PKP czyli Pasożytnicza Klasa Panująca w Shire ;)
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Hobbit czyli tam i z powrotem

#1: PKP czyli Pasożytnicza Klasa Panująca w Shire ;) Autor: NifrodelSkąd: Ossiriand WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Innymi słowy, z czego utrzymywał się Bilbo i jemu podobni arystokraci w Pięknej Hobbitlandii? Z przymrużeniem oka Uśmiech Saurona ;D hmmmm...

J.R.R Tolkien, Hobbit napisał(a):
W pewnej norze ziemnej mieszkał sobie pewien hobbit. Nie była to szkaradna, brudna, wilgotna nora, rojąca się od robaków i cuchnąca błotem, ani też sucha, naga, piaszczysta nora bez stołka, na którym by można usiąść, i bez dobrze zaopatrzonej spiżarni; była to nora hobbita, a to znaczy: nora z wygodami.(...)
Ów hobbit był bardzo zamożnym hobbitem, a nazywał się Baggins. Bagginsowie żyli w okolicy Pagórka od niepamiętnych czasów i cieszyli się powszechnym szacunkiem nie tylko dlatego, że prawie wszyscy byli bogaci, lecz także dlatego, że nigdy nie miewali przygód i nie sprawiali niespodzianek: każdy z góry wiedział, co Baggins powie o tej czy innej sprawie, tak że nie potrzebował go trudzić zadawaniem pytań.

#2: Re: PKP czyli Pasożytnicza Klasa Panująca w Shire ;) Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):
Innymi słowy, z czego utrzymywał się Bilbo i jemu podobni arystokraci w Pięknej Hobbitlandii? Z przymrużeniem oka Uśmiech Saurona ;D hmmmm...


Biorąc pod uwage wszystkie opisy, np. rodziny Gamgee, farmera Maggota, a wreszcie świadomośc co było modelem dla Shire, czyli angielska wieś przedindustrialna, ale już raczej post-feudalna (ale kulce słowa Język), to wiele wskazuje, że tacy Bagginsowie, są zwyczajnie landlordami, czyli żyją z dzierżawy ziemi pod uprawę, ewentulanie innych opłat typu dzierżawnego (np. udziału w młynie Teda Sandymana).
Bilbo Baggins byłby w takim wypadku, kimś w rodzaju Willa Freemana z "Był sobie chłopiec".

#3: Re: PKP czyli Pasożytnicza Klasa Panująca w Shire ;) Autor: NifrodelSkąd: Ossiriand WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Biorąc pod uwage wszystkie opisy, np. rodziny Gamgee, farmera Maggota, a wreszcie świadomośc co było modelem dla Shire, czyli angielska wieś przedindustrialna, ale już raczej post-feudalna (ale kulce słowa Język), to wiele wskazuje, że tacy Bagginsowie, są zwyczajnie landlordami, czyli żyją z dzierżawy ziemi pod uprawę, ewentulanie innych opłat typu dzierżawnego (np. udziału w młynie Teda Sandymana).
Bilbo Baggins byłby w takim wypadku, kimś w rodzaju Willa Freemana z "Był sobie chłopiec".


Innymi słowy, przybyli do Eriadoru pierwsi, wytyczyli paliki pod "swoje tereny" a później postanowili je wynajmować (za drobną opłatą) spóźnialskim? Z przymrużeniem oka hmmmm...

#4:  Autor: AdiemusSkąd: Krakuff WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
oczywiście, wystarczy poczytać sobie np. o rodzie Tuków (którzy pełnili funkcję Thana z pokolenia na pokolenie) Śmiech

#5:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Moznaby sie pokusić o znacznie bardziej rozbudowany układ. Zwłaszcza, że historia Shire zaczyna sie ponad 1000 lat wczesniej.
Wydaje się, że takie rody jak Tukowie i Brandybuckowie, byli przedstawicielami starej arystorktacji. Tymi, którzy przybyli z gromadą krewnych, zwolenników i klientów i na mocy układu z władcą Arnoru zagospodarowali teren, wykorzystując z jednej strony zaszłości administracyjne królestwa (Shire - prowincja i jej podział na Ćwiartki), jak i własne tradycje plemienno-rodowe (pozostałościa tego mógłby być Than).
Jednak z czasem zaczęła powstawać nowa arystokracja (oligarichia), ludzie tacy, jak Hornblowerowie, czy Bagginsowie, którzy mieli smykałkę do inetersów, wprowadizli nowe uprawy, weszli w porozumienie biznesowe z Krasnoludami (dostarczajac im jedzonka). Wsio ryba, własnymi zdolnościami doszli do majętności. Bilbo byłby już pokoleniem rentierow, czyli kogoś kto żyje z osiągnięć wczęśniejszych pokoleń. Jakiś przodek dobrze zaintwestował w nieruchomości, stworzył system dzierżaw wiejskich i miejskich, ktore dawały stały i przyjemnie duzy dochód. Do tego korzystne ożenki, miłe spadki. Coś bardzo w stylu późnej angielskiej gentry i wiktoriańskich landlordów.
Ten model pewnie dałoby się rozwinąć.

#6:  Autor: klemenkoSkąd: Bonn WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Bardzo ładnie to wyłuszczyłeś, ML-u.

Ja swoje na ten temat napisałem tutaj: http://elendili.pl/viewtopic.php?t=3404&postdays=0&postorder=as c&start=0

#7:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Shire, z pewnościa nie jest wspólnota feudalną, w klasycznym tego słowa rozumieniu. Jak się wydaje pasuje do post-feudlanej ale przed-industrialnej Anglii. Czyli społeczeństwa, gdzie przynajmniej formalnie zniknłęy formy prawnej zależności i grupy ludności zależnej.
Gros mieszkańcow stanowią wolni osobiście osobnicy: famerzy, rzemieslnicy, zagrodniy, byc może kupcy, a w każdym razie Hobbici, dla ktorych handel jest ważnym źródłem dochodu (vide Hornblowerowie). Zresztą wzmianki dotyczące Krasnoludów świadczą, że Hobbici pelnią wobec nich tą samą funkcję co ludzie w Rhovanionie i pewnie niegdyś elfowie w Eregionie i Lothloien. Dostarczają zywności, przecież nie za darmo.
Społeczność Hobbitów bynajmniej nie wydaje się prosta, jest dośc zlożona. Mamy ożywioną gospodarke towarowo-pieniężną, tak wewnątrz, jak i na zewnątrz (kontakty z Bree i Krasnoludami).

Jednocześnie wyraźnie mamy (tak jak w północnej i zachodniej Anglii w XVI i XVII wieku) wiele anachronizmów systemu feudalnego, w postaci rozbudowanych struktur rodzinno-klientalnych, co widac po Tukach i Brandybuckach. Pozycja tych ostatnich jest mniej sformalizowana i wyrasa z ich prywatnej inicjatywy, jaka była kolonizacja Bucklandu, ktory jest faktycznie ich prywatną domeną, bardzo luźno powiązana z wlaściwym Shire struktura polityczn/adminstracyjną (Buckland nie należy do żadnej z Ćwiartek). Tukowie wyraźnie dziedziczą pewne tradycyjne urzędy wywodzące się czy to z tradycji Arnoru, czy własnej tradycji Hobbitów, ale nie mające już większego znaczenia poza honorowym. Z drugiej strony trudno powiedzieć by uznawali władzę burmistrzów z Michel Delving, raczej współpracują z nim i innymi formalnymi władzami. Swoją pozycję opierają, na tradycji, zamożności i rozbudowanej rodzinie oraz klienteli.

Pozycja reszty społeczeństwa jest raczej kształtowana przez stopień zamożności, a nie status społeczny, stąd Bagginsowie, Sackville-Bagginsowie, Hornblowerowie, należą raczej do oligarchii, niz arystokracji. Ich pozycja wynika z zamozności i przynajmniej w przypadku Bilba, mamy do czynienia z klasycznym rentierem.

Strona 1 z 1

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group