Tołkiny i hipoteza o pochodzeniu nazwiska Tolkien
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Ogólna dyskusja

#33:  Autor: GaladhornSkąd: Bamfurlong (Moczary) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Przepraszam, że piszę wpis pod wpisem. M.L. i inni zainteresowani. Wykupiłem dziś abonament w Ancestry.co.uk i od razu rewelacja. Znalazłem pewnego garbarza z Lubeki z 1699, Reinholda Tolkiena. Czy wiecie, że Reinhold to odpowiednik imienia... Ronald?

Ależ by było wspaniale, gdyby się okazało, że np. syn Reinholda Tolkiena, Andreas, wyemigrował do Anglii i rozpoczął tradycję, zgodnie z którą synowie Tolkienów noszą imię Ronald.

http://tolkniety.blogspot.com/2016/12/reinhold-ronald-tolkien-w-lubece- w-1699.html

#34:  Autor: GaladhornSkąd: Bamfurlong (Moczary) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Przed chwilą odkryłem, że praprapradziadek Tolkiena był... gdańszczaninem.

Daniel Gottlieb Tolkien, członek Kościoła Wesleyańskiego, przybył do Londynu z Gdańska, gdzie urodził się w 1747.

http://tolkniety.blogspot.com/2016/12/daniel-gottlieb-tolkien.html

M.L., dziękuję za poradę. Dziś moje wieloletnie badania zostały uwieńczone sukcesem!

#35:  Autor: GaladhornSkąd: Bamfurlong (Moczary) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
... a ojciec Daniela Gottlieba i Johna (Johanna?) Benjamina nazywał się Christian Tolkien i był gdańszczaninem. Bazujemy już na pewnych dokumentach z archiwów w Wielkiej Brytanii, o których to dokumentach piszę na Tolkniętym.

http://tolkniety.blogspot.com/2016/12/daniel-tolkien-son-of-christian-t olkien.html

#36:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ten Gdańsk jest ciekawy, podobnie jak Lubeka, stare hanzeatyckie miasto. Tak na marginesie, nie była częścią Holsztynu, tylko suwerennym miastem hanzeatyckim obok Hamburga i Bremy.
Lubeka miała rozliczne kontakty z Prusami Książęcymi i Inflantami choć mniej z Anglią. Z kolei Gdańsk był największym emporium handlowym na Bałtyku z rozlicznymi kontaktami w całej północnej Europie.
Jeżeli rzeczywiście rodzina Tolkiena przepłynęła przez Gdańsk, to potwierdzałoby to Pruskie pochodzenie rodziny. Z kolei Lubeka nie wyklucza tego, ale biorąc pod uwagę, ze w tej części Niemiec też mamy do czynienia z nazwami zawierającymi rdzeń Talk, to może była to lokalna rodzina, z pogranicza połabsko-saskiego?

#37:  Autor: GaladhornSkąd: Bamfurlong (Moczary) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Ten Gdańsk jest ciekawy, podobnie jak Lubeka, stare hanzeatyckie miasto. Tak na marginesie, nie była częścią Holsztynu, tylko suwerennym miastem hanzeatyckim obok Hamburga i Bremy.
Lubeka miała rozliczne kontakty z Prusami Książęcymi i Inflantami choć mniej z Anglią. Z kolei Gdańsk był największym emporium handlowym na Bałtyku z rozlicznymi kontaktami w całej północnej Europie.
Jeżeli rzeczywiście rodzina Tolkiena przepłynęła przez Gdańsk, to potwierdzałoby to Pruskie pochodzenie rodziny. Z kolei Lubeka nie wyklucza tego, ale biorąc pod uwagę, ze w tej części Niemiec też mamy do czynienia z nazwami zawierającymi rdzeń Talk, to może była to lokalna rodzina, z pogranicza połabsko-saskiego?

Od dziś jest już pewne, że John Benjamin Tolkien był bratem Daniela Gottlieba Tolkiena, obaj urodzili się w Gdańsku, a ich ojciec nazywał się Christian Tolkien (zaś mama Eufrizyna - forma imienia może dziwić, ale tak na przykład imię to brzmi na Litwie)

Istnieje dokument naturalizacji Daniela G. Tolkiena, w którym podany jest ojciec (Christian Tolkien), miejsce urodzenia (Gdańsk). Dokument idzie do mnie drogą pocztową. Jak tylko będę miał go w łapkach, zaraz upublicznię dla dobra genealogii tolkienowskiej. O tym dokumencie z 1794 przeczytacie tutaj:

http://tolkniety.blogspot.com/2016/12/daniel-tolkien-son-of-christian-t olkien.html

Dzięki ustaleniom ostatnich dni można już wędrować śladami XVIII-wiecznych Tolkienów i po Londynie, i po Gdańsku. W Gdańsku był na początku XIX w. antykwariat Christiana Tolkiena, który nosił nazwę "Tolkien" (na dzisiejszej ulicy Tandeta na Starym Mieście)

http://tolkniety.blogspot.com/2016/12/daniel-tolkien-son-of-christian-t olkien.html

Hipoteza to hipoteza. Te najodważniejsze rozpalają serce tak, że się nie śpi, nie je, tylko szuka w źródłach. Znacie to uczucie. Ja niestety nie jestem historykiem, często brak mi warsztatu, ale dlatego tym bardziej doceniam pomoc takich osób, jak Ty, M.L. albo TAO. Mam inkling, że jesteśmy bardzo blisko, żeby przedłużyć drzewo genealogiczne Tolkienów do XVI a nawet XV w.

Widzimy, że Tolkien potrafił się mylić nawet w sprawach swojego nazwiska. Nie ma wciąż dowodu, że kiedykolwiek w tej rodzinie zapisywano je jako Tollkühn (moim zdaniem, a przede wszystkim zdaniem większości dzisiejszych onomastów owo tollkühn 'brawurowy, szaleńczo odważny' to etymologia ludowa starego niemiecko-pruskiego nazwiska Tolkyn/Tolkien 'Tołkin, pochodzący z wsi Tolka czyli Tołkin/Tolksdorfu'). Tolkien mógł kierować się tu starymi niemieckimi słownikami nazwisk, gdzie Tolkiena rzeczywiście wyprowadza się od Tollkühn, a także możliwym, może nieuświadomionym uprzedzeniem do Prus (Prusy > Cesarz > Wielka Wojna > utrata przyjaciół nad Sommą). A 'brawurowy' + Saksonia czyli wiele wspólnego z Anglo-Saksonami = to wielka inspiracja dla miłośnika Beowulfa.

Zrobiłem przed chwilą takie uproszczone drzewo męskiej linii J.R.R. Tolkiena, które mam nadzieję jeszcze uzupełnić (mam mnóstwo pokrewieństw "od dołu", czyli z okolic Królewca - muszę tylko znaleźć połączenie między Gdańskiej i Królewcem, brakujące ogniwo)

http://www.elendilion.pl/2016/12/16/the-line-of-j-r-r-tolkien/

#38:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
To jak przyjdą dokumenty, to nic tylko przygotować odpowiedni tekst. Mógłby on nawet zainteresować Tolkien Studies.
To także przykład, że warto się zajmować sprawami pozornie rozwikłanymi.

Galadhorn napisał(a):
Widzimy, że Tolkien potrafił się mylić nawet w sprawach swojego nazwiska. Nie ma wciąż dowodu, że kiedykolwiek w tej rodzinie zapisywano je jako Tollkühn (moim zdaniem, a przede wszystkim zdaniem większości dzisiejszych onomastów owo tollkühn 'brawurowy, szaleńczo odważny' to etymologia ludowa starego niemiecko-pruskiego nazwiska Tolkyn/Tolkien 'Tołkin, pochodzący z wsi Tolka czyli Tołkin/Tolksdorfu'). Tolkien mógł kierować się tu starymi niemieckimi słownikami nazwisk, gdzie Tolkiena rzeczywiście wyprowadza się od Tollkühn, a także możliwym, może nieuświadomionym uprzedzeniem do Prus (Prusy > Cesarz > Wielka Wojna > utrata przyjaciół nad Sommą). A 'brawurowy' + Saksonia czyli wiele wspólnego z Anglo-Saksonami = to wielka inspiracja dla miłośnika Beowulfa.


Po pierwsze myślę, że nie nie wiedział o prawdopodobnie Pruskim pochodzeniu nazwiska. A znowu niemiecka etymologia mogła być czyszczeniem "niewłaściwej" etymologii niemieckich nazwisk. Druga połowa XIX wieku, to w wielu językach okres ich czyszczenia z "niewłaściwych" naleciałości. Anglicy tego nie mogli zrobić, bo biorąc pod uwagę że 40% słownictwa było francuskie, 20% łacińskie, to niewiele zostałoby z języka. Język Ale w ciągu XIX wieku mamy do czynienia z czyszczeniem francuskiego (nie pierwszy raz), czeskiego, rosyjskiego, rumuńskiego, fińskiego, a także niemieckiego (w ramach ustalania standardu współczesnego języka literackiego).


Ostatnio zmieniony przez M.L. dnia 16-12-2016 21:32, w całości zmieniany 1 raz

#39:  Autor: GaladhornSkąd: Bamfurlong (Moczary) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Postaram się. I już zapowiadam, że poproszę Cię o konsultacje, żeby uniknąć błędów warsztatowych, M.L. Uśmiech

#40:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Czemu nie, z chęcią przeczytam finalne efekty poszukiwań i postaram się doradzić w kwestiach warsztatowych.

Strona 5 z 6

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group