Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Ktoś musi ciągnąć dalej zaczęty wątek." Bilbo, Władca Pierścieni


Temat: Orkowie - sposób życia poza wojną. (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 08-07-2009 00:49    Temat wpisu: Orkowie - sposób życia poza wojną. Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Hej Uśmiech
Jest poańska pora i temat też będzie nieco pogański. Sprawdziłam tematy o orkach i większośc koncentruje się na kwestiach etyki i ich pochodzeniu, lub niesmiertelności, zaś nie ma nic o zwykłym zyciu tych uroczych stworzonek Złośliwy uśmiech
Chodzi o to, gdzie były najwieksze skupiska, z czego żyli, czy np czy polowali, czy tylko napadali na innych, czy mieli jakies pola uprawne czy tylko byli łowcami? Wiadomo, że za Saurona Mordor miał niewolników którzy dostarczali jedzenia, ale, gdy orkowie sami się rządzili, to znali rolnictwo, czy też raczej tylko polowali? A jeśli rozplenili sie tak, że nie czesto na swym terenie dopadli jakies zwierzę to co robili? Wydaje mi się, że orkowie są wszedzie, że w książkach jest to tak przedstawione, że ich pełno, a przecież duża grupa powinna miec problem z zaopatrzeniem siedząc całe lata w górach, w koncu zwierzyna by skumała, że nie warto gdzieś tam chodzić do wodopoju, albo by wszystko wybili, więc imo jakies rolnictwo musieli znać. Chyba, że znali je tylko w sensie, że rabowali ludzkie osady z zapasów? Imo można jakis czas przeżyć na dziczyźnie jeslijest sie sprawna grupą łowców, można też co jakis czas zrobic wypad i zapolowac na ludzkie mięsko i jego dobytek - najlepiej beczący i muczący, ale przecież osad ludzkich nie bylo aż tak wiele, poza tym na pewno sie ostro broniły lub były umocnione, a i lasy pełne zwierzyny to chyba nie wszedzie - góry i wrzosowiska i inne dzikie pustkowia w większości nie wydają mi się bardzo zazwierzone (to od zaludnione) Śmiech raczej wlasnie tam pomieszkiwali i ukrywaliby sie orkowie, jesli nie byli akurat czescią wielkiej armii a tylko jakas mała grupą. Inaczej mówiąc jak sami nie produkowali żarcia i nie mieli stałych dostaw od ludzkich niewolników to skąd brali żarcie. Owszem, sporo można upolować, ale orkowie wprawdzie nadają sie do wojny ale wątpie bybyli świetnymi kłusownikami w kazdym terenie. Skoro w dodatku się rozmnarzają pod koniec 3 ery, to muszą mieć bardzo dogodne warunki - a wiec stałe dostawy żarcia przez cały rok, i to tak, że nie musza za wiele ze swej populacji stracic na jego zrobywaniu. Gdzież na pustkowiach mają pola uprawne, przecież nawet, jakby tam cos urosło to oni sie chyba na tym nie znają. Imo mam wrażenie, że tych orków to jest za wiele na takie kiepskie warunki zaopatrzenia, jakie mieli. Jak wielka była armada Saurona? 50 tysiecy wiecej? To sporo, a przecież większosc ich terytoriów, gdzie się rozpleniają to pustkowia, wrzosowiska, jakinie i inne szuwary Śmiech Gdzie tam mogli wyprodukować i przechować dośc żarcia by stać się tak wielką armią? Rozumiem, że czesc mogli złupić w małych osadach, czesc mogli kupic od sojuszników, jak Harad, al wieksza czesc musiała pochodzić z miejsc, gdzie się chronili na cały rok, z głównej bazy każdego z takich plemion czy grup. A tam raczej nie było miejsca na pola uprawne, które może wykarmić nawet taką małą grupę, bo ileż tych musiało by być żeby zebrać 50 - 100 tysiecy? W 100 tysięczną populację wyżywiającą się przez cokragły rok tylko kłusowaniem i padliną nie uwierzę. Rozumiem, że potem im Sauron zorganizował dostawy od niewolników z południa, ale wczesniej, jak sie sami rządzili, zanim ich pan wrócił na swą wieżyczkę z gałką oczną Śmiech
Jak mogli żywić się orkowie?
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Túrin Dagnir
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 26 Sie 2007
Wpisy: 324



Wysłany: 08-07-2009 07:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

- Zapewne w "chudych latach" zjadali się nawzajem, chociaż kto ich tam wie. Niby z nich paskudy, a Urukowie "obrazili się" na orków z Mordoru, gdy ich szef oskarżył ich o kanibalizm...
- Pewną poszlaką może być fakt, iż Merry i Pippin, będąc w niewoli u orków, dostają tajemnicze mięsko i chleb! Może był orkowej produkcji?
Powrót do góry
 
 
jackleim
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 23 Cze 2009
Wpisy: 6
Skąd: Amon Rudh


Wysłany: 09-07-2009 23:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Moi drodzy, ale tak właściwie to nie wiem, czy jest o czym gadać. Tak na prawdę nigdy się nie dowiemy czym się zajmowali bez pomocy Saurona. Wiemy, jak powiedział Turin, że jedli dziwnego pochodzenia mięso i chleb. Co do kanibalizmu jest on możliwy, w końcu to zdeprawowana i zniewolona rasa od tysięcy lat. Prawda na nieszczęście może wyglądać inaczej Ble Ble ;D

Mogli oni polować, lecz czy zjadali siebie nawzajem w "chudych latach" nie jestem w stanie stwierdzić.

_________________
"Ach, jakby się tak przejść po niezbadanych ścieżkach Śródziemia; od Shire'u poprzez Amon Hen, Edoras, Helmowy Jar, do Minas Tirith i zatoki Belfalas!"
Powrót do góry
 
 
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 10-07-2009 00:12    Temat wpisu: Re: Orkowie - sposób życia poza wojną. Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ciekawy temat. Rozumiem, ze chodzi o to, skąd brały żywność społeczności w rodzaju tej w Morii czy w ogóle w Górach Mglistych?

Na samym łowiectwie i rabunku daleko by nie zajechali, ale zbieractwo+łowiectwo? Ponadto, faktycznie ciężko wyobrazić sobie orka-rolnika, ale oni przecież brali niewolników. Może więc mieli jakieś uprawy? Może nawet i orkowie, gdy ich przycisnęło, potrafili coś wyhodować? (Ale podejrzewam, że do takich zajęć przeznaczani byli ci o najnizszym statusie.) Choć jakoś mam wrażenie, że nie starczyło by im cierpliwości.

Trochę mogli też handlować. Byli powszechnie znienawidzeni, ale w większości osad ludzkich pewnie się znalazł taki Bill Ferny, który by większych oporów nie miał. A orkowie miewali na pewno cenne łupy.

Tak czy inaczej, orkowie musieli mieć bardzo niskie wymagania żywieniowe.
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 10-07-2009 02:41    Temat wpisu: Re: Orkowie - sposób życia poza wojną. Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Geirve napisał(a) (zobacz wpis):
Ciekawy temat. Rozumiem, ze chodzi o to, skąd brały żywność społeczności w rodzaju tej w Morii czy w ogóle w Górach Mglistych?
Na samym łowiectwie i rabunku daleko by nie zajechali, ale zbieractwo+łowiectwo? Ponadto, faktycznie ciężko wyobrazić sobie orka-rolnika, ale oni przecież brali niewolników. Może więc mieli jakieś uprawy? Może nawet i orkowie, gdy ich przycisnęło, potrafili coś wyhodować? (Ale podejrzewam, że do takich zajęć przeznaczani byli ci o najnizszym statusie.) Choć jakoś mam wrażenie, że nie starczyło by im cierpliwości.
Trochę mogli też handlować. Byli powszechnie znienawidzeni, ale w większości osad ludzkich pewnie się znalazł taki Bill Ferny, który by większych oporów nie miał. A orkowie miewali na pewno cenne łupy.
Tak czy inaczej, orkowie musieli mieć bardzo niskie wymagania żywieniowe.


Na pewno potrafili zjeść byle co, ale nawet to byle co, trzeba wychodować, a wielka armia, silnych wojowników nie przetrwa długo na sucharkach itp.
Sauron mógł im zorganizować niewolników, którzy dostarczali żywność, do Mordoru, ale co z Isengardem, Morią, Górami Mglistymi, okolicami Rhovanionu?
Orkowie w Mrocznej Puszczy mogli polować, Puszcza na pewno była zasobna, ale Moria i Góry to raczej kamieniste tereny, gdzie mało jest grubej zwierzyny.
Isengard wpierw miał ogrody, wiec jakies uprawy tam były ale gdy Saruman go zniszczył to nawet on nie mógłby wyczarować żarcia dla tysięcy orków i ludzi stacjonujących tam. Wiemy, że sprowadzał z Shire warzywa, ale po pierwsze od jakiego czasu,bo na pewno ten handel z Shirem zaczyna się zbyt późno, aby wychodować na tym armię? To przecież nie trwało kilkanaście lat przed wojną? Po drugie naprawde musiało być tego sporo, skoro utryzmał armię, a nie wydaje mi się, by aż tak wiele wozów jechało od Lotha na południe? Po trzecie za co kupował? Miał wóz złota czy rabował przejeżdżających blisko Rohanczyków? Czy w Orthanku mogły być jakieś klejnoty? Skarby? A może Saruman mistrz wiedzy umiał produkować podróbki jakiś klejnotów? Nie miał już pól uprawnych, ani tego co tam rosło, aby wymienić je na inne towary,(choćby narzędzia, paszę, nawóz), bo ogród Orthanku zniszczył. Imo wpierw zniszczył łatwy dostęp do darnowego żarcia a potem bez niego wytworzył wielką armię orków? Czy Saruman był przygłupem? Śmiech
Orkowie nie mogą jeść kamieni. Nawet, jeśli polowali w okolicznych lasach wokół Orthanku (blisko Fangornu?), to taka ilość wojska stacjonująca w jednym miejscu przez całe miesiące musiałaby te lasy ogołocić ze zwierzyny. No i czy daliby radę tak wiele upowolać pod nosem Fangorna?

A Moria? Siły orów z Morii musiały być znaczne skoro dali rade Balinowi i sce. A to znaczy, że raczej Moryjczycy nie byli tak głupi, by się zjadac nawzajem.
Nawet orkowie musieli mieć jakies odruchy przetrwania, które zapobiegały ich kanibalizmowi - on mógł istnieć w chwilach ekstremalnych, jak konieczność długiego biegu do bazy, gdy nie ma czasu na polowanie, bo na nas polują ale nie mógł być przeszkodą w rozpełzaniu się coraz iwekszych ilości. Pidżej twierdzi, że mogli zjadać poległych kompanów, co na pewno dawało im przewagę nad wrogiem - po jakiejś wiejszej bójce nie trza tracic czasu i ryzykowac szukając żarcia, no, ale nie wiem czy to ma jakies podstawy w oryginale? Moryjczycy mogli mieć niewoników, do uprawy i polowania, ale wtedy, gdzie by ich trzymali. Bo jak w Morii to gdzies nisko i mocno pilnowanych, ale w Morii nie było pół, wiec ci robotnicy musieli wychodzić na zewnątrz, i gdzies dokoła miec te pola, i polowac w okolicznych lasach, chocby na zające i inną drobnce. Moria to wielka, nieczynna kopalnia bez pół uprawnych, a na rozbój też nie bardzo jest gdzie chodzić, bo dokoła tylko dzicz i Lorien, które się broni. Gdzie przy Morii są osady, które warto by złupić, i da się je łupic co chwila??? Rozumiem, że w Morii mogły być skarby i, że orkowie mogli złapac jakiegos ludzia i kazac mu tym handlować, ale takich ludzi musiało być dziesiątki, skoro orków były tysiące.

Nie wyobrażam sobie jakoś orka, jako rolnika - no way Śmiech Orkowie niszczyli lasy i pola, więc raczej nie zamierzali się tam osiedlać, gdy już zdobdą teren. Choc jednoczesnie z dialogu tych dwu z Cirith Ungol wynika, że mieli ochotę na samodzielne osiedlenie się w jakimś żyzny miejscu, gdzie ludnośc pewnie będzie im znosiła trybut.
Jeśli handlowali z ludzmi (czy z Shirem) to pokątnie a więc nie mógł to być bardzo szeroki handel i od przypadku do przypadku. Zapewne handel taki był pośredni, ktoś musiał być pośrednikiem, bo jakos nie wyobrażam sobie handlarzy z Gondoru jawnie sprzedających orkom ziarno czy sól Śmiech Także, ciężko to wszystko wyjaścic, imo kwestia aprowizacji jest dziwna, bo wiele osad orków razem tworzących wielką armię najwyraźniej żywi się jagodami, korzonkami i zającami przez całe lata - co jakis czas dostając większą dostawę mięsa i warzyw Śmiech Kiksuje mi to.
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Nerya
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 26 Sie 2008
Wpisy: 107
Skąd: Warszawa


Wysłany: 10-07-2009 12:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Jak myślicie, czy to wiarygodne informacje?

Do Hobbita należy podchodzić z dystansem, niemniej nie bez powodu jest częścią Legendarium. Informacje te raczej są prawdziwe. Co więcej wydają się dosyć prawdopopobne. To by wyjaśniało, czym żywią się orkowie w czasach pokoju. Wiemy, że gustowali w mięsie. Chleb od czasu do czasu jeść mogli, ale raczej długo by na nim nie pociągnęli. W sprawie tych z Mordoru można się łatwo domyślać, że pożywienie załatwiał im Sauron. Ci z Gór Mglistych (i z innych gór zapewne też) skupiali się głównie na grabieży. Czasami udało im się coś upolować. Ale uprawy roli sobie nie wyobrażam.
Z Władcy, z rozmowy Szagrata i Gorbaga
Cytat:
W każdym razie, jeśli powiedzie się rzeczywiście, będzie dla nas więcej miejsca na świecie. jak myślisz, gdyby się trafiła sposobność, warto by we dwóch wywędrować cichcem z kilku dobranymi, zaufanymi chłopakami i na własną rękę urządzić się w jakimś wygodnym zakątku, gdzie o łup łatwo, a wielcy zwierzchnicy nie depcą po piętach.
-Ha!- rzekł Szagrat. -Przypomniały się dawne czasy.

To daje jakiś obraz. W dawnych, spokojniejszych czasach orkowie lubili żyć sobie na luzie w bandach, zajmując się głównie rabunkiem.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Orkowie - sposób życia poza wojną. (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.