Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


Temat: Roznica miedzy fantasy a realiami (Strona 1 z 4)

Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany wpisów lub pisania odpowiedzi    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizz
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 18 Lis 2001
Wpisy: 33
Skąd: Szuflandia


Wysłany: 09-01-2002 22:05    Temat wpisu: Roznica miedzy fantasy a realiami Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

prawdziwy start tematu: 21.11.2001 (data z 2002 r. spowodowana konwersją starych wpisów do nowego engine forum) - elfy
---------------------------------------------------------
Otoz chcialbym tu poruszyc temat (niektorym moze wydac sie glupi) na temat tego czym dla przecietnego czlowieka jest Elf Albo Krasnolud.JAk chyba kazdy zauwazyl w dzisiejszych czasach krasnoludy kojarza sie z krasnalami co pieka bulki albo buty naprawiaja.Natomiast Elfy to dal nich ludziki ze skrzdelkami albo jakeis lesne duszki.Przytocze przyklad "Naszych dzemow strzeze elf andros"toz to jest kompletny shit !!! I irytuje mnei to ze ludzie wlasnie maja takie skojarzenia lecz wiem ze nic na to niemoge poradzic.

_________________
Zwierzęta Są Lepsze Niż Ludzie...
Powrót do góry
 
 
Squall
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 15 Lis 2001
Wpisy: 7
Skąd: Warsiafka


Wysłany: 09-01-2002 22:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cóż. Szczerze powiedziawszy gdy otwierałem tego posta nie spodziewałem się ujrzeć napisu w stylu (coś tam, elf strzeże dżemu) To faktycznie jest totlane badziewie. Ale to wszystko zależy od mitologii. W niktórych elfy to małe duszki ze skrzydełkami (Tak jak to zostało napisane)a w innych to dumne, potężne i piękne istoty (Nie będę przytaczał skąd to jest Uśmiech ).

Przepraszam, że zmienię faktyczny temat tego postu (a może nie). Pisałem kiedyś (jak byłem w średniej szkole) wypracowanie na temat "RPG - fikcja czy rzeczywistość". Chciałbym się Was, Szanowni Grupowicze, zapytać, czy niezdażyło się Wam utorzsamić się z jakąś z fikcyjnych postaci (mi się zdażyło). Jest to niebezpieczne dla osób o słabych umysłach. Szczególnie granie (mówię o RPG) na przysłowiowej granicy między fikcją a rzeczywistością. Jest to cudowne uczucie móc czuć postać całą swoją duszą i sercem, jednakże strasznie złudne i niebezpieczne.
Może jestem dziwny, ale jak to mówią:
"Każda wędrówka musi się zacząć od tego jednego, pierwszego kroku..."

_________________
-----------------------------
Paweł "Squall" Radomski
Powrót do góry
 
 
Drizz
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 18 Lis 2001
Wpisy: 33
Skąd: Szuflandia


Wysłany: 09-01-2002 22:09    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Hohhoho tak to taki zwodnicza nazwa tematu Uśmiech
A teraz drugie niewiem czy ogladaliscie film "Zagrajmy w lochy i potowry" gdzie wlasnie glowny bohater przestal odrozniac zabawe w RPG od rzeczywistosci i biegal po miscie mowiac ze jest mnichem i ma misje do boga itd. I wladnie przez takie ekscentryczne przypadki gdy ktos sobie ubzdura ze jest mitycznym wojownikeim i wyskakuje z nozem na ulice straszac ludzi.Przez to RPG uwaza sie zla oglnie ZLE , sztanskie itp.

_________________
Zwierzęta Są Lepsze Niż Ludzie...
Powrót do góry
 
 
Monisia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 349



Wysłany: 09-01-2002 22:09    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

squallu kochany, nie, nie jestes dziwny. a jezeli jestes, to jest nas dwoje Uśmiech
bo mi tez sie zdarzalo utozsamiac z postacia o ktorej czytalam. kiedy czytalam o fingolfinie, razem z nim odbywalam jego szalencza jazde, razem z nim wyzywalam morgotha do walki, razem z nim wyciagnelam miecz i uderzylam na wroga, razem z nim zadawalam rany i sama je otrzymywalam, razem z nim umarlam....
gdy czytalam o wedrowce froda przez mordor, razem z nim zlitowalam sie nad smeagolem, razem z nim uginalam sie pod ciezarem pierscienia, walczylam z orkami, uciekalam przed nimi, razem z nim dotarlam do szczytu orodruiny...
gdy czytalam 'prawo miecza' mercedes lackey, razem z glowna bohaterka przechodzilam szkolenie, razem z nia uczylam sie walczyc mieczem, tropic zwierzyne w lesie, uczylam sie razem z nia taktyki wojennej i polityki, razem z nia uczylam sie, jak zapanowac nad moca telepati...
to jest uczucie, ktore zdarza mi sie przezywac wiele razy, ale ktore za kazdym razem mnie zaskakuje, zadziwia, napelnia dziwna rozkosza, smutkiem, niepokojem, radoscia, szczesciem, gniewem, wszystkim po trochu. to uczucie, ktore choc wielokrotnie do mnie wraca, pozostaje unikalne i niepowtarzalne. to uczucie, ktorego raz zaznawszy, nigdy nie zapomne...

ja na stale nie gralam w RPG. bralam udzial w zaledwie paru luznych sesjach. ale niedawno otrzymalam zaproszenie do wziecia udzialu w krysztalach czasu, a nasz mg twierdzi, ze zapowiada sie na "caloroczna kampanie" (cytat).
Powrót do góry
 
 
Drops
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 09 Lis 2001
Wpisy: 184
Skąd: Bielsko


Wysłany: 09-01-2002 22:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Hohhoho tak to taki zwodnicza nazwa tematu Uśmiech
A teraz drugie niewiem czy ogladaliscie film "Zagrajmy w lochy i potowry" gdzie wlasnie glowny bohater przestal odrozniac zabawe w RPG od rzeczywistosci i biegal po miscie mowiac ze jest mnichem i ma misje do boga itd. I wladnie przez takie ekscentryczne przypadki gdy ktos sobie ubzdura ze jest mitycznym wojownikeim i wyskakuje z nozem na ulice straszac ludzi.Przez to RPG uwaza sie zla oglnie ZLE , sztanskie itp.

I to jest moim zdaniem DUŻY problem, nienie śmiejcie się.
Ostatnio chcieliśmy nauczyć qmpla grać w gry fabularne, daliśmymu podręcznik Śródziemia (cały był napalony) po czym na drugi dzień przyszedł i powiedział że jak mama zobaczyła książkę to stwierdziła że jej syn nie bedzie grał w SATANISTYCZNE gry (;] ) i zakazała mu z nami grać
co jak co ale żeby takie rzeczy w 2 licealnej ...

_________________
miasta, powiedział Człowiek-Wiadro. myślę, że to jaja miast.
Terry Pratchett. "Kosiarz" 1991
Powrót do góry
 
 
Ruginwaldus
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 385
Skąd: Galadhrest


Wysłany: 09-01-2002 22:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
JAk chyba kazdy zauwazyl w dzisiejszych czasach krasnoludy kojarza sie z krasnalami co pieka bulki albo buty naprawiaja.Natomiast Elfy to dal nich ludziki ze skrzdelkami albo jakeis lesne duszki.

Tak było w czasach przedtolkienowskich Uśmiech. Teraz, kiedy od ponad dziesięciu lat mamy na rynku dużo dobrej i znaczącej fantasy, kiedy dorasta pokolenie czytające i rozumiejące taką literaturę, stary stereotyp andersenowskiego elfa i "krasnoludka" Konopnickiej powoli odchodzi do lamusa(notabene-jeszcze sprawdzę, ale wydaje mi się, że w pierwszym polskim wydaniu "Hobbita" były jeszcze właśnie "krasnoludki")

_________________
Karsomir is the tool
Powrót do góry
 
 
MenTh0l
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Lis 2001
Wpisy: 63



Wysłany: 09-01-2002 22:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Niezla bida. Jeszcze nie gralem w zadnego erpega!!!Smutek Bardzo chce ale nie mam z kim. Bo w tych klimatach to niestety bardzo jestem odosobniony... Staram sie skrecic jakas sesje ale na razie nic z tego:(
Czuje ze wczulbym sie w bohatera naprawde dobrze bo mnie to wogole dobrze wychodzi:). Jak raz gralem w Black Crypt na Amidze to byl taki poziom z dwuglowym ogrem. Komnata byla ogromna i nie widzialem go. Slychac bylo tylko jego kroki. Raz dalsze raz blizsze... Nie widzialem go ale NAPRAWDE sie balem- jakbym byl tam, na miejscu.... Tak sie balem ze nie moglem grac..serio:)

_________________
"Sticking feathers up your butt does not make you a chicken" - Tyler Durden
Powrót do góry
 
 
Drizz
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 18 Lis 2001
Wpisy: 33
Skąd: Szuflandia


Wysłany: 09-01-2002 22:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Niestety ludzie wychowani w stereotypie ze jak cos jest ze sie zle moce zabiaj albo jakas magia to ludzie odrazu mowia ze to zakrawa na biblie szatana Volum 2.JA szczescie moi starzy sie nieczepiaja o takie sprawy.BO ich niby rodzice chca strzec przed zlem a i tak tacy ludzie wczesniej czy pozniej jesli takie bedzie ich przeznaczenie to pojda chlac , cpac i niewiem co jeszcze wiec takie zapobieganie nic niedaje na dluzsza mete.A wlasnie jak ktos ma zajecie np takie jak RPG albo Ksiegi Fantasy to niema czasu aby sobie znajdywac "inne" zajecia...
_________________
Zwierzęta Są Lepsze Niż Ludzie...
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany wpisów lub pisania odpowiedzi    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Roznica miedzy fantasy a realiami (Strona 1 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.