Co pociąga nas w wizji świata stworzonego przez Tolkiena?
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Ogólna dyskusja

#1: Co pociąga nas w wizji świata stworzonego przez Tolkiena? Autor: Amaral WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Zastanawiam się dla czego tak wielu ludzi wraca do świata przedstawionego w dziełach JRR Tolkiena. Dla czego w wolnym czasie (gdy już uporają się z obowiązkami) pojawiają się tutaj, na forum? Co takiego jest w Śródziemiu, że pomimo zła jakie w nim czycha, jest ono tak atrakcyjną alternatywą dla świata, który nas otacza?

#2:  Autor: szalciaSkąd: rzeszoff WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Wszystko to, co zostało stworzone przez Mistrza, jest czymś więcej niż zwykłą fikcją literacką. Jest niemal równoległym światem, który istnieje w umysłach ludzi, którzy tak naprawdę sami go tworzą. Tolkien wprowadził nas do tego świata i naszkicował ogólny jego zarys (ale z kolei jak piękny i rozbudowany), po czym każdy mógł zakochać się w Śródziemiu, Amanie czy Numenorze. Przenosimy się tam gdyż uważamy ten świat lepszym, może łatwiejszym. Odrywamy się od codziennych spraw, kłopotów i stresu i rozkoszujemy się pięknem Lorien, które ukształtowało się w naszej wyobrażni w taki sposób, aby każda osoba odnalazła w nim spokój i ukojenie zatroskanej duszy.
Nawet najstraszniejsze zło czyhające na nas w Śródziemiu nie jest w stanie nas odstraszyć. Bo pomimo tych wszystkich lęków i obaw, świat ten przepełniony jest męstwem, odwagą, przyjaźnią i innymi cnotami, które w dzisiejszych czasach są niemal na wymarciu. To może dlatego tak często do niego powracamy? Może brakuje nam tych cech?
Do końca nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie zawarte w temacie, a jeżeli już odpowie (tak jak ja Z przymrużeniem oka ), to będzie to tylko jego własny głos, niczym nutka w Wielkiej Muzyce u zarania dziejów.


Pozdrawiam victory

#3:  Autor: AdiemusSkąd: Krakuff WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
A ty, Amaral, co byś napisał widząc tak postawione pytanie? Język
Pytam, bo podobne tematy zdążyliśmy już przez czasokres istnienia Foruma już nie raz rozpocząć (ot, kilka dla naprzykładu:
Za co uwielbiamy twórczość Tolkiena
Co w tym Śródziemiu tak naprawdę jest?
Tolkien i jego twórczość w jednym słowie zamknięta
a nawet Znudzenie Tolkienem Jestem rozwalony
-to tak na szybkiego znalezione, a ileż podobnych już poszło do Kucyka, a stamtąd do kosza? Chyba nawet Wielki grzmię jak Manwe Forumowy nie pamięta, bo wątpię, żeby trzymał gdzieś bazę danych o skasowanych tematach Pserwa ))
- i kto chce, może się w nich wypowiedzieć. Ty wolałeś (w przyczyny nie wnikam, choć podejrzewam jedną Złośliwy uśmiech ) założyć swój własny, nowy temat.
A ze lubię się popisywać tym, że znam określenie "brzytwa Ockhama" Język , więc zrobię to Uśmiech Saurona ;D po raz kolejny:
Nie należy mnożyć Topików i Topć ponad potrzebę Wielkiego Foruma Elfik

Btw witaj na Forumie Spox Mnóstwa mądrego spamu życzy
złośliwy Papa Spamerf Balrog

#4:  Autor: MirielSkąd: Vinyamar WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Żeby nie mnożyć topików, wyciągnęłam ten stary i zapomniany temat, choć kusiło mnie także, żeby założyć nowy. Zatytułowałabym go:
"Za czym tęsknimy, czego szukamy i co odnajdujemy w świecie Ardy?".

Zastanawiałam się nad tym od czasu ostatniego spotkania tolkienowskiego w Wawie. Pod koniec naszego spotkania, jak już zostało to wspomniane w relacji, padło pytanie: co jest w nas takiego, że wszystkich nas poruszył ten Świat? Czy to jest coś wsólnego, czym się charakteryzujemy, czy może to jest coś, czego nam wszystkim brakuje? M.L. wtedy rzucił, że może by założyć taki temat na Forum, spytać o to. Ale ja sobie pomyślałam, że to się nie uda, że ten temat nie zostanie podjęty, bo jest zbyt osobisty. To wcale nie tak łatwo zajrzeć wgłąb siebie, w swoje emocje, i zastanowić się, co takiego mnie w tym tak porusza?

A potem Forumowicze odświeżyli temat "Tolkien w jednym słowie zamknięty". Zaczęłam to przeglądać i zastanowiło mnie, ile osób pisze o Tęsknocie. I pomyślałam, że coś w tym jest. Może nie dotyczy to wszystkich miłośników twórczości Tolkiena i Świata, ale chyba duża część osób Tęskni za czymś, szuka tego w tekstach Tolkiena i może nawet znajduje Z przymrużeniem oka

A jak to jest z samą Tęsknotą?
To nie jest także jednoznaczne. Nie będę mówić za Forumowiczów, ale ja sama nie wiem, co było u mnie pierwsze, bo, że ta Tęsknota jest, że ją czuję, to fakt. Lecz teraz, już po tylu latach Z przymrużeniem oka nie wiem, czy ona była na początku, a to, za czym tęskniłam, odnalazłam w "Hobbicie", "Władcy" i "Silmarillionie", czy może tesknoty tej nie było, a gdy przeczytałam te książki, pojawiła się nagle z całą mocą, z jaką elfowie tęsknią za Światem i Czasem, które minęły. A może było inaczej, może Tęsknota ta była, lecz nie wiedziałam za czym, a odkrycie Ardy uzmysłowiło mi, że to jest świat, którego mi zawsze brakowało?

Może te trzy opcje nałożyły się na siebie przez lata, wzmocniły ze sobą, złożyły w jedną Tęsknotę, z którą czasami jest trochę... ciężko. Czasami czuję się jak Wygnaniec, Noldor, który porwany słowami Feanora ściągnął na siebie Klątwę, opuścił Aman, a teraz serce ma ciężkie, pełne bezbrzeżnego smutku, choć w pamięci wciaż jaśnieją łąki, ogrody i miasta Amanu w świetle Dwóch Drzew.

I przyszło mi do głowy, że Tolkienowi udało się przekazać nam mniej więcej to, co mogli czuć elfowie dostrzegający wokół siebie zmieniający się świat - smutek za odchodzącym pięknem i tęsknotę za nim. I tak jak elfowie zaglądali w niezgłębione przestrzenie swojej pamięci, by przywołać obraz minionego świata, tak my tak samo możemy, otwierając "Władcę" czy "Silmarillion" czy inne teksty Tolkiena, przywołac obraz Ardy z czasów czterech pierwszych Er, i czy nie tęsknimy podobnie?

#5:  Autor: TavarunyaSkąd: The Universe WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
No i co? Napisałaś wszystko za mnie, Heri Noldo, i nie mam co dodawać xD A bym chciala.
Tak Tęsknota jest stanowczo tym, o co również w miom przypadku chodzi. A im bardziej się w tolkienowski świat wchodzi tym bardziej się tęskni. Za Dwoma Drzewami, za świetlistym Amanem. Za doborowym elfickim towarzystwem i wieloma innymi rzeczami.
I to wszystko jest zarazem tak odlegle i tak bliskie, że aż mozna stracić zmysły Język.

#6:  Autor: SeregonSkąd: Winterfell WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Elindil napisał(a) (zobacz wpis):
No i co? Napisałaś wszystko za mnie, Heri Noldo, i nie mam co dodawać xD A bym chciala.
Tak Tęsknota jest stanowczo tym, o co również w miom przypadku chodzi. A im bardziej się w tolkienowski świat wchodzi tym bardziej się tęskni.
Ja też się podpisuję pod tymi słowami. Tęsknota do Śródziemia jest dojmująca i się nasila, gdy dotykają nas klęski, przeciwności Piątej Ery. Smutek

#7:  Autor: TallisKeetonSkąd: Oleśnica WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
A ja musze stwiedzić, że choć kiedys pociągał mnie bardziej tekst i jego świat to teraz bardziej od samego tekstu podoba mi się obserwowanie (i czasem uczestniczenie) w tym co sie dookoła Tolkiena dzieje. To też jest ewenement na światową skalę - niewielu chyba autorów ma taką globalną bazę fanów?
Kreatywność wielka, jak też współpraca i pomocność oraz dążenie ciągłe do poprawy, do ideału, taki perfekcjonizm w robieniu wszelkiego rodzaju tworów i akcji są tutaj normą w przeciwieństwie do wielu innych miejsc i środowisk, w jakich niby należałoby się ich spodziewać.
poz Uśmiech
tal

#8:  Autor: CykadaSkąd: planeta Ziemia WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Dla mnie świat ten ma swoisty urok, gdzie magia gości na co dzień. Aż samemu chciałoby się przenieść choć na chwilę do Valinoru czy też Śródziemia. Zobaczyć światło Dwóch Drzew lub enta wędrującego po odwiecznym lesie. Spotkać elfa, jednego z Pierworodnych i zobaczyć świat u jego początków.
To jest właśnie największa magia, jaką rozporządzał Tolkien. Jego Arda, jego Valinor są tak wiarygodne, że aż trudno uwierzyć iż są tylko fikcją.
Czytając Silmarillion ma się wrażenie, że czyta się dzieje naszego świata. I że my właśnie jesteśmy dalszą częścią tej historii, spadkobiercami i elfów i ludzi z Dawnych Dni. Może to w nas płynie krew pięknej Luthien, w naszych twarzach jaśnieje światło Amanu? Może to w kimś z nas zachowany został majestat Eldarów, ich uroda, siła, odwag? Może to ktoś z nas posiada dar jasnowidzenia, odziedziczony po Melinie? Może to dlatego niektórzy z nas tak bardzo kochają śpiew mórz i oceanów, ponieważ słyszą w nim dalekie echo głosu Ulma?
Gdzieś w głębi naszych dusz drzemie pragnienie odnalezienia Ukrytego Kraju. Bo tam można znaleźć piękno w najczystszej formie, świat nieskażony złem, grzechem i występkiem. Świat wartości uniwersalnych i ponadczasowych, do których tęsknimy, choć nie zawsze może chcemy się do tego przyznać, nawet sami przed sobą.
I to jest to, co mnie najbardziej fascynuje w wizjach Tolkiena i do czego wracam czytając po raz kolejny jego dzieła.


Ostatnio zmieniony przez Cykada dnia 12-05-2008 19:24, w całości zmieniany 1 raz

Strona 1 z 5

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group