Nazwy miesięcy, czyli Tolkien, Elfowie i Francuska Rewolucja
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Ogólna dyskusja

#25:  Autor: GaladhornSkąd: Bamfurlong (Moczary) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Lómendil napisał(a):
czy teorię nt. hobbita i Denham Tracts, zaprezentowaną np. w "The Ring of Words. Tolkien and the OED" też uważasz za naciąganą.

Czekam na swój egzemplarz książki (zamówiona w Amazonie, realizacja w toku), ale zaciekawiło mnie to, co napisał na ten temat Neratin (tutaj):

Cytat:
Obszernie o liście Denhama piszą autorzy wydanej przed kilkoma tygodniami książki The Ring of Words: Tolkien and the Oxford English Dictionary, choć nie wydają się być przekonani, że było to źródło inspiracji Tolkiena.

Intuicja mówi mi ( Elfik órenya quetë nin...), że nieświadoma inspiracja mało znanym stworkiem z demonologii ludowej Anglii w przypadku słowa hobbit jest bardziej prawdopodobna niż nieświadoma inspiracja "bezbożnym" kalendarzem rewolucyjnym we Francji dla nazw-miesięcy-inspirowanych-cyklem-zmian-przyrodniczych Uśmiech Saurona ;D Tzn. łatwiej sobie wymyślić niezależnie od innych kalendarzy przyrodnicze nazwy miesięcy niż równolegle do i niezależnie od demonologii ludowej wpaść na pomysł nazwy hobbit. Więcej będę mógł powiedzieć, gdy dostanę w końcu tę upragnioną książkę.

#26:  Autor: Lomendil WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
Intuicja mówi mi ( Elfik órenya quetë nin...), etc.


Autorzy rozważają możliowść kontaktu Tolkiena z dziełem Denhama [dostępne w Oksfordzie, mógł usłyszeć o nim od Lewisa, który namiętnie czytywał tego rodzaju rzeczy], ale też nie wypowiadają się definitywnie i ostatecznie [nie ma się co dziwić, spirytyzmem raczej się nie zajmują, tylko badaniem słów]. Zacytuję ostatnie zdanie z wyżej wspomnianej książki i dyskusji nt. hobbita:
Cytat:
the real origin of Tolkien's word remains obscure


To akurat można zastosować do wielu innych słów, snując różne domysły, bo tak naprawdę nigdy nie będziemy wiedzieli, co Tolkien naprawdę myślał i jak działała jego podświadomość. Można by tu zacytować słynne słowa Hamleta o wielu rzeczach poza pojęciem filozofów Uśmiech
Niemniej jednak, zazdroszczę Ci intuicji, pozwalającej tak dogłębnie i definitywnie wnikać w procesy myślowe Tolkiena i nie tylko...

#27:  Autor: GaladhornSkąd: Bamfurlong (Moczary) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Sarkazm, Lómendilu, nie jest dobrym towarzyszem dyskusji. Może co najwyżej zniechęcić rozmówcę. Czasem pojawia się, gdy brak argumentów...

Wkładam w każdym razie teorię o wpływie nazw rewolucyjnych na terminologię kalendarzową Tolkienowych elfów do tej samej teczki w mojej szufladzie, w której znajduje się traktat na temat wpływu telewizyjnych programów porno na imię Celeborna w telerinie - Teleporno...

Dziękuję za dyskusję okraszoną dawką ironii... Ble Ble ;D

#28:  Autor: AchikaSkąd: Lublin WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):
Po pierwsze, nie rozumiem, dlaczego specjalizacja w Dalekim Wschodzie i filozofii ma być argumentem w sporze nt. nazw języków w Europie Uśmiech


Dlatego:
Achika napisał(a) (zobacz wpis):
Zdawało mi się, że nazwy miesięcy związane z obserwacją przyrody to dość powszechna rzecz*? Popatrz na języki słowiańskie, na przykład swój własny (kwiecień, listopad itp).

*przynajmniej w Europie. Przykro mi, że nie mogę sprawdzić, jak to jest w językach indiańskich czy afrykańskich, ale przynajmniej o chiński postaram się dowiedzieć.


Nigdzie nie napisałam, że zamierzam zawężać się tylko do Europy. Dziwi Cię, że przywołuję argumenty na obronę swoich twierdzeń? Dlaczego mam bronić Twoich? Język

Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):

Po drugie: "W dawnych językach germańskich" - a można prosić o przykłady?

W przyszłym tygodniu, jak będę miała kontakt z moim informatorem Język Poza tym nie zpaominaj, że wzywałam na pomoc również forumowych anglistów.

Lomendilu, ja nie zamierzam tutaj kruszyć kopii o to, czy miesiące w językach germańskich pochodzą od przyrody czy nie (choć chętnie się dowiem, od czego w takim razie pochodzą). Zaczęłam się wypowiadać w tym wątku, bo mi się nudziło w pracy; Z przymrużeniem oka przywołałam argumenty odpowiadające mojemu stanowi wiedzy. Nie zamierzam szukać dodatkowych informacji tylko po to, żeby "wyszło na moje", bo teraz jest weekend i mi się nie nudzi. Język Bye bye.

#29:  Autor: Lomendil WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
Sarkazm, Lómendilu, nie jest dobrym towarzyszem dyskusji. Może co najwyżej zniechęcić rozmówcę. Czasem pojawia się, gdy brak argumentów...

Dziękuję za dyskusję okraszoną dawką ironii... Ble Ble ;D


Czasami sarkazm jest niezbędny, jak też i ironia, a jedno i drugie zwykle jest przejawem inteligencji. Tak, pozwoliłem tu sobie na sarkazm, bynajmniej nie z powodu braku argumentów - akurat w tej dyskusji nasze argumenty są na równi, bo żaden z nas nie może niczego udowodnić, możemy tylko przedstawiać własne opinie - ale z powodu Twojego powoływania się na intuicję, która, jak rozumiem, pozwalała Ci wcześniej odnajdywać w moich postach to, czego tam nie napisałem, tak jak pozwala Ci stwierdzić, co mogło lub nie mogło być podświadomą inspiracją Tolkiena. Przykro mi, że to Cię zniechęciło - mnie ta dyskusja zaczyna coraz bardziej zdumiewać.

Co do Achiki: wyraźnie napisałaś w przypisie, że "przynajmniej w Europie" nazwy miesięcy związane są z obserwajami przyrody. Nie dziwi mnie przywoływanie argumentów do obrony Toich tez, zdziwiło mnie tylko, dlaczego specjalista od Dalekiego Wschodu ma być nagle autorytetem w sprawie języków germańskich... Ja dyskusję o nazwach miesięcy potraktowałem poważnie, skoro przywołujemy stan wiedzy, róbmy to solidnie. Miłego weekendu, ja śpieszę na piknik Uśmiech

#30:  Autor: GaladhornSkąd: Bamfurlong (Moczary) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
A co sądzisz, Lómendilu, o możliwym wpływie telewizyjnych programów porno na powstanie imienia Teleporno? Czy prawdopodobieństwo nieświadomego wpływu (tele+porno > Teleporno) jest większe czy mniejsze niż w przypadku ewentualnego wpływu nazw rewolucyjnych na nazwy elfickie?

wszystko mi się pomieszało

#31:  Autor: Lomendil WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
A co sądzisz, Lómendilu, o możliwym wpływie telewizyjnych programów porno na powstanie imienia Teleporno? Czy prawdopodobieństwo nieświadomego wpływu (tele+porno > Teleporno) jest większe czy mniejsze niż w przypadku ewentualnego wpływu nazw rewolucyjnych na nazwy elfickie?

wszystko mi się pomieszało


Nie sądzę, żeby w czasach, kiedy Tolkien wymyślał swoje języki, coś takiego jak porno w TV istniało. [Trzeba by poszukać w OED, kiedy w ogóle po raz pierwszy pojawia się fraza tele-porno.] Natomiast nazwy rewolucyjnych miesięcy istniały i mógł się z nimi zetknąć. Na tym polega różnica; jeśli wkładasz oba przykłady do tej samej teczki, to nieźle świadczy to o Twoim naukowym warsztacie...

#32:  Autor: GaladhornSkąd: Bamfurlong (Moczary) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Rzuciłeś mi wyzwanie, Lómendilu Złośliwy uśmiech

Nazwa Teleporno pojawia się u Tolkiena dopiero w tekście The Shibboleth of Fëanor (ok. 1968 r.; patrz HoMe XII 347 i przyp. 46).

Słowo porno jako skrót od pornography wg OED notowane jest już w roku 1952.

Słowo tele jako skrót od television pojawia się wg OED już w roku... 1936:

Teleporno ok. 1968; tele 1936; porno 1952

I co na to Twój warsztat naukowca oraz Twoje doświadczenie? (nie będę pytał o intuicję, bo ta przecież ta jest naukowcowi niepotrzebna Jestem rozwalony ).

Wiem, tracę czas. Ale też doszukiwanie się wpływów francuskiego kalendarza rewolucyjnego na kalendarze Elfów u Tolkiena ma podobny sens... IMO "Zadziwiające podobieństwo", o którym traktuje ten temat uważam za zbieg okoliczności związany z podobnym klimatem Francji i Anglii oraz podobną intencją nazewniczą.

A sam nie jestem naukowcem (o czym wszyscy wiedzą) i mój warsztat badawczy jest po prostu skromniutki...