H3: Błędy, przeoczenia, nielogiczności w filmie
Idź do strony 1, 2, 3  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Film

#1: H3: Błędy, przeoczenia, nielogiczności w filmie Autor: FrangernSkąd: Piękne Miasto Kraków ;) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
hmmmm... Tak się zastanawiam, czemu jeszcze nie powstał taki temat, skoro przy H1 i H2 były. Może wszyscy mają już dosyć takich wyliczanek, może aż za dużo w tej części wpadek Z przymrużeniem oka , tak że nikt nie jest w stanie tego ogarnąć. Mimo tych i innych wątpliwości, pozwolę sobie rozpocząć.

Z błędów najbardziej zirytowało mnie pojawienie się miana "Anduina" jako nazwy Długiego Jeziora Oh nie! . Do tego dodanie Alfridowi nazwiska, jkaby był hobbitem z Shire'u lub hobbitem/człowiekiem z Bree Jestem przeciw . I jeszcze Dáin Żelazne Czoło Złośliwy uśmiech , który określa Thranduila mianem "nimfy", jeśli dobrze pamiętam. Żadna 'nimfa" nie pasuje mi do Śródziemie, nie Nie Nie.

Z nielogiczności uderza mnie jedna rzecz. Skoro krasnoludowie z Żelaznych Wzgórz używają mulfonów, skoro nawet wypatrzono je w wersji kinowej, szeregach ich zastępu (poza tymi których dosiada Thorin i część Kompanii Z przymrużeniem oka ), to dlaczego Dáin dosiada świni? Tak myślę, że każdy jeździec na muflonie patrzyłby na swego wodza z góry, byłby od niego dużo szybszy, zresztą piesi pewnie też. Więc gdzie tu logika? Skoro wymyślili muflony, to po co ta świnia hę?

Krótki ten mój początek, czy ktoś doda coś od siebie Pytajnik

#2:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Zaczynając od początku.

Konstruowanie miotacza lanc z połamanego łuku, dwóch pionowych belek i własnego syna. Już myśl by tę czarną strzałę wystrzelić z kompletnego łuku jest idiotyczna. Gdyż taka strzała wykuta w całości ze stali, biorąc pod uwagę rozmiary, ważyła by dobrych parę kilo. I nawet jeżeli przyjmiemy, że mamy łuk o sile naciągu 60 funtów czyli ok. 25 kilo to nie wiem czy zbyt daleko by taka strzała by poleciała. A w przypadku stworzonej przez niego konstrukcji szanse zabicia czegoś poza własnym synem byłyby raczej niewielkie, i tym czymś na pewno nie byłby smok. Królik lub zając ewentualnie przytłuczony spadająca strzałą mógłby zginąć. Język

#3: Re: H3: Błędy, przeoczenia, nielogiczności w filmie Autor: LukullusSkąd: Płock WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Frangern napisał(a) (zobacz wpis):

Z nielogiczności uderza mnie jedna rzecz. Skoro krasnoludowie z Żelaznych Wzgórz używają mulfonów, skoro nawet wypatrzono je w wersji kinowej, szeregach ich zastępu (poza tymi których dosiada Thorin i część Kompanii Z przymrużeniem oka ), to dlaczego Dáin dosiada świni? Tak myślę, że każdy jeździec na muflonie patrzyłby na swego wodza z góry, byłby od niego dużo szybszy, zresztą piesi pewnie też. Więc gdzie tu logika? Skoro wymyślili muflony, to po co ta świnia hę?

Najwyraźniej ktoś z ekipy pracował niegdyś dla Games Workshop albo jest kryptofanem Warhammer Fantasy Battle. Z przymrużeniem oka Aczkolwiek ja pamiętam (z dawniejszych edycji) że "Boarboyz" to jeźdźcy dzików... ale to orkowie byli... Super śmiech

#4: Re: H3: Błędy, przeoczenia, nielogiczności w filmie Autor: SirielleSkąd: Himring / Midgard WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Frangern napisał(a) (zobacz wpis):
I jeszcze Dáin Żelazne Czoło Złośliwy uśmiech , który określa Thranduila mianem "nimfy", jeśli dobrze pamiętam. Żadna 'nimfa" nie pasuje mi do Śródziemie, nie Nie Nie.

Pytanie, jak to brzmiało w oryginale, bo "nimfa" pojawia się w polskim tłumaczeniu. W oryginale było coś z "duchem lasu" zdaje się hmmmm...

#5:  Autor: LeadrigaSkąd: Smolec WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
"Najpiękniejsze" nielogiczności to wyczyny Legolasa, a zwłaszcza jego wbieganie po opadających cegłach jakby był ludzikiem z Icy Tower Śmiech Choć ujeżdżanie nietoperza głową w dół to też ciekawy przykład. A swoją drogą, poprawcie jeśli się mylę, ale czy Legoś nie złapał tej "podwózki" w normalnej pozycji, tzn. głową do góry? Bo jeśli tak, to czemu kończy jazdę głową w dół? Język
O teleportujących się muflonach już w recenzjach elaboraty były, więc sobie daruję Język
Ktoś gdzieś wspominał o pomieszaniu geografii przy wycieczce do Gundabadu i poszukiwaniu Aragorna na północ od Samotnej Góry hmmmm...
A mnie zastanawia, jakim cudem Radagast zdołał wjechać do Dol Guldur na saniach Pserwa Po liściach już jest niewygodnie poruszać się na płozach, a po kamiennych schodach? Język

#6:  Autor: OminousSkąd: Hamburg WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Leadriga napisał(a) (zobacz wpis):
"Najpiękniejsze" nielogiczności to wyczyny Legolasa, a zwłaszcza jego wbieganie po opadających cegłach jakby był ludzikiem z Icy Tower
No wiesz, on był elfem! W wątkach obok wyczytałem, iż to że chodził po śniegu tłumaczy wszystko Nie łapie...ehh acha..suuper!!hahaha!! PJ czyta Tolkiena uważnie i on wyłapuje takie subtelności!
Śmiech
Leadriga napisał(a) (zobacz wpis):
Choć ujeżdżanie nietoperza głową w dół to też ciekawy przykład. A swoją drogą, poprawcie jeśli się mylę, ale czy Legoś nie złapał tej "podwózki" w normalnej pozycji, tzn. głową do góry? Bo jeśli tak, to czemu kończy jazdę głową w dół? Język
Nietoperza woltyżerka. Patrz pkt, wyżej Z przymrużeniem oka

Leadriga napisał(a) (zobacz wpis):
A mnie zastanawia, jakim cudem Radagast zdołał wjechać do Dol Guldur na saniach Pserwa Po liściach już jest niewygodnie poruszać się na płozach, a po kamiennych schodach? Język
Zią, niech wytłumaczy to cytat samego Radagasta: These are Rhosgobel rabbits!
Jestem rozwalony Niedoceniamy tych uszatych, w pierwszej części przejechały przez Góry Mgieł! Co to dla nich jakieś schody Język
Aczkolwiek nie wykluczam, iż zaraz ktoś mi wyłoży, iż w PJo Śródziemiu góry mogą nie sięgać przez pół Śródziemia, mają tunele dla sanek, albo windy Język

Ode mnie kwestia Galadrieli:
Wejście do Dol Guldur, rozwalenia orczasa z uśmiechem na twarzy, grzmot przetaczający się po niebie - Galadriela silna
Taszczenie Gandalfa, recytowanie wierszy, pojawienie się Dziewięciu - Galadriela słaba i drżąca (no tak, taki Istari swoje waży Język )
Pojawienie się Sarumana i Elronda - Galadriela się po podłodze tarzająca, czyt. słaba (ładuje baterie)
Pojawienie się Saurona - Galadriela znów silna, ba najsilniejsza ze wszystkich!
Gdzie tu sens w tej sinusoidzie? Jakaś menopauza czy coś? Jestem rozwalony

#7: Re: H3: Błędy, przeoczenia, nielogiczności w filmie Autor: NutriasobolowaSkąd: Miasto Powodzi WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
Frangern napisał(a) (zobacz wpis):
I jeszcze Dáin Żelazne Czoło Złośliwy uśmiech , który określa Thranduila mianem "nimfy", jeśli dobrze pamiętam. Żadna 'nimfa" nie pasuje mi do Śródziemie, nie Nie Nie.

Pytanie, jak to brzmiało w oryginale, bo "nimfa" pojawia się w polskim tłumaczeniu. W oryginale było coś z "duchem lasu" zdaje się hmmmm...


Faithless woodland sprite, w tłumaczeniu dokładnie "wysuszona elficka nimfo". Najzabawniejszy moment całego filmu, więc zapamiętałam Pserwa

#8: Re: H3: Błędy, przeoczenia, nielogiczności w filmie Autor: OminousSkąd: Hamburg WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nutriasobolowa napisał(a) (zobacz wpis):

Faithless woodland sprite, w tłumaczeniu dokładnie "wysuszona elficka nimfo".
Jeny, Ci od napisów to mają wyobraźnie...
Ja bym dał raczej zdradziecki/wiarołomny leśny duchu.
Chociaż nimfa jest nietolkienowska to muszę przyznać, że jednak w tym fragmencie filmu ta obelga bardziej pasuje do Thrandiego Jestem rozwalony (chociaż lubię jego postać Z przymrużeniem oka )

Strona 1 z 3

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group