Ograniczenia dla majarów wcielających się na Ardzie
Idź do strony Poprzednia  1, 2  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> The History of Middle-earth

#9:  Autor: NutriasobolowaSkąd: Miasto Powodzi WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
O, a ja się zastanawiałam, czemu mi przybyło posta Pserwa

Ellena napisał(a) (zobacz wpis):

Tolkien napisał, że Felarof rozumiał mowę ludzką (zaraz po krótkiej przemowie Eorla do Felarofa). Zawsze wydawało mi się, że ten koń rozumiał wszystko, co Eorl do niego mówi, a nie tylko komendy (i dlatego też ''dał się poskromić'' a nie dlatego, że Eorl wydał komendę: ''Służyć!''). ''Zwykłe'' konie zapewne też są inteligentne, ale mearas miały w sobie coś niezwykłego (albo nie miały, tylko moja wyobraźnia podczas czytania ich opisu je tak jakoś ''uduchowiła'' hmmmm... ).

Co do tego racja, tamtego posta to na szybko pisałam, bo w sumie też uważam, że Felarof i wszystkie mearasy były na pewno końmi wyjątkowymi. Uśmiech Tylko że właśnie - dla mnie to mimo wszystko konie, nie majarowie. Takie wyjaśnienie jest z kolei na korzyść koni, bo przypisuje tę niezwykłość zwierzętom, a nie wcielonym w nie majarom.
Ellena napisał(a) (zobacz wpis):

A co jest złego w sporej ilości pomniejszych Majarów w Śródziemiu? Uśmiech

Gdyby miało być ich aż tak dużo to powinna być o nich jednak jakaś wzmianka, teraz jest jednak prawdopodobniejsze, że np orły były tylko gadającymi zwierzętami, tym bardziej że:
Cytat:
Orły na ogół nie mają dobrego charakteru. Wiele spośród nich jest okrutników i tchórzów. Lecz stary orli ród z północnych gór należał do najszlachetniejszej odmiany ptasiej: dumnej, silnej i wspaniałomyślnego serca.

Czyli wychodzi na to, że albo część majarów to okrutnicy i tchórze, albo za ainu uznajemy tylko tenże stary orli ród, pomijając inne. hmmmm... Poza tym rządziły nimi raczej prawa świata zwierzęcego: rozmnażały się, rosły, umierały. Dlatego jednak postuluję za tym, aby za wcielonych majarów uznawać tylko Draugluina, Thuringwethil no i oczywiście Huana, czy może tam jeszcze jakieś pojedyńcze przypadki Uśmiech Saurona ;D A, właśnie, a co z Tevildem i jego sługami? Ten kotek to był dosyć duży i umiał mówić, a w dodatku był księciem Z przymrużeniem oka .


Ostatnio zmieniony przez Nutriasobolowa dnia 30-04-2013 19:42, w całości zmieniany 1 raz

#10:  Autor: Agnes WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nie wiem, może się mylę, ale zauważyłam, że jak jakaś postać jest trudna do "rozpracowania", to od razu pada stwierdzenie- musi być Majarem.

Oczywiście, nie przeczę, niektóre postacie-zwierzęta były Majarami, ale przecież nie wszystkie.
Większość zwierząt (mam ty na myśli głównie ssaki i ptaki) jest dość inteligentna. Jeśli dodatkowo jakiś osobnik ma stały kontakt z ludźmi, to często nabiera nawyków, które poniekąd można nazwać ludzkimi.

Ellena napisał(a) (zobacz wpis):

A co jest złego w sporej ilości pomniejszych Majarów w Śródziemiu? Uśmiech


Nie wiem dlaczego, ale taka wizja niespecjalnie mi się podoba. W Śródziemiu przecież wszystkie rasy miały sobie radzić samodzielnie. Nie byłoby to wychowawcze, gdyby wszędzie można było spotkać Majarów.

#11:  Autor: LassemistaSkąd: Konstancin among the trees. WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nutriasobolowa napisał(a) (zobacz wpis):

Gdyby miało być ich aż tak dużo to powinna być o nich jednak jakaś wzmianka, teraz jest jednak prawdopodobniejsze, że np orły były tylko gadającymi zwierzętami, tym bardziej że:
Cytat:
Orły na ogół nie mają dobrego charakteru. Wiele spośród nich jest okrutników i tchórzów. Lecz stary orli ród z północnych gór należał do najszlachetniejszej odmiany ptasiej: dumnej, silnej i wspaniałomyślnego serca.

Czyli wychodzi na to, że albo część majarów to okrutnicy i tchórze, albo za ainu uznajemy tylko tenże stary orli ród, pomijając inne. hmmmm... Poza tym rządziły nimi raczej prawa świata zwierzęcego: rozmnażały się, rosły, umierały. Dlatego jednak postuluję za tym, aby za wcielonych majarów uznawać tylko Draugluina, Thuringwethil no i oczywiście Huana, czy może tam jeszcze jakieś pojedyńcze przypadki Uśmiech Saurona ;D A, właśnie, a co z Tevildem(...)


Wydaje mi się, że trafiamy na klasyczny problem w dyskusjach tolkienowskich: O której fazie legendarium mówimy? Nutria wspomniała o pomyśle, o którym wiemy, że został odrzucony (i z którym nie mam problemu, jako proto-Sauron powinien być Majarem). W świetle początkowych pomysłów (eee, chyba to nie brzmi dobrze) właściwie wszystkie niezwykłe zwierzęta mogłyby być Majarami, bo Ainurowie mnożyli się jak chcieli (Fionwe, syn Manwego i tak dalej), nie byłoby problemem też to, że niektórzy są źli i tchórzliwi - początkowo legendarium było bardziej ,,pogańskie" i mniej ostro podzielone (mroczni, jakby nordyccy Valarowie Makar i Measse, Osse, który przetrwał jako Majar, przynajmniej w Silmarillionie, może nie aż okrutnik, ale furiat na pewno).

Ale jestem przeciwna uznawaniu wszystkich inteligentnych zwierząt u Tolkiena za wcielonych Majarów. Czytamy fantastykę Z przymrużeniem oka i ,,czarodziejskie zwierzęta" można traktować po prostu jako element budujący baśniowość świata. Ponad to, sądzę, że na przykład porozumienie Cienistogrzywego z Gandalfem nie musiało wynikać jedynie z niezwykłości stworzenia, istotna wydaje mi się tu niezwykłość właściciela.

A w ogóle to dyskutujemy o ograniczeniach wiążących się z ucieleśnieniem Majarów czy o majarskości magicznych zwierząt? Bo temat sugeruje jedno, rozmowa drugie Z przymrużeniem oka .[/i]


Ostatnio zmieniony przez Lassemista dnia 29-04-2013 21:13, w całości zmieniany 1 raz

#12:  Autor: Aragorn7 WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Lassemista napisał(a) (zobacz wpis):
Gdyby miało być ich aż tak dużo to powinna być o nich jednak jakaś wzmianka, teraz jest jednak prawdopodobniejsze, że np orły były tylko gadającymi zwierzętami, tym bardziej że:
Cytat:
Orły na ogół nie mają dobrego charakteru. Wiele spośród nich jest okrutników i tchórzów. Lecz stary orli ród z północnych gór należał do najszlachetniejszej odmiany ptasiej: dumnej, silnej i wspaniałomyślnego serca.

Czyli wychodzi na to, że albo część majarów to okrutnicy i tchórze, albo za ainu uznajemy tylko tenże stary orli ród, pomijając inne. hmmmm... Poza tym rządziły nimi raczej prawa świata zwierzęcego: rozmnażały się, rosły, umierały. Dlatego jednak postuluję za tym, aby za wcielonych majarów uznawać tylko Draugluina, Thuringwethil no i oczywiście Huana, czy może tam jeszcze jakieś pojedyńcze przypadki Uśmiech Saurona ;D A, właśnie, a co z Tevildem(...)




Moim zdaniem z orłów tylko Orły Władców Zachodu były majarami i jest o tym w Silmie

Cytat:
Gdy zbudzą się moje Dzieci, zbudzi się także myśl Yavanny i przywoła z wiel­kiej dali duchy, aby zstąpiły pomiędzy kelvary i olvary, i niektó­re z tych duchów wśród nich zamieszkają, a moje Dzieci będą je szanowały i będą się lękały ich sprawiedliwego gniewu. Do cza­su wszakże, póki Pierworodni będą sprawowali władzę i póki Drugie Pokolenie będzie młode". Przypomnij sobie, Kementari, twoja myśl przecież nie zawsze śpiewała samotnie. Czy nie pa­miętasz? Spotkała się kiedyś z moją i razem wzbiły się wysoko jak na skrzydłach wielkich ptaków, które szybują ponad obłoka­mi. Te myśli za sprawą Iluvatara także staną się rzeczywistością, a zanim jego Dzieci zbudzą się do życia, zjawią się szybkie jak wiatr Orły Władców Zachodu.
Yavanna uradowana wstała i podnosząc ramiona ku niebu za­wołała:
- Niech moje drzewa rosną wysoko, żeby Orły Króla mogły się na nich zagnieździć!
Manwe także wstał, tak ogromny, że głos jego dolatywał do Yavanny z góry, jak gdyby ze ścieżki wichrów.
- Nie! - rzekł. - Tylko drzewa Aulego będą dość wysokie. Orły zamieszkają na szczytach gór i tam słyszeć będą głosy wzy­wające naszej pomocy. Ale po lasach będą chodzili Pasterze Drzew.


I co do mowy to przynajmniej sam Thorondor mówił
- z Silma

Cytat:
Wielkie orły pełniły teraz straż ze zdwojoną czujnością i wypatrzyły Hu­rma zabłąkanego daleko w dole w mierzchnącym świetle dnia: zaraz też sam Thorondor poleciał z tą; jak uznał, ważną nowiną do Turgona. Lecz Turgon rzekł:
- Czyżby Morgoth usnął? Musiałeś się pomylić!
- Nie! - odparł Thorondor. - Gdyby orły Manwego popełniały takie pomyłki, twoja kryjówka, panie, od dawna byłaby odkryta.

#13:  Autor: SirielleSkąd: Himring / Midgard WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nazwę tematu można zmodyfikować. Co do cytatów polecam wątki podane przez Michaela, gdzie są cytaty z HoME z eseju w którym Tolkien rozważał kwestię duszy rozumnych zwierząt i jej do końca nie rozstrzygnął - są zdania za i przeciw majarskości orłów Manwego i Huana. Ja wybieram argumenty za - dla mnie byli Majarami. Plus to o czym wspomniała Lassemista - różne fazy tworzenia legendarium.

Mearasy IMO na bank są niezwykłymi końmi, potomkami koni z Amanu, ale jednak zwykłymi zwierzętami. Za to mamy jeszcze boldogów, którzy są niższymi Majarami w służbie Morgotha/Saurona, np. Gothmog dowódca wojsk na polach Pelennoru.

Strona 2 z 2

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group