Przewodnik po nazwach miejscowych Śródziemia
Idź do strony 1, 2  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka

#1: Przewodnik po nazwach miejscowych Śródziemia Autor: GokuSkąd: Kame House WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
W księgarniach pokazał się zapowiadany od jakichś 6 miesięcy "Przewodnik po nazwach miejscowych Śródziemia" Arkadiusza Kubaly.

Jeszcze go nie przeczytałem ale po pobieżnym przejrzeniu wygląda na pozycję godną kupna Uśmiech (btw: 29.80 pln) Podaje dokładne etymologię wielu nazw, korzystając z najróżniejszych źródeł.

Więcej info w załącznikach Uśmiech

#2:  Autor: GaladhornSkąd: Bamfurlong (Moczary) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Brawo dla Arka Kubali (nie Kubaly!)! Lecę już dziś szukać tej książki w księgarniach. Zachwyciłem się okładką tego przewodnika (autorem jest Garland?). Ona wyjątkowo pasuje do zainteresowań samego Arka. Arkadiusz Kubala, który pochodzi z Jeleniej Góry u stóp Sudetów zajmuje się od lat tematyką Rübezahla czyli Karkonosza - Ducha Gór, którego wizerunek na starej niemieckiej pocztówce był główną inspiracją dla powstania postaci Gandalfa. Gandalf na okładce Przewodnika po nazwach miejscowych Śródziemia bardzo przypomina tego właśnie Ducha Gór (starca w kapeluszu i kapocie, którego można spotkać w sudeckich lasach) ze starych niemieckich wizerunków. Reprodukcję pocztówki, o której wyżej była mowa, znaleźć można w The Annotated Hobbit i w najnowszym Gwaihirze (tam również cały tekst o Duchu Gór i Gandalfie - wykorzystam każdą okazję żeby zareklamować nasze pismo Z przymrużeniem oka )

Dziękuję przedmówcy za zwrócenie uwagi na tę książkę (jedną z tak niewielu książek o Tolkienie, które wyszły spod polskiego pióra). Spróbuję coś dodać gdy uda mi się tę książkę kupić. Pewnie pojawią się też recenzje innych Forumowiczów.


Ostatnio zmieniony przez Galadhorn dnia 27-10-2003 15:47, w całości zmieniany 1 raz

#3:  Autor: GaladhornSkąd: Bamfurlong (Moczary) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Wczoraj książkę Arka Kubali kupił Tom Goold (był chyba jeden jedyny egzemplarz w Sosnowcu), a dzisiaj udało się mnie (w tej samej księgarni, co Tom - "Matras" na Modrzejowskiej. Zamówili wczoraj sobie kolejny egzemplarz i dzisiaj ja go "wykupiłem". Mamy z Tomem nadzieję, że nie wpędzimy księgarni w kłopoty, bo widząc tak "wielkie" zainteresowanie gotowi są zamówić na jutro z 50 egzemplarzy Śmiech)

Książka jest bardzo starannie wydana. Na okładce rysunek Rogera Garlanda. Format ten sam, co amberowski Władca Pierścieni. Ale największe skarby są w środku. Bardzo ciekawy jest wstęp, w którym Arek jako filolog pisze o znaczeniu nazw i słów w pracach Tolkiena. Opisuje prace Tolkiena, które wziął pod uwagę w swoim słowniku i interesująco pisze o polskich przekładach. Następnie podaje całą długą listę prac, z których niejednokrotnie czerpał informacje (co mnie najbardziej cieszy są to niejednokrotnie artykuły z naszych klubowych czasopism). A potem następuje właściwa część słownika. Kilkaset nazw podanych w takiej formie, w jakiej występują w pracach Tolkiena. Każda nazwa miejsowa jest szczegółowo opisana. Podany jest kontekst w jakim występuje, podana jest etymologia (niejednokrotnie bardzo ciekawe interpretacje, bardzo nowatorskie). Podane są wreszcie formy tej nazwy w polskich tłumaczeniach prac Tolkiena. To porównanie jest bardzo ciekawe - Arek dokonał go po raz pierwszy! "Miłośnicy" Łozińskiego będą mogli zobaczyć jak daleko odbiegały jego interpretacje od intencji autora.
Następnie mamy indeks, gdzie podano wszystkie polskie formy nazw miejscowych ze Śródziemia i odnośnik, gdzie ich szukać w słowniku.
Na końcu zaś Arkadiusz Kubala prezentuje kolekcję 6 map Śródziemia, które sam przepięknie wykonał. Ponieważ jest znanym polskim artystą tolkienowskim (zobaczcie jego prace na Niezapomince!) mapy wyglądają naprawdę wspaniale. Stylistycznie są bardzo "środziemne". A ich treść jest doprawdy ciekawa. Mamy np. mapę całego Shire'u (nie jego centralnej części, jak to widzimy w Drużynie Pierścienia).

Książka kosztuje 29,80 zł. Warto wydać te pieniądze. Mieć tę książkę w biblioteczce to mieć prawdziwy skarb!

#4:  Autor: CalloseldoSkąd: Lublin WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Też już się w nią (książkę, oczywiście) zaopatrzyłem. Nawet rzut okiem wystarczy, aby stwierdzić, że to dobrze wydane 29,80 zł. Jeszcze jej nie przeczytałem Uśmiech, ale jest to pomocna rzecz. Faktycznie - brawa dla autora za spory kawał dobrej roboty. Materiały cytowane też intersujące - różne polskie tłumaczenia, korespondencja prywatna, internet itd.

A z innej beczki - okładka. Jeśli się nie mylę (chyba dobrze odczytałem), to na obwolucie umieszczona jest inskrypcja z Pierścienia i to w oryginale (Czarnej Mowie). Nie jestem do końca przekonany, czy to dobry pomysł - język zwłaszcza. Inne wydawnictwa Ambera mają jakieś sentencje w rodzaju "Serce człowieka..."; nie pamiętam dokładnie, książki zostały w domu).

#5:  Autor: Earwen WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Nie spodziewałam się, ze znajdę tą książkę w jasielskiej księgarni Pserwa Ale udało się - przez przypadek natknęłam się na "Przewodnik..." (szukając czegoś innego Język ) i kupiłam, oczywiście... Uśmiech ku zaskoczeniu sprzedawcy, który najwyraźniej nie przypuszczał, że ktoś się nim zainteresuje Jestem rozwalony
Jak na razie przejrzałam tylko, zabiorę się za czytanie w wolnej chwili, ale zapowiada się baaardzo obiecująco Jestem za Brakowało czegoś takiego w mojej kolekcji Elfik

Pozdrawiam Uśmiech

#6:  Autor: mONASkąd: Shire WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
A i u mnie w księgarni widziałam Przewodnik. Już sobie ostrzę ząbki i jak tylko jakiś grosz (a może dwa) wpadnie do kieszeni, zaraz polecę kupić. Cena niezbyt wygórowana, jak za TAKĄ książkę (np. w porównaniu do Prattcheta - wydanie w twardzej okładce 55 zł Skrzywienie ). W sklepie stałam przy półce dobre 15 minut i czytałam z zainteresowaniem aż sprzedawcy (chyba trzech ich było) zaczęli się na mnie krzywo patrzeć i musiałam sobie pójść.

#7:  Autor: CalloseldoSkąd: Lublin WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Zacząłem sobie czytać Przewodnik hasło po haśle i znalazłem coś takiego:

Combe (...) Tłumaczenie Łozińskiego jest niezrozumiałe.

Owo tłumaczenie to Debra. Nie jestem, mówiąc oględnie, fanem tłumaczeń p. Łozińskiego, ale tutaj muszę się wtrącić, gdyż akurat ten przekład "trzyma się kupy". Dlaczego?

Etymologia Combe wyjaśniona jest przy Coomb. Można tam przeczytać:

Oznacza (coomb) wąską (choć zwykle niezbyt obszerną) dolinę..

No i właśnie. Debra (l.mn. debrza) to jedna z form erozji wąwozowej, a więc właśnie dolinka, mówiąc zwykłym językiem. Zatem tłumaczenie Łozińskiego nie jest niezrozumiałe, jest nawet dość trafne (inna sprawa, czy potrzebne...).

Tę formę terenu widać wyraźnie w atlasie Strachey, która zaznaczyła Combe zgodnie z cytatem z WP: Combe w głębokiej dolinie. Sama nazwa zatem oddaje charakter położenia miejscowości i nie jest niczym nadzwyczajnym i u nas. Nie przypominam sobie miejscowości "Debra" w Polsce (ale np. w Roztoczańskim Parku Nar. mamy "Mokrą Debrę"), ale wiele innych nazw jasno wskazuje na formę terenu.

#8: Przewodnik po nazwach miejscowych Śródziemia Autor: Arco CoolbellowsSkąd: Ciepłe Wody na Jelenim Wzgórzu WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Dziękuję bardzo za wyjaśnienie. Tak się składa, że to ja jestem autorem Przewodnika. Przyznaję, że pisząc akurat to hasło, nie skojarzyłem słowa debra z niczym mi znanym. Dziękuję za wnikliwe czytanie i czekam na inne ewentualne uwagi.

Strona 1 z 2

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group