Co Tolkiena najpierw przeczytaliście?
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... , 38, 39, 40  Następna  :|=|:
Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena -> Ogólna dyskusja

#305:  Autor: Wielki Hobbit WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Ją zaczęłam od przeczytania "Hobbit, czyli tam i z powrotem". Ale wiem, że nie przeczytałam tej książki gdybym nie poszła na H2. Pierwsza część wogóle została potraktowana przeze mnie jak zwykły film, zaś druga wywarła na mnie ogromne wrażenie.

#306:  Autor: Ivellios WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Najpierw Władca Pierścieni - jakoś mnie zmęczył, trwało to po pół roku na tom (acz wtedy mało czytałem). Później Silmarillion, który jak dostałem, tak połknałem szybko Uśmiech Hobbit mnie usypiał zawsze. Nie wiem czemu Uśmiech

#307:  Autor: AztreithSkąd: zachodniopomorskie WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Któregoś dnia poszłam do biblioteki w podstawówce i zobaczyłam piękną okładkę starej książki. Był to "Hobbit". Prędko ją wypożyczyłam, ponieważ zawsze fascynowały mnie baśnie i tajemnicze opowieści. Pierwszy rozdział męczyłam przez wiele dni, a później już poszło bardzo szybko, ponieważ książka prędko wciągnęła. Później "Władca Pierścieni", "Silmarillion" i tak dalej. Uśmiech

#308:  Autor: LukullusSkąd: Płock WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Dawno, dawno temu, gdzieś w 1992 roku, wziąłem z półki stojącego tam ze dwa lata Władcę Pierścieni i pochłonąłem w półtora dnia.
Potem był Hobbit, a potem, już na studiach, Silmarillion.

KNO, KZO i innych nie czytałem, poza tekstem O Tuorze i jego przybyciu do Gondolinu zamieszczonym w Nowej Fantastyce.

#309:  Autor: ErienTulcawendeSkąd: Amon Ereb WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Za to takie naprawdę pierwsze zetknięcie z twórczością JRRT to....taki dość mroczny wierszyk (tytułu nie pamiętam ani nigdzie potem go nie znalazłam) który znalazłam w podręczniku do klasy czwartej podstawówki. Nazwisko autora zapadło mi w pamięć.
Tak na poważnie zaczęłam w wieku 11 lat od malutkiej książeczki zatytułowanej "Rudy Dżil i jego pies/ Kowal z podlesia większego" (Smok na okładce, więc musi być fajnie). Spodobało mi się, bo zawsze lubiłam takie opowiadania, lepsze niż przesłodzone bajki z którymi miałam styczność wcześniej.
Potem przeczytałam Hobbita, a że wtedy był akurat 2003 rok i niedługo do kin wchodził "Powrót Króla" to będąc ciekawa tej historii (wcześniej jakoś nie byłam gotowa na jej poznanie) niestety poszłam na skróty i obejrzałam dwa wcześniejsze filmy nie ruszając jeszcze książek. Wciągnęło mnie bardzo, więc wreszcie przeczytałam Władcę Pierścieni od deski do deski i wtedy się dopiero naprawdę zakochałam w twórczości Mistrza. Potem dopiero obejrzałam w kinie adaptację "Powrotu ...". Więc tak naprawdę zetknęłam się z oryginałem i adaptacjami równolegle. Wszystko miało miejsce w tym samym roku.
Rok później mieliśmy "Hobbita" jako lekturę, nauczycielkę też mieliśmy świetną, bo chociaż fanką fantastyki nie była to przynajmniej była otwarta na wszystkie gatunki i ludzi którzy się nimi pasjonują.
Z pozostałych dzieł w szkolnej bibliotece był tylko Silmarillion, którego przeczytałam troszkę później. Na Niedokończone Opowieści trafiłam fartem podczas wycieczki do Krakowa w małej księgarni w podziemnym przejściu blisko dworca PKS (kupiłam wtedy też Silmarillion z ilustracjami Nasmitha - jedne fajne inne niefajne ale ogólnie bardzo ładne wydanie).

#310:  Autor: Saundarya WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Cytat:
Rok później mieliśmy "Hobbita" jako lekturę, nauczycielkę też mieliśmy świetną, bo chociaż fanką fantastyki nie była to przynajmniej była otwarta na wszystkie gatunki i ludzi którzy się nimi pasjonują.


Ja również miałam ,,Hobbita" jako lekturę szkolną. I to właśnie on był pierwszym dziełem Tolkiena, które wzięłam do ręki.
Dopiero teraz, po wielu latach, znajoma zaraziła mnie ,,Silmarillionem", w którym się zakochałam.

#311:  Autor: RhunadanSkąd: Aman(naprawdę Borówiec) WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
Najpierw przeczytałem władca pierścieni dwie wieże, potem Hobbit, Sillmarion, drugi raz Hobbit cały Władca Pierścieni i na końcu Niedokończone Opowieśći.

#312:  Autor: Asa WpisWysłany: Dzisiaj o
    ----
(ogólnie to wpierw widziałam film, gdyż gdy wyszedł, jeszcze nie umiałam czytać - już w tej wersji Śródziemie mnie urzekło i siłą rzeczy zaczęłam właśnie od tego poznanego już tytułu)

Tak więc na pierwszy ogień (w podstawówce) "Władca Pierścieni", kilka lat później "Hobbit".
(w okresie liceum) "Silmarillion", "Niedokończone Opowieści" i "Opowieści z Niebezpiecnego Królestwa",

i z "podstaw" pozostały mi jeszcze "Dzieci Hurina" które chciałam sobie oszczędzić na późniejsze lata - podoba mi się układ czytania tego co dłuższy czas - w sumie od najmłodszych lat wychowuję się ze Śródziemiem i z wiekiem poznaje go coraz więcej - fajna sprawa, ale już się obawiam że jednak nie wytrzymam za długo sobie tego tytułu odkładać. Tym bardziej że znalazłam ładną wymówkę, że na tym nie koniec i jeszcze wszystkie tomy HoME przede mną.

Strona 39 z 40

Powered by phpBB 2 © 2001,2002 phpBB Group