Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Poza kręgami świata nie dosięgniesz tych, co Cię odrzucili." Hurin do Morgotha, Silmarillion


Temat: Kim wg. was był Tom Bombadil? (Strona 15 z 16)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... , 14, 15, 16  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beriolon
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 26 Lip 2013
Wpisy: 45



Wysłany: 16-07-2014 14:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ciekawa teoria, choć dotycząca raczej tego skąd wziął się pomysł napostać Toma, a nie tego kim on jest i jaką pełni funkcję na Ardzie.
Możesz podać zródło tego artykułu?
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 585



Wysłany: 16-07-2014 20:19    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Artykuł to: Michał Karbasz - "Literackie inspiracje w twórczosci J.R.R. Tolkiena".
Artykuł jest częścią miesięcznika - "ROMAN Czasopismo Studentów UJ" , nr 12
czerwiec 2012.
Dostępny na serwerze UJ - http://www2.filg.uj.edu.pl/ifr/kolo/pdf/ROMAN12czerwiec.pdf

pozdrawiam
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 29-08-2014 23:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Hej Uśmiech
Czy ktoś to już linkował?
Ciekawy artykuł ale mi się wydał naciągany.

http://km-515.livejournal.com/1042.html

Ja może niewiele już pamietam z książki, (czytałam wprawdzie ze 12 razy, ale ze 12 temu), ale coś takiego co twierdzi autor - że Tom B jest zły i, że planuje podbój ME jest co najmniej dziwne. Zdziwienie

Ciekawa rzecz ten artykuł, nie powiem. Ale chyba nie jest prawdą, że :

Cytat:
And yet no hobbit has ever heard of him.


Bo znał się Tom z kilkoma np. z farmerem Maggotem z Moczarów. Skoro znał się z jednym z czasów Froda i ski to pewnie z wieloma i z dawniejszych czasów. Nawet jeśli tylko paru wiedziało o nim i się z nim czasem spotykało to przez wieki istnienia Shire musiało być ich sporo. Skoro czasami Brandybuckowie zapuszczali się do Starego Lasu (po cóż inaczej mieliby na granicy swych ziem klucz do bramy i system kanałów i przepustów?) pewnie kilku go poznało. A, że był legendą dla większości hobbitów to może i dlatego że chciał takową być, żeby mu nikt nie przeszkadzał?

Cytat:
Any hobbit who saw such a person would tell tales of him.


Zgadzam się. I dlatego mamy wiersze z cyklu Przygody Toma Bombadila, które w założeniu są wierszykami z Shire wlasnie. Przekaz o Tomie był. Ale na zasadzie, że w Starym Lesie ktoś tam mieszka i są o nim bajki itp. Ale przecież nikt nie będzie ryzykował podróży przez Las żeby to sprawdzić. Hobbici przecież w większości nie byli z tych co robią wyprawy do złego lasu. Ogrodzili graniczącą z Shire partię lasu i dbali o tą granicę.

Cytat:
Elrond, the greatest lore-master of the Third Age, has never heard of Tom Bombadil. Elrond is only vaguely aware that there was once someone called Iarwain Ben-Adar (“Oldest and Fatherless”) who might be the same as Bombadil.


Nie zgadzam się. Z tekstu wynika dla mnie, że Elrond wiedział o Tomie, ale nie koniecznie musiał go znać osobiście albo się nim interesować. Jak mówi Lindir elfowie mają wlasne sprawy.

Cytat:

And yet, the main road between Rivendell and the Grey Havens passes not 20 miles from Bombadil’s house, which stands beside the most ancient forest in Middle Earth. Has no elf ever wandered in the Old Forest or encountered Bombadil in all these thousands of years? Apparently not.


A niby po co miałby ktoś od Elronda chodzić do tego lasu? Na grzyby? Śmiech Żywność w Rivendell mieli na pewno własną albo z handlu, a jeśli wiedzieli o groznym lesie to po co mieli tam chodzić? Mieli swoją dolinę, chronioną Pierścienim Elronda i patrolami jego synów. Nie mieszkali w mrocznej puszczy, którą jak lud Thranduila musieliby ciągle odbijać złym stworom.

Cytat:

Gandalf seems to know more, but he keeps his knowledge to himself. At the Council of Elrond, when people suggest sending the Ring to Bombadil, Gandalf comes up with a surprisingly varied list of reasons why that should not be done. It is not clear that any of the reasons that he gives are the true one.


Wg mnie lista rzeczy jakie Gandalf tam mówi o Tomie uświadamia, że obaj muszą się dobrze znać. Nawet jeśli to znajomośc sprzed tysiąca lat. Uśmiech

Cytat:
Now, in his conversation with Frodo, Bombadil implies (but avoids directly stating) that he had heard of their coming from Farmer Maggot and from Gildor’s elves (both of whom Frodo had recently described). But that also makes no sense. Maggot lives west of the Brandywine, remained there when Frodo left, and never even knew that Frodo would be leaving the Shire. And if Elrond knows nothing of Bombadil, how can he be a friend of Gildor’s


Tu ma rację. Jak Tom mógł się dowiedzieć o wędrujących hobbitach od farmera Maggota skoro dom tegoż Maggota hobbici minęli w drodze do Toma? Uśmiech
Zaś sam Maggot nie bywał u Toma potem, najwyraźniej. Maggot nie powiedział o ile pamietam hobbitom, że był u Toma i doniósł im o nich. Bo kiedyż by miał to zrobić? Chociaż gdzieś tam pisze, że Tom i Maggot się czasem odwiedzają. Maggot jednak o ile pamietam nie mógł wiedzieć, że Frodo wyjeżdża poza Shire, chociaż nie było trudno to zgadnąć skoro ruszyli na wschód a dom Maggota był raczej gospodarstwem na granicy Shire?
Ale imo ekipa Gildora mogła przechodzić koło rejonu Toma albo jego domu jeszcze zanim sami hobbici tam dotarli, elfowie mogli ich wyprzedzić, co nie jest trudne dla elfa w lesie, żeby wyprzedzić gubiącego się na kurhanach hobbita, i powiedzieć Tomowi, że powinien szukać zguby Uśmiech Gildor mógł specjalnie kogoś wysłać do Toma, nawet jeśli reszta jego kompanii poszła na zachód.

Cytat:
And then, there’s Tom Bombadil’s Country. The hobbits can sense the hatred within all the trees in the Old Forest. Every tree in that place is a malevolent huorn, hating humankind. Every single tree.


Mi się zdaje, że to, że w kraju Toma były niebezpieczne drzewa - pewnie huorny - to nie oznacza jeszcze, że on sam był zły.

Cytat:
Bombadil has the power to control or banish all these creatures, but he does not do so.


Skąd niby wiadomość, że on ma moc wygnania tych groznych stworów, huornów, kurhaniarzy itp? Gdyby miał ją to czy by jej nie użył dawno? Możliwe, że może tylko je powstrzymywać jeśli są bezpośrednim zagrożeniem dla przypadkowego wędrowca. Albo dbać by drzewa nie zaatakowały Bucklandu na przykład. Jeśli, jak sam mówi zamknął się w tym swoim małym regionie, kraiku, no to być może wraz ze sobą zamknął też i różne nieprzyjemne stworzenia?

Cytat:
Evil things – and only evil things – flourish in his domain. “Tom Bombadil is the master” Goldberry says. And his subjects are black huorns and barrow wights.


Nie wydaje mi się. 1 wierzba i pare upiorów to wszyscy jego poddani? I jakie flourish sądząc po ich ilości to nie jest ich za wiele ?
Poza tym Kurhany nie interesują Toma aż tak, żeby się pozbywał ich mieszkańców, może wcale nie uważa tego miejsca za swój kraj tylko za dzikie ziemie? A może nie ma mocy nad potępionymi duszami ludzi? I, czemu miałby nawet mając tą moc uwalniać je od ich kary? Bo czy bycie kurhaniarzem nie jest karą? A może to były niegdyś dobre duchy uwięzione przez Morgotha? W kazdym razie Tom imo pewnie nie miał mocy albo nie miał zezwolenia aby interweniować w ich sprawie. Ale mógł ochronić przed nimi innych, co zrobił.
Gdyby był zły to czy uratowałby hobbitów? Mysle, że Jagoda mówi, ze Tom jest panem także nad tymi rzeczami, w sensie ich ograniczania, poskramiania, ale nie niszczenia czy wypędzania. Jest jak strażnik w zoo, który pilnuje żeby się drapieżniki nie wydostały.

Cytat:

Consider: it is said more than once that the willows are the most powerful and evil trees in the Forest. Yet, the rhyme that Bombadil teaches the hobbits to use in conjuring up Bombadil himself includes the line, “By the reed and willow.” The willows are a part of Bombadil’s power and a means of calling on him. They draw their strength from the cursed river Withywindle, the centre of all the evil in the Forest.


Te złe wierzby to może były huorny a on śpiewał o normalnych raczej, tak mi sie zdaje, wierzbach?

Cytat:

In folklore and legend (as Tolkien would know well) there are many tales of creatures that can take on human form but whose human shape always contains a clue to their true nature. So what might Goldberry be? She is tall and slender - specifically she is “slender as a willow wand”. She wears a green dress, sits amidst bowls of river water and is surrounded by the curtain of her golden hair. I suggest that she is a Willow tree conjured into human form, a malevolent huorn like the Old Man Willow from whom the hobbits have just escaped. If she is not indeed the same tree


Dla mnie brednia - nie ma o tym nic w książce - o ile pamietam? Mysle, że mogła być duchem rzeki, w sensie majarem z orszaku Ulma czy Uineny. Może najbardziej przywiązała się do tego terenu. I może była majarem najbardziej zaprzyjaznionym wlasnie z wierzbami czy drzewami. Może mającym coś z nimi wspolnego, ale _nie_ była huornem. Zasadniczo huorny wyglądają jak drzewa, i nie zmieniają postaci, prawda? Nie są też majarami chyba ale po prostu rasą wcieloną, jak elfowie i entowie? Czy huorny to drzewa nieco bardziej ruchliwe, czy też jacyś zaklęci w nie majarowie, czy po prosty rasa żywa i inteligentna jak entowie? Majarowie może mogą co jakiś czas zmieniać swą postać, ale o ile pamietam, gdy jakąś już przyjmą to nie mogą przy niej pozostać za długo? Muszą ją zmieniać z czasem, gdyż inaczej stają się coraz bardziej cieleśni? Oczywiście nie mówię o wyjątkowym przypadku istarich. Czy nie tak? Im dłużej są pozostali majarowie w jakiejś postaci, jedzą itd tym bardziej stają się z nią związani? Jeśli Jagoda przyjęła postać kobiety i żyła w niej wiele stuleci to chyba musiała już w niej zostać na zawsze? Nawet, jeśli nie straciła możności zmieniania postaci, z powodu złych czynów tak, jak ci majarowie, którzy zaczęli służyć złu, bo tamci to o ile pamietam wybierając postać wilka czy pająka czy balroga już musieli takimi pozostać? Swoją drogą dobry temat na fanfik - majar mający wiele postaci w zapasie w trakcie jakiejś wojny np. Wojny Gniewu przechodzi na stronę Saurona czy Morgotha i zonk! Ble Ble ;D nie może już się zmieniać.

Cytat:

So, if this is true, then why does Bombadil save and help the ringbearer and his companions? Because they can bring about the downfall of Sauron, the current Dark Lord of Middle Earth. When Sauron falls, the other rings will fail and the wizards and elves will leave Middle Earth and the only great power that is left will be Bombadil


Przecież jeśli by tak było to dla dojścia do władzy Toma B była znacznie łatwiejsza opcja - zabrać Pierscien Frodowi, z jego pomocą zniszczyć Saurona, a potem zniszczyć sam Pierścień - skoro Pierścien nie miał nad Tomem władzy to przecież byłoby mu go łatwiej zniszczyć niż komukolwiek innemu, no i mógłby już rządzić Uśmiech a i byłaby to wersja pewniejsza do zrealizowania od wyprawy Froda. Misja Froda mogła sie nie udać, czemu wiec zły Tom nie zapobiegł jej ? Po tym, że Pierścień nie ma władzy nad Tomem wnioskuję, że Tom musiał być istotą z poziomu majarskiego, pokrewną Sauronowi. Oczywiście Gandalf i Saruman też byli takimi, podobnymi do Saurona i Toma ale oni otrzymali delegację i normalne, no prawie normalne ludzkie ciała. Sądzę, że Tom był majarem, który wybrał sobie ciało dawno temu a potem - skoro go nie zmieniał jak powinien - stało się ono permanentne i nie mógł już z tego ciała wyjść i przyjąć innego. Nie dlatego, że zrobił coś złego ale z powodu długiego w nim przebywania, długiego życia w stanie materialnym z koniecznością jedzenia itd. Jednak imo na Gandlafa Pierścień działał, kusił go, ale z wykorzystaniem dobrych intencji Gandalfa, na Sarumana działał z wykorzystaniem jego złych intencji, zaś na Toma "zdziczałego majara", który się na zawsze przywiązał do ciała i do małego terytorium, które sobie wybrał Pierścień nie musiał działać wcale, bo po prostu po pierwsze był to produkt majarski - tego samego poziomu co Tom - a po drugie styl życia Toma wpłynął na jego charakter, ukształtował się ten charakter tak, że nie interesowała go władza ani posiadanie takich błyskotek. Jednak jego moce były ograniczone do tego terenu, który sobie wybrał, on sobie ograniczył władzę i moc. Używał swych mocy tylko na swym terenie. Jak mówią na radzie u Elronda, tylko tam jest on panem. Zamknął się w małym kraju. Dlatego imo nie da się powiedzieć, że był zły. Ktoś kto byłby podatny na zew Pierścienia i ktoś kto byłby zły, czy stał się zły na pewno nie ograniczyłby sobie władzy i mocy majara tak, aby mieć tylko tak mały teren do życia i na pewno chciałby poszerzać go sobie.

Cytat:

When the hobbits return to the Shire after their journey to Mordor, Gandalf leaves them close to Bree and goes towards Bombadil’s country to have words with him. We do not know what they say. But Gandalf was sent to Middle Earth to contend against Sauron and now he must depart. He has been given no mission to confront Bombadil and he must soon leave Middle Earth to powerless men and hobbits, while Bombadil remains, waiting to fulfill his purpose.


Gdyby Tom chciał podbić Śródziemie to miałby sporo czasu na zrealizowanie tego planu. W czasach gdy Sauron był wyautowany, to trwało przecież wieki! W czasach gdy Sauron był wyautowany, a Arnor rozbity Tom mógłby wtedy zdobyć wladzę. Ale tego nie zrobił. Wiec to imo bzdura.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Ominous
Ogarniacz nieogarniających


Dołączył(a): 02 Cze 2007
Wpisy: 514
Skąd: Hamburg


Wysłany: 29-08-2014 23:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
Hej Uśmiech
Czy ktoś to już linkował?
(...)
http://km-515.livejournal.com/1042.html
Tak, dokładnie 6 wpis na 13 stronie tematu. Naprawdę przejrzenie ostatnich stron to taki wysiłek? Poza tym, w górnym prawym okienku jest magiczne okienku szukajki, po wpisaniu (sprawdziłem empirycznie) choćby 'livejournal' wyskakuje nam co trzeba.
Więc i link i omówienie, bodajże przez Michaela, Ellene i Lassemiste, iż teoria jest kompletnie z kosmosu też było Z przymrużeniem oka

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
Ja może niewiele już pamietam z książki, (czytałam wprawdzie ze 12 razy, ale ze 12 temu)
Dziękujemy za szczerość.

Konkludując pozwolę sobie zacytować Lss:
Lassemista napisał(a):
ciekawa teoria, wewnętrznie dość spójna, ale sprzeczna z logiką świata przedstawionego.

_________________
Aiglos
<I'm not good, I'm not nice, I'm just right.>

"Nawet jak jest obłędnie wesoły, to jest bezuczuciową szują."

Nie pytaj, co Tolk-Folk może zrobić dla Ciebie, ale co Ty, Anonymous możesz zrobić dla Tolk-Folku!
do roboty

Okosaur czuwa!
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 29-08-2014 23:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ominous napisał(a) (zobacz wpis):

Naprawdę przejrzenie ostatnich stron to taki wysiłek?


I co w związku z tym? Nie można się wypowiedzieć, bo ktoś inny już to zrobił?

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
Ja może niewiele już pamietam z książki, (czytałam wprawdzie ze 12 razy, ale ze 12 temu)


Cytat:
Dziękujemy za szczerość.


hmmmm...
A co, czyżby czytanie LOTR rzadziej niż raz do roku było czymś niewłaściwym na tym forum? Tolkien to nie jedyna fajna książka Śmiech
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 30-08-2014 18:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Tak, dokładnie 6 wpis na 13 stronie tematu. Naprawdę przejrzenie ostatnich stron to taki wysiłek? Poza tym, w górnym prawym okienku jest magiczne okienku szukajki, po wpisaniu (sprawdziłem empirycznie) choćby 'livejournal' wyskakuje nam co trzeba.


Faktycznie, zwykle szukam zanim coś nowego wpiszę, czy już było ale teraz musiałam być zmęczona bo jakoś nie skojarzyłam.
Poza tym, skoro to wpis na bardzo starej stronie to pewnie wiele osób go mogło nie zauważyć, mało kto wraca do starych podstron. hmmmm...
Ale gdybym wyrażając nową opinię do odgrzebanego tematu nie podała linka to ktoś by mógł z kolei stwierdzić, że nie podaję źródła, więc użytkownicy się nie dowiedzą do jakiego tekstu się odnoszę - no więc tak źle i tak niedobrze. Uśmiech

Lassemista napisał(a):
ciekawa teoria, wewnętrznie dość spójna, ale sprzeczna z logiką świata przedstawionego.


też mi się zdawała naciągana. No i może zamiast się czepiać za odgrzebanie tematów zaczniecie po prostu tworzyć nowe tematy? Uśmiech
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Fenixon
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 25 Gru 2014
Wpisy: 6
Skąd: Brandy Hall/Kwarta Zachodnia/Shire/Eriador(Północne Królestwo)Śródziemie/Arda


Wysłany: 28-12-2014 14:27    Temat wpisu: Interesujące? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tom Bombadil to zapewne Majar podobnie jak Istari. Dziwi mnie, że chyba nikt nie pamięta o rozmowie Gandalfa z opiekunem Starego Lasu, od kiedy Gandalf wspomniał o niej Frodowi przez bite 300 stron (około), czekałem aż dowiem się czegoś więcej. Zapewne jej tematem był pierścień oraz Tom i jego sposób reagowania na ów klejnot. Koniec końców Gandalf musiał być zaskoczony, że taki znawca hobbitów, które przecież zaskakują - nie wiedział o mieszkańcu Starego Lasu - nie zainteresował się nim. Maggot przecież wiedział i Brandybuckowie jak już wspomniał TallisKeeton. Szary rozwiązywał wiele problemów i walczył z Sauronem, ale przez te 2919 lat mógł chyba znaleźć czas na herbatkę u Bombadila.

Co do pieśni/słów jako zaklęć zapomniano już o pojedynku na pieśni między Sauronem, a Finarfinem. No halo ziemia się od tego trzęsła. Radzę wszystkim rozważyć tę kwestę.

Jagódka to też Majar oczywistość, ale co z jej matką Rzeką/ tudzież Wierzbicą, a przynajmniej duchem rzeki. Rządzę
Iluvatarem on nie jest. Bez przesady.

Wspomina on o tym, że pilnuje porządku w Starym Lesie. Oznaczać to może, że jest on rodzajem ducha opiekuńczego, który obejmował swym "władaniem" duże tereny Śródziemia jednak w miarę czasu ustępował swoje miejsce królom, elfim władcom i krasnoludzkim monarchom. Widzę w nim też uosobienie bycia Śródziemiem. Tak, bycia. Broni go i otacza opieką, a szanuje każde życie ( choć orkom odrąbać kilka łbów by mógł). Włada magią jak elf, wiedzę posiada jak mędrzec, postawę jak krasnolud, sposób bycia łączy miedzy człowieka, a elfa. mam pomysł!!!

To, że opierał się mocy pierścienia musiał być na równi lub potężniejszy od Saurona. Jednakże faktem jest iż mógł posiadać bądź nie posiadać jakiejś cechy, że ów czar pierścienia na niego nie działał. Tu jednak trzeba było się namyślić dlaczego i w jaki sposób ten urok pierścienia opętywał nawet ( Gandalfa, który bał się go użyć). Prosta odpowiedź Bombadil nie chciał nigdy rządzić kimś, czymś, gdzieś, natomiast się tym opiekować, wspierać.Co do zaś Gandalfa walczył z Nieprzyjacielem z poczucia odpowiedzialności, była to jego powinność, to było jego życiem, Bombadil natomiast robił to co chciał, czyli czynił prawo, nie podlegał nikomu, ucieleśniał wolność samą w sobie. No musiał być wierny Jagódce. Super śmiech Język

_________________
Wypijmy bracia za Wschodnie Równiny, które leżą daleko pod stopami Gór Popielnych, a okala je Zielony Bór. Niech sławią pieśni bawoły, co białą się sierścią mienią i bielszymi rogami w porannej jutrzence z nad Jeziora Rhún.
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 585



Wysłany: 19-01-2015 18:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kolejny ślad co do natury Toma to fragment jednego z listów Tolkiena -
Cytat:
W liście do swego wydawcy z 1937 roku Tolkien mówił o Tomie Bombadilu jako o duchu zanikającego krajobrazu wiejskiego Berkshire i Oksfordshire. Jest on bardzo aktualną postacią. Ze swoim sprzeciwem wobec dominacji przyrody mógłby służyć jako święty patron dobrego naukowca.


Należy dodać, że Tolkien w tym czasie mocna zainteresował się destrukcyjnym wpływem przemysłu na środowisko.
M.in w roku 1932 Tolkien kupił swój pierwszy samochód, Morrisa Cowleya znanego jako „stary JO”, nazwanego tak od pierwszych dwóch liter na tablicy rejestracyjnej. Później zrzekł się prawa do posiadania samochodu z powodu złego wpływu motoryzacji na środowisko naturalne.

To w połączeniu ze wzmiankowanym ustępem z listu sugeruje, że uczynił on Toma duchem natury, środowiska naturalnego który bardzo rzadko ingeruje, ale generalnie czuwa nad naturą ( być może tylko lokalnym - tak jak w liście "krajobrazu wiejskiego Berkshire i Oksfordshire" ).
To ostatnie - czyli taki lokalny duch, wyjaśniało by, dlaczego Tom nie mieszał się w sprawy poza jego terenem, dbał tylko o o określony obszar śródziemia.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... , 14, 15, 16  Następna

Temat: Kim wg. was był Tom Bombadil? (Strona 15 z 16)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.