Najbardziej nielubiany członek Drużyny Pierścienia
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Ankiety
Najbardziej nielubiany członek Drużyny Pierścienia
Gandalf
2%
 2%  [ 4 ]
Frodo
9%
 9%  [ 14 ]
Sam
2%
 2%  [ 4 ]
Pippin
2%
 2%  [ 4 ]
Merry
1%
 1%  [ 2 ]
Aragorn
2%
 2%  [ 4 ]
Boromir
20%
 20%  [ 32 ]
Gimli
0%
 0%  [ 0 ]
Legolas
4%
 4%  [ 7 ]
Nie lubię wszystkich :P
1%
 1%  [ 3 ]
Lubię wszystkich :)
48%
 48%  [ 74 ]
Nie lubię wszystkich hobbitów
3%
 3%  [ 5 ]
Nie lubię kilku osób
0%
 0%  [ 1 ]
Oddano głosów : 154


#1: Najbardziej nielubiany członek Drużyny Pierścienia Autor: SeregonSkąd: Winterfell WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Chodzi mi o postacie książkowe, nie filmowe. Wykrzyknik Wykrzyknik Wykrzyknik W przeciwnym razie wszyscy (poza mną) wskazaliby Legolasa i byłoby po kłopocie. Jestem rozwalony

Najbardziej nie lubię Aragorna. Po pierwszym przeczytaniu "WP" był moją ulubioną postacią, po ponowej lekturze "Powrotu Króla" stał się jednak dla mnie zbyt wyniosły i dumny. Wiem, że to są zalety króla, ale jakoś nie pasuje mi to do obrazu dawnego, spokojnego Obieżyświata.

#2:  Autor: RosaArvensis WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Zaznaczyłam, że lubię wszystkich. W sumie "znienawidzony" to tak mocne określenie, że nie wyobrażam sobie go zastosować do kogokolwiek z drużyny; jak dla mnie pasuje tylko do przedstawicieli zła.
A jeśli chodzi o Boromira to trudno było od niego oczekiwać, że Pierścień będzie mu zupełnie obojętny. Dlatego nie mogę go nie lubić za to, że napadł na Froda.

EDIT: Tak, "nielubiany" brzmi już znacznie lepiej niż "znienawidzony", ale mimo wszystko pozostaję przy swoim głosie. Ja ich wszystkich lubię Super śmiech

#3:  Autor: EraSkąd: Kędzierzyn-Koźle WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
A mnie zniechęciła postawa Boromira i to, że próbował zabrać Pierścień Frodowi. Kiedy po raz pierwszy czytałam WP, to miałam wrażenie, Ze Boromir zabije Froda, aby odebrać mu pierścień. I w ogóle nie pasowała mi jego postawa na naradzie.

#4:  Autor: VanimaSkąd: Doriath WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Lubię wszystkich Uśmiech Boromira wszyscy oceniają po pozorach OK miał słabą wolę chciał odebrać pierścień i co z tego powodu mam go nie lubić? Nie no to by było trochę niemądre. Naprawdę to dzięki niemu Frodo podjął właściwą decyzję poza tym uważam, że wszyscy w drużynie mieli jakąś własną misję do wykonania, wszyscy tworzyli wspaniałą drużynę i za to ich wszystkich lubię Uśmiech

#5:  Autor: mONASkąd: Shire WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Gandalf? Z przymrużeniem oka Jakoś nie przepadam za nim Jestem rozwalony "Frodo, zrób to..", "Boromirze nie rób tamtego.." Ot, zdeczka zarozumiały staruszek, któremu, zwłaszcza po wybieleniu szat, biel rzuciła się na.. "Ardopogląd" Jestem rozwalony

BTW - jakaś tendencyjność zakradła się do ankiety Język "nie lubię wszytkich hobbitów".. a gdzie - "nie lubię ludzi"... Pytania są tendencyjne.
No i właśnie teraz brakło mi emotki
Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.



#6:  Autor: RoxanneSkąd: Gród Kraka WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
A ja niestety nie mogę się nad nikim popastwić Skrzywienie Gandalf to może i nieco się rządzi, ale... cóż, gdyby nie to inni członkowie porobili by wiele wiele głupstw. Frodo... hm, troszeczkę gdy już zaczął go obezwładniać Pierścień. Ale to nie jego wina Super śmiech Sam - prosty, ale pocieszny.

Pierwszy do głowy przyszedł mi Boromir, ale to przez ukazanie jego postaci w filmie. Książkowy może i popełnił błędy lecz potem Tolkien dobrze opisał jego odpokutowanie, które przypłacił życiem.

W gruncie rzeczy wszyscy są nawet nawet Z przymrużeniem oka

#7:  Autor: Ugrunîlo WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Spox nauczona doświadczeniem Jestem rozwalony starego forumowicza, nie zagłosuję Pserwa bo wiem, jak to się zmienia. Od czasu jak sobie "pobywam" Jestem rozwalony na Polance, zdążyłam ciężko i z irytacją "poznosić" Sama, Froda czy Gandalfa, a nawet chwile Merrego (jeden Eru wie czemu, na szczęście mi szybko przeszło). Najdłużej w historii irytował mnie chyba Sam (książkowy) Ratujcie bo go pobiję co potrafiły spotęgować listy Tolkiena (w którymś miał takową chwilę, kiedy to Sam i Jego zirytował trochę... ech trzeba Listy jeszcze raz przeczytać Z przymrużeniem oka).
Trudno było nie ugiąć się pod wpływami filmu - gdy nałożyły się filmowe odczucia na ksiażkę (niewiele, ale trochę jednak...) to spotęgowała się niechęć do Gandalfa (Białego - dość instrumentalnie traktującego Drużynę i potem Gondorczyków... bo Szary bardziej hmm... dobrodusznie bawił gdy się czepiał, niż denerwował) i Froda. Ta antyfrodowa chwila jeszcze trochę trwa. W filmie chłopię zrzędzi i wywraca oczami więcej niż by wypadało, na dodatek to chłopię a nie hobbicki mąż w kwiecie wieku. Wrażenie infantylności ciągle trwa i mam nadzieję pozbyć się go przy najbliższej lekturze Śmiech
...a to oznacza tylko tyle, że za parę miesięcy mój głos byłby znowu nieaktualny... Elfik

#8:  Autor: Selena WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Dla mnie każdy członek drużyny miał wady i zalety. Każdego lubię. Jednych bardziej drugich mnie. Boromir mnie ujął :
Cytat:
Boromir...gwałtownie zapłakał. Po chwili usiadł i otarł łzy z oczu
-Co ja zrobiłem najlepszego?!...Frodo! Frodooo
więc nie dam go jako postaci złej
Gandlaf był trochę jak taki wyniosły ojciec, ale był on też początkowo mózgiem wyprawy
Sam trochę denerwował mnie swoją służalczością, ale mimo wszysyko go lubię
Frodo, no cóż podjął się bardzo trudnej misji
Legolas, powiem szczerze, że denerwował mnie na początku tym, że się puszył
Gimlego lubię od zawsze( tak samo jak dwuch pozostałych hobbitów)
A Aragorn...nie powiem, że jest moja ukochaną postacią, ale niechęcią do niego nie pałam.

Strona 1 z 5

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group