Czy warto bawić się w fanowskie wydania tekstów Tolkiena?
Idź do strony Poprzednia  1, 2  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Ogólna dyskusja

#9:  Autor: GokuSkąd: Kame House WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):

Goku, dlaczego Silmarillion dla Ciebie nie istnieje?

Nic zaskakującego Z przymrużeniem oka Standardowo, bo tych opowieści nie zebrał do qpy i nie wydał sam Mistrz Jogurt Tolkien tylko jego syn Najstarszy Kefir Christopher.

Dlatego nie istnieje dla mnie Silmarillion jako część Kanonu, książka Tolkiena. Istnieją tylko fragmenty, porozrzucane opowieści, brak całości, wiele możliwych scenariuszy i zakończeń. Niektóre mniej a drugie bardziej prawdopodobne wersje ale do żadnej nie można mieć pewności że TJoghurt nie zmieniłby przed osobistą publikacją jakichś fragmentów albo czegoś w całości nie wywalił (np. Feanora Język )

#10:  Autor: MirielSkąd: Vinyamar WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
O "Silmarillionie", jego statusie wielkiego fanfika czy też nie nie będę tutaj pisać, bo to chyba offftop. Ale pytanie, czy warto bawić się z fanowskie wydania tekstów Tolkiena, najpierw mnie zdziwiło, i pomyślałam, sobie, "co za dziwacznie* postawione pytanie!" (*pomyślałam akurat inne słowo, ale mniejsza Z przymrużeniem oka ). No bo jak to, czy warto? A czy w ogóle w fandomie robi się cokolwiek, bo warto? Raczej robi się, bo jest z tego frajda, albo nie robi, jak frajdy nie ma.

No ale po przeczytaniu tych paru wpisów pod pierwszym wpisem Memela, pomyślałam sobie, zaraz, zaraz, może rzeczywiście "warto albo nie warto, oto jest pytanie". No bo rzeczywiście, nawet jak się człowiek napracuje, zrobi coś, co wymaga sporo jego czasu, pracy, myślenia, siły, natrudzenia się, i wyjdzie z tego coś naprawdę niepowtarzalnego, a żaden rohański koń z kulawą nogą nawet się na to nie obejrzy, to może rzeczywiście... nie warto?... Skrzywienie Bo satysfakcja i pasja to jedno, można coś robić sztuka dla sztuki, ale gdzieś jednak jest różnica między przetłumaczeniem sobie "dla sztuki" kilku zwrotek wierszyka z HoMe, a całego tomu. Dla własnej satysfakcji to sobie można przeczytać całe HoMe, ale jeśli już ktoś bierze się za tłumaczenie większych części tekstów lub za rekonstrukcję jednej z Wielkich Opowieści legendarium, a zainteresowanie innych fanów będzie nikłe lub żadne, to moim zdaniem - nie warto.

Dlatego, jeśli ktoś bierze się za naprawdę dużą robotę, którą robi za friko i dla własnej satysfakcji zajmowania się Tolkienem, to hm... warto wtedy, jeśli naprawdę jest przekonany, że będzie miał frajdę z samego zajmowania się tym, nawet, jak nikt się tym nie zainteresuje potem, albo jeśli zbadał wcześniej, że to coś będzie miało jakieś zainteresowanie i się komuś spodoba lub przyda.

Strona 2 z 2

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group