Przemiana Gandalfa
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Władca Pierścieni

#17:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Kluczem do tej sceny, jest ten fragment.
Cytat:
For a moment, perfectly balanced between their piercing points, he writhed, tormented. Suddenly he was aware of himself again. Frodo, neither the Voice nor the Eye: free to choose, and with one remaining instantin which to do so.

Cytat:
Przez chwilę wił się w męce, przeszyty dwoma ostrzami równej mocy. Nagle otrzeźwiał. Nie ten głos i nie Oko, lecz on sam, Frodo, ma wolny wybór i rozporządza jedną, ostatnią chwilą, by wyboru dokonać.

Frodo stoi rozdarty między dwiema potęgami, które w nim i o niego walczą. Między Sauronem i Gandalfem. I nagle zostaje uwolniony od tego nacisku, przychodzi zrozumienie, że to on ma wolny wybór, on decyduje. Nie Sauron, nie Gandalf, ale on - Frodo.
Skąd, albo od kogo przychodzi to zrozumienie? Od kogo pochodzi wolna wola i kto stoi na jej straży tak, że nawet najpotężniejszy Ainur, nie może, jak stwierdza Ósanwe-kenta, przełamać bariery niechęci, czyli odebrać wolnej woli?

Cytat:
To wyżej to tylko część danych i opisu jaki mamy z tej chwili, druga część to to co mówi sam Gandalf Biały później w Fangornie:

Cytat:
Pierścień znalazł się poza zasięgiem mojej pomocy, nikt też spośród drużyny, która ruszyła wspólnie z Rivendell, nie może go już ochronić. Omal nie został ujawniony oczom Nieprzyjaciela, ocalał jednak. Trochę się do tego przyczyniłem, bo znajdowałem się podówczas na wysokiej górze i zmagałem się z Czarną Wieżą. Cień odstąpił. Ale czułem się po tej walce straszliwie zmęczony. Długo wędrowałem osaczony przez czarne myśli
.


Ale Gandalf nie jest wszechwiedzącym, obiektywnym narratorem. Jest POV. Prezentuje swój punkt widzenia. Mówi to co wie, a nie ta co jest. Nie siedział w głowie Froda, w sensie nie wiedział, co się w niej stało. Wierzy, że to jego ingerencja przekonała Froda, ale z opisu wynika, że to nie tak. Ingerencja wywołała wewnętrzną walkę, doprowadziła do konfliktu, ale nie wyzwoliła Froda z zewnętrznej presji.

#18:  Autor: Aragorn7 WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
No właśnie, wolna wola.
Czy jej istnienie i wykorzystanie jest zależne od tego czy są jakieś zewnętrzne naciski lub ich nie ma? Jeśli tak by było, to by nie była wolna wola, tylko czasem dawana wolna wola. Moim zdaniem istota free will, polega właśnie na tym, ze w każdej, nawet bardzo trudnej sytuacji, w strachu, stresie, pod naciskiem, gdy buzuje adrenalina, endorfiny czy inne hormony zawsze mamy wybór. Nie zawsze dobrze wybieramy, ale to już od nas zależy. I tak ja ten moment interpretuję - Frodo sam dokonał wyboru, ta chwila otrzeźwienia to jest zgodne z Osanwe-kenta - zamknięcie się na wpływ zewnętrzny, ale wcale nie oznacza zdjęcia nacisku. Chyba, że w tekście źródłowym jest o zdjęciu tego nacisku, ja nie jestem w stanie dobrze i wiernie tego przetłumaczyć - ufam tu Skibniewskiej.

#19:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Wolna wola jest zawsze, ale nie zawsze sobie to uświadamiamy. Tu mamy osobę rozdartą między dwoma mocami, szamocącą się, która nagle doznała otrzeźwienia, i na pewno nie na skutek tego co robi Gandalf. Pytanie czy otrzeźwienie przychodzi samo, czy jest skutkiem ingerencji. Ta ingerencja nie wyklucza wolnej woli. To uświadomienie, że masz wybór, zawsze i wszędzie.
Reszta zależy od przyjęcie, czy Eru jest Bogiem nieingerującym, czy ingerującym i jak ingerującym.

Strona 3 z 3

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group