Kobiety w Śródziemiu
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Ogólna dyskusja

#17:  Autor: WatcherSkąd: Chodzież WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Była jeszcze Thuringwethil.

Przyczyną nikłej ilości kobiecych wielkich szwarccharakterów jest to po prostu, że kobiety w świecie Tolkiena zazwyczaj "znały swoje miejsce", nie aspirowały więc do pełnienia przywódczych ról. Ani po dobrej, ani po złej stronie. Generalnie.

#18:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Jest jeszcze, parająca się czarną magią, Beruthiel (ta od kotów), żona krola Tarannona. No i pozostaje casus Erendis, która może nie jest zła, ale na pewno bywa egoistyczna i złośliwa.

#19:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Warto zwrócić uwagę na inną cechę, wielu, jeżeli nie wiekszości kobiet w Świecie Tolkiena. Niezależnie od pełnionych funkcji, są w wiekszości niezależne, mają własne zdanie i bardzo rzadko są uległe. Luthien buntująca się przeciw ojcu. Amarië, która mimo miłości do Finroda, odmawia odejścia z Amanu. Aredhel łamiąca zakaz Turgona. Erendis, która nie daje sie zepchnąc do roli potulnej żony. Nie mówiąc już Galadrieli. Więc choć są to zazwyczaj kobiety obsadzone w tzw. tradydyjnych funkcjach społecznych, to mają dość siły i niezależności by być paniami swego losu.

#20:  Autor: ElenaiSkąd: Arda, the Kingdom of Earth WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Mi podobają się postacie kobiece w twórczości Tolkiena – np. Galadriel i Eowyn zostały przecież świetnie sportretowane – to barwne, wielowymiarowe postacie. A że kobiet w twórczości Tolkiena jest tak mało – no cóż, tak jak to już zostało napisane – nie liczy się ilość ale jakość.
Mam tylko jedno zastrzeżenie – odnośnie Eowyn. Niewątpliwie jest bohaterką, ale mam wrażenie że nie została należycie doceniona
(w stosunku do swoich zasług).
Przecież zabiła samego księcia Morgulu, najgroźniejszego wroga zaraz po Sauronie !
A w książce więcej uwagi i honorów dostępuje zmarły Theoden (chociaż wcale nie mówię że na to nie zasłużył) - nie ma ani jednej pieśni o Eowyn (przynajmniej ja nic o tym nie wiem – jeśli są to proszę mnie uświadomić), nawet nikt jej "dziękuję" nie powie... Skrzywienie
Wygląda to tak, jakby w TLOTR był zamknięty męski klub wzajemnej adoracji, a po zabiciu Wodza Nazguli Eowyn powiedziano : „ To pani już dziękujemy. Teraz prosimy wyjść za mąż, rodzić dzieci i do garów”... wściekły

#21:  Autor: NifrodelSkąd: Ossiriand WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Elenai napisał(a):
Mam tylko jedno zastrzeżenie – odnośnie Eowyn. Niewątpliwie jest bohaterką, ale mam wrażenie że nie została należycie docenona
(w stosunku do swoich zasług).
Przecież zabiła samego księcia Morgulu, najgroźniejszego wroga zaraz po Sauronie !
A w książce więcej uwagi i honorów dostępuje zmarły Theoden (chociaż wcale nie mówię że na to nie zasłużył) - nie ma ani jednej pieśni o Eowyn (przynajmniej ja nic o tym nie wiem – jeśli są to proszę mnie uświadomić), nawet nikt jej "dziękuję" nie powie... Skrzywienie
Wygląda to tak, jakby w TLOTR był zamknięty męski klub wzajemnej adoracji, a po zabiciu Wodza Nazguli Eowyn powiedziano : „ To pani już dziękujemy. Teraz prosimy wyjść za mąż, rodzić dzieci i do garów”... wściekły


Nie zgodzę się. Uśmiech Eowyn jest jedną z moich ulubionych bohaterek i nie uważam, ze została nienależycie docenona. A czy ktoś składał podziękowania Eomerowi czy Aragornowi? Po prostu wypełniali swój obowiązek, tak jak Eowina - jak widać czuła, że gdzie indziej bardziej się przyda Rządzę i miała rację (Kobiety zawsze mają rację Złośliwy uśmiech ).
Pieśni śpiewanoby- gdyby zginęła- tak to już jest z pieśniami, że lubią upamiętniać umarlaków Z przymrużeniem oka
Są zarzuty, że Tolkien nie miał innego pomysłu na tą postać, jak wydac ją za mąż - tylko czego to niby ma dowodzić?
Mili Państwo, nie od dziś wiadomo, że światem rządzą mężczyźni, a mężczyznami kobiety Rządzę Jestem za Jestem za Jestem za
A co do "garów i dzieci" to sama wybrała, że chce zostać żoną Faramira i dobrze wiedziała, co ją czeka.
Nie sądzę również, żeby taki charakterek Złośliwy uśmiech dał się łatwo poskromić Młotkiem go! przy garach. Od czego są służący? Spox No i dzieci - nie rozumiem w czym problem? Hasać można do dziewiątego miesiąca Elfik (jeśli rzecz jasna dobrze się czujesz Uśmiech ) Faramir wyglądał na ugodowego człowieka Młotkiem go! , toteż myślę, ze chętnie zgodziłby się popilnować dzieciaka, kiedy Eowina wybrałaby się dajmy na to na konną przejażdżkę Język
No cóż- na męskich bohaterów tej powieści po wojenkach też czekała proza życia Jestem rozwalony

Ps. A propos złośliwych cytatów Neratina Złośliwy uśmiech
Jak widać Tolkienowi marzyły się inne kobietki, niż te, które go otaczały i o których z takim "znawstwem" opowiadał w listach do syna Ble Ble ;D

#22:  Autor: Neratin WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nifrodel napisał(a):
Ps. A propos złoœliwych cytatów Neratina
Jak widać Tolkienowi marzyły się inne kobietki, niż te, które go otaczały i o których z takim "znawstwem" opowiadał w listach do syna

Imho to po prostu efekt klasycznego wyksztalcenia Tolkiena. Jak pamietam ze szkoly, w greckich tragediach pojawialy sie bohaterki typu Éowyn. Btw, w poczatkowej wersji miala miec rownie tragiczny koniec... ale Tolkien okazal, jak zwykle, miekkie serce i pozwolil jej zyc.

Na poczatku Éowyn to warzywo. Pozniej zakochuje sie jak nastolatka, a nastepnie robi za faceta... no dobra, niech bedzie 'scyld maiden'. Taka Joanna d'Arc, swieta dziewica.

Daleczego uwazasz, ze Tolkienowi marzyla sie akurat taka kobieta (wiemy, ze to nieprawda)? Moze blizsza mu byla Roza Cotton?

#23:  Autor: TallisKeetonSkąd: Oleśnica WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nifrodel napisał(a):

Nie zgodzę się. Uśmiech Eowyn jest jedną z moich ulubionych bohaterek i nie uważam, ze została nienależycie doceniona. A czy ktoś składał podziękowania Eomerowi czy Aragornowi? Po prostu wypełniali swój obowiązek, tak jak Eowina


Praktycznie niewiele postaci odbiera jakiś hołd. A dokładnie można powiedzieć, że tylko 4. Gandalf, Frodo, Sam od Aragorna, Frodo i Sam
od armii, ( ale tu tylko dlatego, że Aragorn to zaaranżował, nie była
to raczej spontaniczna reakcja paru tysięcy ocalonych ludzi Ratujcie bo go pobiję Skrzywienie ),
i Aragorn od wszystkich wkoło, co mnie również irytuje mocno. wściekły Ratujcie bo go pobiję
Mozna jeszcze dorzucić, że pochwał doczekają się M i P ale bardziej za to co zrobili w Shire. Jestem przeciw Skrzywienie
Eowyn też jest jedną z moich ulubionych choć daleko jej od mojej ukochanej trójki ( Galadriela, Frodo, Gandalf ) ale nie uważam, żeby była ciekawa przez samo to, że urwała się z domu i zadźgała Morgula - zresztą z wydatną pomocą hobbita. Jest ciekawa przez to, że wprawdzie w niej samej nie ma konfliktu jaki się dzieje w masie innych postaci, ( poza chwilą zadurzenia w Aragornie, która szybko mija ) ale ja zawsze widziałam w jej działanich konflikt. Bo mimo jej dalszych, chwalebnych przygód Jestem za pamiętam o tym co zrobiła. Jestem przeciw Mianowicie Eowyna, pognała na tę wyprawę, w step, okazując odwagę niezwykłą kobiecemu rodowi ale jednocześnie, choć nikt tego do tej pory nie przyznał - zostawiła swój lud, zostawiła przypisany jej posterunek! Jestem przeciw Skrzywienie Szok
Co by się działo jakby się stary król Theo dowiedział ?Złośliwy uśmiech oops, zawstydzenie Spazmy
Byłoby paskudnie, więc Tolkien nie chcąc czynić wstydu dziewczynie, nie pozwolił aby się na polu bitwy spotkali.
Jakiś czas potem, w podobnej sytuacji znajduje się Merry, któremu Aragorn ze święta cierpliwością tłumaczy, żeby został, stawiając dwa logiczne argumenty, jeden taki, że Merry jest jeszcze za słaby na podróż, drugi, silniejszy argument, że ktoś musi zostać do obrony, że ktoś musi obsadzić ostatni bastion jeśli armii się nie uda i chronic ludność. Eowina (straszne podejrzenie moje) Złośliwy uśmiech być może nie zniosłaby świadomości, iż bierze udział w ostatnim oblężeniu i, że jej ostatni bastion musi zginąć. Świadomość klęski być może wywołałaby w niej depresję podobną do denethorowej stąd starała się wydostać "z klatki" jak sama mówiła.
Być może była jedną z tych postaci, które źle znoszą klęskę i osaczenie. A Merry - mimo, że facet, postawiony w podobnej sytuacji jest posłuszny, wykonuje polecenie, mimo, że bardzo chce iść z Pippinem, którego długo nie widział. Eowina nie, jej frustracja bierze górę nad rozsądkiem. Eowina okazując odwagę "stepową", jest postacią, która zaprzecza temu rodzajowi odwagi, którą sławi Trylogia. Wytrwałego oporu. Cywilnej dzielności w potrzebie, i trwania na posterunku mimo wszystko i do końca. Większość postaci jest podzielona pod tym względem : w ich stosunku do walki i odwagi/tchórzostwa. Otóz uważam, że Eowyna jest wspaniała ale i bardzo nieodpowiedzialna. oops, zawstydzenie Skrzywienie Można jej wybaczyć, jest przecież młoda, i żyła marzeniami we dworze, który pogrążał się w niemocy i bierności. Nie zna, jako Rohanka, tego rodzaju wytrwałego oporu jaki zna Faramir, Sam i Frodo. Woli uderzyć pierwsza. Nie jest ona wzorem wytrwania do końca nawet bez nadziei i spełnienia obowiązku A jej ch...Diabelski uśmiech obowiązkiem było rządzenie i opieka nad ludnością cywilną nad kobietami, starcami i dziećmi, pozostawiła
ich, mimo, że to jej w kraju ufano najbardziej, zaraz po Eomerze i Theodenie. I to mnie w Eowinie zdżaźniło mocno. wściekły Ratujcie bo go pobiję
A jednocześnie za to ją lubie. Rządzę Że przestaje być "warzywem",
"meblem" zdobiącym Edoras, mimo, że jej pobudki uważam za mocno
nie przemyślane i głupie. Skrzywienie Brak mi w niej rozterki, tego zastanowinia się na jej wyborem. Nie widać w niej konfliktu między szlachetnym obowiązkiem i równie szlachetnym pragnieniem. Nie znalazłam w tekście ani zdania o tym. Jestem przeciw Skrzywienie
Ale co dziwne postać Arweny, osoba starsza, dostojniejsza i mądrzejsza jest tym meblem niemal do końca, czego Tolkienowi wybaczyć nie mogłam, ale za to, uwielbiam Jacksona, za to co z Arweną zrobił w filmie.
poz
tal

#24:  Autor: NifrodelSkąd: Ossiriand WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Neratin napisał(a):
Imho to po prostu efekt klasycznego wyksztalcenia Tolkiena. Jak pamietam ze szkoly, w greckich tragediach pojawialy sie bohaterki typu Éowyn. Btw, w poczatkowej wersji miala miec rownie tragiczny koniec... ale Tolkien okazal, jak zwykle, miekkie serce i pozwolil jej zyc.

Srata tata Ner Ble Ble ;D
Wprawdzie w WP nie ma zbyt wiele kobiet, tak samo w Silmarillionie, ale te, które już się pojawiają są bardzo samodzielne i same o sobie decydują.
Przykłady?
Galadriela
Erendis
Morwen
Nienor
Beruthiel
Nie wspominając o Valarkach (ale to też zwalisz pewnie na klasykę).
No i mamy przykłady dwóch mebli- zaledwie muśniętych głębszym opisem: Arwen i Rosie Cotton- IMHO- zupełnie nieciekawe.
Przytłaczającą większością niezaleznych bohaterek nie dających sobie w kaszę dmuchać, oraz biorąc pod uwagę miejsce, które zajmują, pozycję- jaką im przydzielił - wnoskuję, że takie mu się właśnie podobały Ble Ble ;D

Cytat:
Na poczatku Éowyn to warzywo. Pozniej zakochuje sie jak nastolatka, a nastepnie robi za faceta... no dobra, niech bedzie 'scyld maiden'. Taka Joanna d'Arc, swieta dziewica.

No i co? Boli cię to? Spox
Osobiście wolę młodzieńcze porywy niż wyrahowane walki o władzę rodem z Shakespeara Ble Ble ;D De gustibus

Cytat:
Daleczego uwazasz, ze Tolkienowi marzyla sie akurat taka kobieta (wiemy, ze to nieprawda)? Moze blizsza mu byla Roza Cotton?

Róży Cotton nie poświęcił zbyt wiele miejsca, na dodatek jej gadka do Sama po przyjeździe wiele mówi o jej horyzontach Elfik Ale owszem- faceci takie kobietki podobno lubią Super śmiech No to powodzenia panowie Mam coś dla ciebie
Nawet jeśli postacie kobiece w twórczości Tolkiena są żywcem wzięte z klasyki, to nie umieściłby ich w swych dziełach, gdyby mu się nie podobały.
Na szczęście Tolkien to nie Kres, który się pastwi nad żeńską połową ludzkości Jestem rozwalony

Tallis Keeton napisał(a):
Praktycznie niewiele postaci odbiera jakiś hołd.

Ale czy ten hołd jest potrzebny? Czy absolutnie cały świat musi wiedziec, kto go zbawił i trzy razy dziennie dziękować? Nic nowego

Cytat:
Jest ciekawa przez to, że wprawdzie w niej samej nie ma konfliktu jaki się dzieje w masie innych postaci, ( poza chwilą zadurzenia w Aragornie, która szybko mija )

O jakim konflikcie wewnętrznym mówisz? I co to za postacie przeżywają dylematy, których oszczędzono Eowinie?

Cytat:
Mianowicie Eowyna, pognała na tę wyprawę, w step, okazując odwagę niezwykłą kobiecemu rodowi ale jednocześnie, choć nikt tego do tej pory nie przyznał - zostawiła swój lud, zostawiła przypisany jej posterunek!
Co by się działo jakby się stary król Theo dowiedział ?
Byłoby paskudnie, więc Tolkien nie chcąc czynić wstydu dziewczynie, nie pozwolił aby się na polu bitwy spotkali.

Poradziliby sobie bez niej. Podobno nie ma ludzi niezastąpionych Spox

Cytat:
Jakiś czas potem, w podobnej sytuacji znajduje się Merry, któremu Aragorn ze święta cierpliwością tłumaczy, żeby został, stawiając dwa logiczne argumenty, jeden taki, że Merry jest jeszcze za słaby na podróż, drugi, silniejszy argument, że ktoś musi zostać do obrony, że ktoś musi obsadzić ostatni baston jeśli armii się nie uda i chronic ludność.


No wiesz, Tal- o taką retoryke to Cię nie podejrzewałam... Nie Nie Z przymrużeniem oka
Dla mnie to żaden argument- bo na dobrą sprawę- czy do obrony Edoras Merry nie okazałby się za słaby?
Albo, ze Eowina poprowadziłaby do walki kobiety, starców i dzieci? Zdziwienie
Raczej ukryłaby ich w jakichś kryjówkach- a to potrafią zrobić sami.
Uważam, ze bardziej przydatny w walce jest żołnierz niewielkiej postury ale wielkiego ducha niż tchórzliwy osiłek Spox

Cytat:
Eowina (straszne podejrzenie moje) być może nie znosłaby świadomości, iż bierze udział w ostatnim oblężeniu i, że jej ostatni baston musi zginąć. Świadomość klęski być może wywołałaby w niej depresję podobną do denethorowej stąd starała się wydostać "z klatki" jak sama mówiła.

Wiesz, a ja myślę, że raczej cieszyłaby się, ze wreszcie ma coś do roboty, gdyby została i jeśli okazałoby się, ze trzeba przygotować Edoras do ostatniej walki. Moim nieskromnym zdaniem, najbardziej wkurzyłaby się, gdyby cała zabawa ją ominęła (znów! Diabelski uśmiech ) i dziadek Theo zacząłby znów wyszukiwać jej kandydata do ożenku Ble Ble ;D

Cytat:
Być może była jedną z tych postaci, które źle znoszą klęskę i osaczenie.

Nie stwierdzono.

Cytat:
A Merry - mimo, że facet, postawiony w podobnej sytuacji jest posłuszny, wykonuje polecenie, mimo, że bardzo chce iść z Pippinem, którego długo nie widział.


Tja...Merry to wzór posłuszeństwa. Jak mu Dernhelm proponuje, że go schowa pod płaszczem to nawet okiem nie mrugnął Super śmiech

Cytat:
Eowina nie, jej frustracja bierze górę nad rozsądkiem. Eowina okazując odwagę "stepową", jest postacią, która zaprzecza temu rodzajowi odwagi, którą sławi Trylogia. Wytrwałego oporu (...)Otóz uważam, że Eowyna jest wspaniała ale i bardzo nieodpowiedzialna. Można jej wybaczyć, jest przecież młoda, i żyła marzeniami we dworze, który pogrążał się w niemocy i bierności. Nie zna, jako Rohanka, tego rodzaju wytrwałego oporu jaki zna Faramir, Sam i Frodo. Woli uderzyć pierwsza. Nie jest ona wzorem wytrwania do końca nawet bez nadziei i spełnienia obowiązku A jej ch...


No wiesz- chyba inne lektury czytałyśmy Pserwa
Ja jestem wychowana na kulcie nieodpowiedzialnych chłopców z Zośki i Parasola, na kulcie nieodpowiedzialnych dowódców Powstania Warszawskiego, plus dodaj jeszcze parę zupełnie nieodpowieedzialnych i głupich powstań, które męczą naszą biedną świadomość narodową. Pserwa
Acha, nieodpowiedzialnego Kmicica też uwielbiam Love , tak jak szarżującego Pana Wołodyjowskiego i jego nieodpowiedzialną Baśkę Super śmiech
I śmiem jeszcze w ogóle nie usprawiedliwiać Eowiny Język
Wytrwały opór Faramira Elfik Czy przejawił się w zupełnie nieodpowiedzialnym bronieniu ruin Osgiliath do ostatka? W rzucaniu się w największy wir walki, kiedy mógł spokojnie dowodzić swoimi żołnierzami z jakiegoś wzniesienia i kontrolować ruchy wroga?

No wiesz- to historia osądza, co było odpowiedzialne, a co nie.
Bardzo odpowiedzialne zachowania częsno nazywane są zdradą Szok


Ostatnio zmieniony przez Nifrodel dnia 26-08-2002 16:38, w całości zmieniany 5 razy

Strona 3 z 6

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group