Kim chcielibyście być i gdzie mieszkać w Śródziemiu?
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... , 25, 26, 27  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Ogólna dyskusja

#201:  Autor: Aredhela Pani Gondolinu WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Panią Elfów. Chciałabym mieszkać w Rivendall

#202:  Autor: RhunadanSkąd: Aman(naprawdę Borówiec) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ja chciałabym być elfem i mieszkać w Rivendell lub w Ereborze. Bym sobie cały dzień odpoczywał lub gromadził wiedzę z ksiąg Elronda lub krasnoludów. Uśmiech

#203:  Autor: Asa WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Elfem - najlepiej ze szczepu Noldorów. Chciałabym zobaczyć i Aman, za czasów Dwóch Drzew i następnie Śórdziemie, by móc żyć w tym drugim, ze świadomością że że zawsze można odpłynąć do pierwszego, z wiedzą, co się tam zastanie.
Na Śródziemiu najchętniej przebywałabym w Rivendell, by móc słuchać opowieści o Dawnych Dniach (choć to już mówię z aktualnego punktu widzenia, bo pewnie będąc elfem, który żył za tych czasów, aż tak by mnie to nie fascynowało).

#204:  Autor: ErienTulcawendeSkąd: Amon Ereb WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Asa napisał(a) (zobacz wpis):
Elfem - najlepiej ze szczepu Noldorów. Chciałabym zobaczyć i Aman, za czasów Dwóch Drzew i następnie Śórdziemie, by móc żyć w tym drugim, ze świadomością że że zawsze można odpłynąć do pierwszego, z wiedzą, co się tam zastanie.
Na Śródziemiu najchętniej przebywałabym w Rivendell, by móc słuchać opowieści o Dawnych Dniach (choć to już mówię z aktualnego punktu widzenia, bo pewnie będąc elfem, który żył za tych czasów, aż tak by mnie to nie fascynowało).


Patrząc na tę pierwszą część, to raczej opowiadać innym o Dawnych Dniach, a nie słuchać opowieści.

#205:  Autor: Asa WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Cytat:
Cytat:
Elfem - najlepiej ze szczepu Noldorów. Chciałabym zobaczyć i Aman, za czasów Dwóch Drzew i następnie Śórdziemie, by móc żyć w tym drugim, ze świadomością że że zawsze można odpłynąć do pierwszego, z wiedzą, co się tam zastanie.
Na Śródziemiu najchętniej przebywałabym w Rivendell, by móc słuchać opowieści o Dawnych Dniach (choć to już mówię z aktualnego punktu widzenia, bo pewnie będąc elfem, który żył za tych czasów, aż tak by mnie to nie fascynowało).

Patrząc na tę pierwszą część, to raczej opowiadać innym o Dawnych Dniach, a nie słuchać opowieści.


Patrząc na tę pierwszą część to faktycznie.
Druga jest chyba na zasadzie 'jakby nie była mi dana pierwsza'.
(choć poniekąd, tyle się działo że i słuchać i opowiadać można)

#206:  Autor: Mirwen SilivrenSkąd: Lothlorien WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
Obudziłam się nad Quiviénen wraz z pierwszym blaskiem gwiazd. Podążyłam za Finwë az do Valinoru, gdzie w świetle drzew z radością przebywałam wśrod Valarów... Żałowałam, że Elwë i jego lud nie poszli z nami...

....W czarnej godzinie opusciłam Nieśmiertelne Krainy. Nie, nie dla Silmarili, zgubnych klejnotów! Dla wiary w sprawiedliwość, z poczucia lojalności i obowiązku! I z ciekawości świata, tak mało dotąd widziałam...
Patrzyłam bezradnie na rzeź Telerich. Fëanor stracił cały szacunek w moich oczach! Historia nie wspomina o moim buncie i złorzeczeniu? Moje imię nie zapisało się na kartach historii, ale jestem jej częścią. I nie tylko ja... Nie ja jedna zawahałam się i odlożyłam oręż, przeklinałam dumnego Noldora i płakałam patrząc na przelaną braterską krew! Jednak nasze krzyki zagłuszyła bitwa, morski wiatr zmył łzy, a historia zapomniała.
Zobowiazałam się, więc pójdę, podążę za Fingolfinem w mrok...

Za dużo się zdarzyło, by opowiadać, podróż przez lód, wielu zginęło... Później było równie ciężko... Smutek i łzy, krótkie chwile radości. Nadzieja zrodziła się z pierwszym blaskiem słóńca, szczęście jednak nie było nam pisane... Władcy ginęli jeden po drugim, znów poróżniły nas klejnoty Fëanora. Klątwa odbija się na nas wszystkich. Przez nie giniemy w kolejnej walce, kolejnej bitwie...

Poznałam Młodsze Dzieci Iluvatara.... Jakże szybko odchodzą w dal! Ich słabe ciała kurczą się i gasną... Czy tylko smutek mieszka w Śmiertelnych Krainach?

...Widziałam upadek Gondolinu, gasnące piękno Menegroth po odejściu Meliany, nie chcę widzieć już więcej smutku. Wydawało się, że Wojna Gniewu polożyła kres wszelkim nieprawościom, wydawało się...
Złote zastępy wróciły do Amanu i dla nas droga wolna...

Świat się zmienił. Zmienił się? Númenorejczycy sprzeciwili się woli Jedynego, jak my niegdyś. Nie chcę tego powtarzać, widzieć znowu krwi i zniszczenia. Nie chcę widzieć już więcej...

...Oto i Szara Przystań, wracam... Wracam do Domu... Może tam w końcu znajdę szczęscie i pokój...

/[/size]



O, jak pięknie napisane, Love Nie mogłam się powstrzymać, żeby tego nie pochwalić. Ja chciałabym być Teleri, ( pod warunkiem, że Feanora nie byłoby w pobliżu) mieć srebrzysty statek i żeglować pod płaszczem z gwiazd i czarnego nieba. Gdybym miała wybierać tylko ze Śródziemia, to chętnie zostałabym młodszą córką Galadrieli.( Skoro starsza już odpłynęła) Miałabym wtedy matkę, która widziała Dwa Drzewa i mogłaby coś o nich opowiedzieć i żyłabym w najbardziej zajmującej(dla mnie) krainie po tej stronie Morza. Chodziłabym sobie wśród elanorów i nifredili i zbudowała domek na mallornie, żeby z niego patrzeć nocami na księżyc. No i przez pewien czas miałabym do towarzystwa Arwenę Uśmiech Bliskość Dol Guldur wcale mi nie przeszkadza, mogłabym je nawet odwiedzić, byle nie sama.
Jeśli miałabym wybierać ze złych istot, to stawiam na Nazguli,( ach, te skrzydlate wierzchowce) ale wytrzymałabym tylko jeden dzień, bo tak naprawdę wcale nie chcę Pierścienia i nie miałabym serca pchnąć zupełnie niewinnego hobbita sztyletem.

#207:  Autor: SirielleSkąd: Himring / Midgard WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
O, dziękuję za przypomnienie mi tego dawnego wpisu Dziękuję Ostatecznie jednak osiadłam w twierdzy Himring, najwyraźniej ciągle mamy oblężenie Angbandu, skoro mam czas na wejście na forum Uśmiech Saurona ;D Z przymrużeniem oka

#208:  Autor: SędziwojkaSkąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
To jest interesujące - patrzeć na swoje wpisy sprzed lat i porównać je z obecnymi odczuciami.
Wpis Sirielle sprzed, bagatelka, 12 lat jest bardzo piękny. Jestem za Uśmiech
Sirielle, nawet jeśli czas zrewidował Twoje ówczesne słowa, to przebywasz w miejscu szczególnie związanym z Rudzielcem, cenna rzecz! Z przymrużeniem oka

Zaktualizuję również info z mojego postu, wprawdzie nieco młodszego, bo sprzed 9 lat (kiedy to zleciało?!):
Owszem, nadal chciałabym być elfem, ale obecnie najbardziej prawdopodobne, że nie ruszyłabym swojej Mam coś dla ciebie z Błogosławionej Krainy na podbój Beleriandu. Język
Mieszkanie w słonecznej i względnie beztroskiej krainie pod opieką Valarów bardzo odpowiada mojej naturze nielubiącej fajerwerków. Jestem rozwalony
Od jakiegoś czasu czuję się wyłącznie Vanya (kolor włosów zobowiązuje!)*.
Zresztą nigdy nie aprobowałam poczynań Feanora, a teraz tym bardziej nie (zwłaszcza, że faza na Tatusynków minęła, chlip!).

*dawniej dopuszczałam jeszcze możliwość noldorską - a ściślej pochodzenie od Finarfina. Z przymrużeniem oka

Strona 26 z 27

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group