Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Poza kręgami świata nie dosięgniesz tych, co Cię odrzucili." Hurin do Morgotha, Silmarillion


Temat: Świat Tolkiena w Kosmosie - o gwiazdach i nie tylko (Strona 2 z 3)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bonia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Mar 2006
Wpisy: 286
Skąd: Arda


Wysłany: 13-08-2006 18:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tak sobie grzebałam dzisiaj w internecie i znalazłam absolutnie autentyczne zdjęcie, które mocno nadwyrężyło moją wiedzę o losie Saurona po zniszczeniu Jedynego...


P.S. dla zainteresowanych: pierścień wokół gwiazdy Fomalhaut (HD 216956), źródło: teleskop Hubble'a
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2724
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 23-01-2007 23:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Na Ostatnim Przyjaznym Domu pojawił sie świetny artykuł, znaleziony i przetłumaczony przez Ossego. Uśmiech chwała wam, chylę czoła, dzięki

Hobbiton w kosmosie
http://www.tolkien.cyberdusk.pl/index.php?function=show_all&no=458

Osse na cyberusku napisał(a):

Dzisiaj kolejna ciekawostka, tym razem kosmiczna. Najnowsze badania kosmiczne odkryły osiem nowych galaktyk w naszej Grupie Lokalnej. Te nowo poznane galaktyki są znacznie mniejsze, o jeszcze słabszej absolutnej jasności powierzchniowej niż uznawane dotychczas za najmniejsze z odkrytych galaktyki karłowate (dwarf galaxies). Dlatego określane są jako galaktyki hobbicie (hobbit galaxies).

Nasza Grupa Lokalna jest zbiorem około 40 galaktyk, z których największe to Droga Mleczna i Andromeda. Pozostałe to w większości małe satelity nazwane galaktykami karłowatymi (dwarf galaxies), które grawitacyjnie związane są z tymi dwoma dominującymi galaktykami. Mały i Wielki Obłok Magellana są najbardziej znanymi galaktykami karłowatymi należącymi do Drogi Mlecznej.
Siedem z nowoodkrytych galaktyk hobbicich z zaznaczonym położeniem, w powiększeniu:


Nowe (hobbicie) galaktyki były odkrywane przez ostanie dwa lata jako część programu badawczego Sloan Digital Sky Survey (SDSS-II) i zaprezentowano je kilka dni temu na 209 spotkaniu American Astronomical Society w Seattle. Siedem z nowych galaktyk jest grawitacyjnie związanych z Drogą Mleczną a ósma unosi się swobodnie we wszechświecie poza jej zasięgiem.

Charakterystyka galaktyk hobbicich
Są mniejsze i ciemniejsze od innych znanych galaktyk karłowatych, o niewielkiej absolutnej jasności powierzchniowej, o jasności w zakresie od zaledwie tysiąca do kilkuset tysięcy razy większej niż naszego Słońca.

Ich ciemniejsze promieniowanie może być spowodowane wiekiem gwiezdnym, jako, że siedem spośród ośmiu nowoodkrytych galaktyk zawiera w większości stare gwiazdy.

Z siedmiu galaktyk hobbicich powiązanych z Drogą Mleczną dwie zlokalizowane są w konstelacji Psy Gończe, a po jednej w konstelacjach Wolarz, Lew, Warkocz Bereniki, Wielka Niedźwiedzica i Herkules (zobacz na fotce powyżej).

Leo T, ósma hobbicia galaktyka, najbardziej niezwykła z dotychczas poznanych. W powiększeniu:


Nazwana Leo T, ósma i obecnie najbardziej plamista galaktyka jest z różnych względów najbardziej interesująca.

Położona jest około 1,4 miliona lat świetlnych od Ziemi, tak daleko, że unosi się swobodnie w kosmosie nie niepokojona przez Drogę Mleczną.

W odróżnieniu od pozostałych galaktyk hobbicich zawiera zarówno stare jak i młode gwiazdy a także duże ilości neutralnego wodoru, głównego składnika 'budulcowego' gwiazd, co sugeruje, że nadal aktywnie tworzy nowe gwiazdy.

Ze względu na wielką odległość Leo T jest też najbardziej przyciemniona (ma najmniejszą absolutną jasność powierzchniową) spośród nowych galaktyk hobbicich.

Pan Zucekr z Uniwersytetu Cambridge, członek zespołu badawczego stwierdził, że jest to najmniejsza i najciemniejsza, tworząca nowe gwiazdy znana nam galaktyka.

Jak twierdzi inny naukowiec z grupy badawczej, Wyn Evans, badania Sloan Digital Sky Survey zajmują się zaledwie jedną piątą nieba, zatem możliwe że istnieje znacznie więcej karłowatych i hobbicich galaktyk. Astronomowie mają nadzieję, że pomogą one skorygować i potwierdzić niektóre z teorii powstawania galaktyk.

źródło: www.news.yahoo.com/s/space/


Coraz więcej Śródziemia w kosmosie Love

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Pan Zegarek
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 20 Wrz 2006
Wpisy: 52
Skąd: Ostrów Wlkp.


Wysłany: 24-01-2007 11:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Po wpisaniu na Wikipedii hasła "Tolkien" znajdujemy:
Cytat:
* John Ronald Reuel Tolkien (pisarz)
* Christopher Tolkien (syn J. R. R. Tolkiena)
* Simon Tolkien (pisarz, syn Christophera Tolkiena)
* Tim Tolkien (rzeźbiarz, wnuk brata J. R. R. Tolkiena)
* 2675 Tolkien - planetoida w głównym pasie (nazwana tak na cześć J. R. R. Tolkiena)

To ostatnie jest chyba najbardziej interesujące (przynajmniej w tym temacie Język). Elfik
O samej planetoidzie czytamy:
Wikipedia napisał(a):

2675 Tolkien (1982 GB) to jedna z asteroid głównego pasa planetoid, odkryta przez Martina Watta w 1982 r., nazwana na cześć J. R. R. Tolkiena, brytyjskiego profesora średniowiecznej literatury i autora m.in. Władcy Pierścieni.

Planetoida ta okrąża Słońce w ciągu 3,29 lat po orbicie z peryhelium w odległości 1,98 j.a. i aphelium 2,43 j.a., nachylonej pod kątem 2,75° do ekliptyki. Średnica szacowana jest na 42 km.


Po przeszukaniu forum Elendili natknąłem się na jeszcze jedną planetoidę tolkienowską, a jest to 2991 Bilbo: Z przymrużeniem oka
Wikipedia napisał(a):
2991 Bilbo (1982 HV) – planetoida z grupy pasa głównego asteroid, okrążająca Słońce w ciągu 3,58 lat, w średniej odległości 2,34 j.a. Odkryta 21 kwietnia 1982 roku.

_________________
Człowiek na polu patrzy na przelatujący samolot i marzy o odległych krainach. Człowiek w samolocie patrzy w dół na pole i marzy o swym domu.
Carl Burns
Powrót do góry
 
 
Nellelórë
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 19 Wrz 2003
Wpisy: 450



Wysłany: 04-03-2007 19:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie wiem, czy ktoś jeszcze miałby ochotę się nad tym zastanowić, ale może... Uśmiech Wczoraj z nadzieją czekałam na możliwość obejrzenia zaćmienia Księżyca, ale na próżno - pogoda skutecznie to uniemożliwiła. Skrzywienie Z wielką przyjemnością poczytałam sobie jednak co nieco na temat Układu Słonecznego z tej okazji i pomyślałam o tym, jak mogłyby brzmieć nazwy planet i księżyców, gdybyśmy w naszym świecie zaczerpnęli je nie z mitologii grecko-rzymskiej, lecz tolkienowskiej. hmmmm... Gdybyśmy naprawdę żyli w Śródziemiu, w którym kiedyś mieszkały elfy i toczyła się Wojna o Pierścień... Jak nazwaliby planety starożytni obserwatorzy i jakie miana nadaliby nowożytni odkrywcy tym niedawno znalezionym, nieznanym w starożytności?

Nie liczę Słońca, Księżyca i Ziemi, bo te w żadnym z nowożytnych języków nie mają nazw mitologicznych. Ale planety - tak. Pięć pierwszych, widocznych gołym okiem i znanych od czasów najdawniejszych, to Merkury, Wenus, Mars Jowisz i Saturn. Ciekawa jestem, czy Wenus byłaby nadal Earendilem? Czy może jednak nazwa ta nie przetrwałaby z Pierwszej/Drugiej Ery i nadanoby tej jasnej, pięknej planecie, widocznej tylko o wschodzie i zachodzie Słońca, jakieś inne miano trochę później?

Merkury to planeta widoczna dość rzadko, tylko wieczorem lub nad ranem, w pobliżu Słońca, czasem w pobliżu Wenus. Wznosi się tylko na chwilę nad horyzont i znika wkrótce, zajęty własnymi sprawami. Starożytni kojarzyli go z posłańcem bogów, Merkurym/Hermesem - a jak nazwałyby go elfy lub późniejsi ludzie? Może skojarzyłby się im podobnie i nadano by mu miano "Eonwe"?

Mars, często zmieniający jasność, lecz zawsze ogniście czerwony, kojarzył się z dawien dawna z bogiem wojny, Marsem/Aresem. Dwa jego księżyce, odkryte stosunkowo niedawno, też otrzymały odpowiednie nazwy mitologiczne: Fobos i Dejmos, Strach i Groza. Nie wiem, co można by Marsowi przyporządkować w Śródziemiu. Z czym/kim kojarzyłaby się elfom jego czerwień, zmiany jasności, nieregularność wędrówek po niebie? hmmmm...

Następny jest Jowisz, ogromny, lśniący pięknym, stałym, białym światłem na nocnym niebie, często widoczny od zachodu do wschodu Słońca. Otrzymał imię Jowisza/Zeusa, najpotężniejszego z bogów. Z kim kojarzyłby się w Śródziemiu? Od czasu wynalezienia teleskopów wiadomo, że jego powierzchnia jest burzliwa, kolory różnorodne i piękne, a jeden stały sztorm, ogromne zawirowanie atmosfery w postaci sławnej Czerwonej Plamy, przemieszcza się wokół planety od bardzo, bardzo dawna, może od tysięcy lat. Czy elfy znały lunety i teleskopy? Oto jest pytanie. hmmmm... Od dawna już przychylam się Z przymrużeniem oka do teorii, że świat Legendarium był od początku znanym nam Kosmosem, a ziemia była zawsze kulista, zaś ciała niebieskie nie były statkami, dowodzonymi przez Majarów (choć wyobrażam sobie, że Ariena, w mitycznej przenośni kierująca Słońcem, była naprawdę jego duchem opiekuńczym, podobnie jak Tilion - duchem opiekuńczym Księżyca, trochę jak Ojarsowie z "Trylogii miedzyplanetarnej" C.S. Lewisa). Więc gdyby elfy znały prawdziwy obraz Jowisza, lub gdyby znali go późniejsi ludzie z Trzeciej, Czwartej Ery, po których odziedziczylibyśmy astronomiczne nazewnictwo, z czym by się im kojarzył? Niekoniecznie z Manwem, Królem Ardy, bo przecież na przykład symbolika Earendila jest bardzo odmienna od symboliki Wenus. Uśmiech

Wreszcie ostatnia z widocznych gołym okiem i znanych od starożytności planet: Saturn. Też wielki i jasny, podczas opozycji pięknie świecący przez całą noc, a na dodatek otoczony pasem wspaniałych Pierścieni, złożonych z asteroidowego pyłu i gruzu. Saturn/Kronos to ojciec Zeusa, pokonany przez syna. Kojarzy się z wielką potęgą i wielką klęską. Był także bogiem upraw i rolnictwa. Jakie miano nosiłby w Śródziemiu? Może jego pierścienie miałyby w nazwie jakiś udział? hmmmm...

Ostatnie trzy planety odkryte zostały dopiero po wynalezieniu silnych lunet, gołym okiem ich nie widać. Pierwsza z nich to Uran. Znalazł go na niebie sławny William Herschel w roku 1781 i nazwał najpierw Georgium Sidus (Gwiazda Jerzego) na cześć swego protektora, angielskiego króla Jerzego III, ale w końcu zgodził się z tymi, którzy uważali, że nazwa nowej planety powinna nawiązywać do klasycznej mitologii, i wybrał Urana, ojca Saturna, najdawniejszego z dawnych. Uran jest wielki, błękitnawy i otoczony cienkim wianuszkiem pierścieni. Jego odkrycie - pierwszej nowej planety po tysiącach lat - było wielkim wydarzeniem. Jak zostałby nazwany, gdyby tradycją było nie nawiązywanie do mitologii klasycznej, lecz do Legendarium Tolkiena? Może byłby to Tulkas, ten, który przybył z nieba później niż inni Valarowie? A może Mandos? hmmmm...

Jako następny w kolejności okrąża Słońce Neptun, odkryty w roku 1846. Także należy do planet olbrzymów, ma intensywnie niebieski kolor i pokryty jest lodem. Być może z powodu niebieskiej barwy otrzymał miano Neptuna/Posejdona, boga mórz i oceanów. Czy w śródziemskiej rzeczywistości byłby Ulmem? hmmmm...

Ostatni jest Pluton, planeta bardzo odległa od Słońca, maleńka, straszliwie mroźna, o płaszczyźnie orbity inaczej nachylonej niż w przypadku pozostałych planet. Odkryty został dopiero w roku 1930, a jego istnienie już kilkadziesiąt lat wcześniej przewidział słynny Percival Lowell. Ponieważ jest tak daleki, zimny i martwy, został Plutonem/Hadesem, bogiem śmierci i podziemi, a jego księżyc dostał miano Charona, mitycznego przewoźnika ludzkich dusz z krainy żywych do krainy umarłych. (Zeszłego lata pozbawiono go planetarnego statusu i zdegradowano do roli wielkiej asteroidy, ale nadal jest to decyzja kontrowersyjna, z którą ośmielam się nie zgadzać. Z przymrużeniem oka Elfik) Ale w Śródziemiu nie musiałby się tak kojarzyć - jego odległość, małe wymiary i nietypowość mogłby mieć mniej upiorne konotacje. Z przymrużeniem oka Mógłby otrzymać imię kobiety... Jakie miano dostałby jego księżyc? A może to tutaj nasunęłyby się skojarzenia z Mandosem?

Piękne zdjęcia wszystkich wymienionych planet można obejrzeć na przykład tu:

http://pds.jpl.nasa.gov/planets/

- a więcej o ich nazwach przeczytać (po angielsku) tu:

http://www.aerospaceweb.org/question/astronomy/q0171.shtml

Ciekawe, jakie nazwy widniałyby na tych stronach internetowych, pod tymi ilustracjami, gdybyśmy żyli w kręgu mitologii Tolkienowskiej, gdyby była ona tą odziedziczoną przez nas od starożytnych? (Większość planet ma od jednego do kilkunastu księżyców, lecz próby dopasowania do nich nazw Tolkienowskich mogłyby się zakończyć zbytnim zamieszaniem...) Uśmiech

Bardzo lubię spojrzeć czasem w niebo i dowiadywać się o nim wciąż nowych rzeczy. A to, że przy tym przychodzą mi na myśl zagadnienia śródziemne Z przymrużeniem oka jest nieuniknione. mam pomysł!!!
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2724
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 04-03-2007 20:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Trochę Śródziemnych nazw gwiazd i planet jest znanych Nelle Uśmiech

Alcarinquë: Jowisz

Anar, Anor, Naira, Vása: Słońce

Anarríma- najprawdopodobniej Woźnica. Niektórzy spekulują, że to Corona Borealis, ale jest napisane, że Anarríma leży blisko Oriona, a Corona Borealis nie Uśmiech

Borgil: Betelgeuse

Carnil: Mars

Eärendil: Wenus

Elemmírë: Saturn albo Merkury

elen, él, tinwë, nillë; gil, tim, tinw, êl: gwiazdy

Helluin, ( Nielluin, Niellúnë, Nierninwa) Syriusz

Isil, Ithil, Rána: Księżyc

Luinil: Uran lub Neptun

Lumbar: Merkury albo Saturn

Menelmacar, Menelvagil, Telumehtar: Orion

Morwinyon: Arcturus

Nénar: Neptun lub Uran

Remmirath konstelacja Plejad

Valacirca Wielka Niedźwiedzica

Soronúmë - prawdopodobnie konstelacja Orła - miała być ulokowana na wschodzie, z rozpostartymi skrzydłami.

Telumendil
prawdopodobnie konstelacja Bliźniąt- miała być ponad Orionem

tingilyë, tingilindë:
mrugająca gwiazda

Wilwarin konstelacja Kassiopei

Więcej:
Stars of Middle-earth
The Astronomy of Middle-earth
The Astronomy of Middle-earth: Astronomical Motifs and Motivations in the Work of J.R.R. Tolkien

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Nellelórë
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 19 Wrz 2003
Wpisy: 450



Wysłany: 04-03-2007 23:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dzięki za informacje, Nif, bardzo interesujące Jestem za - ale, mimo że jestem kompletną amatorką, pozwolę sobie nie zgodzić się z niektórymi wyżej wymienionymi nazwami. hmmmm... Nazwy konstelacji są rzeczywiście właściwe - zresztą w "Silmarillionie" znajdujemy ich dokładne opisy wraz z podanymi odpowiednikami (choć niekiedy są to spekulacje Christophera w indeksie, a nie twierdzenia samego Tolkiena - lecz spekulacje uzasadnione znaczeniem nazw i opisami wyglądu samych gwiazdozbiorów). Ale z gwiazdami i planetami nie ma tak prosto. W "Silmarillionie" mamy rzeczywiście wymienione z nazwy Alcarinquë, Carnil, Elemmírë, Luinil, Lumbar, Nénar - które to miana są powyżej przypisane planetom. Jednak wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby elfy nie umiały odróżniać planet od gwiazd, jak starożytni, którzy planety zwali gwiazdami wędrującymi, ochrzcili je imionami bogów i to wszystko, co o nich z grubsza wiedzieli. Te wszystkie nazwy (rzekomych) planet są wymienione powyżej wśród nazw prawdziwych gwiazd stworzonych przez Vardę, takich jak Nielluin - Syriusz, Borgil - Betelgeuse czy Morwinyon - Arktur. A przecież wszystkie zostały przez nią utworzone w tym samym czasie i w "Silmarillionie" przysługuje im miano gwiazd. Wątpliwe wydaje mi się takie pomieszanie z poplątaniem - jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby elfy nie potrafiły odróżnić jednych od drugich i żeby Tolkien (który bardzo lubił astronomię) wrzucił wszystko do jednego worka. O Carnilu wiemy tylko, że świecił na czerwono, o Luinilu, że na niebiesko, a pozostałe mają pięknie brzmiące Love, lecz nic nie znaczące nazwy: Gwiezdny Klejnot, Najjaśniejsza itp. Mars jest czerwoną planetą, ale jest na niebie mnóstwo czerwonych gwiazd, nie planet, na przykład jedna z moich ulubionych mam pomysł!!! , ogromny Antares, zwany też Okiem Skorpiona, którego można obserwować w lecie nisko nad horyzontem w konstelacji Skorpiona (jestem zodiakalną skorpionicą i lubię popatrzeć na własny gwiazdozbiór Elfik). Podobnie, jest wiele gwiazd o zabarwieniu niebieskim. Przypisanie nazwy "Luinil" Neptunowi lub Uranowi jest bardzo, ale to bardzo na wyrost, bo planety te mają wprawdzie kolor błękitny, ale są niewidoczne z Ziemi nie tylko gołym okiem, ale i przez całkiem silne lunety, więc żadną miarą nie mogą być określone mianem stworzonych przez Vardę "jasnych gwiazd". Podobnie Nénar: to bardzo jasna gwiazda według "Silmarillionu", nie może to być nazwa Urana lub Neptuna. (Tutaj mogę się wesprzeć Z przymrużeniem oka autorytetem dr Kristine Larsen, profesor fizyki i astronomii z Uniwersytetu Connecticut, do której frapujących artykułów zamieściłaś linki, Nif Uśmiech) "Elemmírë" i "Lumbar" jako nazwy Merkurego lub Saturna też nie bardzo mnie przekonują - czemu miałyby określać jedno LUB drugie, skoro obie planety są tak zupełnie do siebie niepodobne i warunki ich obserwacji są tak całkowicie odmienne? hmmmm... Nie, myślę, że poza Earendilem/Wenus nie dotarł do nas żaden przekaz o nazwach planet w Śródziemiu, mamy tylko gwiazdy, a i to zaledwie garstkę. Oczywiście nie sposób nie spekulować Elfik - ale te akurat spekulacje nie wydają mi się zbyt uprawomocnione hmmmm... - choć bardzo ciekawie było się z tym wszystkim zapoznać. robienie pieknych oczek
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 873
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 05-03-2007 07:59    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nelle, ale przecież sam Tolkien przypisał te nazwy planetom. Opis jego ciekawych notatek znajdziesz w HoMe X tuż przy indeksie.

Na pewno meneldili Śródziemia odróżniali gwiazdy od planet. Nie znamy na tyle ich terminologii, żeby mieć na to dowody, ale przecież w Silmarillionie mówi się na przykład o nowych i starych gwiazdach (str. 51 w starym polskim wydaniu). Jeżeli zajrzysz do Oxford English Dictionary, zobaczysz, że pierwotnie słowo star (odpowiednik quenejskiego elen i sindarińskiego gîl) znaczyło:

Cytat:
Any one of the many celestial bodies appearing as luminous points in the night sky.

I dopiero niżej dodano (podkreślenia moje):

Cytat:
Now usually restricted (in scientific and to some extent in popular language), to the fixed stars as distinguished from planets (exc. in evening-star, morning star), comets, and meteors (exc. in falling star, shooting star). See also seven stars.

W języku polskim słowem gwiazda również określano ruchome ciała niebieskie - i dziś to robimy mówiąc o Gwieździe Zarannej (czyli planecie Wenus) czy spadających gwiazdach (meteorach).

Tak czy siak czytając HoMe X, str. 434-435 przekonasz się, że sam Tolkien pisząc rozdział (późnego) Silmarillionu o Elentári rozniecającej nowe gwiazdy, łączył quenejskie nazwy tych "gwiazd" z planetami.

Myśli Forumowiczów Hobbitonu i Elendilich podążają tymi samymi tolkienowskimi ścieżkami. Na drugim forum dyskutujemy od niedawna na bardzo podobny temat: http://www.elendili.pl/viewtopic.php?t=2404

Zainteresuje Was też być może: Meneldili: Astronomiczny Kącik Elendilich [M:AKE]

(żeby była równowaga, u Elendilich podam linka do tego ciekawego tematu - drżę, gdy podaję tu nasze linki, bo już zwracano mi uwagę, że nie każdy lubi, gdy odsyłamy z Hobbitonu do Elendilich)

_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Powrót do góry
 
 
Nellelórë
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 19 Wrz 2003
Wpisy: 450



Wysłany: 04-06-2007 20:19    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Powrócę na chwilę do tego, co powyżej. Uśmiech

Galadhornie, ta kwestia nie jest taka jasna i prosta. Dziękuję za zwrócenie uwagi na X-ty tom HoMe - szczególnie dlatego, że to, co we wskazanym przez Ciebie miejscu znalazłam na temat nazw gwiazd i planet, potwierdza w dużym stopniu to, co napisałam wyżej. Z przymrużeniem oka

Piszesz na Elendilich ( http://www.elendili.pl/viewtopic.php?t=2404 ), że Christopher Tolkien rekonstruuje w tym małym eseju wymyślone przez ojca nazwy planet, ale to jest uproszczenie. On ich sam nie rekonstruuje, lecz przytacza wnioski, które z notatek na kartce z Marquette University wyciągnęli Jorge Quinonez i Ned Raggett w artykule Nólë i Meneldilo (Lore of the Astronomer), opublikowanym przez nich w Vinyar Tengwar nr 12. Co ważniejsze, Christopher się z tymi wnioskami nie zgadza, właśnie dlatego, że 6 nazw, wymienionych w artykule, w Silmarillionie pojawia się w kontekście stwarzania przez Vardę bardzo jasnych nowych gwiazd/świateł w dolnym rejonie Ilmenu. Neptun i Uran są niewidoczne z ziemi gołym okiem i dlatego nie jest możliwe, żeby Nénar i Luinil były nazwami tych właśnie planet. Zwróć też uwagę, że litera N nad Nénarem została przez Tolkiena przekreślona, a nad Luinilem nie ma w rękopisie żadnego oznaczenia - wniosek, że Luinil miał być Uranem (a potem, z niewiadomego powodu, zamienić się miejscami z Nénarem/Neptunem) pochodzi wyłącznie od panów Quinoneza i Raggetta. Christopher Tolkien konkluduje w zakończeniu eseju, że notatki te zostały stworzone przez jego ojca pod wpływem chwili, dla zabawy, ale bez zamiaru wprowadzenia ich treści do Silmarillionu. Przyznaje też, że nie jest to wyjaśnienie w pełni zadowalające, ale jedyne możliwe w świetle znanych faktów. Uśmiech

Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby nazwy wszystkich planet w Śródziemiu były znane. Wręcz przeciwnie. Ale gdyby Nénar i Luinil naprawdę były Neptunem i Uranem, byłaby to sytuacja absurdalna; tak, jakby Tolkien chciał nam zakomunikować: "W Śródziemiu istnieją wszystkie znane nam planety Układu Słonecznego, ale niektóre z nich wyglądają tak, jak te w naszym systemie, a niektóre mają zupełnie inne właściwości: Neptun i Uran są w świecie Legendarium znacznie jaśniejsze i znajdują się o wiele bliżej Ziemi niż w naszym świecie". Ale po co wtedy nadal utrzymywać, że to Neptun i Uran, a nie nowe, od początku do końca wymyślone planety, które na naszym ziemskim niebie nie świecą? To tak, jakby Tolkien w jakiejś notatce zapisał nad Górami Mglistymi literę A, a nad Górami Błękitnymi K, co miałoby oznaczać, że pierwsze pasmo to tak naprawdę Alpy, a drugie to Karpaty. A że oba biegną z północy na południe zamiast ze wschodu na zachód, są o wiele wyższe i znajdują się w zupełnie innych miejscach niż "nasze" Alpy i Karpaty? Cóż, licentia poetica.

Byłaby to jednak licentia poetica doprowadzona do granic absurdu. Mam nadzieję, że widzisz, o co mi chodzi.

Sprawa nazw planet jest zagadkowa, to prawda, ale wyjaśnienie Quinoneza i Raggetta, przyjęte bez zastrzeżeń przez wielu czytelników (ale nie przez Christophera Tolkiena!) nie oferuje wiarygodnego rozwiązania. Nie ulega watpliwości, że E rendil to Wenus; Ch.T. skłonny jest też przyznać, że Carnil mógł być Marsem, a Alcarinquë Jowiszem, jednak wszystko poza tym nie znajduje potwierdzenia w pismach J.R.R. Tolkiena i w zwykłej ludzkiej logice.

Tak na marginesie, na Tolkienowskiej liście jest tylko 8 "planet" (jeśli wliczymy Ziemię). Nie ma śladu jakiegoś ciała niebieskiego, które można byłoby wziąć za Plutona. Nie sposób oprzeć się pytaniu, czy Tolkien przewidział, że w roku 2006 Międzynarodowa Unia Astronomiczna zdegraduje biednego Plutona do roli planetoidy? Elfik Z przymrużeniem oka
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Temat: Świat Tolkiena w Kosmosie - o gwiazdach i nie tylko (Strona 2 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.