Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Współczuje ślimakom i wszelkim stworzeniom, które dźwigają swoje domy na własnych plecach." Frodo, Władca Pierścieni


Temat: Czy po przeczytaniu WP macie wrażenie niedosytu? (Strona 7 z 9)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Caranthir.
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Lut 2012
Wpisy: 143
Skąd: Pochodzę z Ankh-Morpork, choć urodziłem się tutaj


Wysłany: 03-12-2012 21:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Po przeczytaniu WP nie miałam uczucia niedosytu, ponieważ miałam jeszcze wiele dzieł Mistrza do poczytania Książka . Było mi trochę smutno, że wszystko się kończy Smutek , każdy znajduje swoje miejsce- Elfy za Morzem, Frodo z Gandalfem w Amanie, Pippin u boku króla Gondoru , Merry u boku króla Rohanu, Gollum w zniszczonej Orodruinie Jestem rozwalony itd. Zgadzam się z Goku i też uważam, ze książka stanowi jedną, idealną całość i nie ma potrzeby nic dopisywać. Mamy przecież inne książki Mistrza, dzięki którym możemy zagłębić się w jego świat i wspaniałe fanfiki Love .


______________________________
,,Dość tego! Jakim prawem synowie Finarfina kręcą się tam i siam, żeby swoje bajdy pleść temu Ciemnemu Elfowi w jego jaskiniach? Król im pozwolił rokować z Thingolem w naszym wspólnym imieniu? Prawda, są w Beleriandzie, niech wszakże nie zapominają, że ojcem ich jest władca Noldorów, chociaż matka pochodzi z obcego szczepu.'' Super śmiech
Powrót do góry
 
 
Nutriasobolowa
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Mar 2010
Wpisy: 254
Skąd: Miasto Powodzi


Wysłany: 03-12-2012 22:02    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A i owszem, po przeczytaniu WP po raz któryśtam-z-kolei, kiedy wiedziałam że tak od razu się do tego ponownie nie zabiorę, bo zbyt dobrze wszystko pamiętam, uczucie niedosytu było. Po Szarej Przystani strasznie mi było smutno tego ich pożegnania... byli w końcu przyjaciółmi, drużyną, szczęśliwe zakończenie wymagałoby tego żeby pozostali razem. Wiadomo, tak się nie dało, każdy miał swoje własne miejsce, Frodo doznał ukojenia za morzem, Aragorn musiał rządzić kólestwem, a Sam z Różyczką wychowywać gromadkę dzieci. Mimo to szkoda mi, że historia się już definitywnie skończyła, a szkoda tym bardziej, że jest zakończeniem definitywnym, pożegnaniem ze Śródziemiem (zazwyczaj tak robię że czytam w kolejności Silmarillion->Hobbit->Władca Pierścieni). Po ostatnim zdaniu zazwyczaj nawet chciałabym żeby Saurona nie pokonano. Ale to tylko przez chwilę Uśmiech Saurona ;D Z przymrużeniem oka .
_________________
Jak można mówić LOSowi PAS

Drift as the chocolate sea's ablaze
Will the moon return my gaze?
The snow makes him quiver, shake and fall
But it's magic traps us all


Thingol żyje!
Powrót do góry
 
 
Nindë
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 29 Lut 2012
Wpisy: 183
Skąd: Lothlórien (Halinów)


Wysłany: 04-12-2012 12:47    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nadia napisał(a) (zobacz wpis):
Ale przecież, gdyby zostali w Śródziemiu, historia potoczyłaby się na tej samej zasadzie, tyle że w innym miejscu. Śmiech


A można po ludzku? Śmiech

Nadia napisał(a) (zobacz wpis):
A Tolkien i tak by tego nie opisał, bo nie chciało mu się już ciągnąć książki. Uśmiech Saurona ;D


Widzę materiał na kolejną dyskusję. Super śmiech


Co do happy endu - mi tam on w zupełności nie przeszkadza. Nie wiem, czemu ludzie tak się nim brzydzą. Chociaż w zasadzie, to powinnam się cieszyć, że Tolkien nie zabił któregoś z hobbitów, żeby książka się czasem szczęśliwie nie zakończyła.
Powrót do góry
 
 
Ashke Verasca
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Gru 2012
Wpisy: 145
Skąd: Umbar


Wysłany: 04-12-2012 13:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja jestem jak najbardziej ZA happy endami. Oczywiście co za dużo to niezdrowo, jak w przypadku Pottera, gdzie happy end wyszedł kulawo. Ale, gdyby Frodo założył rodzinę, byłaby to dość dobra nagroda za ciężkie czasy, które przeżył. Spokojna starość w Hobbitonie - przecież to nie jest przegięcie w stronę zbyt dużego szczęścią Z przymrużeniem oka

A spotykanie się z Arwen, Eowyn czy Aragornem...to by było przecież całkiem naturalne, Merry i Pippin robili to cały czas (choć przyznam, że ich więcej łączyło z Aragornem czy Eowyn niż np. Froda i Sama).

_________________
Korsarka z Umbaru.
Powrót do góry
 
 
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 27 Sie 2012
Wpisy: 505
Skąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy)


Wysłany: 04-12-2012 13:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ashke Verasca napisał(a) (zobacz wpis):
A spotykanie się z Arwen, Eowyn czy Aragornem...to by było przecież całkiem naturalne, Merry i Pippin robili to cały czas (choć przyznam, że ich więcej łączyło z Aragornem czy Eowyn niż np. Froda i Sama).


Naturalnie. Chodziło mi o to, że czasem pisarza może ponieść i zamiast szczęśliwego zakończenia mamy nadmiar happy endu, któremu blisko do opery mydlanej itp. Co innego ukazanie bohaterów w szczęściu, z bliskimi osobami przy sobie a co innego zrobienie z tego mega sielanki (typu wszyscy zostali w Śródziemiu i wszyscy bardzo się lubią, potem to już tylko pieczenie kiełbasek u Elronda, wspólne śpiewanie podczas konkursu piwa w Rohanie, biwak w Fangornie czyli ogólnie ''peace and love'' Z przymrużeniem oka). W prawdziwym życiu by się przydało, ale niekoniecznie to pasuje do świata stworzonego przez Tolkiena.

Nindë napisał(a):
Co do happy endu - mi tam on w zupełności nie przeszkadza. Nie wiem, czemu ludzie tak się nim brzydzą.


Nie wiem czy się brzydzą, ale może po prostu nie wierzą? hmmmm...

_________________
Białoskórzy mają nocą wzrok bystrzejszy niż inni ludzie. Nie zapominaj przy tym o ich koniach! Te zwierzaki podobno dostrzegają nawet drżenie powietrza w ciemnościach. Nortowie, Eotheodzi, Rohirrimowie, Oropher żyją. Faramir na króla
Powrót do góry
 
 
Ashke Verasca
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Gru 2012
Wpisy: 145
Skąd: Umbar


Wysłany: 04-12-2012 13:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Oczywiście, że nie chodziło mi o "mega sielankę" Język Właśnie o zwykłe życie, ale w Śródziemiu, które kocham. To Śródziemie jest mi bliskie, to o nim czytam i dla niego serce mi skacze, gdy zdarza się coś pięknego bądź strasznego.
_________________
Korsarka z Umbaru.
Powrót do góry
 
 
Nindë
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 29 Lut 2012
Wpisy: 183
Skąd: Lothlórien (Halinów)


Wysłany: 04-12-2012 15:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ellena napisał(a) (zobacz wpis):
Nie wiem czy się brzydzą, ale może po prostu nie wierzą? hmmmm...


O Eru. Szok To historie muszą się kończyć mega tragicznie, żeby były wiarygodne? Skrzywienie
Powrót do góry
 
 
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 27 Sie 2012
Wpisy: 505
Skąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy)


Wysłany: 04-12-2012 16:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nindë napisał(a) (zobacz wpis):
O Eru. Szok To historie muszą się kończyć mega tragicznie, żeby były wiarygodne? Skrzywienie


Naprawdę zaczynam się zastanawiać czy to co piszę jest niezrozumiałe samo w sobie czy to kwestia ''czytania ze zrozumieniem'' nie mam zielonego pojęcia, naprawdę nie wiem, mnie się nie pytaj

A więc (że tak brzydko zacznę): miałam na myśli to, że niektórzy nie wierzą w szczęśliwe zakończenia. Tak po prostu. Albo też z jakichś konkretnych powodów. To raczej nie ma wiele wspólnego z tym czy cała historia była wiarygodna.

Dobra, przykład:

Powiedzmy, że Kowalski zawsze ma ''pod górkę'' a jego sprawy życiowe zawsze kończą się nieszczęśliwie. Z tego powodu Kowalski nie wierzy od początku bądź w pewnym momencie przestaje wierzyć w szczęśliwe zakończenia. Ma powód? Ma. Ale czy przez to neguje samo ich ''istnienie''? Nie, bo widzi, że niektórym takie się zdarzają. Taki Kowalski raczej nie twierdzi, że tragizm jest wiarygodny a happy end nie. Dla niego tragizm jest bardziej wiarygodny od happy endu z powodów subiektywnych. Kowalski happy end może nazwać wiarygodnym w odniesieniu do tych, którzy w ten ten happy end wierzą. I może sobie mówić ''Nie wierzę w szczęśliwe zakończenia'', ale to dotyczy tylko fragmentu historii, nie jej całości. Poza tym takie stwierdzenie jest czysto subiektywne a daną historię powinno się oceniać obiektywnie. I tu myślę, że taki Kowalski w obiektywnej ocenie uzna historię za wiarygodną (chyba, że jako całość do niego nie przemówi).

Imho to czy coś wolimy/uważamy za bardziej do nas przemawiające nie znaczy, że od razu musimy przekreślać wiarygodność. Krótko mówiąc: w naszych subiektywnych ocenach powinno być też miejsce na obiektywizm.

To trochę tak jak z Bombadilem. Wielu z nas wolałoby/chciało/wierzy, że jest Majarem. I może nam się nie podobać zamysł Tolkiena. Ale czy przez to, że nie możemy uwierzyć, że nim nie jest (mówię o zwolennikach koncepcji) od razu stwierdzimy, że jest niewiarygodny? Mniej - owszem, ale zupełnie? I czy przypadek Toma i nasze wierzę/nie mogę uwierzyć w zamysł Tolkiena sprawia, że cała jego historia bądź też ogólnie historia zawarta w WP nie jest już dla nas wiarygodna? Tak samo z zakończeniem.
A patrząc obiektywnie: Sama postać Toma (to kim był, jaki był itd.) może wydawać nam się ''nie na miejscu'', ale czy czytając o jego spotkaniu z hobbitami itd. nie mamy wrażenia, że mimo wszystko on tam nawet pasuje?


P.S. Od dziś postaram się pisać prostymi zdaniami (najlepiej jak będę pisać po prostu: tak, nie, nie wiem itd.) co by mnie można było zrozumieć.

P.S. nr 2

Cytat:
To historie muszą się kończyć mega tragicznie, żeby były wiarygodne?



Gdyby i ten mój post był nie do końca zrozumiały, odpowiadam: NIE.

_________________
Białoskórzy mają nocą wzrok bystrzejszy niż inni ludzie. Nie zapominaj przy tym o ich koniach! Te zwierzaki podobno dostrzegają nawet drżenie powietrza w ciemnościach. Nortowie, Eotheodzi, Rohirrimowie, Oropher żyją. Faramir na króla
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna

Temat: Czy po przeczytaniu WP macie wrażenie niedosytu? (Strona 7 z 9)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.