Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Ktoś musi ciągnąć dalej zaczęty wątek." Bilbo, Władca Pierścieni


Temat: Najciekawsze (dlaczego?) wg Was postacie ze Śródziemia (Strona 10 z 12)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Carcoran
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 30 Lip 2009
Wpisy: 18
Skąd: Rohan [Nowa Ruda]


Wysłany: 30-09-2009 15:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja uwielbiam Fingolfina, mimo że mało było o nim napisane Język A poza tym to Turin. Z WP Aragorn Jestem rozwalony
_________________
'Ostoimy się choćby na jednej tylko nodze, a w najgorszym razie przetrwamy na klęczkach.'


dA
Powrót do góry
 
 
Kaile
Strażnik Północy


Dołączył(a): 10 Cze 2009
Wpisy: 766
Skąd: Gdańsk


Wysłany: 30-09-2009 16:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jak juz ktos odswiezyl to tez sie dopisze Uśmiech

Elrond - ten ktory najbolesniej odczul skutki splatania sie losu elfow z losem ludzi. Bardzo tragiczna postac, ktora mimo tego wszystkiego, nie stala sie zgorzkniala.

Ale najciekawsza jest dla mnie I era.

Turgon - Gondolin, rozwaga, prawdziwy krol. W dodatku jeden z mala ktorzy zdawali sobie sprawe z tego, ze jedyna pomoc w walce Noldorow z Morgothem moze przyjsc zza morza. I nie sprzedawal corki za swiecidelka.

Eol - bardzo skomplikowana postac, nieszczesliwy zwiazek z kobieta z Noldorow ktorych nienawidzil. I trudno sie tej nienawisci dziwic. W dodatku taki tragiczny final.

Feanor - powinnam go napisac na poczatku. Mozna go potepiac lub nie, ale nudnym sie go nazwac nie da Uśmiech Ta postac jest mi w pewnym sensie najblizsza.

_________________
'Here once was light, that the Valar begrudged to Middle-earth, but now dark levels all. Shall we mourn here deedless for ever, a shadow-folk, mist-haunting, dropping vain tears in the salt thankless Sea?'
Powrót do góry
 
 
Alqualaure
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Sty 2008
Wpisy: 557
Skąd: Albion
Nieobecny(a): Błąkam się pewnie po świecie, Númello Rómenna ar Formello Hyarmenna ;)

Wysłany: 30-09-2009 17:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

U mnie bezdyskusyjnie:

Fingon - bo potrafił przebaczyć, bo był lojalnym przyjacielem. Jakby nie patrzeć, jest nieco przyćmiony przez synów papci Feanora, a przecież nosił koronę. Zawsze mnie ciekawiło, jak to się stało, że zaprzyjaźnił się z Maedhrosem, kiedy Feanor tak wyraźnie okazywał, że nie przepada za swoimi przyrodnimi braćmi.
(I żeby nie było - Maitimo nadal jest moją najulubieńszą postacią, ale Findekano depcze mu po piętach Śmiech )

Maedhros - z jednej strony Bratobójca przeklęty przez los, z drugiej przyjaciel Fingona i wspaniały przywódca, a w dodatku jakże uroczy bohater tragiczny Pserwa I że tak zacytuję Niuch:
Cytat:
Jak można nie lubić rudowłosego Bratobójcy, przeklętego na wieki, który w dodatku zrzekł się korony i popełnił samobójstwo?


Poza ww, intrygują mnie wszyscy synowie Feanora. Często traktuje się ich jako podmiot zbiorowy, a przecież bardzo się różnili. No i walka z Przeznaczeniem to wątek, który wprost uwielbiam.

Poza tym, wszyscy wyżej wymienieni nie mogli narzekać na nudę. Cały czas to na wojence, to w podróży, to do obrony granic... A weźmy takiego Thingola - siedział sobie pod pantoflem, pardon, Obręczą Meliany i nawet nosa nie wyściubił. A "uroku osobistego starczyło mu tylko na kilkanaście lat dość nieruchawego 'narzeczeństwa' w Nan Elmoth" - jak to powiedziała Nifrodel.

_________________
~Na wysokościach siedem Hathor westchnęło z ukontentowaniem.~

Śmierć: NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA.

Półeczka w Bibliotece Minas Tirith
Mój dA
LiveJournal
Powrót do góry
 
 
Marille Undómiel
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 05 Gru 2006
Wpisy: 241
Skąd: Warszawa, a trochę z gór i lasów


Wysłany: 30-09-2009 18:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Alqualaure napisał(a) (zobacz wpis):

U mnie bezdyskusyjnie:

Fingon - bo potrafił przebaczyć, bo był lojalnym przyjacielem. Jakby nie patrzeć, jest nieco przyćmiony przez synów papci Feanora, a przecież nosił koronę. Zawsze mnie ciekawiło, jak to się stało, że zaprzyjaźnił się z Maedhrosem, kiedy Feanor tak wyraźnie okazywał, że nie przepada za swoimi przyrodnimi braćmi.
(I żeby nie było - Maitimo nadal jest moją najulubieńszą postacią, ale Findekano depcze mu po piętach Śmiech )

Maedhros - z jednej strony Bratobójca przeklęty przez los, z drugiej przyjaciel Fingona i wspaniały przywódca, a w dodatku jakże uroczy bohater tragiczny Pserwa I że tak zacytuję Niuch:
Cytat:
Jak można nie lubić rudowłosego Bratobójcy, przeklętego na wieki, który w dodatku zrzekł się korony i popełnił samobójstwo?






Podpisuję się obiema ręcami pod wypowiedzią mojej poprzedniczki.

Nareszcie ktoś docenił Fingona i jego przyjaźń chwała wam, chylę czoła, dzięki
[A gdzież tacy bywają w obecnym świecie - gdyby ktoś znał adres, proszę o pilne przekazanie wieści na PW Język ]

Żal tylko wielki mam, że Tolkien tak trochę po macoszemu potraktował tę postać (jak mógł Smutek ). A gdzież wieści bardziej szczegółowe o jego ukochanej (pozbawił go żony i potomków), szczegółów z życia też mało, och jak mało.

A Maedhros, kocham tego rudzielca również, choćby za jego rudość. Szkoda tylko, że tyle przymiotów wspaniałych gdzieś się zatraciło, zmarnowało i takimi strasznymi i jednak sromotnymi czynami pobyt w Śródziemiu zakończył.

(Obu w związku z tym wyhaftowałam, brakuje mi jeszcze wizerunku Aragorna).

Co do braciszków, tylko Maglora darzę wielką estymą. Żal jedynie, że nie miał siły przeciwstawić się bardziej stanowczo Maedhrosowi, a nawet pociągnąć go za sobą. Ale chyba było już za późno na ratowanie tej udręczonej duszy.

Thingol jednak musiał coś w sobie mieć Z przymrużeniem oka , w końcu zauroczył Melianę - i to skutecznie, i to na tyle lat przecież - wielką Majarkę (choć też akurat nie jest moim ulubieńcem).

Poza Fingonem i Maedhrosem moją następną sztandarową postacią jest Aragorn. Wydawałoby się - tylko człowiek, nietuzinkowy jednak, dorównał zaiste wielkością swoim 'starszym braciom'. Można by powiedzieć, że w jego postaci odrodzili się herosi, choć sam się nie wywyższał, a nawet często wątpił we własne siły (i w tym też jego wielkość).

I Fingon, i Aragorn to strzeliste (duchowo) postaci w moich oczach (i w ogóle fajni faceci; Maedhros też) Love
Powrót do góry
 
 
Faelivrin
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Lip 2009
Wpisy: 172
Skąd: Avalon


Wysłany: 30-09-2009 19:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Niech mi też będzie wolno dorzucić swoje trzy grosze do tej wyliczanki Z przymrużeniem oka

Grupę moim zdaniem najciekawszych bohaterów legendarium można zamknąć w jednym zbiorze, czyli Domu Fëanora. Wszyscy w tej rodzinie są wyraziści, niejednoznaczni, dynamiczni i interesujący, a takie cechy u postaci bardzo cenię Jestem za
No, to jedziemy konkretniej:

Fëanor: po prostu nie było, nie ma i nie będzie takiego drugiego Język Ze wszech miar nieprzeciętny, ogromnie utalentowany, wywyższony wśród swojego ludu...a jednocześnie jakże bliski nam, ludziom, ze swoją energią, ciekawością, chęcią przekraczania granic i dążenia do perfekcji. I ze zdolnością odczuwania również tych złych emocji - gniewu, zazdrości, żądzy władzy i zemsty. Postać bardzo 'krwista', w sensie dynamizmu i emocjonalności. Jego przykład bardzo dobrze ukazuje, że nawet na najpiękniejszym pomniku są rysy. Fascynująca jest jego moralna niejednoznaczność i cały proces przejścia (że sobie pozwolę użyć takiego górnolotnego odniesienia Język ) od sfery sacrum do profanum. Historia życia Fëanora chyba nikogo nie pozostawia obojętnym.

Nerdanela: dla mnie najciekawsza postać kobieca całego legendarium, bardzo niesłusznie i krzywdząco zmarginalizowana w opublikowanym "Silmarillionie". Z tekstów HoME wyłania się portret kobiety naprawdę niezwykłej - niezależnej, żądnej wiedzy, silnej wewnętrznie i utalentowanej (nie mniej od swojego męża). Przy tych wszystkich cechach zachowała rozwagę, mądrość i zdolność do współczucia. Wychowała siedmiu synów, więc musiało być w niej też wiele ciepła i cierpliwości. Wiemy, że tylko ona (chociaż przez jakiś czas) powstrzymywała wybuchowość Fëanora i tylko jej rad słuchał. Jednak nie była ślepo oddana mężowi i miała własne zdanie. Jak już napisałam, bardzo szkoda, że poświęcono jej tak mało uwagi w "Silmarillionie" (ogólnie marginalizacja postaci kobiecych to dla mnie jedno z najgorszych przewinień redaktorów, ale to już nie ta bajka).

Synowie: wszyscy razem i każdy z osobna absolutnie nie do podrobienia. Można ich kochać albo nienawidzić, takie jest moje zdanie. Wszyscy to ciekawe indywidualności, tak różni, a jednak podobni. Na pewno nie są postaciami płaskimi, czarno-białymi. Ciężko mi wskazać jednego ulubionego, ale w ścisłej czołówce jest jednak najstarszy Język Love

A już spoza tego ściśle rodzinnego grona - bardzo cenię Fingona (o, jaki zgrabny rym Język ). Jak już poprzedniczki napisały - wzór przyjacielskiej lojalności, nie żaden 'tępy osiłek' jak swego czasu ktoś mi chciał wmówić Język
Szkoda, że z niego też zrobiono statystę w "Silmarillionie" Nic nowego

Na swój sposób fascynująca jest też inna rodzina - Eol, Aredhela i Maeglin. Ich tragiczna historia to chyba mój drugi ulubiony, po feanorskim, wątek legendarium.

Wychodzi na to, że ja dramaty rodzinne uwielbiam...powinnam zacząć czytać obyczajowe wyciskacze łez Język

_________________
... and it makes me wonder
Powrót do góry
 
 
Kaile
Strażnik Północy


Dołączył(a): 10 Cze 2009
Wpisy: 766
Skąd: Gdańsk


Wysłany: 30-09-2009 19:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ehm, ten "ktos" od tepego osilka to chodzi o mnie? Ratujcie bo go pobiję
Tak sie sklada ze lubimy te same tragiczne rodzinki. A o Feanorze ladnie napisalas, pod tym sie moge podpisac Uśmiech

_________________
'Here once was light, that the Valar begrudged to Middle-earth, but now dark levels all. Shall we mourn here deedless for ever, a shadow-folk, mist-haunting, dropping vain tears in the salt thankless Sea?'
Powrót do góry
 
 
Alqualaure
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Sty 2008
Wpisy: 557
Skąd: Albion
Nieobecny(a): Błąkam się pewnie po świecie, Númello Rómenna ar Formello Hyarmenna ;)

Wysłany: 30-09-2009 19:59    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

O, Faelivrin, właśnie, przypomniałaś mi.
Maeglin (i Eol również) bardzo mnie intryguje. Bo był uzdolniony, taki spokojny, taki... dorosły, poważny, prawie że idealny, a został okrzyknięty zdrajcą. A zdrajcy mają wielce interesującą psychikę.
No i Eol - bo był mroczny, bo był sam, bo był... inny?

_________________
~Na wysokościach siedem Hathor westchnęło z ukontentowaniem.~

Śmierć: NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA.

Półeczka w Bibliotece Minas Tirith
Mój dA
LiveJournal
Powrót do góry
 
 
Faelivrin
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Lip 2009
Wpisy: 172
Skąd: Avalon


Wysłany: 30-09-2009 20:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kaile napisał(a) (zobacz wpis):
Ehm, ten "ktos" od tepego osilka to chodzi o mnie? Ratujcie bo go pobiję

Wybacz, nie mogłam się powstrzymać Język Może taka publiczna presja skłoni cię do polubienia Fingona Jestem rozwalony

Alqualaure napisał(a) (zobacz wpis):
O, Faelivrin, właśnie, przypomniałaś mi.
Maeglin (i Eol również) bardzo mnie intryguje. Bo był uzdolniony, taki spokojny, taki... dorosły, poważny, prawie że idealny, a został okrzyknięty zdrajcą. A zdrajcy mają wielce interesującą psychikę.
No i Eol - bo był mroczny, bo był sam, bo był... inny?

W tej rodzinie każdy był oryginalną, silną i niezależną osobowością, nie dającą sobie narzucić czyjejkolwiek dominacji, i prędzej czy później to wszystko musiało wybuchnąć.
W ogóle tak sobie myślę, że na ich temat psychoanalitycy mieliby wiele do powiedzenia - toksyczne małżeństwo, syn niedoceniany przez ojca, a niemal chorobliwie przywiązany do matki...wszelkie kompleksy i dysfunkcje skupiają się tam jak w soczewce Język Ale o ile to ciekawsze od mdłych ideałów...

_________________
... and it makes me wonder
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Następna

Temat: Najciekawsze (dlaczego?) wg Was postacie ze Śródziemia (Strona 10 z 12)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.