Kto czyta Tolkiena w naszym otoczeniu?
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Ogólna dyskusja

#41:  Autor: ElenweSkąd: Helcaraxe WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ha! Życie nie przestaje zaskakiwać szczęka opada. Wystarczyło, że w pracy przesiadłam się z jednego pokoju do drugiego, by (od słowa do słowa) dojść, że kolega siedzący naprzeciwko mnie też Tolkiena czytał i że czytanie to nie ograniczyło się do jednorazowego przekartkowania WP jeeeeej! skaczę z radości.
Oczywiście odkrycie to trochę się tego dnia odbiło na jakości mojej pracy, bo zamiast rozmawiać o sprawach stricte zawodowych zieeew, jestem znudzony, idę spać, trzeba było oczywiście omówić dwa odwieczne tematy: "Kim jest Tom Bombadil?" i "Co PJ sknocił, a co mu się udało?"

#42:  Autor: ElennaSkąd: Wrocław WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
W całym moim otoczeniu tylko moja przyjaciółka lubi Tolkiena. Ale to chyba i tak nie najgorzej, bo przynajmniej mam z kim od czasu do czasu podyskutować Z przymrużeniem oka
Reszta znojomych to czarna rozpacz Skrzywienie , widzieli film, ale do książek to się raczej nie kwapią - "Co?? 3 tomy?? Żartujesz?? To ja sobie film obejrzę i będę wszystko wiedzieć". Mhm, jasne Z przymrużeniem oka
A z rodzinką jest jeszcze gorzej - moja mama chyba od 2 lat czyta Władcę i jest dopiero w połowie dwóch Wież Śmiech a reszta nawet książki do rąk nie wzięła.

#43:  Autor: RingSkąd: Warszawa WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Myślałem, że będzie gorzej, a jest lepiej niż myślałem Super śmiech (cóż, to nie boli) Z przymrużeniem oka
A więc jest tak: koleżanka z pracy czytała Hobbita i Władcę P., jest zauroczona i chociaż nie jest wyjadaczem w temacie, to da się miło porozmawiać. Wszak i ja na razie w tolkienowej zerówce oops, zawstydzenie
Ale jej mąż, to podobno zupełny "wariat" na tym punkcie. Obowiązkowo czyta kanon raz do roku. Ale to Anglik, więc nic dziwnego Super śmiech
A ostatnio odkryłem, że mój sąsiad przez ścianę też bardzo lubi dzieła Mistrza. W trakcie ostatniego biesiadowania letnim wieczorkiem, parę godzin zleciało na roztrząsaniu Śródziemnych zawiłości.

#44:  Autor: Eressea WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ehh...
W moim kręgu znajomych w sumie tylko najlepsza przyjaciółka rozumie i podziela moją fascynacje Tolkienem, czyli w sumie pozytywnie. Uśmiech Uśmiech Kilku znajomych przyczytało WP raz jeden i koniec... Z przymrużeniem oka Reszta ludzi jest pod tym względem okrutna... Ostatnio ktos sie mnie spytał czy hobbit to odmiana nornicy Skrzywienie Niektórzy stwierdzili.że jak czytam Tolkiena to na pewno czcze kozę... I jak tu człowiek ma się normalnie rozwijać?? Proooszę prooooooszę

#45:  Autor: PellamerethielSkąd: Lórien-Kraków WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Czcisz kozę? Super śmiech Super śmiech
Wierzyć się nie chce...

#46:  Autor: Eressea WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Hehe... Widzisz i tu jest ten problem,że jak się buduje swój swiatopogląd na Tolkienie i jego dziełach to jest się dziwną osobą którą nalezy tępic... A że 90% moich znajomych z grupy na uczelni wyrobiło sobie poglądy na podstawie flashowego filmiku z intrenetu to jest już całkiem normalne Język

#47:  Autor: AsheriSkąd: Warszawa WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
U mnie wyglądało to tak: w poprzedniej budzie zaraz po filmie wszyscy momentalnie stali sie miłośnikami Tolkiena i "znawcami". Tylko nieco... krótkofalowo (chyba tylko jedna dziewczyna przeczytała WP). W mojej nowej klasie jedna osoba wiem, że trochę czytała, ale nigdy nie rozmawia o książkach, więc nawet nie wiem, co. Druga natomiast zaczęła WP (jakieś pół roku temu), zaczęła Silmarilliona (jakiś miesiąc temu, ale narazie zostawiła), oraz zaczęła Rudy Dżil i jego pies (i tez narazie leży). Tak więc w moim otoczeniu zbyt wielu osób orientujących się w temacie nie ma. A szkoda...

#48:  Autor: ArathulionSkąd: Bytom WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
W moim otoczeniu... hmmmm... WP przeczytała moja kuzynka i to od niej się dowiedziałem, że książka w ogóle istnieje Uśmiech Potem ja już jej poleciłem Silmarillion, który przeczytała i niezmiernie jej się spodobał, więc kiedy jej podsuwam jakis fanzin tolkienowski, wie o co biega. A w klasie tylko podobno jedna dziewczyna czytała WP (czy przeczytała całe? nie wiem). Generalnie w moim otoczeniu nikt się nie interesuje raczej fantasy, czego bardzo żałuję, bo na moje wspomnienie o Tolkienie słyszę tylko "Daj spokój..." po czym milknę Język

Strona 6 z 10

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group