Brat Johna - Hilary Tolkien- wielka tajemnica?
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Ogólna dyskusja

#1: Brat Johna - Hilary Tolkien- wielka tajemnica? Autor: NifrodelSkąd: Ossiriand WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Bardzo niewiele wiemy o dwa lata młodszym (ur. 17 luty 1894) bracie Tolkiena: Hilarym Arthurze Reuelu Tolkienie.

Właściwie z wszelkich biografii Tolkiena znika około roku 1904, kiedy John zdobywa stypendium w szkole Króla Edwarda i umiera Mabel Tolkien, a kuratelę nad chłopcami przejmuję ojciec Francis.

Od tego czasu, niemal żadnej oficjalnej wzmianki o listach czy jakichkolwiek kontaktach aż do śmierci J.R.R Tolkiena. Wiadomo tylko, że J.R.R Tolkien nazwał swojego młodszego syna Michaelem Hilarym, że brat Tolkiena ożenił się z Magdalen Matthews i miał z nią trójkę dzieci: Gabriela (ur.1931), Juliana (ur.1935 ) i Paula (ur.1935). Hilary zmarł w 1976, trzy lata po śmierci Johna.

Wydaje się, że bracia nie utrzymywali kontaktów (albo były one sporadyczne) aż do śmierci... To troche dziwne i smutne, zważywszy na to, że Hilary był właściwie jedyną najbliższą rodziną Johna.

#2:  Autor: Nellelórë WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nie było chyba aż tak źle, jeśli chodzi o relacje między braćmi. Nam, czytelnikom, wydają się tajemnicze, bo w wydanych "Listach" nie ma sladu korespondencji między Ronaldem a Hillarym, a Humphrey Carpenter niewiele pisze o tym drugim. W jego biografii można jednak przeczytać o tym, że w latach trzydziestych Ronald zabierał Edith i całą rodzinę do Evesham w Worcestershire, gdzie Hilary miał farmę i sady, a w ostatnich latach życia Tolkien odwiedził brata razem z synem Johnem. Ronald i Hilary, teraz podobni do siebie jak nigdy przedtem (jak pisze Carpenter), rozmawiali, oglądali mecze tenisa i krykieta w telewizji i pili whisky. Uśmiech

Rodzina Tolkiena strzeże prywatności wielkiego przodka jak mało która. Myślę, że to w dużej mierze stąd pochodzi wrażenie, że miedzy braćmi nie było kontaktów, a one były, ale zbyt prywatne, by uznano to za odpowiednie do umieszczenia w oficjalnych biografiach i wydaniu "Listów". Nie miały nic wspólnego z pisarstwem Tolkiena, więc nikomu nic do tego. Z przymrużeniem oka

Gdyby było tam coś niemiłego, przedostałoby się do wiadomości publicznej - zawsze tak się dzieje. Z przymrużeniem oka Nie sądzę też, by te kontakty były szczególnie chłodne - po prostu bracia podążyli własnymi drogami, ale pamietali o sobie i darzyli się ciepłymi uczuciami do końca życia. Tak to przynajmniej dla mnie wygląda. Uśmiech

#3:  Autor: EnerdonSkąd: Nowogard WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Mi się wydaje, że kontakty Ronalda z Hilarym były ograniczone barierą miast i, tym że Tolkien pisał książkę. Ponadto gdzieś wyczytałem, że Ronald wypowiadał się, że napisał Władcę Pierścieni, ponieważ dostał list od Froda, czy Bilba (nie pamiętam). Zastanawiałem się czy Mistrz tak myślał (po prostu uciekł od świata realnego), czy powiedział tak dla żartu. Ronald "mieszkał" sobie z hobbitami w Śródziemiu więc myślę, że nawet nie miał czasu na spotkania z bratem.

#4:  Autor: AdiemusSkąd: Krakuff WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Sorki, Enerdon, zadam pytanie.
Długo ssałeś palec, zanim napisałeś to powyższe? Ani to się qpy 3ma, ani śmieszne...
Na tym forumie nie funguje (to po czesku Jestem rozwalony ) "gdzieś wyczytałem" -jak masz rewelacje o listach hobbitów do JRRT, to podawaj żródło (czy byli to hobbici z Wyspy Flores? Złośliwy uśmiech )
John Ronald wcale od świata nie uciekał -wykładał na Uniwerku, redagował Słownik, szeroko interesował się historią (średniowiecze) i językami... pomyśl, zanim cos posadzisz w poście.
Jak chcesz spamować i licznik nabijać -zapraszam do Kucyka, mnóstwo tematów czeka.
Tak czy inaczej oba posty -i mój, i powyższy- powinny jak najszybciej na smietnik pofrunąć.

#5:  Autor: AvalonneSkąd: Port Eldarów na wschodnim wybrzeżu Tol Eressea WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Fakt, Uśmiech o Hillarym Tolkienie niewiele możemy przeczytać. Mi jednak zapadło w pamięć stwierdzenie Carpentera, że po śmierci Edith, Ronald i Hillary bardzo zbliżyli się do siebie. Nie wiem, jakie były ich kontakty w ciągu całego życia, w jakich byli relacjach i dlaczego tak rzadko się odwiedzali. Ale przypuszczam, że po śmierci żony Ronald poczuł się bardzo samotny. Tak bardzo, że zapragnął po prostu być obok bliskiej osoby. I Hillary byl tą osobą. Z przymrużeniem oka
Kiedy przeczytałam ten temat, zaczęłam się zastanawiać, jaka była rola ojca Francisa w kształceniu Hillarego? hmmmm... Czy kształcił się gdzieś poza Szkołą Króla Edwarda? Hillary był starszy od Johna, wcześniej niż Ronald osiągnął pełnoletność. Czy wówczas wyszedł definitywnie spod opieki ojca Francisa, czy też wielebny miał dalszy wpływ na jego decyzje? Zdziwienie Ronald był bardzo zależny od opiekuna, wiemy przecież, że nawet przez długi czas nie spotykał się z Edith, bo o. Francis tego zabronił. Jak więc było z Hillarym? Czy ktoś wie? Język Uśmiech Elfik

#6:  Autor: ThoronnilSkąd: gniazdo w zadymionym krakowie WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Avalonne napisał(a) (zobacz wpis):
Fakt, Uśmiech Hillary był starszy od Johna, wcześniej niż Ronald osiągnął pełnoletność. Czy wówczas wyszedł definitywnie spod opieki ojca Francisa, czy też wielebny miał dalszy wpływ na jego decyzje? Zdziwienie


odwrotnie Elfik - Hilary był młodszy (urodzony w 1894 roku, zmarły w 1976). w jego znanym zyciorysie istnieja duze luki, biografowie skupili sie wlasciwie tylko na JRR, pomijajac brata Nie Nie. Mozna domniemywac, ze byl pod opieka ojca Francisa dwa lata dluzej niz John (bo pozniej stal sie pelnoletni), czyli do 1915.

#7:  Autor: M.L.Skąd: Mafiogród WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Sporo informacji na temat Hilarego Tolkiena zamieszczaja Wayne G. Hammond i Christine Scull, w J.R.R. Tolkien Companion and Guide, t.II, s. 1016-1017.

Hilary byl wyraźnie mniej zdolnym z braci, a moze mniej zainteresowanym nauką. Uczęśzczal, od 1904 roku do King's Edward School, ale nie wykazywął zainteresowania dalsza edukacją. od 1910 roku pracowal zawodowo, w sierpniu lub wrześniu 1914 roku zaciągnął się do armii. Służył we Francji znacznie dłużej niż brakt, bo w latach 1915-1918. W 1917 roku zostal ranny szrapnelem podczas bitwy o Passchendaele. Po wojnie zakupil sad i resztę zycia spędział zajmując się sadownictwem.

bracia przez cąłe życie utrzymywali bardszo bliskie stosunki. J.R.R. Tolkien bardzo czesto odwiedzał Hilarego, wraz z cała rodziną. Szczegolnie bliskie stosunki łączyły Hilarego z najstarszym synem Tolkiena, Johnem.

Po smierci Edith, obaj bracia spędzali ze soba bardzo wiele czasu, o czym wspomina także Carpenter.

Hilary przezyl Tolkiena o trzy lata, i co byc moze inetersujące, byl dla Carpentera waznym źródłem informacji o dzeiciństwie Tolkiena.

#8:  Autor: RingSkąd: Warszawa WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Odświeżam temat, z powodu czekającej nas już w styczniu br. niespodzianki.
Jest nią książka Angie Gardner Black and White Ogre Country: The Lost Tales of Hilary Tolkien (Kraj czarno-białego Ogra; zaginione opowieści Hilarego Tolkiena)

więcej na Elendilionie

Ciekawe na ile ta pozycja oparta jest na faktach, a ile na przypuszczeniach?

Strona 1 z 1

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group