Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


" `Dzień dobry` powiedział Bilbo i powiedział to z całym przekonaniem, bo słońce świeciło, a trawa zieleniła się pięknie. Gandalf jednak spojrzał na niego spod bujnych, krzaczastych brwi, które sterczały aż poza szerokie rondo kapelusza. `Co chcesz przez to powiedzieć?` - spytał. `Czy życzysz mi dobrego dnia, czy oznajmiasz, że dzień jest dobry, niezależnie od tego, co ja o nim myślę; czy sam dobrze się tego ranka czujesz, czy może uważasz, że dzisiaj należy być dobrym?` `Wszystko naraz` rzekł Bilbo. `A na dodatek, że w taki piękny dzień dobrze jest wypalić fajkę na świeżym powietrzu.`" Bilbo i Gandalf, Hobbit


Temat: Haletha - ocena postaci (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5804
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 29-01-2010 19:48    Temat wpisu: Haletha - ocena postaci Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Aż dziwne, ze do tej pory nie rozmawialiśmy o tej postaci kobiecej. Niewątpliwie nietuzinkowej, ale chyba także kontrowersyjnej. To wreszcie jedyny casus, kiedy cąły lud bierze swoja nazwę od swego kobiecego przywódcy. I chyba jedyny przypadek w I Erze, kiedy kobieta jest panująca władczynią, któregoś z ludów. Zrtesztą w innych epokach to też nie czeste zjawisko.
Jak wiec można ocenić Halethę, jako władczynię i jako osobę? Co o niej myślicie? Co w ogóle o niej wiemy?

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5804
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 03-02-2010 14:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Widzę, że nikt nie lubi Halethy Język
Ale poważniej, mam wobec niej mieszane uczucia. Z jednej strony trudno nie docenić jej zdolności. Tolkien uczynił z niej jedną z najsilniejszych i najbardziej wyrazistych postaci (nie tylko kobiecych).
Z drugiej strony jest osobą, która spokojnie można określić angielskim terminem wilful.
O ile rozumiem jej decyzję o porzuceniu Thargelionu, w którym ona sama i Haladinowie tak wiele wycierpieli. O tyle porzucenie Estoladu jest zaskakujące i niepotrzebne. Raczej wygląda na chęć pokazania swojej władzy i siły woli, niż na konieczność. I można podziwiać determinację i żelazną wole Halethy, ale trudno nie dostrzec trudów i cierpienia, które sprowadziła na Haladinow jej decyzja.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Melinir
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 16 Mar 2003
Wpisy: 209
Skąd: Mar Vanwa Tyaliéva


Wysłany: 03-02-2010 19:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mam wrażenie, że tu zderzyły się dwie silne i dumne osobowości – Halethy i Caranthira. Co jest powiedziane o reakcji Halethy na zaproszenie Caranthira?
Cytat:
But Haleth was proud, and unwilling to be guided or ruled, and most of the Haladin were of like mood.

Czyli, primo: z jednej strony sama Haletha, określana wcześniej jako: "a woman of great heart and strength", była "proud", a z drugiej nie była to tylko jej mrzonka i decyzja. Można zrozumieć, że nie uśmiechało jej się pozostawanie w zależności od Caranthira ,który jest opisywany jako "the harshest of the brethren and the most quick to anger". Ani nikogo, skoro Haladinowie właściwie nie podlegali żadnej władzy zwierzchniej i żyli w luźnych skupiskach rodzinnych, a zjednoczyli się dopiero pod wpływem zagrożenia ze strony orków.
Secundo: to, co proponował Caranthir prowadziłoby do obopólnych zobowiązań, bo ziemia, którą by dostali byłaby z nadania elfa, przyjaźń zaś i „protection”, wymusiłaby również czynny udział we wszelkich wojennych przedsięwzięciach, a możemy domniemywać, że i Haletha i jej lud mieli po prostu DOŚĆ wojny i bitew (i nie ma tu znaczenia nasza, czytelnika, realna ocena sytuacji oraz wiedza, że nie uciekną przed Cieniem i że tak naprawdę mogą sobie nie chcieć tej wojny ile pragną, ona i tak ich dosięgnie).
Tertio: poza tym, trochę to taka sytuacja...Dlaczego Caranthir wcześniej się nie zainteresował, co orkowie wyrabiają na było, nie było, jego ziemi, a Haladinami dopiero wtedy, kiedy zorientował się, że są dzielni (o czym zresztą tekst mówi)? Takie trochę „mięsko armatnie" Język , niczego Caranthirowi nie ujmując – nie był odosobniony, królowie Noldorów (za wyjątkiem Finroda) patrzyli na ludzi pod kątem użytkowym, głównie jako na sojuszników w wojnie z Morgothem i też nie ma się co im dziwić.

_________________
" Gniewamy się mianowicie, gdy cierpimy, bo kto cierpi, ten czegoś pragnie"
( Arystoteles, Retoryka, 1379 a)
Powrót do góry
 
 
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 04-02-2010 22:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mnie w postaci Haleth najbardziej interesuje aspekt zewnętrzny - początkowo miała być mężczyzną, dopiero później Tolkien zmienił jej płeć, i jeszcze dodał gwardię amazonek. Czyżby idee feministyczne dopadły nawet i Tolkiena?
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5804
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 04-02-2010 23:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Geirve napisał(a) (zobacz wpis):
Mnie w postaci Haleth najbardziej interesuje aspekt zewnętrzny - początkowo miała być mężczyzną, dopiero później Tolkien zmienił jej płeć, i jeszcze dodał gwardię amazonek. Czyżby idee feministyczne dopadły nawet i Tolkiena?


Myślę, ze to dowód na to, że Tolkien nie był bynajmniej taki zupełnie impregnowany na pewne modernistyczne trendy. Nie nazwałbym go feministą, ale myślę, ze albo zareagował na jakieś uwagi, albo sam z siebie uznał, ze warto docenić i rozbudować wątki kobiece i przez to legendarium stanie się kompletniejsze.
W ogóle mam wrażenie, że z czasem watki relacji damsko-męskich stają się dla niego coraz istotniejsze.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Haletha - ocena postaci (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.