną.
Skrzydlate smoki, jak już wspomniano, potrafią latać z wielkimi prędkościami. Sam podmuch wiatru wywołany ruchem błoniastych skrzydeł przewraca najsilniejszego nawet męża. Ale gady te, gdy chcą w powietrznym ataku uzyskać przewagę zaskoczenia, mogą także poruszać się w bardziej skryty sposób - wolno i bezszelestnie. Generalnie jednak smoki źle walczą w powietrzu, nie mogąc wykorzystać wtedy całej siły zębów i pazurów.

"Potem wpił w nią ślepia i narzucił jej swoją wolę, a Nienor zdało się, że słońce zbladło i wszystko wkoło poszarzało. Zaczął ogarniać ją wielki mrok, ciemna pustka, w której dziewczyna niczego już nie wiedziała, niczego nie słyszała, niczego nie pamiętała."
- J.R.R. Tolkien, "Niedokończone Opowieści Numenoru i Śródziemia" (NO 172)

Wszystkie smoki charakteryzuje złośliwa, drapieżna inteligencja. Potrafią wymyślać skomplikowane intrygi przeciwko swoim wrogom, posiadają umiejętności przywódcze, a same nie lubią podporządkowywać się nikomu - zwłaszcza po zniknięciu Wielkiego Nieprzyjaciela. Znane jest ich zamiłowanie do zagadek, czy pojedynków słownych - osaczania ofiary przez umiejętnie sączone kłamstwa. Osławione Smocze Zaklęcie, które przyprawiło o zgubę wielu bohaterów, jest najpotężniejszym przejawem przewrotnej mocy gadów. Nie jest jasne, czy jest to faktycznie magia, czy wpływ "charyzmatycznej" osobowości smoków. Spojrzenie smoka łamie wolę, wprowadzając ofiarę w hipnotyczny trans. Gdy przeciwnik nie daje się usidlić w ten sposób, gad wciąga go w rozmowę. Wykorzystuje każdą słabość ofiary, udając jednocześnie sprzymierzeńca. Udziela rad, wzmaga wątpliwości, sugeruje fakty... Każdy, któremu dane było rozmawiać ze smokiem i przeżyć, może potwierdzić występowanie tego osobliwego uczucia pomieszania i zamętu umysłowego, jakby nagle odsłoniła się przed nim nowa prawda, a rzeczy pokazały swoją drugą, mroczniejszą stronę: "Powiedz, dużo dostałeś? Nic? Tak, to do nich podobne. Oni tam pewnie kryją się tchórzliwie na górze, a na ciebie zwalili niebezpieczną robotę i kazali ci, korzystając z chwil mojego roztargnienia, porywać co się da, i przynosić sobie. Obiecali ci pewnie udział w zyskach? Nie wierz im! Dobrze będzie, jeśli w ogóle wyjdziesz z tej historii żywy" (H 173)
Smoki dysponują także wieloma innymi mocami. Ich płonące ślepia widzą lepiej od przysłowiowych orlich oczu, sięgając wzrokiem dalej niż elfy. Gdy są zaniepokojone, śpią z jednym okiem otwartym. Czujne uszy wychwycą najcichszy nawet szelest, podobnie doskonały jest ich węch. Smoki potrafią rozpoznać po zapachu każdą żywą istotę, którą kiedyś już spotkały. Ich oddech - a ogólniej mówiąc, zapach (choć właściwsze byłoby użycie słowa "smród") - powoduje mdłości i, u mniej odpornych, utratę przytomności.
Wyjątkowe są zdolności lingwistyczne smoków. Znają one wszystkie języki istot rozumnych, zwierząt i roślin. Podobno śmiałek, który zje serce lub język smoka, też posiądzie ten talent... jeśli przeżyje. Czarna krew gada jest bowiem silną trucizną, osoba pod jej wpływem zapada w podobny do śmierci sen bez marzeń, trwającą godziny a nawet całe dni śpiączkę, z której może się już nie obudzić.
Nawet gdy śmiałkowi uda się zabić smoka, czyha na niego śmiertelne niebezpieczeństwo. Smocza klątwa, jaką umierający gad może obciążyć imię swojego zabójcy, odmienia raz na zawsze jego los, sprowadzając nieszczęścia. Złoto Foalókëo też bywa przeklęte i trzeba wiele dobrej woli, by uniknąć kłopotów przy podziale łupów. Tym bardziej, że zwykle ten skarbiec jest efektem wielu lat grabieży i rości sobie do niego prawa mnóstwo osób, które bezpośrednio lub pośrednio ucierpiały od ataków smoka. O tym, czym zaś może skończyć się kłótnia o smocze złoto, niech świadczy przypadek Thorina Dębowej Tarczy lub Frama, króla Eothedów.

Smoki w MERP

"Smok nie jest przeciwnikiem bohatera - jest on dlań próbą, doświadczeniem, jakie go spotyka - tak jak choroba, tak jak śmierć."
- Halbarad Dunadan

Generalnie, smoki nie powinny występować zbyt często w trakcie sesji, a jako potwory do pokonania - nigdy. Są po prostu zbyt rzadkie, i zbyt potężne. No chyba że prowadzimy kampanię w Pierwszej Erze... W jakimkolwiek innym przypadku niech stanowią tylko tło: opowieść, jaką bohaterowie usłyszą od elfickiego pieśniarza; badany przez drużynę loch, noszący ślady niegdysiejszego zamieszkania przez potężnego lokatora; starożytny hełm, wyniesiony kiedyś ze smoczego skarbca... jeden z elementów budujący wiarygodność świata Śródziemia: legendę, która może okazać się jak najbardziej prawdziwa.

Notka końcowa

"Tak oto śnieg pada po ogniu, a nawet smoki nie unikną końca."
- J.R.R. Tolkien, "Hobbit, czyli tam i z powrotem" (H 227)

Pisząc ten tekst autor opierał się głównie na książkach JRRT, wszelkie inne teksty/ opracowania/ kompendia uważane były za apokryficzne i drugorzędne względem kanonicznych wersji dzieł Profesora. Używane skróty:
H Hobbit, Iskry 1988
S Silmarillion, Czytelnik 1985
ZO II Księga Zaginionych Opowieści tom 2, Amber 1996
NO I Niedokończone Opowieści tom 1, Amber 1996
NO III Niedokończone Opowieści tom 3, Amber 1995

Neratin Ceka


Jest to IMHO jedna z najlepszych polskich prac o smokach w dziełach Tolkiena Uśmiech

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Vilva
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Lip 2003
Wpisy: 191
Skąd: Irlandia


Wysłany: 31-10-2005 13:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

O ile dobrze pamiętam (czytałam to córce dość dawno), bodajże w "Łazikantym" był jeszcze smok, chyba księżycowy... Niestety nie pomnę jego imienia, ale to drobiazg dla wytrwałych badaczy - ktoś chcący na pewno się dokopie do tych danych.
_________________
Obrazki:)
I jeszcze więcej obrazkówUśmiech
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Czy oprócz Hobbita i Sillmarilion są jeszcze jakieś Smoki? (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.