"Nowy Cień" - kontynuacja Władcy Pierścieni
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Władca Pierścieni

#9:  Autor: SarnondSkąd: Fornost Erain WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Proszę: http://home.agh.edu.pl/~evermind/jrrtolkien/nshadow.htm

Tłumaczenie pochodzi z Niezapominki - kliknij w menu po lewej J.R.R. Tolkien i dostaniesz się do części Jego przetłumaczonych tekstów.

Miłej lektury.

#10:  Autor: Mellorn WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Wczoraj wydrukowałem sobie ten tekst, a na dobranoc przeczytałem.
Tak to fakt, ta historia jest pesymistyczne lecz inna nie mogła by być. O to właśnie chodziło Tolkienowi, aby pokazac Zło w nowej straszniejszej postaci, w skórze ludzi. Właśnie na tym polega tego dramaturgia, ludzie którzy przepędzali Zło wiele setek lat, teraz sami w sobie to Zło odradzaja. Mi osobiście tekst podobał sie i żałuję że Tolkien zaniechał pisania dalej "Nowego Cienia", być może by coś z tego wyszło.

#11:  Autor: FeawenSkąd: Lepiej nie wiedzieć... WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Może dlatego historia jest pesemistyczna bo ludzie się na niej nie uczą. Nie trzeba się tu odwoływać do Tolkiena. Wystarczy popatrzeć na nasze życie. Na naszą realną historie. Człowiek jest strasznym nieukiem. I Tolkien to widział. Może dlatego przestał pisac ciąg dalszy Władcy bo był... zbyt prawdziwy. I zbyt smutny. A ludzie potrzebuja mitów.

#12:  Autor: Mellorn WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Pisząc analizę tekstu "Nowy Cień" natknołem sie na pewną niezgodność.

Otóż w Nowym Cieniu pisze:

Cytat:
Za dni Eldariona, syna owego Elessara, o którym inne historie powiedzieć mogą wiele, poczyna się nasza opowieść. Sto i jeszcze pięć lat minęło od upadku Czarnej Wieży, a już większość mieszkańców Gondoru niewiele sobie poważała historię tamtych wydarzeń, choć żyło jeszcze kilku spośród tych, co pamiętali Wojnę o Pierścień niczym cień, który padł na ich wczesne dzieciństwo. Jednym z nich był stary Borlas z Pen-arduin. Był to młodszy syn Beregonda, pierwszego Dowódcy Straży Księcia Faramira, który przeniósł się za swym panem z Miasta do Emyn Arnen[7].


Zaś we WP pisze: ( Powrót Króla wyd. Muza 2002r. w dodaktu B str. 495 )

Cytat:
1541 Tego roku opuścił Śródziemie król Elessar...


Czyli aragorn umarł w roku 1541.

Zaś Czarna Wieża obróciła się w proch 25 marcam roku 1419-tego.

Więc jeśli w Nowym Cieniu pisze "Sto i jeszcze pięć lat minęło od upadku Czarnej Wieży" to wychodzi na to że akcja NC toczy sie w roku 1525. Ale ona (akcja) toczy się za czasów panowania Eldariona, syna Elessara, który dopier w roku 1541 ginie. Co o tym sądzicie?

#13:  Autor: AdiemusSkąd: Krakuff WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Myślimy, że Tolkien zaczął dopiero szkicować "kontynuację". Gdyby pociągnął rzecz dalej, to pewnie (przy swoim perfekcjonizmie) znalazłby to i poprawił. A może i nie, wtedy wrzucilibyśmy wątek do "nielogiczności Mistrza" Jestem rozwalony
Ale i tak brawa za spostrzegawczość Jestem za

#14:  Autor: Mellorn WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Adiemus napisał(a) (zobacz wpis):
Myślimy, że Tolkien zaczął dopiero szkicować "kontynuację". Gdyby pociągnął rzecz dalej, to pewnie (przy swoim perfekcjonizmie) znalazłby to i poprawił. A może i nie, wtedy wrzucilibyśmy wątek do "nielogiczności Mistrza" Jestem rozwalony
Ale i tak brawa za spostrzegawczość Jestem za


Tak, ale we Wprowadzeniu do tekstu Nowy Cień czytamy:
Cytat:
Wiemy zatem na pewno, że zajmował się on ciągle Nowym cieniem również w roku 1968; a ponieważ wspomniany fragment rozwijał wątek, do którego tekst doszedł w wersji C (patrz przypis 14), wydaje się całkiem prawdopodobne, że C datuje się z tego samego okresu.


Na to wychodzi że Tolkien jednak się pomylił, gdyz zajmował sie nim (NC) juz pare lat po wydaniu WP. Chyba że gdy wracał do tego takstu aby nanosić poprawki, nanosił je tam gdzie akcja rozwijała się (rozmowa Borlasa z Saelonem ), a początek zostawił bez zmian.
A byc może Tolkien pomylił sie pisząc słowa :
Cytat:
Sto i jeszcze pięć lat minęło od upadku Czarnej Wieży


Gdyz w liście nr 338 ( list jest we wprowadzeniu do NC ) Tolkien pisze :

Cytat:
Nie napisałem niczego, co sięgałoby poza pierwsze lata Czwartej Ery (wyjątkiem jest początek opowieści, która ma traktować o końcu rządów Eldariona, jakieś sto lat po śmierci Aragorna. Oczywiście okazuje się, że czasom Królewskiego Pokoju brak opowieści wartych wzmianki; wojny króla nie były niczym interesującym po obaleniu Saurona; jednak prawie na pewno pojawił się wśród ludzi pewien niepokój, którego źródłem było znudzenie się Ludzi dobrem: powstały sekretne stowarzyszenia praktykujące ciemne kulty i ‘orkowe kulty’ wśród młodzieży).



W liści pisze że jest to 100 lat po śmierci Aragorna czyli w roku ok.1641 (ok. gdyz występuje tam słowo "jakieś" czyli nie jest to dokładan liczba).
Moim zdaniem jest to jednak pomyłka Mistrza. Pozdrawiam Uśmiech

#15:  Autor: SarnondSkąd: Fornost Erain WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Mellorn napisał(a):
Więc jeśli w Nowym Cieniu pisze "Sto i jeszcze pięć lat minęło od upadku Czarnej Wieży" to wychodzi na to że akcja NC toczy sie w roku 1525. Ale ona (akcja) toczy się za czasów panowania Eldariona, syna Elessara, który dopier w roku 1541 ginie. Co o tym sądzicie?


Że to szkic i JRRT, w przypadku gdyby skończył tego sequela, nie wahałby się wprowadzić do już wydanego LotR'a koniecznych poprawek (np. właśnie data śmierci Aragorna, którą nota bede już raz po wydaniu LotR'a korygował), tak samo jak niegdyś zrobił to w wydanym Hobbicie przed wypuszczeniem WP.

Mellorn napisał(a) (zobacz wpis):
Tak, ale we Wprowadzeniu do tekstu Nowy Cień czytamy:
Cytat:
Wiemy zatem na pewno, że zajmował się on ciągle Nowym cieniem również w roku 1968 (...)


Na to wychodzi że Tolkien jednak się pomylił, gdyz zajmował sie nim (NC) juz pare lat po wydaniu WP. Chyba że gdy wracał do tego takstu aby nanosić poprawki, nanosił je tam gdzie akcja rozwijała się (rozmowa Borlasa z Saelonem ), a początek zostawił bez zmian.
A byc może Tolkien pomylił sie pisząc słowa :
Cytat:
Sto i jeszcze pięć lat minęło od upadku Czarnej Wieży


A mi się wydaje, żę można pogodzić te dwie sprawy. Po pierwsze, nie mogło chyba minąć od czasów, w których toczy się zasadnicza akcja WP - przynajmniej do czasu akcji początkowych rozdziałów NC - więcej niż rzeczone sto, sto parę lat. Pamiętajmy, że jednym z łączników (jak niegdyś Bilbo i jego Pierścień) był tutaj Borlas, syn Beregonda, tego samego, który uratował Faramira przed spaleniem. Co prawda w Wp mamy bliżej do czynienia z innym jego synem, ale nie jest powiedziane, że nie mógł mieć ich kilku, również narodzonych już po przenosinach do Ithilien. Z drugiej strony ów Borlas był prostym Gondorczykiem, a ściślej - najnormalniejszym stworzeniem ludzkim bez wodotrysków Z przymrużeniem oka typu domieszka elfiej krwi, czy insza hobbicka długowieczność. Jeśli więc w czasach początku NC jeszcze żył, nie mógł to być interwał większy niż właśnie sto lat.
Nie znaczy to jednak też, że T. pomylił się pisząc, że akcja nowej powieści toczy się "jakieś sto lat po śmierci Aragorna". Tak jak w przypadku WP fabuła rozpoczęła się na ponad piętnaście wiosen przed wędrówką z Pierścieniem przyjęciem urodzinowym Bilba (co ciekawe w dużej mierze chyba właśnie po to, aby powieść miała swojego łącznika z prequelem - Bilba - który, gdy rozpoczyna się zasadnicza akcja WP, nie bierze w niej już udziału), tak i z NC mogło być podobnie - to, co zdążył (zechciał) napisać T., to jedynie wstęp i prawdopodobne, że właściwa akcja nowej powieści miała rozpocząć się paręnaście/-dziesiąt lat po pierwszym, wprowadzającym rozdziale. Chociać w tym przypadku ten interwał czasowy, aby zgodzić się z deklaracją Tolkiena, musiałby się rozciągnąć do długości jednego wieku, ale kto wie, może tak miało być. Uśmiech
Jak jest naprawdę, niestety nigdy nie dojdziemy. Z przymrużeniem oka

Poz,
Sarn.

#16:  Autor: AnnaelSkąd: Szare Przystanie WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ponieważ w innym temacie nawiązałam do "Nowego Cienia", postanowiłam odszukać taki temat, w którym o tym mowa. Wprawdzie ta rozmowa odbyła się dość dawno, ale pomyślałam, że może podczas nowego odczytywania tekstów Tolkiena ktoś mógłby i ten rozjaśnić nowym spojrzeniem czy też ujęciem.
Tekst znam tylko z Niezapominki. Uważam, że warto go sobie odświeżyć.
Skąd bierze się w ludzkiej istocie to znudzenie dobrem?
Nie krytykuję tego, bynajmniej. Ktoś kiedyś powiedział, zapomniałam kto że człowiek dlatego iż jest człowiekiem ma prawo być wredny czy jak to inaczej zostało określone.

Strona 2 z 4

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group