Jaka jest wasza ulubiona postać z ,,Silmarillionu''
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Silmarillion

#9:  Autor: BulroaerSkąd: Wrocław/Wałbrzych WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Turgon

Za to, że cierpliwie i roztropnie czekał w Gondolinie aż nadejdzie odpowiedni czas. Poza tym posiadanie ukrytego królestwa w górach jest dość ekscytujące Z przymrużeniem oka

Ogólnie ciężko zdecydować się na jednego z setek bohaterów Silmariliona... było ich wielu...

#10:  Autor: EllenaSkąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Gwindor i Brandir. Zawsze wywoływali u mnie silne współczucie i podziw zarazem. Nie są może postaciami pierwszoplanowymi danej historii, ale mocno utkwili mi w pamięci. Poza nimi do ulubionych dodałabym oczywiście Elronda i jeśli liczyć krótkie wzmianki - Thranduila (mam do nich ogromną sympatię).

#11:  Autor: Ashke VerascaSkąd: Umbar WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Tak, jak w Hobbicie moją ulubioną postacią jest Smaug, tak w Silmarillionie - Ancalagon. Straszna, wielka bestia, sięjąca grozę i śmierć - to jest to co lubię.

Poza tym, chyba Túrin i stanowczo...Morgoth.

#12:  Autor: SędziwojkaSkąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Eh... wydawalo mi się, że wieki temu wpisywałam się w podobnym temacie. Język

Skoro tu jestem, to:

Namo Mandos. Miłość Pojawia się rzadko, ale gdy już to robi, wieje grozą i majestatem. Z przymrużeniem oka Najmądrzejszy Vala i Pan Tajemnic.

Finarfin. Czuję ogromną sympatię do Vanyarów, choć zbyt wiele o nich nie wiadomo. Tym bardziej zlocistowłosy po matce Najwyższy Król Noldorów w Amanie zyskał w moich oczach. Fakt, iż pozostał w Amanie może być poczytany za tchórzostwo tudzież wygodnictwo, ale dla mnie to była najbardziej sensowna decyzja, jaką mógl podjąć Noldo. Język Przynajmniej Finarfin nie brał udziału w bratobojstwach i całym szeregu ponurych zdarzeń w Beleriandzie. Za to wsławił się prowadząc swoją armię w Bitwie Gniewu. Love

Finrod Felagund. Ciepła i pozytywna postać, przyjaciel ludzi, nadto jestem mu wdzięczna za pojedynek na Pieśni z Sauronem.

Elu Thingol. Bardzo kontrowersyjny, ale inteligencji i charyzmy mu odmówić nie można. Przy czym bardziej ujął mnie jeszcze jako Elwe Singollo (romans z Melianą został pięknie ukazany).

Oczywiście nadal czuję coś na kształt sympatii do synów Feanora, a ściślej Maedhrosa i Maglora, ale niestety ich czas bycia moimi ulubieńcami przeminął. Język

#13:  Autor: EilífSkąd: Wielki Zielony Las (Łagów Lubuski) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Jeśli chodzi o mnie, to:
- Orome, pan lasów i jego wierzchowiec Nahar, którzy razem przemierzali puszcze Śródziemia i Nieśmiertelnych Krain
- Fingolfin, król Noldorów, który odważył się samotnie stanąć przeciw Morgothowi
- Finwe - powód taki jak Wasz
- Luthien, która miała odwagę walczyć o Berena i swoje szczęście
- Earendil, za jego poświęcenie dla Śródziemia
Lubię tam niemal każdego, ale zawsze znajdą się mniej i bardziej wyjątkowi. Nigdy nie przepadałam za krasnoludem Mimem, na przyklad.

#14:  Autor: CmyruSkąd: Wyszków WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Mam trzy ulubione postaci. Nie potrafię wskazać którą najbardziej lubię.

Beren
: Z nim się utożsamiam. Miłość do Luthien, partyzantka w Taur-nu-fuin. Gotów był udać się na beznadziejną wyprawę za cień szansy bycia ze swą ukochaną.

Finrod Felagund: Za otwartośc, pogodę ducha, honor(mógł sobie siedzieć w Nargothrondzie, ale poszedł z Berenem). Za to, że był taki normalny, a nie wyniosły władca.

Glaurung: to był czarny charakter. To nie był bezrozumny Morgoth, który tylko chciał zepsuć zabawę innym(jak dziecko), czy Balrogowie, którzy tylko służyli. To był spryciarz jakich mało. Mógł spopielić Turina przed Nargothrondem, ale przecież wtedy nie byłoby tyle zabawy. Jedyna wada, to taka, że nie doceniał przeciwnika. Podobnie będzie postępował Sauron w drugiej erze(w pierwszej to był tylko sługa Morgotha, jak Balrogowie), za co też go lubiłem.

Specjalne wyróżnieni dla Morweny i Fingolfina: oni mieli klasę.

a teraz postaci, których nie lubiłem:

Feanor: taki uzdolniony, a brak myślenia totalny. Najhpierw robi, później myśli. Mógłby tyle osiągnąć gdyby był bardziej dalekowzroczny. I nie chodzi mi o to, że źle, że nei chciał siedzieć w Amanie, ale Morgoth grał na jego emocjach jak chciał.

Turin: typowy bohater romantyczny. Głupio postępuję, ale cierpii to ma się mu współczuć. Szkoda, bo miał takich fajnych rodziców.

Elu Thingol: Pyszałek pierwszej wody. Co ta Meliana w nim zobaczyła. Nic mądrego nei zrobił w całej tej historii.

#15:  Autor: thorgal20Skąd: Gondor[Poznań] WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Turin Turambar - jego historia nie należy do tych wesołych ale to pogromca smoka, waleczny i nieugięty mściciel.

Fingolfin - za to, że dzielnie prowadził Noldorów przeciwko wojskom orków a potem w pojedynkę stawił czoła Morgothowi

Tulkas - najbitniejszy z Valarów

Earendil - m.in za to, że dopłynął do Valinoru i przekonał Valarów aby ci wspomogli Śródziemie w walce z Morgothem.

Manwe - najmądrzejszy z Valarów, władca orłów


Ponadto w gronie moich ulubionych postaci znajdują się także Turgon, Beren a nawet Feanor

#16:  Autor: VanwaLómë WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Trudny wybór. Bardzo trudny. Chyba niemożliwy. Na chwilę obecną wybrałabym Halethę, gdyż robiła swoje, była dumna i charakterna, podobnie Morwena, która chyba była jednak od Halethy rozsądniejsza.

Nienor i Turambar - poruszająca historia, obydwoje są odważni i zdolni do poświęceń w imię bliskich( w sumie każda postać pozytywna w Silmarilionie jest taka), poruszająca historia. Najbardziej lubię ich postaci, gdy są razem w Brethilu.

Huan, przy którym płakałam. Mądra istota, w imię dobra pomagał Berenowi i Luthien. Doceniam, gdy autor podkreśla rolę zwierząt, gdyż są one w dzisiejszym (choć chyba w każdym były) traktowane przedmiotowo.

Strona 2 z 6

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group