Gandalf & Sauron
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Władca Pierścieni

#33:  Autor: Eldarion TelkontarSkąd: The Greate Kingdom Of Rakowiska WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Gandalf - Sauron

W Niedokończonych Opowieściach, w rozdziale o Majarach wyraźnie stoi, że Gandalf (wtedy Olorin) niezbyt palił się do wyprawy do Śródziemia, gdyż bał się Saurona. We Władcy sam Gandalf stwierdził, "że nie jest jeszcze gotowy do tego spotkania i nie wie czy kiedykolwiek będzie gotów". Ponadto, jak zauważyli moi przedmówcy, Gandalf ograniczony był cielesną formą i zakazami postawionymi przez Valarów.

Z tego wszystkiego można łatwo wywnioskować, że Gandalf przewyższył by Saurona mocą tylko przy pomocy Jedynego Pieścienia.

Nie można jednak wykluczyć, że to Gandalf jest mądrzejszy z tej dwójki. W Silmarillionie stoi, że był on najmądrzejszym z Majarów, a gdyby Sauron był równie mądry, lub mądrzejszy i nie tak zaślepiony "zamknąłby swój kraj i całe siły wytężył do ścigania pierścienia" - jak zauważył Gandalf - "nie byłoby dla nas nadziei."

#34:  Autor: AlatarSkąd: Dawno, dawno temu za siedmioma ... WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Po staniu się Gandalfem Białym ,Olorin był bardzo potężny.I przed przemianą był silny.Przecierz na Wichrowym Czubie walczył samotnie z Nazgulami.Poza tym samotnie pokonał Balroga(sądze ,że Sauron też sie mogł obawiać Balroga i nie mieć go na każde skinienie).A co do Gandalfa Białego to potrafil on miotać ogniem(np. fragment przed oblężeniem Gondoru kiedy ratuje Faramira)i to raczej skutecznie.
W opozycji do mojej tezy stoi fakt który mówi,że Gandalf Biały był na równi z Wodzem Nazguli.
Podsumowując moją (niezgodną z tematem Pserwa )"niejasną wypowiedz uważam ,że Gandalf bał się Saurona i nie mógł mu dorównać ,ale pomimo to był potężny.Na tyle potężny ,że gdyby pozwolono mu "działać" wszystko potoczyłoby się inaczej.

P.S. Jeśli moja wypowiedz nie wprowadza niczego nowego (nie chciało mi się wszystkiego czytać)to można ją skasować Z przymrużeniem oka .

#35:  Autor: ota WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Gandalf byl madrzejszy od Saurona jesli nie poprzez czysta wiedze, to na pewno poprzez serce- motyw wystepujacy takze w Harrym Potterze. Voldemort jest slepy na pewne mozliwosci co stanowi jego slaby punkt - zachowuje sie przewidywalnie podczas, gdy sam nie jest w stanie zrozumiec pobudek (a wiec i czynow) swych wrogow. Tak samo Suron; te obydwie istoty sa okaleczone, niepelnowymiarowe, przez to niedoskonale i mozlwie do pokonania.
Gdy zas chodzi o kwestie "mocy" to mysle, ze Sauron byl od Gandalfa potezniejszy bez zadnych watpliwosci. Miedzy innymi dlatego, ze stworzyl Pierscienie Wladzy - dzielo poza zasiegiem kogokolwiek w Trzeciej Erze. Rzecz jasna, nie mam pojecia, ktory z nich wygralby pojedynek w Valinorze, gdyby spotkali sie jako Majarowie w swych oryginalnych postaciach. Ale chyba nie jest o to pytal autor tematu.

#36:  Autor: AnkalimeSkąd: Emyn Arnen WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Toloth napisał(a) (zobacz wpis):
Sauron z Pierścieniem byłby najpotężniejszy w całym Śródziemiu i w ogóle w całym śmiertelnym świecie, więc porównanie z Gandalfem jest tu bezcelowe.


Też coś, najpotężniejszy... Ble Ble ;D, a Dunedainowie dwukrotnie go pokonali - najpierw Ar-Pharazon a potem Elendil i Isildur. No i kto tu prawdziwą potęgą jest? Tak więc gdyby Aragorn z Szarą Drużyną sie postarali, dali by radę... Boromir


A tak bardziej na temat: myślę, że gdyby wszystko inne zawiodło i Gandalf zostałby "zmuszony" do walki z Sauronem, to wygrałby. Dzieki swojej mądrości, ale także dzięki poswięceniu i temu, że walczyłby o najwyższą stawkę.

#37:  Autor: ota WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Wiec dlaczego Gandalf nie byl w stanie zniszczyc nawet Pierscienia, ktory zawieral tylo czesc mocy Saurona?

#38:  Autor: yossarianaSkąd: Toruń WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Jeszcze Gandalf vs. Sauron.

Mówiliśmy to o fizycznych ograniczeniach związanych z przybraniem materialnej postaci - było nie było, Oko jest, nie wiem jak to nazwać, manifestacją Saurona. Jest też, o ile pamiętam, gdzies mowa o tym, że po utracie cielesnej postaci Sauron utracił część mocy (być może tej, którą włożył w jej stworzenie). I teraz tak - z jednej strony Gandalf, ograniczony zakazem ingerencji + cielesną postacią, z drugiej - Sauron, który bez materialnej postaci wiele zdziałać nie może. A obaj są Majarami.

Dalej.

Mówiłam już - Aragorn i Gandalf patrzą w palantir, Gandalf zmęczony, Aragorn chyba lepiej wychodzi z tego pojedynku. Dlaczego tak?

Dalej.

Zastanawiam się nad Gandalfem pod Czarną Bramą (między innymi), dopóki był doradcą, zagrzewał serca ludzi do walki - wszystko ok, ale kiedy angażował się w bezpośrednie starcie - co z zasadą nieingerencji? Nałożył sobie jakieś blokady na moc, jakiej używał (a używał na pewno). To własciwie pytanie o to, czego dokładnie nie wolno było czynić Gandalfowi z nakazu wyższej instancji.

Dalej.

W ogóle z tą mocą... Samego Morgotha zranił Fingolfin, elf. Balrogi tez były do załatwienia przez elfy. W historii potrzebny był taki Gandalf, który mając moc (moc-symbol, który mówił: nie jesteście sami, ludzie, wybór ma sens), nie nadużywał jej (oto, czego nie należy czynić z mocą). Był tez potrzebny taki Sauron, ten, który źle wybrał i nadużywał władzy - na tyle silny, że by pokonać go, trzeba bylo wybrać, trzeba było się zaangażować, i na tyle słaby, by byl do pokonania i by dobro mogło, że tak napiszę, zwyciężyć (a co Z przymrużeniem oka ). I takie jest moje wrażenie - że moc/siła/i inne takie bohaterów służą opowieści. I dlatego nie zawsze sa logiczne.

Swoją drogą... poznaliśmy Gandalfa Szarego. Gandalf Biały przekonywał nas o swojej jeszcze większej mocy. Jaki byłby Gandalf Czarny? Silniejszy pewnie bardziej, ale... zapewne prawa opowieści by się o niego upomniały - i w końcu by stracił, nie zyskał.

#39:  Autor: GokuSkąd: Kame House WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
ota napisał(a) (zobacz wpis):
Wiec dlaczego Gandalf nie byl w stanie zniszczyc nawet Pierscienia, ktory zawieral tylo czesc mocy Saurona?

Zastanów się chwilę... Skoro, bez Pierścienia, Sauron nie mógł być pewien kompletnego zwycięstwa a zniszczenie Pierścienia zniszczyło również i jego to chyba jasne jest, że w Pierścieniu zawarł większą część swojej mocy niż mniejszą. Poza tym magiczne przedmioty u Tolkiena czasami rządzą się specjalnymi prawami i możliwości ich zniszczenia są ograniczone (patrz np. Silmarile).

yossariana napisał(a) (zobacz wpis):

Zastanawiam się nad Gandalfem pod Czarną Bramą (między innymi), dopóki był doradcą, zagrzewał serca ludzi do walki - wszystko ok, ale kiedy angażował się w bezpośrednie starcie - co z zasadą nieingerencji?

Co z zasadą nieingerencji? A co ma z nią być? Nieingerowanie Gandalfa nie polegało na nadstawianiu drugiego policzka i biernym przyglądaniu się jak inni walczą i giną.
"Nieingerencja" polegała na nienadużywaniu swoich zdolności w stosunku do innych osób, zmuszania ich do działań, wykorzystywania przy pomocy magii oraz narzucania swojej woli i rozkazów w celu "uratowania" Śródziemia.
W odróżnieniu od postępowania Saurona czy Sarumana, Gandalf nigdy nie chciał zarządzić "swoich, jedynych słusznych" porządków w Śródziemiu dzięki którym osiągnąłby cel (jego celem/misją było pozbycie się Saurona). Nie stał się "super-bronią" z której wali się i wali w tabuny orków kosząc je mocą Anoru jak zboże w Gondorze Z przymrużeniem oka Zawsze był "tylko" wsparciem mam pomysł!!! a główną robotę musieliśmy Z przymrużeniem oka odwalić sami Spox

yossariana napisał(a) (zobacz wpis):

[...] cięcie [...]
I takie jest moje wrażenie - że moc/siła/i inne takie bohaterów służą opowieści. I dlatego nie zawsze sa logiczne.

Ale wywód wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Z przymrużeniem oka A życie jest logiczne? Pserwa

Cytat:
Jaki byłby Gandalf Czarny? Silniejszy pewnie bardziej, ale... zapewne prawa opowieści by się o niego upomniały - i w końcu by stracił, nie zyskał.

Prawa opowieści? Chyba mieszasz podejście do książki jako konstrukcji literackiej z patrzeniem ze środka świata przedstawionego. Jak "prawa opowieści by się o niego upomniały"? Nie rozumiem co to ma do Gandalfa żyjącego w Śródziemiu. Gandalf sam mówił że z Pierścieniem na palcu stałby się Zły mimo że na początku czyniłby dobro. To czy "w końcu by stracił, nie zyskał" czyli że pojawiłby się Gandalf2 i Aragorn15 albo Bardzo Wkurzone Żony Entów Z przymrużeniem oka i Stary Gandalf zostałby pokonany to jak mówienie o napisaniu fanfika "Władca Pierścieni kontraatakuje V".

#40:  Autor: ota WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Saruman uwiezil Gandalfa, i gdy ten fakt zadziwil Froda Czarodziej uswiadomil go: "sa na swiecie silniejsze ode mnie potegi" (czy jakos tak, bo jak zwykle przytaczam z pamieci). Wiec skoro Saruman przerastal Gandalfa to tym bardziej Sauron. Saruman nasladowal przeciez Saurona jak zazdrosne dziecko budujac swoj maly Mordor wokol Isengardu i nieudolnie "przedrzezniajac" swego nowego sojusznika, z ktorym nie tylko nie mogl sie mierzyc, lecz ktoremu wrecz klanial sie w pas. Prawda jest taka ze juz Nazgule bylyby trudnym przeciwnikem dla wladcy Isengardu jak wyjasnia to Gandalf Pippinowi podczas podrozy do Minas Tirith.

Strona 5 z 6

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group