Scenariusz do Dzieci Hurina
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Film

#17:  Autor: ArenethSkąd: Rzeszów WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Jeżeli o mnie chodzi, to lepszym pomysłem wydaje się zrobienie z „Dzieci Hurina” serialu. Pokazanie ich w filmie nie obyłoby się bez kilku większych cięć. Poza tym sama historia wydaje się być - z braku lepszego słowa - serialowa właśnie. Mam tu na myśli te wszystkie zwroty akcji, przez które Turin jest rzucany z miejsca na miejsce oraz samą ilość lokacji. Dlaczego by tego nie wykorzystać? Całość podzieliłbym więc na kilka części, przy czym nie koniecznie musiały być one takiej samej długości. Świetnie się to sprawdziło w serialu „Wataha”, gdzie każdy odcinek miał inny czas trwania. Dokłanie tyle, aby pokazać fragment opowieści bez zbędnych dłużyzn albo cięć. Zastanawiam się też nad pomysłem, aby tytułem każdej z nich nie było jedno z imion Turina. I tak, na ten przykład odcinek traktujący o pobycie bohatera w Nargothrondzie nosiłby nazwę „Agarwaen, syn Úmartha”.

Samą opowieść można rozpocząć od spotkania Hurina z Morweną przy Talbor Menhir. Rzut na napis na obelisku i krótka wymiana zdań miedzy tymi dwojga (przyszedłeś za późno… oni nie żyją… jak ona go znalazła? Powiedz…). Następnie czas cofnąłby się do kilku dni/tygodni przed Nirnaeth Arnoediad. Pojawia się głos narratora, który opowiedziałby o wojnie Eldarów i Edainów z Morgothem (bez przyczyn i historii), Dagor Bragollach oraz zawiązaniu Ligi Maedhrosa. Przy czym nie wchodziłby on w szczegóły, może nawet nie wspominałby o Silmarillach (opowieść nic na tym nie straci). W tle widzimy dziedziniec domu Hurina i zbierających się zbrojnych. Pożegnanie władcy rodu Hadora z rodziną, w tym ekranizację jednego z moich ulubionych fragmentów:
Cytat:
Następnie posadził sobie Turina na ramieniu i zawołał do swych ludzi: - Niech dziedzic rodu Hadora ujrzy blask waszych mieczy! I słońce zalśniło w pięćdziesięciu klingach wyrwanych z pochew, a dziedziniec rozbrzmiał okrzykiem wojennym Edainów z Północy…”

Samej bitwy bym nie pokazywał. Raz że jej nakręcenie wiązałoby się z zbyt dużymi kosztami, a dwa jak ktoś zauważył to nie opowieść o Hurinie. Morwena o klęsce i pogłoskach o jej mężu (uwięzienie, klątwa itp.) mogłaby dowiedzieć się z ust Easterlingów, którzy przybyliby do Dor-Lomiunu zamiast wyczekiwanych wojowników z rodu Hadora (narrator od wymarszu na bitwę milczy). Narratorem byłby ktoś z pierwszej ery. Na początku anonimowy, mógłby się ujawnić z końcem opowiadanej historii.

Co do dalszej historii, to chciałbym, żeby coś jakiś czas do Turina dochodziły słuchy o klątwie, żeby czuł, że ciąży na nim wyrok przeznaczenia i szukał przed nim ucieczki. Poza tym przekazanie Smoczego Hełmu przez Thingola wykorzystałbym jako okazję do zapowiedzenia postaci Glaurunga.

#18:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Hmm. Ten początek od rozmowy Hurina i Morweny przy Talbor Menhir. Podoba mi się jako koncepcja. Co do bitwy nie upieram się, tym bardziej, że raczej bym ją pokazał jak migawkę. Ale ogólnie można by ją w pewnych momentach pokazywać jako migawki pojedynczych scen z bitwy, tam gdzie potrzebne. W ten sposob byłoby taniej a opowieść osadzona w szerszej historii.

#19:  Autor: ArenethSkąd: Rzeszów WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Co do bitwy nie upieram się, tym bardziej, że raczej bym ją pokazał jak migawkę. Ale ogólnie można by ją w pewnych momentach pokazywać jako migawki pojedynczych scen z bitwy, tam gdzie potrzebne. W ten sposob byłoby taniej a opowieść osadzona w szerszej historii.

Jestem za. Z przymrużeniem oka Te pojedyncze sceny mogłaby pojawić się podczas rozmów z Turina z Belegien i Gwindorem, którzy opowiedzieli by mu o bitwie widzianej z ich perspektywy. Przy czym ich opowieści by się wzajemnie uzupełniały. Beleg wspomniałby o jej ogólnym przebiegu, męstwie Hurina i ewentualnie mógłby dopatrywać się źródła klęski w klątwie jaka ciąży nad Noldorami. Gwindor natomiast mówiłby o przygotowaniach do bitwy, chwale Noldorów i swoim rajdzie do lochów Angbandu. Opowiedziałby też o losie Hurina w niewoli Morgotha.

#20:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Przydałaby się jeszcze scena z Azaghalem i Glaurungiem, jako jedna z migawek z Nirnaeth.

#21:  Autor: Turambar IISkąd: Dor-lómin WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Areneth napisał(a) (zobacz wpis):


1. Samą opowieść można rozpocząć od spotkania Hurina z Morweną przy Talbor Menhir. Rzut na napis na obelisku i krótka wymiana zdań miedzy tymi dwojga (przyszedłeś za późno… oni nie żyją… jak ona go znalazła? Powiedz…).

2. Samej bitwy bym nie pokazywał. Raz że jej nakręcenie wiązałoby się z zbyt dużymi kosztami (...)



Ad 1. Ale czy nie wydaje się wam, że taka scena jest już sama w sobie dużym spoilerem? Mówię teraz w imieniu osób niezaznajomioną z literaturą Tolkiena. Jakoś bardziej przemawia do mnie scena z truchłem i migawkami.

Ad 2. Pamiętajcie, że w wielu przypadkach istota dalszej produkcji czy emitowania itp, zależy od odbioru przez widzów odcinka pilotażowego. Nie może być nudny, ani obfitować w smętna gadaninę. Taka przykładowa scena bitewna łączy w sobie wartką akcję, która cieszy oko. A kosztami bym się aż nadto nie przejmował. Wydaje mi się, że Tolkien to sprawdzona marka, także inwestycja i spory budżet nie powinny grać tu wielkiego problemy, patrząc na box office wszelkiego cuda wychodzącego spod szyldu Tolkien - gry, filmy, różnorakie gadżety Uśmiech

#22:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Turambar II napisał(a) (zobacz wpis):
Ad 1. Ale czy nie wydaje się wam, że taka scena jest już sama w sobie dużym spoilerem? Mówię teraz w imieniu osób niezaznajomioną z literaturą Tolkiena. Jakoś bardziej przemawia do mnie scena z truchłem i migawkami.


Wszystko zalezy jak została by ukazana? Na ile dokładnie.

Cytat:
Pamiętajcie, że w wielu przypadkach istota dalszej produkcji czy emitowania itp, zależy od odbioru przez widzów odcinka pilotażowego. Nie może być nudny, ani obfitować w smętna gadaninę. Taka przykładowa scena bitewna łączy w sobie wartką akcję, która cieszy oko. A kosztami bym się aż nadto nie przejmował. Wydaje mi się, że Tolkien to sprawdzona marka, także inwestycja i spory budżet nie powinny grać tu wielkiego problemy, patrząc na box office wszelkiego cuda wychodzącego spod szyldu Tolkien - gry, filmy, różnorakie gadżety Uśmiech

Brak długiej sekwencji bitwy nie musi jeszcze oznaczać nudy. Jak pokazał PJ w H3, można zrobić nudną bitwę. Wszystko zależy co i jak zostanie pokazane. Zresztą nie twierdzę, że bitwy ma nie być, pytanie jak długa, jak przedstawiona i w jakiej funkcji?

#23:  Autor: ArenethSkąd: Rzeszów WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Turambar II napisał(a) (zobacz wpis):
Ale czy nie wydaje się wam, że taka scena jest już sama w sobie dużym spoilerem?

Czy to znowu taki duży spoiler? Dostajemy w końcu więcej pytań niż odpowiedzi. Poza tym przy całej historii „Dzieci Hurina”, sam koniec nie stanowi wielkiego trzęsienia ziemi. Są książki i filmy, które dobitniej zdradzają zakończenie opowieści i to potrafi nieźle podsycić napięcie.

Turambar II napisał(a) (zobacz wpis):
Pamiętajcie, że w wielu przypadkach istota dalszej produkcji czy emitowania itp, zależy od odbioru przez widzów odcinka pilotażowego. Nie może być nudny, ani obfitować w smętna gadaninę. Taka przykładowa scena bitewna łączy w sobie wartką akcję, która cieszy oko.

Nie przepadam za prowadzeniem seriali w ten sposób. Może sprawdza się to w przypadku wielosezonowych tasiemców, ja jednak widziałbym „Dzieci Hurina” w max 10 odcinkach. Nie lubię dostawać najlepszych kąsków od razu. Wolę te opowieści, które podsycają stopniowo apetyt pozostawiając to lekkie uczucie niedosytu, które sprawa, że chcemy jeszcze. No i mają ten klimat, który buduje się poprzez stopniowe odkrywanie kart. Chciałbym żeby ten serial bronił się jako całość (są filmy z których pamięta się jedynie sceny) i był w miarę równy. Ciekawe dialogi też potrafią być bardziej porywające niż wartka akcja. Choć bez tej oczywiście bym tego filmu nie widział i poza zgrabnie poprowadzoną historią też bym chciał, aby cieszył oko. Z przymrużeniem oka

#24:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Zgadzam się, że w przypadku serialu powinien on być z góry zaplanowany na te 10-12 odcinków 45-60 minutowych. Można się spierać co do długości odcinków i ich liczby, ale to powinien być obraz z góry zaplanowany i rozplanowany i jeden sezon, nie więcej.Ta historia ma swój początek i zakończenie. Jeżeliby chwyciła to można pomyśleć o Wędrówkach Hurina i Upadku Doriathu jako dopełnieniu. Ale nie tyle drugim sezonie co odrębnym choć powiązanym serialu.

Strona 3 z 4

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group