Przyjaźń Sama i Frodo
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Władca Pierścieni

#1: Przyjaźń Sama i Frodo Autor: SuzanneSkąd: Warszawa WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Może już podobny temat był założony ale nie mogłam go znaleźć.

Chodzi mi o relacje Froda i Sama. Według mnie to bardzo ciekawy temat pod względem psychologicznym, ponieważ trudno je jednoznacznie określić (z jednej strony przyjaciele, z drugiej pan i jego sługa) Spotkałam się z różnymi opiniami na temat tego co ich łączyło, także z taką że była to miłość homoseksualna. Słyszałam także ze ich relacje wynikały z obserwacji przyjaźni żołnierzy, gdy walczył w I Wojnie Światowej. A co Wy sądzicie na ten temat? Uśmiech

#2: Re: Sam i Frodo Autor: MichaelSkąd: ze Wschodu WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Suzanne napisał(a) (zobacz wpis):
A co Wy sądzicie na ten temat?
Taki termin jak "przyjaźń" kojarzysz? Z przymrużeniem oka

A tak bokotematycznie (grammar nazi mode on):
Suzanne napisał(a) (zobacz wpis):
Słyszałam także ze ich relacje wynikały z obserwacji przyjaźni żołnierzy, gdy walczył w I Wojnie Światowej.
To zdanie błaga o szybką i możliwe bezbolesną śmierć.

#3:  Autor: SuzanneSkąd: Warszawa WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Wachałam się czy założyć ten temat bo właśnie obawiałam się tzw "hejtów". Zdanie żeczywiście mi nie wyszło, miałam na myśli że Tolkien obserwował relacje żołnierzy na wojnie i właśnie one były inspiracją dla relacji Frodo-Sam.
Oczywiście wiem że była to przyjaźń, napisałam to zresztą. Wydaje mi się jednak że te relacje były bardziej skomplikowane i to jedno słowo nie w pełni je oddaje (nie mówię że to była miłość homoseksualna ale jednak coś głębszego niż przyjaźń)

#4:  Autor: LassemistaSkąd: Konstancin among the trees. WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Suzanne napisał(a) (zobacz wpis):

Oczywiście wiem że była to przyjaźń, napisałam to zresztą. Wydaje mi się jednak że te relacje były bardziej skomplikowane i to jedno słowo nie w pełni je oddaje (nie mówię że to była miłość homoseksualna ale jednak coś głębszego niż przyjaźń)


Coś głębszego niż przyjaźń? Przyjaźń, w moim rozumieniu, jest jedną z najpiękniejszych form miłości, opartą na zrozumieniu, trosce, zaufaniu, wzajemnym oddaniu. Nie mylmy przyjaźni z różnego rodzaju znajomościami i relacjami towarzyskimi.

Przyjaźń Froda i Sama jest dla mnie pięknym przykładem tego uczucia. Kiedyś nie byłam pewna, czy tę relację można nazywać przyjaźnią, ze względu na to, że Sam do samego końca uznaje Froda za swojego pana. Jednak obecnie uważam, że to bez znaczenia. Przyjaźń to przyjaźń, nieważne, czy na ,,równym poziomie", czy między uczniem i mistrzem, czy właśnie między panem a sługą. Głębokości i obustronności tego związku dowodzą według mnie słowa Froda w mojej ukochanej scenie, po zniszczeniu Pierścienia. ,,Cieszę się, że jesteś tutaj ze mną, Samie. Tutaj, w ostatniej godzinie świata"- nie ,,dziękuję Ci, że dzięki Tobie mogłem tu dojść i wykonać misję" tylko ,,cieszę się Twoją obecnością". Sam potraktowany jest przez Froda nie jak pomocnik i sługa (słusznie, bo jego oddanie po wielokroć to przekraczało) a jako przyjaciel - osoba, którą się ceni, która jest niezwykle ważna.

P.S.: Rażące błędy ortograficzne, w odpowiedzi na zarzut dotyczący pokracznej składni, straszą. Suzanne, włącz jakiś słownik. Mówi to człowiek, który potrafi źle zapisać własne imię. Z przymrużeniem oka

#5:  Autor: Aragorn7 WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Bo wielu w głowach się nie mieści, że taka przyjaźń jest w ogóle możliwa.

#6:  Autor: OminousSkąd: Hamburg WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
O ile mnie pamieć nie myli kwestię relacji Froda i Sama opisuje w swym tekście "Czym jest przyjaźń? Rozważań kilka na kanwie legendarium J.R.R. Tolkiena" Nifrodel, w 14 numerze Aiglosa. Polecam lekturę Z przymrużeniem oka Sam dawno czytałem, więc streścić nie streszczę, ale na pewno artykuł wiele wyjaśni.

#7:  Autor: MichaelSkąd: ze Wschodu WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Suzanne, zapewniam Cię, że nie zamierzałem nic hejtować (nie tym razem przynajmniej Z przymrużeniem oka). Nie wkleiłem też jeszcze żadnego spamowatego złośliwego obrazka. Jestem rozwalony

Zwięzłość mojego wpisu wynikała przede wszystkim z warunków, w których go popełniłem. (Z tego miejsca chciałbym pozdrowić moją uczelnię z darmowym WiFi, mój telefon i wykładowcę.)

W zasadzie wszystko co mógłbym dodać w temacie przyjaźni napisała już Lasse. Czepię się za to innej wypowiedzi:
Agnes napisał(a) (zobacz wpis):
Suzanne napisał(a) (zobacz wpis):
Spotkałam się z różnymi opiniami na temat tego co ich łączyło, także z taką że była to miłość homoseksualna.
Narzekasz na "hejterów", ale słuchasz/czytasz (i zapamiętujesz!) to, co mówią/piszą?
Taki pogląd nie musi wynikać z hejtowania, ale właśnie z tego, że
Aragorn7 napisał(a) (zobacz wpis):
w wielu w głowach się nie mieści, że taka przyjaźń jest w ogóle możliwa.
I w takiej sytuacji oczywiste jest, że prawie każda głębsza relacja dwóch osób tej samej płci będzie interpretowana w ten sposób. Ileż to razy słyszałem już w tym kontekście nie tylko o głównych bohaterach tego tematu, ale np. o Legolasie i Gimlim?