Po co Numenor/Atlantyda?
Idź do strony 1, 2, 3  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Beren i Lúthien, Dzieci Hurina oraz Niedokończone Opowieści

#1: Po co Numenor/Atlantyda? Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Kilka dni temu siedząc nad brytyjskim romantyzmem i orientalizmem, oraz czytając o szoku kulturowym jaki przeżyli XVIII wieczni Europejczycy uświadamiając sobie, że źródła współczesnej kultury i cywilizacji leżą na wschodzie (Egipt, Mezpotamia, Indie), coś mi zaiskrzyło tolkienowsko. W końcu Arda to Ziemia, a to oznacza, że z tej perspektywy twórcami cywilizacji i kultury są Easterlingowie i Południowcy.

Kiedy to sobie uświadomimy, to wtedy staje się jasne po co Tolkienowi mit o Avalonnie, Atlantydzie/Numenorze i szczęśliwej zachodniej krainie? Zachód musi mieć swoje niezależne źródło kultury i cywilizacji, które nota bene jest jej praźródłem, gdyż inaczej w logice świata przedstawionego to poddani Saurona byliby źródłem kultury i cywilizacji.

#2:  Autor: AnnaelSkąd: Szare Przystanie WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
M.L. napisał(a) (zobacz wpis):


Kiedy to sobie uświadomimy, to wtedy staje się jasne po co Tolkienowi mit o Avalonnie, Atlantydzie/Numenorze i szczęśliwej zachodniej krainie? Zachód musi mieć swoje niezależne źródło kultury i cywilizacji, które nota bene jest jej praźródłem, gdyż inaczej w logice świata przedstawionego to poddani Saurona byliby źródłem kultury i cywilizacji.

Ale gdy tak piszesz - chociaż rozumiem co myślisz - wygląda, że Avalon jest pomysłem Tolkiena... Avalon i Atlantyda ... mity, które rozpalają wyobraźnie niemal " do czerwoności" Love Rzeczywiście, kultura Wschodu jest tak bardzo odrębna od zachodniej, że wydaje się, że konieczne jest inne wytłumaczenie ich pochodzenia - bo to, że ludy wędrują nie tłumaczy różnic. Tylko dlaczego Zachód tak stanowczo stara się ulogicznić i odmitologizować? Mity więc stanowią jakiś ślad "zakorzenienia" ludzkich ( może i nieludzkich ) istnień w światowej czasoprzestrzeni Uśmiech

#3:  Autor: nolik WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Annael napisał(a) (zobacz wpis):
Rzeczywiście, kultura Wschodu jest tak bardzo odrębna od zachodniej


A kultury wschodnie to się między sobą nie różnią ? Kultura chińska i arabska nie mają przecież między sobą więcej wspólnego niż arabska z europejską.

Cytat:
Kiedy to sobie uświadomimy, to wtedy staje się jasne po co Tolkienowi mit o Avalonnie, Atlantydzie/Numenorze i szczęśliwej zachodniej krainie?


W mitach źródłem kultury są zazwyczaj istoty nadludzkie - u Tolkiena są to elfy.

#4:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Annael napisał(a) (zobacz wpis):
Ale gdy tak piszesz - chociaż rozumiem co myślisz - wygląda, że Avalon jest pomysłem Tolkiena... Avalon i Atlantyda ... mity, które rozpalają wyobraźnie niemal " do czerwoności" Love

Raczej chodzi mi o to, że Tolkien wykorzystuje te mity. osobne pytanie czy opowieść o Avalonie to odrębny mit, czy jednak lokalne przetworzenie mitu o Atlantydzie?

Nie chodzi mi o odrębność kultur. Bardziej o coś innego. Świat Tolkiena, wedle niego samego to nasz świat tyle, że w odległej, mitologicznej przeszłości. Tyle ze Tolkien dobrze wiedział, że w naszym świecie kolebka naszej, zachodniej cywilizacji był żyzny półksiężyc, a wiec tereny Mezopotamii, Syrii, Fenicji i Palestyny. Nasz cywilizacja rodzi się na wschodzie a dokładniej na Bliskim Wschodzie, a nie na zachodzie. To tam jest Sumer i jego miasta, tam powstaje Gilgamesz, Kodeks Hammurabiego, pismo alfabetyczne, społeczeństwo obywatelskie, filozofia, demokracja. Tam się rodzi matematyka, geometria, historia i historiografia. Wielkie centra naszej cywilizacji są we wschodniej części Morza Śródziemnego.
Więc jak pogodzić mitologię świata przedstawionego, gdzie światło cywilizacji jest na zachodzie, z historią w której cywilizacja przychodzi ze wschodu. Czy platoński mit o Atlantydzie, nie pozwala Tolkienowi pogodzić tych sprzeczności??


Ostatnio zmieniony przez M.L. dnia 07-02-2011 18:24, w całości zmieniany 1 raz

#5:  Autor: SirielleSkąd: Himring / Midgard WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Więc jak pogodzić mitologię świata przedstawionego, gdzie światło cywilizacji jest na zachodzie, z historią w której cywilizacja przychodzi ze wschodu.

A czy mitologia celtycka nie pozwala na to? Do dziś nie wiemy kim byli Tuatha Dé Danann (Lud bogini Danu), fikcją czy dawnymi władcami, ani kto postawił kamienne kręgi itd. Może i przybyli kiedyś ze Wschodu, ale mitologia umiejscawia ich na Zachodzie, jak i magiczne nieśmiertelne krainy, z których skorzystał Tolkien.

Sprawdzam na wiki i proszę, jedno z podań podaje, że Lud Boginii Danu po przybyciu do Irlandii spalił swe statki by zapobiec odwrotowi, od razu mam pożar w Losgar przed oczami Spox

#6:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Właśnie o to mi chodzi. My współcześni ludzie wywodzimy swoją cywilizację i kulturę, z Żyznego Półksiężyca i wschodniej części Morza Śródziemnego. Tolkien, zdawał sobie sprawę gdzie leżą korzenie kultury europejskiej (współczesne mody doceniania lub raczej przeceniania znaczenia ludów barbarzyńskich niewiele tu zmieniają). Tyle, ze wschód u Tolkiena to tyleż miejsce narodzin, co także domena Zła. Tymczasem siedzibą szlachetnych ludów Śródziemia jest północny-zachód. Tolkien potrzebował źródła wyróżnienia tego regionu, stąd Avalonn, mit o Atlantydzie, czy, jak piszesz Tuatha Dé Danann, którzy bez wątpienia są pierwowzorem Eldarów.

#7:  Autor: leszliSkąd: Wrocław WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Oczywiście zgadzając się z powyższymi opiniami chciałem dodać jedną rzecz. W książce "Magiczny świat Władcy Pierścieni"(z góry uprzedzam-nie wiem na ile jest to dzieło wiarygodne, jeśli ktoś może cokolwiek na jego temat powiedzieć będę wdzięczny) David Colbert pisze o śnie nękającym Tolkiena i jednego z jego synów(nie jest podane którego)-Koszmar nękający Tolkiena zawsze był taki sam. W tajemniczy sposób wody oceanu wzbierały ogromna falą, czasami przewalały się przez ląd. Za każdym razem Tolkien budził się przerażony. Leżał w łóżku, chwytając powietrze, jakby bliski utonięcia. Im więcej rozmyslał o swoim śnie, tym bardziej wciągały go dawne opowieści o światach zniszczonych przez wielką falę. Jest to popularny motyw wielu legend, od prehistorycznych mitów po biblijną historię o wielkim potopie i arce Noego. W końcu Tolkien zatrzymał się przy jednej z najsłynniejszych legend-o zaginionej Atlantydzie. Wcześniej jest mowa o tym, że pod wrażaniem snu napisał opowiadanie o początkach Śródziemia. Autor sądzi też, że Tolkien wierzył iż jest to wynik tego, iż jego przodek przeżył to wydarzenie, które miało dać początek mitowi.

Powtarzam-nie wiem na ile autor książki jest, zwłaszcza w tej kwestii, wiarygodny. Ale, jeśli byłaby to prawda-wnosiłoby to wiele to tej kwestii-Numenor jako Atlantyda nie byłby tylko koniecznością wynikającą z wymienionych przyczyn, ale po prostu wyjątkowo osobistym wkładem Tolkiena w swoje dzieło.

#8:  Autor: AnnaelSkąd: Szare Przystanie WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Właśnie dopadłam 15 numer Aiglosa a w nim esej M.L-a o Atlantydzie - jak przeżuję to napiszę ale chciałam zapytać w którym z dialogów Platona jest opis Atlantydy hmmmm... Może udałoby mi się to znaleźć Książka
Na razie znalazłam 2 obrazki jeden z Atlasu Fonstad'a Numenor

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.



oraz drugi z Wikipedii z hasła o Atlantydzie http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Atlantis_map_kircher.gif &filetimestamp=20060109004914

musiałam go jednak obrócić, bo nijak nie mogłam zrozumieć dlaczego Afryka jest po lewej stronie


Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




Ostatnio zmieniony przez Annael dnia 01-10-2011 10:03, w całości zmieniany 1 raz

Strona 1 z 3

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group