Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(2) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wszystkie drogi są teraz zakrzywione." Dunedainowie, Silmarillion


Temat: Jak się ma moc Istarich do ich różdżek? (Strona 2 z 3)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Beleg
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 23 Wrz 2002
Wpisy: 157
Skąd: Doriath


Wysłany: 30-10-2002 09:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mam jeszcze inną teorię na temat różdzek Uśmiech . Myślę że sama różdzka to zwykły przedmiot nie posiadający nadzwyczajnych mocy. Służyły raczej jako symbol piastowanego stanowiska, coś w rodzaju berła dla hetmana. Gandalf zmusił Sarumana do podejścia do okna i złamał jego różdzkę wbrew jego woli. Dodatkowo uzmysłowił mu, że czar jego głosu nie jest w stanie zakamuflować jego niegodziwości.
To tak jakby ktoś mistrzowi miecza prostą sztuczką odebrał broń, sprał na kwaśne jabłko i wyśmiał od partaczy.
Taki upadek musi boleć. Szok

_________________
Życie ludzkie jest jak lot strzały wystrzelonej w gwiaździste niebo.
Niezależnie jak wysoko strzała poleci, zawsze spadnie w dół.
Dlatego też, nie ma co żałować nieuniknionego.
Trzeba cieszyć się lotem i podziwiać widoki.
Powrót do góry
 
 
Andre
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 02 Wrz 2002
Wpisy: 48
Skąd: Warszawa


Wysłany: 30-10-2002 16:01    Temat wpisu: Istari i ich różdżki... Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Trollu, Sauron sam się pozbawił dużej części swojej mocy, umieszczając ją w pierścieniu. Dopóki go miał na palcu, mógł z niej korzystać, kto wie, czy nie łatwiej - ostatecznie nie wiemy, jak dokładnie działał na Władcę - może jako mnożnik mocy?). Sauron mógł się odradzać i rosnąć cały czas (choć po upadku Numenoru, nie mógł przyjąć innej widzialnej postaci, jak tylko Oko), ale po zniszczeniu pierścienia został wyrzucony poza obręb Ardy, gdzie moc, jaką dysponował, była już nie wystarczająca do uczynienia czegoś zlego.

Jak dla mnie, różdżki Czarodziei mogły być magicznymi przedmiotrami (ta Gandalfa miała "wbudowaną na stałe" właściwość świecenia na życzenie), ale nie były szczególnie potężne, może jedynie były odporne na zniszczenia i pełniły rolę symboli.

Co do Sarumana - umarł, bo dostał nożem ( nóż między łopatkami maga poważnie ruinuje jego styl...) Z przymrużeniem oka Serio - sądzę, że "tajemnicze" fluktuacje mocy u Gandalfa i Sarumana to efekt interwencji Valarów. Gandalf wykazał się poświęceniem i odwagą, więc został przywrócony do życia i obdarowany jeszcze większą potęgą. Saruman okazał się niegodny, więc Valarowie pozbawili go mocy, jednak pozwolili Gandalfowi, jako poszkodowanemu i jednocześnie następcy w funkcji uczynić zadość sprawiedliwości. Złamanie różdźki było IMHO symbolicznym gestem, w rzeczywistości przejęcie mocy i godności mogło odbyć się wcześniej. Myślicie, że Saruman nie powstrzymałby swoją mocą armii Entów, gdyby nią wówczas dysponował? Dobrze, może to trochę za daleki strzał. Przyjmijmy, że wciaż był potężny, przystępując do rozmowy w ruinach Isengardu. Jednak podczas złamania różdżki, Valarowie pozbawili Sarumana mocy i oznajmili mu swoją decyzję o wykluczeniu go z rady - ustami Gandalfa. Wystarczy? Uśmiech
Powrót do góry
 
 
Serie
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 24 Wrz 2002
Wpisy: 74
Skąd: Kraków


Wysłany: 30-10-2002 17:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ale Valarowie chyba NIE MOGLI kierować majarami którzy byli slabszymi i mniej waznymi Ainurami (ainurowie nizszego rzedu), ja mysle ze nie mogli odebrac sily zadnemu stworzeniu, a tym bardziej majarowi, i to poteznemu. zreszta gdyby mogli to wtedy zamiast wysylac Istari po prostu oslabili by Saurona i zaprowadzili porzadek.
_________________
Farewell, leave the shore to an ocean wide and untamed
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
By the bane of my blade, a mighty spell is made and
Far beyond the battle blood shall fall like a hard rain.
Powrót do góry
 
 
Andre
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 02 Wrz 2002
Wpisy: 48
Skąd: Warszawa


Wysłany: 30-10-2002 19:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie twierdzę, że Valarowie kierowali Majarami. Nie mogli też kontrolować bezpośrednio ich mocy. Mówiąc, że oznajmili Sarumanowi swój wyrok ustami Gandalfa miałem na myśli, że Gandalf po prostu stał się w tym momencie najważniejszym przedstawicielem Władców Zachodu w Śródziemiu i to on objawił Ich wolę. Pamiętaj, że Istari nie mieli wszystkich swych mocy majarskich. Przebywali w tym świecie, jak sądzę, właśnie na warunkach określonych przez Valarów - nie w ich rzeczywistej postaci. To trochę jak (wybaczcie za odniesienie do innej rzeczywistości, ale tak to widzę) - Matrix. Wg mnie ci Majarowie, którzy zostali mianowani Istarimi, zostali przeniesieni do Śródziemia nie w swojej postaci, ale w ułomnych ciałach i o ograniczonej możliwości korzystania ze swych mocy. Przebywając w Śródziemiu otrzymali ciała i możliwość uczenia się, tak, aby stali się podobni do Wolnych Ludów Śródziemia, aby im pomagali dobrą radą raczej niż swą mocą. Możliwość korzystania z zasobów swojej istoty majarskiej mogła zależeć od Valarów (mogli oni "wyciągnąć wtyczkę" i taki Saruman tracił możliwość czynienia magii). Dlatego też Valarowie nie mogli "osłabić" Saurona - on istniał w Śródziemiu w swej właściwej postaci i dysponował mocą swojej natury jednego z najpotężniejszych majarów.

Z tego samego powodu, dla którego wysłali "ułomnych" emisariuszy, Valarowie także nie zstąpili do Śródziemia ze swą armią i nie zniszczyli Saurona. Do czasów Trzeciej Ery przekonali się, że walka z użyciem ich sił szkodzi w znaczącym stopniu Ardzie - to tak, jak angażowanie współczesnego arsenału jądrowego do rozwiązywania lokalnych konfliktów. Dlatego zdecydowali się na walkę utajoną, zbieranie informacji, wiązanie sojuszy, odnajdywanie słabych punktów. To było zadanie Istari.
Powrót do góry
 
 
elfy
Administrator


Dołączył(a): 20 Wrz 2001
Wpisy: 1145
Skąd: 010101


Wysłany: 30-10-2002 19:49    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Serie napisał(a):
ja mysle ze nie mogli odebrac sily zadnemu stworzeniu, a tym bardziej majarowi, i to poteznemu. zreszta gdyby mogli to wtedy zamiast wysylac Istari po prostu oslabili by Saurona i zaprowadzili porzadek.

Serie radzę Ci przeszukać forum. Wpisz "Valarowie". Przede wszystkim polecam temat Elfy i Ludzie
Andre, masz rację, poruszane i dyskutowane na tym forum było to już wielokrotnie.

Trzymajcie się tematu różdżek. Serie używaj funkcji Szukaj.

_________________
"Sprawiedliwość jest dobra i nie pragnie dalszego zła, lecz może sprawić, że zło już uczynione działa nadal i nie powstrzyma go przed wydaniem owocu smutku"
Manwë
Powrót do góry
 
 
Troll
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Wrz 2002
Wpisy: 73
Skąd: Mała przytulna jaskinia, w okolicach wrzosowisk Etten


Wysłany: 11-02-2003 22:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dobra! Elfy forum naprowadziły mnie wreszcie na trop tego tematu, za co jestem im niewypowiedzenie wdzięczny (wazeliny nieco nigdy nie zawadzi).

Co się zaś tyczy różdżek. Hmmm...

Cytat:
Mam jeszcze inną teorię na temat różdzek . Myślę że sama różdzka to zwykły przedmiot nie posiadający nadzwyczajnych mocy. Służyły raczej jako symbol piastowanego stanowiska, coś w rodzaju berła dla hetmana.


Nie mogę się z tym do końca zgodzić. Chociażby przez wzgląd na to, że Smoczy Język uznał za priorytet odebranie Gandalfowi różdżki przed wejściem na dwór Theodena, a on z pewnością był nieźle poinformowany. Zauważmy że Gandalf używa różdżki w sposób wieloraki - świeci nią sobie, podpala chrust, razi błyskawicami itp - jest jakby materialnym przedłużeniem woli. Nawet jeżeli był to zwykły kij, to sam fakt posiadania go przez czarodzieja czynił go czymś unikalnym.

Zauważyłem przed chwilą inną ciekawą rzecz - Gandalf łamie swoją różdżkę uderzając nią o most w Morii. Efektem tego jest biały płomień i zapadnięcie się mostu pod Balrogiem. Czarodziej nie wypowiada przy tym żadnego zaklęcia. Wygląda to tak jakby zniszczenie różdżki uwolniło jakieś zawarte w niej moce (oczywiście to hipoteza), ale z drugiej strony różdżka Sarumana po zniszczeniu nie objawiła żadnych "sił wewnętrznych". W każdym razie Gandalf otrzymuje nowego kija.

W każdym razie rola różdżek pozostaje dla mnie niejasna. Jeżeli były to zwykłe kije, to dlaczego czarodzieje za ich pośrednictwem rzucali zaklęcia, a jeżeli posiadały wewnętrzne moce, to czemu Gandalf często uprawiał czary bez pośrednictwa swej podpory. Miałem cichą nadzieję, że skoro temat jest już dość stary, to ktoś rozwieje moje wątpliwości, ale zostały one tylko pogłębione.

_________________
"Yes, I'm afraid trolls do behave like that. Even those with only one head each."
Powrót do góry
 
 
Gothmog
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 11 Mar 2003
Wpisy: 52
Skąd: Gdańsk


Wysłany: 17-03-2003 15:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Finduilasie, masz racje. Różdżka kumulowała moc Istariego, i nakierowywała ją na dany cel, dlatego Smoczy Język nie chciał, żeby Gandalf wszedł z różdżka do dworu Meduseld, dlatego Gandalf złamał Sarumanowi różdżke. Saruman bez różdżki nadawał się tylko na przywódce bandy rzezimieszków. Różdżka była dla Istariego najważniejszą rzeczą pod Słoncem, bo tylko tak (poniewarz ciąrzył na nich zakaz Valarów(nie używanie pełnej mocy)) mogli uzywac(w małym stopniu) swojej mocy. Różdżka była też "ogranicznikiem" ich mocy, aby nie złamali zakau Valarów. Tak więc Saruman(inni Istari tez), nie mógł uzyc pełni swej mocy gdy miał różdżke, a gdyby jej nie miał, nie mógłby wogóle jej(mocy) używać. Tak ja to sobie tłumacze. A swoja drogą- sprytni ci Valarovie, nie? Super śmiech
_________________
Widzieliście gdzies Bagginsa??
Powrót do góry
 
 
Atanvarne
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 13 Cze 2002
Wpisy: 31
Skąd: z Krakowa


Wysłany: 18-03-2003 15:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Tak więc Saruman(inni Istari tez), nie mógł uzyc pełni swej mocy gdy miał różdżke, a gdyby jej nie miał, nie mógłby wogóle jej(mocy) używać. Tak ja to sobie tłumacze. A swoja drogą- sprytni ci Valarovie, nie?

Skoro różdżka była ogranicznikiem mocy to jak mogła ją kumulować Widziały gały co brały ? Moim zdaniem te dwa słowa mają przeciwne znaczenia Z przymrużeniem oka .
Co do zakazu Valarów: Jeżeli Saruman przeszedł na stronę Saurona (zła) to czemu nie miałby się temu zakazowi sprzeciwić? Przecież Sauron (Majar) uzywal swej mocy, a nie sądze by miał różdżkę. Czyżby zostala w nim odrobina przyzwoitości Złośliwy uśmiech ?
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Temat: Jak się ma moc Istarich do ich różdżek? (Strona 2 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.