Jaka jest wasza ulubiona postać z ,,Silmarillionu''
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Silmarillion

#1: Jaka jest wasza ulubiona postać z ,,Silmarillionu'' Autor: Caranthir.Skąd: Pochodzę z Ankh-Morpork, choć urodziłem się tutaj WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Moją można zgadnąć po loginie Elfik , ale oprócz Caranthira lubię Maedhrosa , Fëanora , Túrina , Húrina , Morwenę , Nienor , Belega , Mablunga , Maeglina , Finroda , Fingolfina... Dużo tego!


A wasza jaka jest ulubiona postać/postacie?
I za co ją/je lubicie?

Ja lubię Caranthira za to nieokrzesanie i porywczość.
Maedhrosa za odwagę i umiejętność walczenia jedną ręką. Super śmiech
Fëanora za Ucieczkę Noldorów i za jego dzieła.
Túrina za dobre posługiwanie się mieczem.
Húrina za wytrzymałość w Angbandzie.
Morwenę za bycie Panią Dor-lóminu i urodę.
Nienor za odwagę.
Belega za bycie mistrzem łuku i przyjacielem Túrina.
Mablunga za fajne powiedzonka w stylu: ,, Zło, które budzi się o poranku wodą jest na młyn Morgotha''
Maeglina za bystry wzrok i ucieczkę od Eöla.
Finroda za fajną muzykę.
Fingolfina za odwagę i zadanie ran Morgothowi.

_____________________________

,,Dość tego! Jakim prawem synowie Finarfina kręcą się tam i siam, żeby swoje bajdy pleść temu Ciemnemu Elfowi w jego jaskiniach? Król im pozwolił rokować z Thingolem w naszym wspólnym imieniu? Prawda, są w Beleriandzie, niech wszakże nie zapominają, że ojcem ich jest władca Noldorów, chociaż matka pochodzi z obcego szczepu.'' Super śmiech

#2:  Autor: strażnik WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Trochę dużo masz tych ulubionych postaci. Z przymrużeniem oka Mi się spodobały może trzy (chociaż dwie z nich są w książce powiedziałbym nawet olane zupełnie, a szkoda). Generalnie nie lubię u Tolkiena że "faworyzuje" "dobre" postacie, a te "złe" ma gdzieś i za dużo uwagi im nie poświęca. Największe wrażenie zrobił na mnie Turin, pewnie dlatego że był najbardziej pragmatyczną postacią tej książki. Poza tym Ankalagon i Sauron, właśnie dlatego że byli czymś innym, tymi "złymi", których walka była można by rzec beznadziejna, a mimo to walczyli, chociaż z góry było wiadome że przegrają, bo dobro musi wygrać. Złośliwy uśmiech Nic specjalnego w zasadzie nie zdziałali, no może tam zabili kilka postaci, ale co z tego. Liczyłem, na jakieś na prawdę wielkie bitwy, np. na atak Ankalagona i spółki na Aman itd. Niestety się zawiodłem. Morgoth mi się jakoś nie spodobał, wydał mi się największym nieudacznikiem i tchórzem tej książki. Miał być niby tym najpotężniejszym opozycjonistą, a w zasadzie był jeszcze gorszy od Saurona i Ankalagona wg mnie. Siedział tylko na czterech literach i tylko tworzył te nowe potworki, ale sam do walki w jakikolwiek sposób się nie angażował.

#3:  Autor: Caranthir.Skąd: Pochodzę z Ankh-Morpork, choć urodziłem się tutaj WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
strażnik napisał(a) (zobacz wpis):
Siedział tylko na czterech literach i tylko tworzył te nowe potworki, ale sam do walki w jakikolwiek sposób się nie angażował.


Zgadzam się, w żadnej bitwie o Beleriand, nawet nie walczył tylko siedział na swoim tronie i uważał się za mastera. Najlepiej przecież,żeby to inni się wystawiali, a on w Angbadzie ma na to patrzeć. Albo np. W Bitwie Nagłego płomienia to Glaurung odwalał czarną robotę, a on co!? NO OCZYWIŚCIE, PATRZYŁ!


_____________________________

,,Dość tego! Jakim prawem synowie Finarfina kręcą się tam i siam, żeby swoje bajdy pleść temu Ciemnemu Elfowi w jego jaskiniach? Król im pozwolił rokować z Thingolem w naszym wspólnym imieniu? Prawda, są w Beleriandzie, niech wszakże nie zapominają, że ojcem ich jest władca Noldorów, chociaż matka pochodzi z obcego szczepu.'' Super śmiech

#4:  Autor: Oollkkaa WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ulubiona postać? Hmm... Trochę dużo ich było w S.

Moim ulubionym bohaterem jest Fëanor, a to dlatego, że nie jest ani dobry, ani zły. Jednocześnie sprzeciwił się Valarom i "uciekł" z Valinoru, ale walczył z Morgothem.

Na drugim miejscu jest Túrin. Uwielbiam płakać przy książkach, a ta historia jest naprawdę bardzo przejmująca.

#5:  Autor: KaileSkąd: Gdańsk WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Co do "faworyzowania" dobrych postaci nie moge sie zgodzic. Spojrz ile miejsca jest poswiecone, zwlaszcza w tekstach nie-LOTRowych, postaciom zlym i jednoznacznym. Wiecej wiemy o Melkorze, niz na przyklad Vanyarach czy Noldorach z rodu Finarfina. Idac dalej, w Silmarillionie praktycznie nie ma zadnych dobrze opisanych jednoznacznie dobrych "swietoszkow". Tak na szybko przychodza mi do glowy tylko Beren, Luthien, Huor/Hurin i moze Idril. Ani Feanor i inni Noldorowie, ani Maeglin, Turin aniolkami nie byli. Malo powiedziec, wiekszosc opowiesci toczy sie wlasnie wokol postaci niejednoznacznych albo wrecz zlych. Bo gdyby nie bylo tych zlych to z kim by wielcy bohaterowie walczyli? Uśmiech Tylko orkowie sa bezimienni, pokazani jako szara(czarna) masa

Co do ulubionych postaci, takich tematow tu powinno byc multum, moze warto odswiezyc jakis stary?

#6:  Autor: ThuringwethilSkąd: Taur-nu-fuin WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Właśnie, mnie też dziwi że dotychczas nie było takiego tematu Zdziwienie . Temat o ulubionej postaci z całej Tolkienowskiej twórczosci też był tylko w kucyku i szybko odpadł.
No ale co tam, pewnie i tak wszyscy wiedzą Śmiech .

Otóż moją ulubioną postacią - bez zastanowienia - jest Feanor Złośliwy uśmiech . Za co? Na pewno NIE za wszystko.
- Za przysięgę, za to, że nie siedział w Valinorze i nie układał żałobnych pieśni, tylko coś robił. Bardzo podoba mi się opis bitwy z balrogami, gdy Feanor zginął (niestety Smutek ) ale zachował honor, a ja to wysoko cenię (patrz np taki Morgoth, który, gdy przychodzą do niego Valarowie, błaga o wybaczenie i pada przed nimi na twarz. Abłee smutna rezygnacja ).
- Za to, że sprzeciwił się Valarom. I nie chodzi mi o to, że lubię złych, ale o to, że już mnie momentami ci Valarowie wkurzali Skrzywienie . Myślę, że elfy miały prawo robić co chciały i jeśli chciały odejść z Valinoru, to Valarowie powinni ich puścić, a już na pewno nie przeklinać wszystkich, którzy uciekli (co przecież też w jakimś stopniu było przyczyną spalenia okrętów, rzezi w Łabędziej Przystani itp. )
- Też za to, że miał pecha, a ja czasem lubię tragiczne postacie.
- Za to, że można prowadzić niekończące się dyskusje mające na celu dociec czy był dobry czy zły i nigdy się ich całkowicie nie rozstrzygnie Z przymrużeniem oka .

Starczy? Nio, starczy Pserwa .
Ale żeby nie było, to lubię też (szczególnie) Lúthien, Berena, Melianę, Galadrielę, Thingola, a z Valarów Yavannę i Ulma ( i wiele, wiele więcej Język ).
Caranthir. napisał(a) (zobacz wpis):

strażnik napisał(a) (zobacz wpis):
Siedział tylko na czterech literach i tylko tworzył te nowe potworki, ale sam do walki w jakikolwiek sposób się nie angażował.
Zgadzam się, w żadnej bitwie o Beleriand, nawet nie walczył tylko siedział na swoim tronie i uważał się za mastera. Najlepiej przecież,żeby to inni się wystawiali, a on w Angbadzie ma na to patrzeć. Albo np. W Bitwie Nagłego płomienia to Glaurung odwalał czarną robotę, a on co!? NO OCZYWIŚCIE, PATRZYŁ!

Przecież to sprawdzony sposób działania, stosowany przez dobrych strategów Z przymrużeniem oka . Pchanie się Morgotha w najgorętszy wir walki nie świadczyłoby dobrze o jego inteligencji Z przymrużeniem oka .

#7:  Autor: NadiaSkąd: Poznań WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Bezdyskusyjnie Haletha! Miłość, Zakochanie

Czuję do niej taką sssympatię... oraz nawet utożsamiam się z nią! Śmiech

Za jej odwagę, dzielność, wytrzymałość, za działanie, dumę, honor, no i oczywiście za to, że nie zniżyła się do bycia czyjąś żoną, duma nie pozwalała jej po prostu na to, była sama sobie panią; co więcej, myślę, że w ogóle jej to nie interesowało i dlatego to moja ulubiona bohaterka i właściwie jedyna, z którą naprawdę się utożsamiam i którą pragnę naśladować! Śmiech Jestem za Spox

#8:  Autor: Caranthir.Skąd: Pochodzę z Ankh-Morpork, choć urodziłem się tutaj WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nadia napisał(a) (zobacz wpis):


oczywiście za to, że nie zniżyła się do bycia czyjąś żoną, duma nie pozwalała jej po prostu na to, była sama sobie panią Spox


Dlatego, że nie przyjęła mojej propozycji to nie ja, zmieńmy temat, zaklopotanie, mnie tu nie było . Też ją darzę taką ssssympatią, mój sssskarbie, ponieważ była dumna, miała swoje zdanie i chciała, żeby je uszanowano, była przywódcza i lubiła sama rządzić, niż iść do Thargelionu.

Strona 1 z 6

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group