Stan wiedzy na temat świata Tolkiena
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Ogólna dyskusja

#1: Stan wiedzy na temat świata Tolkiena Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Wydawałoby się, że w ciągu ostatnich 16 lat wyraźnie wzrósł, ale śmiem wątpić. Większość współczesnych "fanów", także na tym Forum, nie zna twórczości Tolkiena. I nie chodzi mi o HoME, czy inne hermetyczne teksty publikowane w VT czy PE. Jeżeli za kanon przyjmiemy (cokolwiek to znaczy) H, WP, S, NO, DzH, to dwa ostatnie nie wiem czy zna 1/3 tak zwanych fanów, S może połowa i mam nadzieję, choć nie pewność, że H i WP czytała choć raz większość "fanów". Skąd wątpliwość. Mam dziwne przekonanie, że 2/3 tak zwanych fanów zna jedynie filmy i gry. A potem opowiada o tym, że Isildur był jednym z Nazguli, że Sauron zrobił dwa pierścienie władzy i tym podobne bzdury, które łatwo wchodzą, bo bezkrytycznie przyjmuje się za fakt informacje z gier i filmów.
Wbrew pozorom przydałyby się dyskusje na dawno zarzucone tematy, bo chociaż teoretycznie już wszystko zostało powiedziane, to niewiele z tego wynika. To zresztą dla mnie dowód, ze fora są potrzebne chociażby jako repozytoria wiedzy.

#2:  Autor: GorsothSkąd: Dolnośląskie WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Na Tolkienie "buduje się" firmę, a rozwój marketingu wymaga prostego przekazu, skierowanego do szerokich grup wiekowych i społecznych.
Nie może być "trudny", żeby się sprzedawał, a to mija się oczywiście z przekazem dzieł Tolkiena. Współcześnie nie potrzeba "prawdziwego Tolkiena",
żeby na nim zarobić...

Ostatecznie tego typu fora internetowe stają się coraz bardziej niszowe, podczas gdy marketingowy "świat Tolkiena" wciąż pędzi do przodu...

#3:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Gorsoth napisał(a) (zobacz wpis):
Na Tolkienie "buduje się" firmę, a rozwój marketingu wymaga prostego przekazu, skierowanego do szerokich grup wiekowych i społecznych.
Nie może być "trudny", żeby się sprzedawał, a to mija się oczywiście z przekazem dzieł Tolkiena. Współcześnie nie potrzeba "prawdziwego Tolkiena",
żeby na nim zarobić...

Ostatecznie tego typu fora internetowe stają się coraz bardziej niszowe, podczas gdy marketingowy "świat Tolkiena" wciąż pędzi do przodu...


Ku przepaści. Jak to ktoś powiedział w jednym z seriali. Tworzymy społeczeństwo konsumpcyjne. Wziąć kredyt, kupić, zeżreć, wysrać i tak w kółko, byle bez refleksji, byle bez zaangażowania, byle bez wysiłku. Wszystko jest względne, jedyna wartość, to to co kupisz. Co było nieważne, co będzie nieistotne, tu i teraz przy wielkim korycie, okazującym się wielkim kieratem. W takim świecie nie ma miejsca na Tolkiena, za wolne tempo, za dużo czasu na myślenie.

#4: Re: Stan wiedzy na temat świata Tolkiena Autor: Aragorn7 WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Wydawałoby się, że w ciągu ostatnich 16 lat wyraźnie wzrósł, ale śmiem wątpić.

Chyba nie ma co wątpić - poziom wiedzy wzrósł ( bo generalnie jako społeczność wiemy znacznie więcej), ale niekoniecznie się to przekłada na poziom wiedzy u przeciętnego człowieka, czytelnika, czy nawet "fana" Tolkiena zwłaszcza tego młodego nastawionego na multimedia.
I tu jest moim zdaniem problem - bo pogłębia się rozdźwięk między dostępną wiedzą ( już bardzo szczegółową) a poziomem wiedzy czy nawet "zapoznania się" z podstawowymi dziełami u przeciętnego Kowalskiego, który wiedzę o Tolkienie czerpie najczęściej nie z książek a z filmów, gier itd.
I to jest syndrom nie tylko Tolkiena, ale w ogóle obecnego "internetowego" modelu życia, masy zalewającej nas zewsząd informacji.
My już powoli nie jesteśmy w stanie przetrawić nawet malej części tej informacji i odfiltrowywać rzeczy ważnych od nieistotnych.

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Wbrew pozorom przydałyby się dyskusje na dawno zarzucone tematy, bo chociaż teoretycznie już wszystko zostało powiedziane, to niewiele z tego wynika. To zresztą dla mnie dowód, ze fora są potrzebne chociażby jako repozytoria wiedzy.


Czasem sam lubię odgrzebać staroć i jest myślę wiele tematów, gdzie nie wszystko zostało powiedziane, ba po kilku/kilkunastu latach nowa wiedza może nawet nieco zmienić postrzeganie wielu spraw.

#5:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Mediana może wzrosła, ale dominanta raczej spadła. Czyli średnio wiedza wzrosła, ale dominującym trendem jest nie wiedza. To zresztą zgodne z ogólniejszymi tendencjami. Język wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

#6:  Autor: Saundarya WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Cytat:
Większość współczesnych "fanów", także na tym Forum, nie zna twórczości Tolkiena.


Wypadałoby znać całą - albo przynajmniej większość - ww. twórczości aby nazywać siebie ,,fanem Tolkiena". Jednak można być również po prostu fanem gier komputerowych osadzonych w świecie fantastyki*, albo fanem filmu ,,Władcy Pierścieni". Co by nie mówić, mimo rozlicznych wad, był to poniekąd film kultowy.
Zanim więc okrzykniesz, że ktoś nie jest ,,fanem", wybadaj najpierw ,,fanem czego" się nazywa. Nie u wszystkich za fascynacją okraszonego ładną scenerią i przystojnymi aktorami/pięknymi aktorkami filmu pójdzie zainteresowanie literaturą.