Twój ulubiony szczep Elfów
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Ankiety
Twój ulubiony szczep Elfów to:
Vanyarowie
4%
 4%  [ 7 ]
Noldorowie
33%
 33%  [ 57 ]
Falmari z Amanu- (Elfy Morskie - odłam Telerich)
6%
 6%  [ 11 ]
Sindarowie (Elfy Szare - odłam Telerich)
22%
 22%  [ 38 ]
Laiquendi (Elfy Zielone - odłam Telerich)
11%
 11%  [ 19 ]
Nie mogę się zdecydować ;)
14%
 14%  [ 24 ]
Nandorowie (Elfy Leśne - odłam Telerich)
3%
 3%  [ 6 ]
Falathrimowie (Elfy Wybrzeży - odłam Telerich)
2%
 2%  [ 4 ]
Avari
2%
 2%  [ 4 ]
Oddano głosów : 170


#1: Twój ulubiony szczep Elfów Autor: ElenaiSkąd: Arda, the Kingdom of Earth WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Jak w temacie - mam nadzieje że nikogo nie pominęłam...

Mi było bardzo trudno się zdecydować - w końcu doszłam do wniosku że chyba najbardziej lubię Noldorów i Sindarów.

Noldorów za zamiłowanie do wiedzy, ambicję i dumę - bez nich historia Śródziemia nie byłaby tak ciekawa (w końcu silmarille to dzieło Feanora, a cała historia Ardy jest z nimi związana). No i ich
własna historia: opuszczają Aman z tęsknoty za wolnością (m.in.), ośmielają się walczyć z Melkorem, są twórcami piękna i szerzycielami wiedzy w Sródziemiu. Tworzą własne królestwa i walczą z Nieprzyjacielem, choć wiedzą że te działania skazane są na klęskę (Wyrok Mandosa) - ale mimo to sie nie poddają... Piękna, wielowątkowa historia...

A Sindarowie - może lubię ich za samą historię Thingola i Meliany, no i Berena i Luthien. Poza tym, jest coś pieknego i romantycznego w tym, ze zostają oni w Śródziemiu, nad którym świecą tylko gwiazdy Elbereth...


Ostatnio zmieniony przez Elenai dnia 27-09-2002 20:47, w całości zmieniany 1 raz

#2:  Autor: BelegSkąd: Doriath WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Byłoby chyba nietypowe z mojeje strony gdybym nie typował elfów szarych. Z przymrużeniem oka
Dlaczego Sindarowie? Bo nie popadali w skrajności. Nie tak potężni jak Noldorowie lecz bez wyolbrzymionej dumy. Lubią zabawę i muzykę, ale nie poświęcają się jej tak jak elfy Leśne. Potrafią wspólpracować z innymi rasami choć nie ufają im tak do końca. Jest jedno ale...
Może nie powinenem tego mówić, ale jedyne co mam do zarzucenia Thingolowi to że połaszczył się na byle błyskotkę i doprowadził do wojny z krasnoludami. Przepraszam, a jednak obsmarowałem własnego króla. Smutek

#3:  Autor: AdanSkąd: Uć WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
BelegC napisał(a):
Thingolowi to że połaszczył się na byle błyskotkę i doprowadził do wojny z krasnoludami. Przepraszam, a jednak obsmarowałem własnego króla. Smutek

Nie obwiniaj Thigola. To nie była byle błyskotka. Przypominam, że twojego bezbronego Króla zabili krasnoludowie i skradli coś co do nich nie należało.
Sindarowie Jestem za.

#4:  Autor: NifrodelSkąd: Ossiriand WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ja najbardziej lubię Elfy Zielone, Laiquendich. Bo to moi krewniacy Z przymrużeniem oka Elfik
Laiquendi mieszkali w Pierwszej Erze na południu Beleriandu w Ossiriandzie.
Elfami Zielonymi nazywano ich z powodu barwy strojów, które doskonale kamuflowały ich przed okiem wrogów w puszczy. Na pewno zatem ubierali się w zielenie i czernie- moje ulubione kolory Uśmiech . Uszyłam sobie nawet długi,ciemnozielony płaszcz elficki z kapturem. Spinam go srebrną klamrą w kształcie liścia Elfik Taka jestem maniaczka wszystko mi się pomieszało Co złego to nie ja ;D
I czuję się godną przedstawicielką Laiquendich Elfik Rządzę

Powiada się, że obcy mógł przejść pieszo całą krainę Ossiriand, nie zobaczywszy ani jednego Elfa. Tiaaaa
Laiquendi cieszyli się również wyjątkową łaskawością i ochroną Ulma, Valara, którego darzę największym szacunkiem. Kochał on rzekę Gelion a Gelion to IMHO Język najpiękniejsza rzeka w Pierwszej Erze. Tiaaaa
Laiquendi posługiwali się łukiem lecz nigdy nie polowali na dzikie zwierzęta i kochali śpiewać (jak ja Elfik ), przez co ich kraj nazwano Lindonem, „Krainą Pieśni”. Love
Po zniszczeniu Beleriandu częśc Laiquendich odpłynęła za Morze a cześć przeniosła się do Laurelindolinan Love i tam pozostała, jak ja Spox Super śmiech

Ps. Proszę Uśmiech autora ankiety o wzbogacenie jej o :
Nandorów i Falathrimów.


Ostatnio zmieniony przez Nifrodel dnia 25-09-2002 16:08, w całości zmieniany 2 razy

#5:  Autor: AdanSkąd: Uć WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nifrodel napisał(a):

Laiquendi posługiwali się łukiem lecz nigdy nie polowali na dzikie zwierzęta i kochali śpiewać (jak ja Elfik ),

To do czego go używali? Uśmiech Odpowiedz jest jedna. Do ubijania krasnoludów. Złośliwy uśmiech , no i orków tyż - ale jaki ork by sie zapuścił do Ossiriandu?
Ale Laiquendi tyż Jestem za

#6:  Autor: NifrodelSkąd: Ossiriand WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Adan napisał(a):
To do czego go używali? Uśmiech Odpowiedz jest jedna. Do ubijania krasnoludów. Złośliwy uśmiech , no i orków tyż - ale jaki ork by sie zapuścił do Ossiriandu?


No jasne, ze na Orków i inne paskudztwa Morgotha Jestem przeciw
Jak to się nie zapuszczali Zdziwienie
Silmarillion Elfik
Cytat:

Wkrótce złe stwory zaczęły nawiedzać także Beleriand, ciągnąc czy to przez przełęcze zza gór, czy od południa z tamtejszych mrocznych puszcz. Były to wilki lub może inne potwory w wilczej skórze, były różne bestie zrodzone z ciemności, a mię-dzy nimi orkowie, którzy mieli później zniszczyć Beleriand, na razie jednak nieliczni i zachowujący się ostrożnie; węszyli tylko po drogach i wyczekiwali powrotu swojego władcy. Elfy wtedy jeszcze nie wiedziały, skąd się te bestie biorą i czym są, podej-rzewały jednak, że może to Avari, który znikczemnieli i zdzicze-li, żyjąc na pustkowiach; podobno domysły te niedalekie były od prawdy.


Poza tym Laiquendi dzięki ochronie Ulma mogli żyć w tajemnicy w ciągu Pierwszej Ery bo się świetnie kamuflowali Rządzę Mam coś dla ciebie
A od czasu do czasu pojawiał się Oromë na Naharze i robił polowanko Elfik To były czasy Tiaaaa

Jeśli na Krasnoludów to tylko na początku na Krasnoludy Poślednie Elfik co się pałętały po Beleriandzie bez ładu i składu Z przymrużeniem oka No i rzecz jasna nie włączam bitwy pod Sarn Askar Elfik Krasnoludy zaczęły. Ble Ble ;D

#7:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
A ja lubię Vanyarów! Dlaczego, bo tak ich niewielu zjawiło się w Śródziemiu. A poza tym za lojalność, którą to cechę bardzo cenię, za błękit, który baaardzo lubię. I za głebię zrozumienia. To nie przypadek, że Finarfin i Galardriela uchodzą za najmądrzejszych z Eldarów. Love

#8:  Autor: AtanvarneSkąd: z Krakowa WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nie mogę zdecydować,których Elfów lubię bardziej. O Noldorach wiadomo najwięcej, ale tyle złego zrobili (przede wszystkim Feanor i jego synowie), przez to, że wierzyli Morgothowi wściekły wściekły wściekły . Lubię Vanyarów za ich przenikliwość, że dzięki niej nie zrobili tego, co Nldorowie Jestem za Jestem za Jestem za . Lubię Telerich, gdyż kochali morze, które i ja bardzo lubię. Lubię też Elfy Zielone i Szare. Chyba wszystkie po równo.

#9:  Autor: nairaelSkąd: z Kijowa WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Bardzo ciekawy temat!
Nie moge zadecydowac...wiec wybieram 2,5 to nie ja, zmieńmy temat, zaklopotanie, mnie tu nie było
Noldor, Teleri i Vanyar Z przymrużeniem oka A 2,5 dlatego ze o vanyar nie duzo wiem ale podoba mi sie w nich to, ze byli najblizsi do Manwe i Vardy i pieknie spiewali Uśmiech iecej o nich nic nie wiem ale podswiadomie darze Vanyar sympatia robienie pieknych oczek
Natomias o Teleri i Nolrorze mam trochus wiecej do napisania Z przymrużeniem oka
Zaczne od Noldoru:
Popieram Elenai w tym ze dozyli do poznania. Podoba mnie sie w nich odwaga i bezwzgledne dazenie do celu (oczywiscie nie zawsze to jest dobre Smutek ale ogolnie bardzo duza zaleta Ble Ble ;D ).
A teraz Teleri tu mam wiecej do powiedzenia Elfik
Morze...mewy...uduchowiony (przepraszam za plagiat Elenai oops, zawstydzenie ) spiew podobny do szmeru fal i wolania mew...wieczna tesknota...(o jejciu mam wiecej do powiedzenia tylko sie wypowiedziec nie moge.. osz..o nie! tylko nie to! .)
Krotko piszac...kocham telerich bo sa tacy magiczni nie w swnsie magii jako takiej, lecz magii duchowej...wieczna mgla morska...mrozace krew wolania mew to wszystko tworzy atmosfere niepowtarzalna...
Z drugiej strony ja nie moge zyc bez przygod, podrozy, walki, buntu...sdlatego wlasnie kocham Noldor. W historia tego szczepu jest bardziej dynamiczna, podniecajaca! Bez Noldoru nic by nie bylo!

Pozdrawiam Nai

#10:  Autor: Elurin WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Pomimo że pseudonimem moim jest Elurin wybrałem Telerich. To szczep, który szczególnie umiłował morze, a bez morza nie da się moim zdaniem w pełni zrozumieć Tolkiena. To w szumie fal Beleageru zawarta jest Muzyka, bardziej niźli w innych miejscach Śródziemia. To Teleri wsłuchując się w szum fal i ucząc się przez niego od Ulma, byli najrozsądniejsi spośród elfów. To także sczep nie mniej, a może nawet bardziej od innych dotknięty przez los (vide Alqualonde).
Chooć zgadzam się z zdaniem, że

Cytat:
Z drugiej strony ja nie moge zyc bez przygod, podrozy, walki, buntu...sdlatego wlasnie kocham Noldor. W historia tego szczepu jest bardziej dynamiczna, podniecajaca! Bez Noldoru nic by nie bylo!


A tak naprawdę to przecież kocham wszystkie Elfy! Język

#11:  Autor: ArienaSkąd: Anorien WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ja wybrałam Laiquendich. Dlaczego? Ponieważ były tajemnicze i odroznialy sie odinnych elfow. Szczegolnie urzeklo mnie ich przywiazanie do swojego wladcy-Denethora i ich nierozerwalna wiez z przyroda.

#12:  Autor: EruwaedhSkąd: Koivinë-néni (Łódź) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ja wybieram Avarich... oni tak jak i ja zostali, gdyż mocno ukochali gwiazdy. Je też uwielbiam gwiazdy.
Jeszcze lubiem Telerich i odłam Elfóe leśnych Love

#13:  Autor: Nenya WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ja cenię sobie najbardziej Sindarów. Cierpliwi, opanowani i zrównoważeni, mądrzy (np. Celeborn).

Ale nie lubiłem nigdy Thingola - nie wiem dlaczego, ale jakoś mi nieprzypadł do gustu.

#14:  Autor: EmmaScytherSkąd: Kwatera Progenitorów WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Oczywiście Sindarowie. Nie chcieli płynąć do Amanu, chociaż wiedzieli, ze w Belerinadzie jest niebezpiecznie. Odważni =)
Ponadto byli inteligentni, zwinni i wyćwiczeni w strzelaniu z łuków.
Lubię ich za Luthien, Belega, Mablunga...wszyscy Ci byli wspaniali. Tak samo Thingol.
IMHO Sindarowie byli najlepsi. Oni barwili historię Beleriandu tak, że stała się naprawdę piękna. I nie przeminęli...aż do Czwartej Ery.

#15:  Autor: Balduran WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nenya napisał(a) (zobacz wpis):
Ja cenię sobie najbardziej Sindarów. Cierpliwi, opanowani i zrównoważeni, mądrzy (np. Celeborn).

Ale nie lubiłem nigdy Thingola - nie wiem dlaczego, ale jakoś mi nieprzypadł do gustu.


No to tak jak ja Z przymrużeniem oka Innym powodem tego że akurat Sindarowie to to że ich szczep jest najbliżej spokrewniony z moim Z przymrużeniem oka (No bo nie wiem czy w Śródziemiu występowały Elfy Księżycowe? (NIE MYLIĆ Z WARCRAFTEM BO ZROBIĘ KRZYWDĘ!! )

Ale mam tylko malutki żal do Thingola że połasił się na Nauglimar (Sory jak źle napisałem) i że zszedł do Khazadów bez ochrony....

(Wiem że Nauglimar to nie byle jaka błyskotka ale.... Jakiś rozsądek trzeba zachować, nie? Język )

No i jak wspomniała Emma Scyther tylko oni zostali w swoim ukochanym Śródziemiu....

#16:  Autor: SirielleSkąd: Himring / Midgard WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Podzielam Wasz zal do Thingola, ale juz o tym pisalam tu gdzies.... Elu Thingol, ktory niecierpliwi sie, az krasnoludowie 'upgrejduja' naszyjnik, to juz IMHO nie ten sam Elwë Singollo, ktory prowadzil Telerich na Zachod Nie Nie

Moi ulubieni - Noldorowie Rycerz
    Noldor
    Blood is on your hands
    Your bane's
    A tearful destiny

Wszystkie wady i zalety dzielnych, samodzielnych, upartych, zdolnych Noldoli juz byly wymienione. Miłość, Zakochanie
Jednak, w glebi duszy jestem tez wedrownym Laiquendim z Ossiriandu Elfik - dzikim i nieuznajacym zadnych krolow. Tak, to mnie razi w Noldorach z ta cala "My Lord" hirarchizacja i to mnie tez denerwuje w Thingolu. Nad wodami Cuiviénen nie bylo krolow, dobrze pamietam! wściekły

Jestem rozwalony

Balduran --> D&D? W D&D jestem elfem leśnym Elfik

#17:  Autor: ElenweSkąd: Helcaraxe WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Noldorowie - siła napędowa "Silmarillionu". Kontrowersyjni, lecz właśnie dzięki tej niejednoznaczności bliżsi nam, istotom też "nie-czarno-białym". Najbliżsi przyjaciele i nauczyciele ludzi. Pozostałe szczepy wydają mi się zbyt odległe. Vanyarowie - gdzieś u stóp Potęg Świata, grzeczne i posłuszne dzieci, aż zbyt doskonałe jak na mój gust. Sindarowie - choć zgadzam się ze wszystkimi pochlebnymi opiniami, jakie wyżej o nich napisano, także wydają mi się zbyt zdystansowani i nieufni wobec ludzkiej rasy, bym mogła żywić wobec nich jakieś cieplejsze uczucia. O Noldorach natomiast prawie co noc przypomina świecący prosto w moje okna Silmaril - Gwiazda Wieczorna. W ten sposób poprzez dzieło najgenialniejszego (i najbardziej kontrowersyjnego z nich) żyją dla mnie nie tylko na kartach książki, ale stają się stałym elementem codzienności

#18:  Autor: amacariel WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Sindarowie Jestem za Z przymrużeniem oka

sama należę do tego szczepu Z przymrużeniem oka (oczywiscie w bractwie Rivendell, ale w swoim sercu chyba też Z przymrużeniem oka)

kilka podpunktów które układaliśmy razem na naszym szczepowym forum Z przymrużeniem oka

1. Sindarowie nie są splamieni krwią współbraci tak jak Noldorowie

2. Nie siedzieli na zapiecku u Valarów jak .... (to słowo zostało wycięte by nikogo nie obrażać Język) Vanyarowie

3. Najpiękniejsze spośród wszystkich dzieci Iluvatara, czyli Luthien, należało do szczepu Sindarów właśnie

4. gdzie szukali schronienia ci, którzy uciekali przed Morgothem (a raczej jego sługami )? No najczęściej w Doriath chronionym obręczą Meliany

5. Kto był najlepszym poetą i muzykiem (czyli minstrelem ) w historii Śródziemia? Daeron ze szczepu SINDARÓW

6. Sindarowie nie daja sie tak latwo zastraszyc a tym bardziej poddac sie bez jakiejkolwiek walki!!!!

7. Byli jedynym szczepem, którego królową była Majarka

8. Kto był najlepszym łucznikiem Sródziemia?? Beleg ze szczepu Sindarów Uśmiech

Język Język to tylko niektóre Z przymrużeniem oka

elenwe... Myślę, że Sindarowie byli szczepem tolerancyjnm, ale i ostarożnym. Dlaczego thingol zakazał wchodzić do Doriathu ludziom? Bo czuł, że może to stanowić zagrożenie dla jego królestwa. Dlaczego Thranduil tak potraktował Thorina i jego kompanię? Myslę, że miał w pamięci to, kto zabił Thingola i widział w krasnoludach zagrożenie. Sindarowie to tolerancyjny szczep, tylko niekiedy nie mogą tego pokazać, gdyż muszą byc ostrożni

#19:  Autor: SirielleSkąd: Himring / Midgard WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Czy Noldorowie byli czepialscy? Hmmm... hmmmm...

1. Teleri w obronie przelali krew Noldorow, podobnie zrobili Sindarowie w Doriathu i Ujsciu Sirionu. Nie dziwie sie, mieli prawo sie bronic.
A kto wie czy nie raz strzelajac na slepo do 'niewiadomych podroznych' wokol Nargothrondu itp. nie zabili niewinnego elfa?

2. Sindarowie nie siedzieli u stop Taniquetilu dlatego, ze nie chcieli. Po prostu zostali z Elwë lub poszli za innym przywodca gdzies na bok, a pozniej zapomnieli o Amanie Z przymrużeniem oka Vanyarom siedzenie na zapiecku ku chwale Valarow zadnej ujmy nie przynosi.

3. To tylko obiegowa opinia Z przymrużeniem oka Frakcja Galadrieli ma odmienne zdanie Język

4. No, szczegolnie Noldorowie i Atani. To Ossiriand tutaj rulezuje, nawet Feanorian przyjal Elfik

5. Zdania sa podzielone. Niektorzy mimo wszystko wskazuja na Maglora ze szczepu Noldorow, choc Vanyarowie pewnie woleli Elemmirë. Mysle, ze przy takich talentach nie ma lepszych Elfik

6. !? Zdziwienie Przyklady!
[Beleg i Mablung sie nie licza, bo walczyli u boku Noldorow Język ]

7. No, gdyby jeszcze miala wladze absolutna to byloby pieknie, ale Elwë nie zawsze sluchal dobrych rad Smutek

8. Tak, byl najlepszym łucznikiem wsrod Sindarow.
Niestety, chyba nie bylo zawodow łuczniczych, ktore by rozstrzygnely kto byl naj w Beleriandzie po powrocie Noldorow. A taki Celgorm na ten przyklad moglby miec jakies swoje ale, jak to Celegorm. Gandalf na Cienistogrzywym
Syn Fëanora po prostu musi byc najlepszy.
Zawsze.
Z przymrużeniem oka

9. Oj, zapedzilam sie.... wszystko mi się pomieszało Jestem rozwalony

#20: ..Wiezy krwi.. Autor: AlkfalasielSkąd: ...Tam..Gdzie Księżyc nigdy nie gaśnie.. WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
..Sindarin..Słysze ten głos..Słysze ten śpiew..Po zielonej muraiwe kroczą ja i moi bracia, trzymając w dłoni palące się lampy spokoju..Moje życie nie jest jednak tak czyste..Takie bez skazy..Staram się słuchac głosów serca tak jak wsłuchuje się w szelest liści siedząc na pniu podczas uczty nieopodal Królewskiego Zamku..Płynie we mnie mimo wszystko noldorska krew..mimo, ze nie widziałam przelewu krwi..

#21:  Autor: AvalonneSkąd: Port Eldarów na wschodnim wybrzeżu Tol Eressea WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Sindarowie - Elfy Szare - zdecydowanie Uśmiech Urzeka mnie starożytność ich rodu, ich dostojność i tajemniczość zarazem. Podoba mi się ich oddanie Śródziemiu. Miłują wszystko co żyje i co jest częścią natury. Jednocześnie mieszkają we wspaniałych pałacach, bo mają też szacunek do pracy i rzemiosła. Z przymrużeniem oka

#22:  Autor: AnnaelSkąd: Szare Przystanie WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Zagłosowałam na Telerich z Amanu, bo kocham Aman, ale też kocham elfy zwane Śpiewakami, którzy wędrowali po Beleriandzie, jakże bym chciała znaleźć się wśród nich...woda i zieleń Love oraz śpiew ( choć śpiewak ze mnie żaden oops, zawstydzenie )

#23:  Autor: HelinielSkąd: domek nad wodospadem w Rivendell WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nie mogę użyć słowa "zdecydowanie", bo ciężko było mi wybrać pomiędzy Vanyarami i Sindarami hmmmm... .

Sindarowie, jak napisał sam Tolkien, to
"najpiękniejsze Dzieci Iluvatara, których urody nikt w ciągu wieków nie zaćmił i nigdy nie zaćmi" - a ja kocham Miłość wszystko co piękne. Jedyna i niepowtarzalna Meliana, przepiękna i odważna Luthien - obie pochodziły z tego rodu śpiewających elfów.
"Większa część Śródziemia drzemała uśpiona przez Yavannę, lecz w Beleriandzie za sprawą Meliany kwitło życie i radość, a jasne gwiazdy błyszczały srebrzystym ogniem".
Moja fijołkowatość doskonale by się tam odnalazła robienie pieknych oczek . Gdy narodziła się Tinuviel, na jej powitanie zakwitały kwiaty Kwiatek Kwiatek .
Poza tym "lubili brzegi rzek (mogłabym siedzieć nad wodą w nieskończoność), a niektórzy z nich woleli wędrować z miejsca na miejsce (...) wędrowali więc i śpiewali w drodze. (to też zupełnie jak ja - gdybym tylko miała możliwość, to zwędrowałabym wzdłuż i wszerz nasz cudowny, niepowtarzalny kontynent, tak, jak w wyobraźni wędruję przez Śródziemie). "
Tak więc za Elfami Szarymi przemawia moje... wywodzenie się z nich jestem wzruszony, jakie to słodkie

Wybrałam jednak ostatecznie Vanyarów Miłość Miłość . Byli zdecydowani, nie wahali się - zostać, wyruszyć, oto jest pytanie ( coś strasznego... Z przymrużeniem oka ) - szybko podjęli decyzję i szybko wprowadzili ją w czyn. Pokochali blask Drzew, myślę, że ja też bym go pokochała, gdyby choć raz dane mi było go zobaczyć. Nie dali się zwieść Melkorowi jak Noldorowie.
"Manwe ze wszystkich elfów najbardziej kocha Vanyarów, którym udzielił daru śpiewu i poezji" - i to tylko wystarczyłoby, żebym kochała ich najbardziej. Myślę, że Słowacki i Baczyński byli Vanyarami! Cool 3 Uwielbiam sztukę i poezję, poza tym kolor biały, złote włosy, światło, piękno i tajemniczość, a wszystko to wiąże się z tymi Elfami Światła.

#24:  Autor: SirielleSkąd: Himring / Midgard WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
A gdzie to Sindarowie są określeni jako najpiękniejsi? Vanyarowie z samej nazwy 'Piękni' zatrzymują ten tytuł. Sindarowie mieli najpiękniejsze głosy z tego co pamiętam.

#25:  Autor: NifrodelSkąd: Ossiriand WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
A gdzie to Sindarowie są określeni jako najpiękniejsi? Vanyarowie z samej nazwy 'Piękni' zatrzymują ten tytuł. Sindarowie mieli najpiękniejsze głosy z tego co pamiętam.


Nie Sindarowie Sirielle ale Teleri w ogóle mieli piękne głosy Język Właściwości kształtują się tak Z przymrużeniem oka :
Vanyarowie - poezja i historia.
Noldorowie - technika, wiedza, rzemieślnictwo, kaligrafia.
Lindarowie (Teleri) - śpiew, łowiectwo.

A najlepszymi śpiewakami wśród wszystkich Elfów byli Falmari (szczep Telerich, który dotarł do Valinoru i miał swoją siedzibę w Alqualondë). Falmari, jak wszyscy Lindarowie byli rozmiłowani w wodzie i tworzyli muzykę, wsłuchując się w morskie fale. Nie mówię, że Sindarowie nie byli muzycznie utalentowani, ale... Z przymrużeniem oka Berło najlepszych śpiewaków dzierżyły Elfy z Amanu Z przymrużeniem oka

#26:  Autor: SirielleSkąd: Himring / Midgard WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
To jest tylko przewrotna telerińska (a może telerska) propaganda, najpewniej sindarnińska (sindarska ;P), jako że to oni tę Czerwoną Księgę Marchii Zachodniej dyktowali (wstyd Elrondzie, jak żeś do tego dopuścił!?). My wiemy, kto najpiękniej śpiewał i ponoć po dziś dzień pobrzmiewa na brzegach mórz. Ale to znów przekłamania z tej podejrzanej księgi, Maglor na pewno już dawno wrócił do Amanu Elfik

A wracając do tematu - no, ale Sindarowie to Teleri, jakby nie patrzeć Z przymrużeniem oka Tak czy inaczej - nadal upieram sie, że to Vanyarowie byli najpiękniejsi - 'vanya'= piękny, tako rzecze słownik quenyi.
Taaak, następna opinia obiegowa;może jak Siedmiu nie ma w pobliżu to ewentualnie Vanyarowie mogą konkurować z Noldorami Ble Ble ;D

#27:  Autor: TavarunyaSkąd: The Universe WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Noldorowie Śmiech
Ze względu na ich zdolności twórcze i naukowe oraz na charakter plemienny - tę dumę i porywczość, które po części są moimi cechami Język.
Cenię także ich waleczność i upodobanie do broni białej.

Ostatnio jednak nieco łagodnieję i zaczynam ponownie doceniać Sindarów. Łuk, natura i śpiew.
Więc kto wie, jak bym odpowiedziała w tej ankiecie za jakiś czas.
A że moją drugą połową jest (o zgrozo) Vanya no to mamy zupełny miszmasz kulturowy Elfik .

#28:  Autor: Lomendil WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
A ja lubię Vanyarów Uśmiech Chociażby dlatego, że mało o nich wiadomo, a to im dodaje uroku tajemnicy. Także ich związki z poezją i miłość Vardy mnie pociągają szczególnie. Wśród Noldorów najbardziej też lubię tych, którzy mieli w sobie trochę vanyarskiej krwi: Finrod, Galadriela, Glorfindel... Może to właśnie dawało im możliwość dokonania wielkich czynów i sampoświęcenia? (Chociaż w przypadku Galadrieli późno to nastąpiło...)

#29:  Autor: HelinielSkąd: domek nad wodospadem w Rivendell WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
A gdzie to Sindarowie są określeni jako najpiękniejsi?
W Śródziemiu oczywiście. A potomkowie Meliany i Elwego byli piękniejsi nawet od Vanyarów.

Silmarillion, Amber, 2002, s. 105: "Plemię to samo siebie nazwało Sindarami, Elfami Szarymi gwiaździstego Beleriandu, a chociaż byli to Moriquendi, pod panowaniem Thingola i dzięki pouczeniom Meliany nabyli wielu umiejętności i stali się najpiękniejszymi, najmądrzejszymi z elfów Śródziemia."
Silmarillion, Amber, 2002, s. 63: "Z miłości Thingola i Meliany przyszły na świat najpiękniejsze Dzieci Iluvatara, których urody nikt w ciągu wieków nie zaćmił i nigdy nie zaćmi."

IMHO W Śródziemiu najwspanialsi byli właśnie Sindarowie, poza nim - Vanyarowie.
Nigdy nie polubię Noldorów (choć robię wyjątek dla Glorfindela Z przymrużeniem oka ), bo nie mogę wybaczyć im Alqualonde.

#30:  Autor: NinquelenSkąd: P3X774 WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Dlaczego ja byłam pewna, że już pisałam w tym temacie?

Ciężko mi jest się zdeycdować, bo każdy szczep kojarzy mi się z czymś, co jest mi bliskie...
Vanyarowie- Światło i piękno.
Noldorowie- Języki, wiedza, twórczość...
Teleri- Morze. Spokój, woda, biel i srebro....
Sindarowie- Lasy, półmrok...
Jestem plastykiem, nie pisarzem i nie chcę tego rozwijać, bo wyjdzie dziwnie Z przymrużeniem oka
To, co wymieniłam, składa się na to wszystko, co kocham, co jest dla mnie ważne... Chyba wybrałabym Vanyarów... Moja postać to Vanya, choć ma pewną tejemnicę Z przymrużeniem oka

#31:  Autor: TallisKeetonSkąd: Oleśnica WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nikt poza mną nie głosował na Avarich? Ja wiem, że Vanyarowie byli piękniejsi i mądrzejsi, Noldorowie ciekawsi i tragiczniejsi, a Teleri tacy romantyczni i poetyczni, i pewnie śpiewać umią lepiej, ale Avari byli bliżej ludzi i mniej się od nich różnili, a poza tym także byli o ile pamiętam niezłymi rzemieślikami oraz wojownikami ale przede wszystkim - oni zostali w Śródziemiu - mimo, że stąd było bliżej do Nieprzyjaciela - i nie poszli za światłem Valinoru, tylko właśnie wybrali te tereny, na których się obudzili. To mi właśnie się w nich spodobało, że niektórzy przeszli tylko część drogi ale nie odpłynęli, tylko związali się ze Śródziemiem. Może nie byli tacy pakerni i pewnie przez inne szczepy byli traktowani, jak dzikusy ale nigdy nie walczyli dla Władców Ciemności, nie?
poz
tal

#32:  Autor: AdiemusSkąd: Krakuff WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Glorfindel-Fijołek napisał(a):
Silmarillion, Amber, 2002, s. 63: "Z miłości Thingola i Meliany przyszły na świat najpiękniejsze Dzieci Iluvatara, których urody nikt w ciągu wieków nie zaćmił i nigdy nie zaćmi."
No, akurat ten cycat tu nie pasi, bo dotyczy on tylko i wyłącznie Luthien i Diora, nie Sindarów w ogólności Jestem rozwalony

#33:  Autor: HelinielSkąd: domek nad wodospadem w Rivendell WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Adiemus napisał(a) (zobacz wpis):
No, akurat ten cycat tu nie pasi, bo dotyczy on tylko i wyłącznie Luthien i Diora, nie Sindarów w ogólności Jestem rozwalony
Ale Luthien i Dior to Sindarowie, prawda? A potem ich potomkowie może też byli piękni Język Chodziło o to, że nie tylko Vanyarowie byli najpiękniejsi.
A drugi cytat "pasi"?

#34:  Autor: AdiemusSkąd: Krakuff WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Drugi cytat pasi (czy ja pościłem, ze nie? Język ).
Niestety, nie mamy w nadmiarze opisów bezpośrednich potomków Luthien; jak widać po Arwence ( Jestem za ) i Aragornie ( Jestem przeciw ) różnie z tym dziedziczeniem piękności bywało Jestem rozwalony

#35:  Autor: HelinielSkąd: domek nad wodospadem w Rivendell WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Kwestia gustu... Ja tam nic do Aragorna nie mam, nie był taki najgorszy. Zresztą nie ma wielu opisów jego wyglądu, ja go sobie wyobrażałam zawsze jako godnego spadkobiercę urody przodków Język Język

#36:  Autor: ElberethSkąd: Hamburg WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Elindil napisał(a) (zobacz wpis):
Noldorowie Śmiech


Ostatnio jednak nieco łagodnieję i zaczynam ponownie doceniać Sindarów. Łuk, natura i śpiew.
Więc kto wie, jak bym odpowiedziała w tej ankiecie za jakiś czas.
A że moją drugą połową jest (o zgrozo) Vanya no to mamy zupełny miszmasz kulturowy Elfik .


*^^* Ja Ci dam miszmasz kulturowy Język
Cóż, jestem artystą i zawsze najbardziej ciągnęło mnie do VanyarówZ przymrużeniem oka Pasują mi też trochę ci z Alqualonde, ale jeżeli chodzi o muzykę, światło, umiłowanie dla Vardy, ogólnie bliskość do tego wyższego świata, no to chyba nie ma szczepu, jaki by bardziej mi odpowiadał...

#37:  Autor: HethriduSkąd: z pod ciemnej gwiazdy ;) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Sindarzy, Sindarzy i jeszcze raz Sindarzy Śmiech
Alez mnie ucieszyl fakt, iz tyle cieplych slów pod ich adresem padlo w tym temacie Uśmiech Podpisuje sie pod nimi wszystkimi. Od siebie dodajác;
Historia Eglath w Silmarilionie zauroczyla mnie od pierwszego czytania, kiedy niewiele jeszcze rozumialem. Elfy które stanély przed wielká rozterká, zmuszone wybrac miedzy dwoma umilowanymi wartosciami - szumem morza , Blogoslawionymi Ziemiami i Bracmi którzy odplyneli, a pólmrokiem Sródziemia, ich Sródziemia oraz ich wiernosciá lub nawet milosciá do swego przewodnika-króla. Ich wiernosc zostala nagrodzona, wspanialym Królestwem Elu Thingola i Meliany Majarki. Oczywiscie wszystko skonczylo sie smutno, tym bardziej ze to nie rékoma orków zamordowano Doriath. Ale jaki sens teraz sie nad tym rozwodzic i wyklucac Z przymrużeniem oka

#38:  Autor: EregruthSkąd: Dor - Lomin (Zielona Góra) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Wachałem się między Noldorami, Sindarami i Falathrimami. Tych ostatnich lubię za Cirdana, Noldorów za Feanora, a Sindarów za Belega, Luthien i związku z rodem Hadora. Ostatecznie wybrałem Sindarów, gdyż historię rodu Hadora (szczególnie Turina) lubię najbardziej , ze względu na cechy łączące mnie z tą postacią. Gandalf na Cienistogrzywym Smoczek Uśmiech

#39:  Autor: RavenneSkąd: Zbąszyń/Imladris WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Noldorowie, przede wszystkim za zamiłowanie do rzemiosła, miłości do pięknych rzeczy które tworzyli i ulepszali. Za niespokojne serca i dusze, ktróre zawsze poszukiwały czegoś nowego.

#40:  Autor: Caranthir.Skąd: Pochodzę z Ankh-Morpork, choć urodziłem się tutaj WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Oczywiście, Noldorów. Za to, że wytwarzali piękne przedmioty (palantiry, silmarile, pierścienie) i za to, że przez Fëanora mieli przechlapane, dzięki czemu byli ciekawymi i innymi niż wszystkie elfy postaciami.




_____________________________

,,Dość tego! Jakim prawem synowie Finarfina kręcą się tam i siam, żeby swoje bajdy pleść temu Ciemnemu Elfowi w jego jaskiniach? Król im pozwolił rokować z Thingolem w naszym wspólnym imieniu? Prawda, są w Beleriandzie, niech wszakże nie zapominają, że ojcem ich jest władca Noldorów, chociaż matka pochodzi z obcego szczepu.'' Super śmiech

#41:  Autor: Caranthir.Skąd: Pochodzę z Ankh-Morpork, choć urodziłem się tutaj WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Hethridu napisał(a) (zobacz wpis):
Sindarzy, Sindarzy i jeszcze raz Sindarzy Śmiech



Chyba Sindarowie, Sindarowie i jeszcze raz Sindarowie Uśmiech


_____________________________

,,Dość tego! Jakim prawem synowie Finarfina kręcą się tam i siam, żeby swoje bajdy pleść temu Ciemnemu Elfowi w jego jaskiniach? Król im pozwolił rokować z Thingolem w naszym wspólnym imieniu? Prawda, są w Beleriandzie, niech wszakże nie zapominają, że ojcem ich jest władca Noldorów, chociaż matka pochodzi z obcego szczepu.'' Super śmiech

#42:  Autor: NadiaSkąd: Poznań WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
A ja mam mieszane uczucia. Elfik

Z jednej strony, często identyfikowałam się z Noldorami: te ich mroczne serca, skore do buntu, niezwykle wygórowane ambicje, niespotykana często wytrwałość w dążeniu do celu... no ale właśnie, czasem aż za bardzo. Skrzywienie Nie podoba mi się również u nich zbytnie umiłowanie przedmiotów, które to, jak wiadomo, przedkładali często ponad dobro innych osób.

Z drugiej strony, lubię też wielu Sindarów: za umiłowanie przyrody, natury, lasu, drzew... za wspaniały śpiew oraz, co najważniejsze, za chyba ogólnie największe umiłowanie wolności.

Z trzeciej strony Uśmiech Saurona ;D , sporą sympatią darzę również Laiquendich. Ach, wędrowanie po tych dzikich, mrocznych puszczach... marzenie! Love

#43:  Autor: Legolas 2931Skąd: zewsząd i z nikąd; jestem mafią wołomińską! WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ja nie mogłam się zdecydować Smutek

Właściwie lubię wszystkich oprócz Vanyarów i Elfów Leśnych (ale tylko z Ossiru, bo tak nie lubili Edainów Skrzywienie ). Najbardziej jednak ''faworyzuję'' Noldorów Love , Sindarów Love i Falmarich Love .
Noldorowie - bo nie siedzieli z założonymi rękami, potrafili dopiec Morgothowi i postawili się Valarom.
Sindarowie - nie wiem. Po prostu Jestem za (a może dlatego, że tak uwielbiali Śródziemie, że nawet dla Valarów go nie porzucili? Bo przywiązali się do niego?
Falmari - na pierwszy rzut oka tacy słabiutcy, ale jak co do czego to potrafią powiedzieć NIE. NIE I JUŻ. Poza tym trochę mi ich żal.

#44:  Autor: EllenaSkąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Sindarowie i zaraz po nich Elfy Leśne. Lubię ich za przywiązanie do Śródziemia, miłość do lasów i natury ogólnie a także za to, że nie byli zbyt idealni i mieli bardziej złożone charaktery. Mimo ich cech, to właśnie oni wydali mi się najbliżsi ludziom (oczywiście poza takim Thingolem na przykład). No i do tego dochodzi jeszcze sympatia do niektórych osobników Z przymrużeniem oka

#45:  Autor: Ashke VerascaSkąd: Umbar WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Mam podobne odczucia, co Ellena - Elfy Leśne są dla mnie...hmmm...kwintesencją elfowości. Są bliskie naturze i lasom, co od razu winduje je u mnie na sam szczyt. I też sympatia do osobników. Inne elfy wydają mi się bardziej...ja nie wiem...odległe.

A tak w ogóle, to wszystkie elfy spłoną od mych ogni, które ludzie z mego statku rozpalą specjalnie dla nich Język

#46:  Autor: NutriasobolowaSkąd: Miasto Powodzi WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Pewnie, że leśne. Jak dla mnie elfy wysokiego rodu za bardzo się wywyższają.
A Thingola bardzo lubię, mimo jego błędów. Tiaaaa

#47:  Autor: KirinkaSkąd: z Numenoru WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ja najbardziej lubię Telerich z Amanu. To wieloletnie pozostanie na Tol Eressei, życie pod gwiazdami wśród bezkresu wód, nim wreszcie jako ostatni dotarli do Amanu. Uwielbiam ich za łabędzie statki, muzykę i śpiew, miłość do morza uwielbiam/kocham to, jestem szczęśliwy Sama mieszkam nad morzem, więc czuję z nimi pewną wspólnotę. Wyobrażam ich sobie zawsze jako elfów spokojnych i łagodnych, którzy mimo to potrafili przeciwstawić się Noldorom i nie wahali się bronić swoich statków. I jeszcze ogromnie lubię samą odpowiedź Olwego na gniewne słowa Feanora.

#48:  Autor: EllfkaSkąd: Mroczna Puszcza, później Aman. WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Sindarzy i tylko oni. Nie zbyt dumni, ostrożni, kochali naturę i Środziemie. Pięknie śpiewali, są dla mnie po prostu elfami idealnymi. W wielu sprawach mogę się do nich porównywać, kocham je i tyle. Podoba mi się też wątek drzemiącej w nich tęsknoty do morza, którą można wybudzić, jak stało się na przykład w przypadku Legolasa.

#49:  Autor: SędziwojkaSkąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
O, tu się chyba jeszcze w swojej forumowej karierze nie wpisywałam. Język

Vanyarowie. Oczywisty wybór w moim przypadku. Love
Najmniej o nich wiadomo, byli uznawani za najwspanialszych i najbardziej szlachetnych spośród wszystkich szczepów elfickich, ukochali Światło Vardy, Valinor...
Podjęli najlepszą decyzję, jaką można było podjąć, tj. pozostali w Amanie. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Wzięli udział w Bitwie Gniewu.
I last but not least, mieli blond loczki. Jestem rozwalony
Poza tym, to bardziej oryginalny wybór niż ci oblatani Noldorowie, Sindarowie i Laiquendi. Jestem rozwalony

#50:  Autor: TallisKeetonSkąd: Oleśnica WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Mi to najbardziej pasują Teleri. Są najbardziej skromni jakby, nie są mącącymi wszędzie Noldorami, ani zadufanymi Vanyarami. Żeglują, są wolni. Chociaż ktoś wcześniej napisał, że elfy leśne są kwintesencją elfowości. I się zgadzam. To trochę jest tak, że myślisz elf widzisz drzewa, las. Jako najbardziej naturalne środowisko. Lasy i łuki, to wszystko co się kojarzy z elfem.
poz Uśmiech
tal

#51:  Autor: RhunadanSkąd: Aman(naprawdę Borówiec) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Najbardziej lubię Noldorów, w końcu pochodzę z tego plemienia. Elfik
Lubię ich za waleczność, wiedzę i tworzenie kunsztownych rzeczy oraz broni.

Strona 1 z 1

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group