Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"-Pozdrowiony bądź, Gurthangu, śmierci żelazna! Ty jeden mi pozostałeś! Ale czy znasz innego pana, niż ten, który tobą włada? Komu jesteś posłuszny, prócz dłoni, która cię ściska? Nie wzdragasz się przed żadną krwią! Czy zabierzesz Túrina Turambara? Czy szybką śmierć mi zadasz?" Turin Turambar, Silmarillion


Temat: Czym dla Was sa inne swiaty? (Strona 11 z 11)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 9, 10, 11
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leadriga
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Wrz 2007
Wpisy: 297
Skąd: Smolec
Nieobecny(a): jak północny wiatr, przelatuję i znikam ;)

Wysłany: 13-09-2007 10:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja nie potrzebuję książek, by uciec od codziennego świata. Jestem marzycielką i pisarką i najbardziej fantastyczny świat mam w swojej głowie, czasem przelewając go na papier (jak ktoś wejdzie na moje www, to pozna tę część Z przymrużeniem oka ). Książki i filmy fantasy są dla mnie rzeczą, która pozwala mi urozmaicić ten mój własny świat.
_________________
"Historio, historio,
czarna dyskoteko,
nie pozwalasz wytchnąć
ludziom ani wiekom.

Historio, historio,
jaka w tobie siła,
żeś ty całe światy
z mapy poznosiła."

-Agnieszka Osiecka "Orszaki, dworaki"
Powrót do góry
 
 
Tavarunya
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 08 Paź 2004
Wpisy: 305
Skąd: The Universe
Nieobecny(a): W lesie

Wysłany: 09-11-2007 10:19    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Miejscem, gdzie bym się najchętniej przeniosła. Konkretnie do jednego - Amanu z mojego ulubionego fanfika Valinor Panic Śmiech.
Pozwalam sobie nawet wierzyć, że jest to możliwe.
Nie czuję się jakoś specjalnie dostosowana do życia w takim świecie, w jakim żyję.
Jest w nim za mało magii a za dużo wiedzy, przy czym pisząc magia nie mam na myśli tej z dajmy na to Harry'ego Pottera (skądinąd bardzo modnego ostatnio antyprzykładu w fandomie tolkienowskim Elfik ) a raczej zdolności elfów.
Zakręciłam troszeczkę, ale myślę, że zrozumiecie.

_________________
Elfka pokręciła niepewnie głową. Maia uśmiechnęła się z czułością, jakiej Nimrodel jeszcze u niej nie widziała.
– Masz coś, czego nie ma Cień. Masz mnie – szepnęła. – Kocham cię.
Powrót do góry
 
 
Wroobel
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 31 Sty 2005
Wpisy: 59
Skąd: Kraków


Wysłany: 09-11-2007 11:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mi zawsze ciężko będzie zrozumieć twierdzenie, że nasz świat ma za mało magii. Oczywiście, nie można się z tym nie zgodzić, przynajmniej jeśli chodzi o spojrzenie - nazwijmy to - podstawowe.

Kiedyś poruszałem już tą kwestię: fantastyka to eskapizm. Ale to wcale nie znaczy, że ten termin ma charakter wartościujący. Po prostu: czytamy (piszemy) fantasy, bo to wspaniała odskocznia od codziennego życia; zagłębiamy się w czystą kreację; szarą rzeczywistość zostawiamy w tyle, przynajmniej chwilowo. Powrót do życia jest o tyle niepożądany, co nieuchronny. Czemu zatem nie zmienić podejścia do codzienności? Przecież można, w pięknych słowach, opisać nawet najnudniejszy dzień w szkole/pracy? Jednak jest powód, dla którego nikt tego nie robi, prawda?

Ja tu widzę dwa problemy, bardzo zresztą ze sobą zbieżne: pierwszy związany jest z pewną... konwencją fantasy - oto otrzymujemy świat, który jest totalnym zaprzeczeniem naszego: są ci dobrzy i źli; dobrzy pokonują złych; źli giną albo się nawracają na dobrych Z przymrużeniem oka - itd. Bajka normalnie. A my w samym jej środku. A potem...? A potem przypominamy sobie, że jest sto obowiązków do wykonania: od wyrzucenia śmieci, do nauki do ważnego egzaminu. I już jest smutniej, a Śródziemie, Ankh-Mopork czy Ziemiomorze jawią się jako wyspy szczęśliwe, które nam siłą zostały odebrane. I nie ukrywajmy: świadomość tego, że możemy do nich wrócić w późniejszym czasie jest więcej niż kojąca.

Czy w takim wypadku, świat realny jest tym bohaterem mniej pozytywnym? No cóż, zagłębiając się w wykreowane rzeczywistości, nie płaczemy, nie gryzie nas niezapłacony rachunek ani nagła potrzeba odwiedzenia toalety, kiedy stoi się w korku. Tylko, że pojawia się pewne niebezpieczeństwo: skoro powrót z "innego" świata jest katorgą, to jak można nasz właściwy rozpatrywać w kategoriach pozytywu?

A przecież tyle może się wydarzyć w naszej "szarej" rzeczywistości. Ja nie mówię o pisaniu opowiadań o drodze do szkoły. Chodzi mi raczej o piękną baśń rozgrywającą się w Warszawie, czy w Krakowie. I co? Nie da się o nich pisać? A może nie warto?

Wiem, że ostro spolaryzowałem te dwa punkty widzenia, ale, wydaje mi się, że łatwiej nam będzie się nad tym zastanowić - a może nie?

Pozdrawiam
Powrót do góry
 
 
Elbereth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 06 Kwi 2006
Wpisy: 330
Skąd: Hamburg


Wysłany: 09-11-2007 14:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To faktycznie rzecz warta zastanowienia.
Stoimy przed wyborem. Albo spędzamy życie narzekając na rzeczywistość, twierdząc, że nic dobrego nam się tutaj nie przydarzy, z samego faktu, że jest to ten świat, a nie Arda, albo... no właśnie. Można poszukać cząstek tej magii w sobie. Można odnaleźć kawałek Amanu stojąc z drugą połową nad brzegiem morza (Cmok). Tak przynajmniej czuję...
A nie zapłacone rachunki bolą i od nich się niestety nie ucieknie^^ Z drugiej jednak strony, nie wiem, czy nie wolę martwić się o finanse przy końcu miesiąca, niż o hordy orków mogące na mnie napaść jakbym była elfką w Śródziemiu?^^
Tak jak Elindil, czuję przynależność do Amanu. Przenoszę się do tego świata myślami i marzeniami. Uważam jednak, że na raj trzeba sobie zasłużyć. To prowadzi do wniosku, że im lepszym człowiekiem będę tutaj, tym bardziej realny będzie Aman potem... Ot, moja własna osobista religia Język

_________________
Show me the flowers invisible
Sing me the hymns inaudible
The wind is my voice
The moon is my heart
Come find me
I'm on every hills and fields
I'm here
Powrót do góry
 
 
Roxanne
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 27 Cze 2007
Wpisy: 175
Skąd: Gród Kraka


Wysłany: 19-03-2008 20:59    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ah, może to wyda się dziwne, ale ja wierzę, że nasz świat jest tylko jednym z wielu wymiarów Uśmiech Może i naoglądałam się za dużo "Facetów w czerni" ale...

Miło jest żyć ze świadomością, że my żyjemy tutaj musząc robić tak przyziemne rzeczy jak np. chodzenie do szkoły/pracy, a gdzieś tam poza czasem i przestrzenią, w świecie równoległym do naszego codzienną czynnością jest podróżowanie między Imladris a (dajmy na to) Hobbitonem Uśmiech

Kto wie, może kiedyś ktoś znajdzie przejście do tego innego wymiaru? Wejdzie w jakąś dziwną szafę albo znajdzie się w jakims miejscu o właściwej porze...

_________________
- Zastanawiam się, dlaczego nie wypisał tego na kamiennych tablicach.
"OTO, MOJŻESZU, TWOJE DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ.
A TU JESZCZE JEDNO DODATKOWE, KTÓRE MÓWI: PIEPRZ ICH".

Baranek, Christopher Moore



DA
Powrót do góry
 
 
elvish
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 08 Lut 2008
Wpisy: 24
Skąd: -Śródziemie
Nieobecny(a): brak internetu? zepsuty komputer? szlaban? przeziębienie?

Wysłany: 20-03-2008 16:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja też dzięki tym innym światom, stworzonym przez pisarzy, uciekam od codzienności. Mogę zapomnieć o tym, o czym zapomnieć chcę. Dlatego smutno byłoby mi żyć bez magii świata fantasy. Język
_________________
"Jeden, by wszystkimi rządzić
Jeden by wszystkie odnaleźć
Jeden by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać...
w krainie Mordor, gdzie zaległy cienie."
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 26-04-2008 17:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):
Dla mnie fantasy to ucieczka od pełnej półtonów i szarości rzeczywistości w barwny świat z jasnymi zasadami.
Jest także znakomitym balsamem na duszę zmęczoną nadużywaniem jej wrażliwości.
Jest mi niezbędna do życia w pełni.


Od stycznia 2002 nie zmieniło się wiele Nie Nie . Nadal zgodziłabym się z drugim zdaniem i trzecim również, choć niezbędna do życia w pełni jest mi nie tylko fantasy, ale ogólnie proza i poezja.

Czy jednak inne światy są ucieczką? na dzień dzisiejszy - nie Nie Nie Świat realny jest również barwny i piękny, kiedy staram się jego kolory dostrzegać. Jest pełen jasnych zasad bo ja w nie wierzę, i są dla mnie ważne Uśmiech . Fantasy, inne światy są dziś dla mnie wycieczką wyobraźni.
Ryszard Kapuściński kiedyś napisał:

Cytat:
Moim zdaniem w ogóle literatura światowa w dużej swojej mierze bierze się z podróży z tym, że te podróże odbywa się albo w przestrzeni geograficznej, podróżując z kraju do kraju czyli z kontynentu na kontynent, albo są to rodzaje podróży psychologicznych czy psychicznych, podróży, które się odbywa w głąb siebie. Był taki chiński filozof Konfucjusz, który twierdził, że żeby poznać świat, nie trzeba w ogóle opuszczać swojego mieszkania. I to jest prawda, dlatego że wielka część literatury jest oparta na tych psychologicznych podróżach w głąb siebie.


Nawiązując do tej wypowiedzi, powiedziałabym, że literatura Tolkiena to podróż w przestrzeń mityczną, do światów możliwych choć nieistniejących, a jednocześnie jest to wyprawa wgłąb archetypu (a więc odbicia wiecznego prawzoru), do miejsca, w którym wypoczywa wyobraźnia i serce. Uśmiech

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Kirdan Angbandu
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 21 Lip 2007
Wpisy: 108

Nieobecny(a): tracing a sparrow on snow-crested ground

Wysłany: 26-04-2008 20:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dla mnie, "inne światy" to przede wszystkim Drugi Wymiar, z wciąż nieukończonego fanfika, który jeszcze nie ma tytułu Jestem rozwalony Jedyne, co można o nim powiedzieć, to to, że zajął mi już kilka zeszytów Super śmiech
Kiedy jest mi ciężko, wściekam się albo wpadam w depresję, zwykle sięgam po wspomniane zeszyty i długopis. Czasem czytam, co już napisałam, i zabieram się za ciąg dalszy. W większość postaci przelewam część siebie - jaka jestem naprawdę, taką siebie, jakiej nie widzi nikt oprócz mnie. Czasami jednak wplatam w to, co wymyślę, sytuacje jakie się wydarzyły w tym świecie (Pierwszy Wymiar Język ), innych ludzi, zachowania, wspomnienia... Czasem wzbogacam mój własny świat częściami tego. "Inne światy" to dla mnie naprawdę istotne wsparcie w trudnych chwilach.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 9, 10, 11

Temat: Czym dla Was sa inne swiaty? (Strona 11 z 11)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.