Czy dalibyście imię z WP lub z S swojemu dziecku?
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... , 18, 19, 20  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Ankiety
Czy dalibyście imię z WP lub z S swojemu dziecku?
Tak
32%
 32%  [ 94 ]
Nie
51%
 51%  [ 148 ]
Jeszcze nie wiem.
15%
 15%  [ 46 ]
Oddano głosów : 288


#145:  Autor: Kirdan Angbandu WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Limbo napisał(a) (zobacz wpis):
Każdy chce być w jakiś sposób oryginalny (szczególnie dzieci) i myślę, że takie imię to dobry pomysł. Większość z nas wie jak "niefajnie" jest być czwartą Anią albo szóstym Marcinem w klasie Nic nowego

A wiesz, jak zabawnie być jedną z dosłownie kilku osób w kraju noszących dane imię? Bo ja wiem, z autopsji. Po jakichś trzech tygodniach fakt, że blisko 400 osób w ogromnej podstawówce zwraca się do ciebie po imieniu, mimo że nie znasz większości z nich, robi się męczący. A podstawówka trwa sześć lat, siedem jeśli liczymy zerówkę. A potem idziesz do gimnazjum, zazwyczaj do rejonu, gdzie wszyscy cię znają. Dziewięć-dziesięć lat przeklinania rodziców, że nie mogli ci dać normalnie na imię? Jeśli w klasie są cztery Anie albo sześciu Marcinów, co najwyżej na jedno z nich mówi się po imieniu, reszta dostaje ksywy. W wieku 40 lat nie będziesz pamiętać, jak miał na imię przykładowy Jasio Szafirowski, bo wszyscy wołają na niego Szafir.

Limbo napisał(a) (zobacz wpis):
Z całym szacunkiem, ale dzieci lubią to, co ich rodzice.

Seeerio? Z całym szacunkiem - nie generalizujmy absolutnie wszystkiego. Równie dobrze rodzice mogą obrzydzić dzieciom swoje ulubione tematy na całe życie.

Limbo napisał(a) (zobacz wpis):
Nasze (przyszłe) dzieci mogą być na prawdę dumne ze swojego imienia, jeśli będzie to imię jakiegoś Bohatera. Wystarczy, że im na to pozwolimy opowiadając im o jego przygodach, dokonaniach itp.

"Naprawdę" pisze się łącznie, a poza tym czy nie jest to jeszcze jeden sposób wywierania na dzieciaka presji? Ucz się dobrze, zachowuj się grzecznie, a jak dorośniesz uratuj Polskę. Jestem przeciw Ile w tym sensu, a ile krzywdy, pytam?

#146: dziedziczenie Autor: PiotrowskaSkąd: Olsztyn WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
A co Wy na to, żeby zachowywać w imionach zasadę, na która chyba i Tolkien spoglądałby przychylnym okiem - żeby nadawać imiona w zgodzie z tradycją rodu, czyli w naszym skromniejszym wydaniu - w zgodzie z tradycją rodziny? W Śródziemiu imiona mają taką, a nie inną formę, dlatego, że niosą pewne znaczenie i należą do tradycji - zawsze mają związek z imieniem ojca, dziada i tak dalej w głąb historii. Theodred, syn Theodena, syna Thengla itp. A że pięknie brzmią tak czy inaczej, to już inna sprawa. Imiona po dziadku czy babce - Zosia, Władek, Jaś - są tak samo dobrze osadzone w naszej tradycji rodzinnej, językowej, skojarzeniowo-historycznej, jak imiona śródziemne w swojej. Spełnia się ta sama zasada. Są imiona odpowiednie dla królów, dla szlachty, dla wiejskich hobbitów. Marzyłabym o córce Felicji, bo to znaczyłoby, że ma na imię Szczęśliwa (jak to będzie po elficku?), a przy tym tak miała na imię matka mojego ojca, z podlubelskiej wsi. W rodzinie J.R.R. syn zawsze otrzymywał w spadku imię Ruel, na znak powiązania z własną tradycją Tolkienów. Dzisiaj z życia i obserwacji mojej dzielnicy przykolejowej w mieście średniej wielkości wynika, że im dziwniejsze imię dziecka, tym bardziej prawdopodobne, że rodzina ma "miastowe" fumy (chociaż właściwe byłyby ambicje podmiejskie) i nie myśli o "wiejskich" imionach (a te "wiejskie" imiona to czasem i królewski Kazimierz). I tak dziadek Kazimierz albo Wojtek, a wnuk Kevin a wnuczka Viola (koniecznie przez "v"). Dysonans nie wynika z samych imion - wynika raczej z łamania zasady stosowności i logiki historii własnej rodziny.

#147:  Autor: Limbo WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Kirdan Angbandu napisał(a):
"Naprawdę" pisze się łącznie, a poza tym czy nie jest to jeszcze jeden sposób wywierania na dzieciaka presji? Ucz się dobrze, zachowuj się grzecznie, a jak dorośniesz uratuj Polskę. Jestem przeciw Ile w tym sensu, a ile krzywdy, pytam?

Literówka oops, zawstydzenie Nigdy ci się nie zdarzyło? Ble Ble ;D
A co do "presji", to raczej chodziło mi o wzór do naśladowania, autorytet. Bo tolkienowscy bohaterowie raczej zbyt "grzecznie" się nie zachowują. Nie każdy z nas (albo naszych dzieci) ma dziadka, albo wujka, z którego może brać przykład, dlatego zaproponowałam by zastąpić ich fikcyjnymi postaciami. Żadnej presji - tylko baśń (np. na dobranoc). Zastosowanie czegoś w stylu paraboli lub gawędy. Rozpalenie w dziecku pragnienia dobra i szeroko pojętych, bohaterskich czynów przez opowiadanie o jego imienniku.

Poza tym nie traktowałam tej ankiety jakoś śmiertelnie Szok poważnie. Aktualnie mam "fazę na Tolkiena", więc pomysł z imieniem przypadł mi do gustu. Ale zanim urodzę dziecko wszystko może się zmienić. Może ojciec będzie przeciwny, może sama wpadnę na inny pomysł... W każdym razie stanowisko w tym temacie do niczego mnie (ani nikogo) nie obliguje Jestem rozwalony

#148:  Autor: Kirdan Angbandu WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Limbo napisał(a) (zobacz wpis):
Nie każdy z nas (albo naszych dzieci) ma dziadka, albo wujka, z którego może brać przykład, dlatego zaproponowałam by zastąpić ich fikcyjnymi postaciami.

Akurat "my" wciąż jesteśmy tymi pokoleniami, których krewni żyli podczas Drugiej Wojny Światowej albo stanu wojennego. Tacy ludzie też mogą być bohaterami, i to znacznie bardziej zbliżonymi nam realiami.

Limbo napisał(a) (zobacz wpis):
Zastosowanie czegoś w stylu paraboli lub gawędy. Rozpalenie w dziecku pragnienia dobra i szeroko pojętych, bohaterskich czynów przez opowiadanie o jego imienniku.

hmmmm... Czyż tego samego nie dałoby się osiągnąć, dając dziewczynce na imię Asia po Jeanne d'Arc, albo chłopcu Maks po Maksymilianie Kolbe? To tylko przykłady, ale działanie mogą osiągnąć to samo co taki, ja wiem, Beleg czy Morwena. Nie prowokując przy tym niemiłych przezwisk, wołania po nazwisku (co nie każdemu odpowiada) ani wyśmiewania z powodu "nienormalnego" imienia. Dzieciaki, zwłaszcza w wieku szkolnym, doskonale potrafią być wredne.

#149:  Autor: GilyaSkąd: z Lindonu WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Na dziś dzień nazwałabym swoje dzieci imionami z WP lub S, ale myślę, że kiedy dorosnę przejdzie mi to. W niektórych przypadkach można przecież dziecku wyrządzić krzywdę. Nikt przecież nie chciałby nazywać się Morgoth, prawda?

#150:  Autor: AnnaelSkąd: Szare Przystanie WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ciepło, wakacje, nie chce mi się głosować, ale powiem co myślę Uśmiech
Nie wiem, czy nazwałabym dziecko imieniem z WP czy Hobbita. Może poczytałabym wcześniej jakimi kryteriami kierowali się Elfowie gdy wybierali imię dla swego dziecka i postąpiłabym tak jak oni. Podoba mi się to co napisała w swoim poście Piotrowska To zdaje się podobna zasada do elfickiej.
Dzieci, jeśli są malutkie wcale nie chcą być oryginalne, chcą być zauważone i kochane.
Moje 4 małe kotki nazywają się Kili, Fili, Nori i Dori a ich mama po prostu Kokuś z rodu Ocelot bo jest trójkolorowa. Mała Zuzia twierdziła, że nazywa się Filuś i nie dlatego że imię jej się podobało ale dlatego że malutki Filuś był przytulany i głaskany.
Szczeniak 5 miesięczny nazywa się Bombur ale jego starszy brat 1 roczny nazywa się po prostu Łysek ( bo w maleńkości łysiał )

Dziecko może mieć kilka imion, oficjalne, mamine albo tatowe albo babcine albo jeszcze bohaterskie a na koniec swoje własne Elfik i nim się posługiwać jak zechce. To imię z WP albo Silmarilionu albo Hobbita powinno nadawać się trochę później gdy już wiadomo, że pewne cechy dominują i używane w domowych warunkach ze stopniowym tłumaczeniem co to za imię i skąd się wzięło - coś jak u indian wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Jestem za wtedy nie będzie to się kojarzyło ze snobizmem rodziców Uśmiech

#151: Re: Czy dalibyście imię z WP lub z S swojemu dziecku? Autor: Telwen WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ja bym nie dawała dziecku takiego imienia, bo niektóre brzmiałyby dziwnie w codziennym życiu. Ale jak dziecko podrośnie, to jak najbardziej je wołać imieniem bohatera, którego przypomina. Zwierzaki - obowiązkowo dla fanów Tolkiena nazywać imionami ze świata Śródziemia. Chociaż ja bym chciała mieć jakieś elfickie imię np. Lalaith, Aradhela, Galwena, Malfilwena, Miralda Język

#152:  Autor: CHOMIK666 WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Mogłoby być ciężko hmmmm... Niebawem biorę ślub, potem w niedalekiej przyszłości dziecko i z przebiciem moich nawet polskich propozycji imion jest ciężko Elfik . A jak zamawiałem z moją przyszłą, jeszcze niedoszłą żoną obrączki i zażartowałem sobie o dedykacji po elficku to sztywna Pani z salonu popatrzyła na mnie jak na debila wszystko mi się pomieszało wszystko mi się pomieszało wszystko mi się pomieszało Ratujcie bo go pobiję Ratujcie bo go pobiję Ratujcie bo go pobiję

Strona 19 z 20

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group