Sztuka wojenna wśród Elfów
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Ogólna dyskusja

#33:  Autor: AirafindeSkąd: Kraków WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ale trzeba wziąć pod uwagę że pieśn o Gil Galadzie jest o parę tysięcy lat późniejsza niż opisy bitew z I ery, dlatego tez nie swiadczy to w żaden sposób o broni uzywanej przez np. Noldorów z Gondolinu. Co do tego że lanca była znana Elfom... w późniejszych czasach całkiem możliwe ale sam fakt że znali taką broń nie świadczy o tym że była przez Elfy używana (być może była uważana za nieporęczną). Sądząc po opisach na pewno nie była popularną bronią, gdyż jak klemenko zauwarzył poza pieśnią Aragorna nie jest wspomniana żadna lanca, czy tez oddział lanc używający. Trzeba też wziać poprawkę na licentia poetica autora pieśni. Tak więc biorac to pod uwagę myslę że Elfy nie używały ciężkiej kawalerii w naszym rozumieniu tego pojęcia, być może elfia kawaleria walczyła przy użyciu miecza, czy tez włóczni?

#34:  Autor: klemenkoSkąd: Bonn WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Słownik mówi, że lance to lanca, kopia. Przydałby się jakiś słownik fachowy (nie wiem czy istnieje taki ze słownictwem obejmującym dawną broń), ewentualnie dobra strona po angielsku z opisami i rysunkami broni średniowiecznej.

#35:  Autor: Geirve WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Z tego co wiem, znaczenie słowa lance zmienialo się znacznie, i nie powinniśmy od razu wnioskować, że Gil-galad był kawalerzystą. Pierwotnie lance oznaczało coś w rodzaju włóczni (do rzucania), później pikę - broń piechoty - stąd fałszywa etymologia słowa lancknecht. Jak dowodzil Barańczak, w tym znaczeniu Szekspir użył słowa lance w Hamlecie ('Czym przebić ducha - berdyszem czy lancą?'). Lance jako nasza lanca, długa broń kawalerii to znaczenie stosunkowo późne. Biorąc pod uwagę upodobania językowe Tolkiena, obstawiałabym, że Gil-galad miał jednak broń stosunkowo krótką, i mógł walczyć pieszo.

#36:  Autor: AirafindeSkąd: Kraków WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
teraz do mnie dotarło Elfik lance może być tłumaczone jako własnie krótka włócznia, nie pamiętam w tej chwili jej poskiej nazwy bo dawno to było kiedy takiej broni w bractwie używaliśmy, ale na pewno istnieje taka możliwość przetłumaczenia tego słowa Język

#37:  Autor: toledo WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
W ogóle włócznia to pojęcie nieprecyzyjne i może oznaczać chyba każdą prostą broń drzewcową. Wg wiki na przykład, zarówno lanca jak i kopia są typami włóczni kawaleryjskiej.

Ponadto podaję za wikipedią:
"Jej lekkość i wyważenie umożliwiały zręcznemu i wyszkolonemu kawalerzyście na niezwykle szybkie operowanie bronią (możliwe było operowanie dwoma palcami). Lanca miała uniwersalne zastosowanie, zarówno podczas przełamującej szarży jak i w indywidualnych pojedynkach w bitewnym ścisku, we wszystkich kierunkach, praktycznie w każdych warunkach terenowych, przeciw każdemu przeciwnikowi"

Jak dla mnie broń idealnie pasująca do elfiego charakteru i wbrew poprzednim twierdzeniom bardzo poręczna.

#38:  Autor: Túrin Dagnir WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Takie coś mi się przypomniało.

Czy w Upadku Gondolinu z KZO nie ma wzmianki o jakimś dowódcy walczącym jednosiecznym mieczem?

#39:  Autor: Maglor WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Zapewne chodzi o Egalmotha.

The Fall of Gondolin napisał(a):
Egalmoth was their leader (...) and his sword was bent - now none else of Noldoli bore curved swords


Ciekawi mnie to "now" w tym cytacie. Powiedziałbym, iż stanowi mocną sugestię, że wcześniej niektórzy z elfów mogli używać mieczy z wygiętym ostrzem. Skrzywienie

#40:  Autor: TavarunyaSkąd: The Universe WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ha tak myślałam Uśmiech Kolejna z koncepcji, która potem zaginęła w akcji. Może Tolkien potem uznał, że skoro daje szable orkom to żadne inne plemię nie powinno używać broni jednosiecznej, co jest dziwaczne.
A tak btw katany są naprawdę szlachetną bronią i pasują do elfów.

EDIT
Może zresztą było tak, że najpierw używali powszechnie jednosiecznych, a potem przestali bo na gruboskórnych orków były lepsze dwusieczne? Gdyby jednak tak było i dążyliby do największej skuteczności to powinni używać naginat, które ponoć rozłupywały głowę zbrojnego razem z hełmem. A w zwarciu byłby lepszy krótki miecz albo nawet dłuższy sztylet połączony z technikami ręcznymi^^. A tak w ogóle niech mnie ktoś skoryguje, bo nie jestem pewna, ale ponoć bronią skuteczniejszą od miecza jest włócznia czy lanca + tarcza. Kiedy się nią sprawnie posługuje, rząd włóczników czy pojedynczy wojownik z taką bronią jest prawie nie do przejścia.
Jednak myślę, że elfowie się posługiwali sprawniej od ludzi każdą bronią, która istniała zarówno ze względu na swoją oburęczność, jak i większą siłę oraz lepszą percepcję i równowagę. CO oczywiście przy przeważającej liczbie orczego tatłajstwa i tak nie miało znaczenia, gdyż "I Herkules .... kiedy wrogów kupa" albo jakoś tak ^^.

Strona 5 z 5

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group