Czyja miłość była najbardziej romantyczna
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Ankiety
Czyja miłość była najbardziej romantyczna
Aldarion i Erendis
2%
 2%  [ 5 ]
Turin i Finduilasa
1%
 1%  [ 3 ]
Tuor i Idril
2%
 2%  [ 4 ]
Beren i Luthien
43%
 43%  [ 82 ]
Thingol i Meliana
9%
 9%  [ 17 ]
Celeborn i Galadriela
1%
 1%  [ 3 ]
Sam i Róża
3%
 3%  [ 7 ]
Aragon i Arwena
10%
 10%  [ 20 ]
Faramir i Eowina
19%
 19%  [ 37 ]
Earendil i Elwinga
4%
 4%  [ 9 ]
Oddano głosów : 187


#1: Czyja miłość była najbardziej romantyczna Autor: AvariSkąd: Dol Amroth WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Pytanie jak w temacie. Serce
Ciekawi mnie co o tym myślicie, proszę o parę słów uzasadniających wybór Śmiech
Tylko nie głosujcie wszyscy na Berena i Luthien - pomyślcie o innych miłościach Śródziemia.

Jeśli kogoś pominęłam, to dajcie znać - dodam do listy Uśmiech


Ostatnio zmieniony przez Avari dnia 11-02-2003 19:57, w całości zmieniany 1 raz

#2:  Autor: SerieSkąd: Kraków WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Dla mnie chyba najbardziej romantyczna byla miłość Aldariona i Erendis, Love .Ale Erendis znienawidziła morze i zła byla na Aldariona że wybral je i zostawił ją na tyl lat wściekły , a Aldarion był zbyt dumny żeby ją przeprosić. [-( Żadne z nich nie było wstanie pierwsze wyciągnąć ręki do zgody i ostatecznie miłość przemieniła się w gniew. smutna rezygnacja I chyba właśnie dlatego ją wybrałam, że "umarła" (miłość) ponieważ nie potrafili się w sobie przełamać i pogodzić. Spazmy

#3:  Autor: nairaelSkąd: z Kijowa WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
IMHO jest jeszcze duzo "par" do dodania np. Turin i Finduilas- choc nigdy nie byli razem ale to wlasnie jest takie romantyczne... I jeszcze Turin i Niniel [(Nienor)bardzo tragiczna ale molosc Ratujcie bo go pobiję ]
Ale generalnie to ja jestem za miloscia Erendila i Elwing. Jest tak piekna i przez bol i smierc nadziei az do szczytu marzen.... Historia ich milosci jest bardzo bogata. Najgodniejsza krew plynie w zylach Erendila i elwing.... E... nie wiem nie umiem dzis pieknie pisac Język . Moze pozniej cos dodam Miłość, Zakochanie

#4:  Autor: ElenaiSkąd: Arda, the Kingdom of Earth WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Oprócz, oczywiście, historii Berena i Luthien (piękna tej historii nie trzeba chyba uzasadniać.. Uśmiech ) bardzo poruszyła mnie historia Melian i Thingola.. Love Ich spotkanie pod gwiazdami na początku dziejów.. I to jak latami stali zapatrzeni w siebie.. I piękno Melian, która dała Sródziemiu światło Valinoru.. I początek linii potomków Melian - dzięki jej wyborowi w żyłach śmiertelników płynie krew Majarów, i, jak zostało powiedziane, jej linia nigdy nie wygaśnie Uśmiech

#5:  Autor: Lalaith WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Wydług mnie najbardziej romantyczna jest miłość Eowiny i Faramira, bo oboje byli mimo zwycięstwa nad siłami ciemnosci na skraju rozpaczy Smutek i gdyby nie miłość nadajaca życiu sens to mogłoby sie to skończyć tragicznie Spazmy

#6:  Autor: RunyaSkąd: Wrocław WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
No a Sam i Różyczka...? Uśmiech
Pośród "miłości", które sprawiają że serce zamiera z przejęcia znalazła się też ta perełka Miłość
No bo w końcu to najpiękniejsza w swej prostocie, najbardziej klasyczna historia o Niej i o Nim Miłość, Zakochanie
Pozdrawiam!
Runya Elfik

#7:  Autor: DisSkąd: Kraków WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Brakuje tu jeszce jednej ważnej miłości: Gimlego do Galadrieli. Jeśli miłość romantyczna to taka, w której pierwiastek duchowy przeważa nad cielesnym to zdecydowanie właśnie ten związek byłby pierwszym miejscu Uśmiech

Ponieważ jednak tej opcji niebyło - głosowałam mało oryginalnie, bo na Berena i Luthien. Przyznam się po trosze, że może najlepiej pamiętam tę historię ze wszystkich silmarillionowych. Jedst to na pewno najbardziej dopracowana historia.
No, jeszcze może konkurować Elwinga wylatująca do Earendila, ale w przypadku Luthien romantyczne jest przełamywanie barier - barier "rasowych" (był to pierwszy związek elfki z człowiekiem, innym już było łatwiej) i barier w przełamywaniu trudności zewnętrznych, że tak się mało romantycznie wyrażę. Siła miłości zmuszająca Luthien do oddania swego życia za Berena.

Natomiast historia Sama i Różyczki wydaje się dość typowa i łatwo można znależć analogie w "real world". Był to niewątpliwie sympatyczny i szczęśliwy związek, ale brak kłopotów czyni go mało interesującym (wiem, że taki skąd innąd ma być Z przymrużeniem oka )

Podobna do RW jest też historia Eowyny i Faramira. Dziewczyna odrzucona przez jednego znajduje sobie innego. To chyba mało romantyczne, ale prawdziwe. Zastanawiam się czy Eowyna rzeczywiście kochała Faramira czy tylko go lubiła i zaakceptowała jako męża. Na jednej z list dyskusyjnych spotkałam się z informacją, że Tolkien planując napisanie dalszego ciągu WP chciał przedstawic sytuację, w której Eowyna po śmierci Faramira ma odwiedzić Aragorna i powiedzieć mu, że jej życie było wielkim kłamstwem i, że kochała cały czas jego. Nie mogę jednak znależć potwierdzenia tej wiadomości. Może ktoś coś wie na ten temat.

#8:  Autor: NifrodelSkąd: Ossiriand WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Dis napisał(a):
Podobna do RW jest też historia Eowyny i Faramira. Dziewczyna odrzucona przez jednego znajduje sobie innego. To chyba mało romantyczne, ale prawdziwe. Zastanawiam się czy Eowyna rzeczywiście kochała Faramira czy tylko go lubiła i zaakceptowała jako męża. Na jednej z list dyskusyjnych spotkałam się z informacją, że Tolkien planując napisanie dalszego ciągu WP chciał przedstawic sytuację, w której Eowyna po śmierci Faramira ma odwiedzić Aragorna i powiedzieć mu, że jej życie było wielkim kłamstwem i, że kochała cały czas jego. Nie mogę jednak znależć potwierdzenia tej wiadomości. Może ktoś coś wie na ten temat.


Wszystkie historie miłosne, w tym miłość Gimlego do Galadrieli mozna znaleść w RW Spox
Dlaczego platoniczne uczucie ma być bardziej romantyczne od Prawdziwej Miłości, wystawionej na próby i cierpienia, taka jak Berena i Luthien? Zdziwienie Właśnie miłość, która potrafi pokonać wszystkie przeszkody i nie dac się upływowi czasu jest Najbardziej Romantyczna Love . Rzecz jasna IMHO. Elfik
Nio bo cóż wiemy o miłości Gimlego do Galadrieli? Uśmiech Prócz tego, ze Gimli nader chętnie wyciąga toporek w obronie piękności damy swojego serca Język Ofkoz bardzo to romantyczne to nie ja, zmieńmy temat, zaklopotanie, mnie tu nie było i niewątpliwie nie pozbawione wzniosłości, ale śmiem twierdzić Złośliwy uśmiech z Prawdziwą Miłością niewiele ma wspólnego Diabelski uśmiech

Odnośnie rzekomego ciągu dalszego WP i Jestem rozwalony powrotu Eowiny do Aragorna to pierwsze słyszę Pserwa i chętnie Złośliwy uśmiech dowiedziałabym się skąd autor wypowiedzi wziął te "rewelacje" Nic nowego Jestem przeciw
Bo jedyną kontynuacją WP, nieukończoną i swiadomie zarzuconą, jest Powrót Cienia, który dzieje się długo po śmierci Aragorna. Uśmiech Saurona ;D
Ale może pomyliło mu się z kontynuacją "Ostatniego Władcy Pierścienia" Super śmiech gdzie owszem Jestem rozwalony Pan Yeśkow miał całkiem plastyczne wyobrażenia na temat związku Eowiny i Faramira. Jestem rozwalony Jestem przeciw i nie zdziwiłoby mnie Ratujcie bo go pobiję gdyby chciał te swoje fantasmagorie kontynuować Nic nowego

I nie uważam miłości Eowiny i Faramira za banalną. Uśmiech Saurona ;D
Uważam, ze jest to uczucie, które ma szanse na piękne rozwinięcie i spełnienie.

Czy Eowina rzeczywiście kochała Aragorna? Uśmiech Saurona ;D
I uważam, ze nie. Diabelski uśmiech
Trafnie umiał to odgadnąć Faramir:
Cytat:
Chciałaś zdobyć miłość króla Aragorna. Ponieważ był wspaniały i potężny, a ty pragnęłaś sławy i chwały, i wyniesienia ponad wszelkie nędzne, pełzające po ziemi i nikczemne robactwo. Olśniewał cię, jak wielki wódz młodego żołnierza. Jest bowiem naprawdę władcą wśród ludzi, największym dziś na ziemi. Ale gdy ofiarował ci tylko wyrozumiałość i współczucie, odtrąciłaś to wszystko i nie pragnęłaś już niczego prócz chwalebnej śmierci w boju.


Co Eowina wiedziała o Aragornie? Nic nowego Ile razy z nim rozmawiała? Uśmiech Saurona ;D
Ona była tylko nim zafascynowana Jestem przeciw , i, śmiem twierdzić Złośliwy uśmiech , że wcale nie kochała Aragorna, kochała swoje marzenia Love
Aragorn był dla niej nadzieją na wyrwanie się z klatki, na wolność...kiedy okazało się, ze nie odwzajemnia jej uczucia, wszelkie nadzieje prysły jak bańka mydlana.

Bardziej wiarygodne jest uczucie do Faramira, bo opiera się na przyjaźni. Lubimy się
Faramir jest dojrzalszy jak Eowina Rządzę potrafi ją zrozumieć i potrafi słuchać Jestem za Cierpliwością, delikatnością i taktem sprawia, że Eowina zaczyna rozumieć naturę swoich uczuć i przestaje się nad sobą użalać Elfik Poza tym Złośliwy uśmiech :

Cytat:
Eowina wiedziała, że ma przed sobą rycerza, którego żaden z jeźdźców Rohanu nie przewyższyłby męstwem w bitwie, a mimo to w jego poważnym spojrzeniu dostrzegła tkliwość.


Faramir ma również wiele innych zalet Ble Ble ;D Jest na dodatek niebrzydki Pserwa Jakby tego było mało- cień minął i w sercach Ludzi zagościła nadzieja. Dokładnie więc rozumiem naturę odmiany uczuć Eowiny:
Cytat:
Nagle serce jej odmieniło się, a może tylko w tym momencie zrozumiała, że odmieniło się już przedtem. W nim także zima ustąpiła wiośnie.

Być może nie jest to jeszcze miłość Miłość a może już tak Spox Uśmiech Saurona ;D ale z pewnością Diabelski uśmiech gotowość na jej przyjęcie Spox , uczucie daleko dojrzalsze Rządzę od jakichś wydumanych wzdychań do księcia z bajki Widziały gały co brały Jestem przeciw Elfik HOWGH Złośliwy uśmiech

Strona 1 z 7

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group