Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Oto obnażona tragedia i rozpacz wszelkiej maszynerii. W przeciwieństwie do sztuki, która zadowala się tworzeniem nowego, wtórnego świata w umyśle, maszyneria próbuje realizować pragnienia, a tym samym tworzyć władzę na tym świecie(..) Maszyny zmniejszające nakład pracy tworzą jedynie nie kończącą się i jeszcze gorszą pracę. A do tego podstawowego upośledzenia istoty dochodzi jeszcze Upadek, który sprawia że nasze urządzenia nie tylko nie spełniają naszych pragnień, lecz zmieniają się w nowe i straszliwe zło." Z listu do Christophera Tolkiena, J.R.R. Tolkien. Listy


Temat: Vanyarowie (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 06-02-2009 20:15    Temat wpisu: Vanyarowie Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Witam Uśmiech
Ostatnio czytam sobie forum i wzięło mnie na kontestację Uśmiech Otóż wystarczy poczytać spisy wątków na 1 czy 2 stronach i widać, że niezależnie w jakim dziale (Silm, HoME, fandom) mamy mase topików o Noldorach, chyba w każdej możliwej roli - władcy, artyści, mężowie, ojcowie, matki, żony, wojownicy itd i jako główny temat i jako temat poboczny, ale chyba nie mamy tu żadnego wydzielonego, specjalnie poswięconego innym rodom/nacjom elfim? W każdym razie nie przypomniam sobie żadnego. Jeśli Teleri, Vanyarowie czy nawet Sindarowie pojawiają się, to jedynie w wątkach, w których bezpośrednio wiążą się z Noldorami lub jako tło, czy jako kontrast, czy jako zbiór statystów. Złośliwy uśmiech Może poza tak ważnymi postaciami, jak Thingol czy Luthien. Ja rozumiem, że Noldorowie są głównymi postaciami w legendarium i najwięcej zrobili przez wszystkie ery. Jednakże coś ostatnio tęskno mi do bliższego poznania innych rodów. Zwłaszcza, że w opisie Noldorów doszliśmy już do muru, skoro mówimy o kolorze włosów, lub z czego była obudowa Silmarili Śmiech itp detalach. Prawdę mówiąc, nie często interesują mnie elfy, jako całość rasy, a jeśli mam wśród nich jakiś ulubionych to raczej Telerich lub Sindarów.
Dlatego zakładam 2 tematy, - jeden dla Vanyarów, jeden dla Telerich. Sindarów jeszcze jest jakoś wiecej, zdarzają się wpisy o nich samych, przynajmniej, gdy się przejedzie z góry do dołu przez wątki tylko o elfach, więc
ich zostawiam, jako, że załapali się do paru wątków, dzięki temu, że ich los jest powiązany ściślej z Noldorami. Na których już patrzeć nie mogę. Elfik Silm- Noldorowie, Dzieci Hurina - Noldorowie, Fanfiki - Noldorowie, Topiki forumowe - Noldorowie. Grrr Uśmiech Mam nadzieje, że ktoś zrobi topik o Esterlingach, albo o
Radagaście. Dla odmiany. Świerzości nam potrzeba, robi się duszno. Noldorowie na przemian z długością włosów Jego Wisienkowatości Śmiech Cudne to wszystko jest, jakością, ale ilość już przytłacza.
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5804
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 06-02-2009 23:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Problem polega na tym, ze o Vanyarach niewiele wiemy. Wiemy, że byli najmniejszym z ludów Eldarow i nikt z nich nie pozostał w Śródziemiu. Jednocześnie Ingwe był formalnie najwyższym władca wszystkich Eldarów, a przynajmniej wszystkich Amanyar.
Posługiwali się archiczną wersją quenyi i w sumie niewiele więcej.
Oczywiście z HoME da się coś tam jeszcze wycisnąć, ale nie będzie to zbyt wiele. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Nero
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 23 Paź 2008
Wpisy: 215
Skąd: Trzciel/Poznań
Nieobecny(a): Wędruję po Sferach...

Wysłany: 06-02-2009 23:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Według HoME V Vanyarowie mieli najpierw nosić nazwę Lindarów:

Cytat:
On the march to the West the Lindar went first, and the chief house among them was the house of Ingwe, high-king of the Eldalie, and the oldest of all Elves, for he first awoke. His house and people are called the Ingwelindar or Ingwi.

_________________
Non timebo mala
Libera te ex inferis
Si Deus pro nobis, quis contra nos?
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3850
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 07-02-2009 01:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Silmarillion = Quenta Silmarillion = Opowieść o Silmarilach (Historia Silmarili) = historia Noldorów. Reszta to aktorzy drugoplanowi tej opowieści i jak jeszcze nie raz się przekonasz nie da się opowiedzieć za wiele o innych bez wspominania o Noldorach Z przymrużeniem oka

Zgadza się - tytuł Ingwëgo to Ingwëron - Chief of the Chieftains, co można przetłumaczyć jako wódz wodzów, odpowiednik Manwëgo Króla Ardy wśród Eldarów. Nazywa się go też Najwyższym Królem Eldarów - Ingwë '...was ever held the High King of all the Elves.' . Myślę, że jest to tytuł ceremonialny i Ingwë tak naprawdę nikomu nie rozkazuje, tak jak Manwë nie wydaje rozkazów Valarom (nie pamiętam, by komukolwiek rozkazywał, raczej się wspólnie naradzają i to on ma ostatnie słowo). Świadczy to o potędze i pozycji Vanyarów wśród Edlarów, a raczej ich oddaniu - są najbliżsi "bogom" Ardy.
Do dziś nad Tirionem góruje Wieża Ingwëgo Mindon Eldaliéva, szczyt której zdobi srebrna latarnia, sięgająca blaskiem morza za Górami Pelóri. (linki na EoA; te informacje są w HoME i/lub Silmarillionie).

Vanyarowie szybko po osiedleniu się w Amanie przestali się rozumieć z Noldorami i opuścili Tirion by obcować z Valarami. Teraz wielbią Eru tworząc muzykę u stóp Manwëgo w Valimarze (Valmarze), jak to poetycko opisuje Silmarillion. Parają się tym samym zajęciem, co Ainurowie poza przestrzenią Eä. To sprawia, że są dla mnie bardziej uduchowiona nacją niż niecierpliwi wynalazcy Noldorowie i zżyci z naturą Teleri - z tego co pamiętam Teleri mają najpiękniejsze głosy, Noldorowie są najzdolniejsi, a Vanyarowie najpiękniej grają na instrumentach i tworzą najpiękniejszą muzykę.

Na prowadzenie wysuwa się Elemmirë, twórca lamentu po stracie Drzew Valinoru. Kroniki mówią, że Maglor był najwspanialszym bardem, za wyjątkiem Daerona (to oczywiście spisek sindarskich kronikarzy). Ale to kroniki Beleriandu, nie wiemy czy bardowie Noldorów i Telerich mogą się równać z Vanyarami w grze na instrumentach, a ich bardowie z Elemmirë. Muzykowała również Indis siostrzenica Ingwëgo. Indis the Fair, wysoka i jasna, w niczym nie przypominająca szybkiej, rezolutnej Míriel - jako rzecze Silmarillion. Jeśli Míriel była energiczna, uparta i mówiła niezwykle szybko i jednocześnie wyraźnie, jako przeciwieństwo Indis jawi mi się jako istota spokojna i ugodowa. Tańczyła również pięknie, można założyć że nie ona jedna - w krainie vanyarskich muzyków taniec musiał się bardzo rozwinąć.

Wygląd:
HoME XI, Quendi and Eldar, str. 382-383 napisał(a):
Vanyar. This name was probably given to the First Clan by the Noldor. They accepted it, but continued to call themselves most often by their old numerical name Minyar ['Firsts'] (since the whole of this clan had joined the Eldar and reached Aman). The name referred to the hair of the Minyar, which was in nearly all members of the clan yellow or deep golden. This was regarded as a beautiful feature by the Noldor (who loved gold), though they were themselves mostly dark-haired. Owing to intermarriage the golden hair of the Vanyar sometimes later appeared among the Noldor: notably in the case of Finarfin, and in his children Finrod and Galadriel, in whom it came from King Finwë's second wife, Indis of the Vanyar.
Vanyar - *wanja - 'pale, light-coloured, not brown or dark', and its implication of beauty was secondary. In English the meaning 'beautiful' is primary.

Vanyarowie mieli w większości włosy złote - po żółte i głębokie złoto (z naciskiem na ów żółty), co rozumiem jako kolor żywszy i głębszy niż zwykły jasny blond. Możliwe że jako grupa najbardziej jednorodna stanowili plemię wysokich, spokojnych, jasnych istot, wyższych od Telerich i dorównujących najwyższym z Noldorów (Teleri są niżsi od Noldorów, wyjąwszy najbliższych poddanych Meliany).

Jak widać wyżej, sami zwali się Minyar - Pierwsi. Vanyarami - Złotowłosymi czy też Jasnymi, Pięknymi nazwali ich Noldorowie, którzy uwielbiali złoty kolor.
Lindarami ostatecznie zostali Teleri, wg Encyklopedii Ardy sami się tak nazywali - Lindarowie oznacza Pieśniarze.

Gdzieś jest wzmianka, że Sindarowie z Doriath tak bardzo wysunęli się na prowadzenie wśród Telerich Beleriandu dzięki obcowaniu z Melianą. Jeśli tak było w istocie pomyślmy jak bardzo towarzyszenie Valarom wpłynęło na Vanyarów? Współobcowanie z Potęgami w Błogosławionych Krainach musi dawać znacznie więcej niż obcowanie z Melianą w śmiertelnym Beleriandzie. Coraz łatwiej jest mi sobie wyobrazić społeczność znacznie odległą od reszty Eldarów pod każdym względem - od wyglądu, po kulturę i mentalność. Istoty wysokie, znacznie spokojniejsze od Noldorów i znacznie bardziej skłonne do kontemplacji od przywiązanych do natury Telerich.

Vanyarowie opuszczają Śródziemie jednogłośnie i nigdy nie wracają*. Ruszają na Wschód tylko raz by wspomóc Valarów w walce z Morgothem - honorowo wspomóc Noldorów i Telerich, z którymi u zarania dziejów łączyła ich przyjaźń. Wojskom przewodzi im syn Ingwëgo, albowiem Ingwë "już nigdy nie spojrzał w stronę wschodu". To ostatnie zdanie brzmi podejrzanie, spisek kronikarzy czy ingerencja redaktorów Silmarillionu, myślę, że jeśli Ingwë został w Amanie zamiast, jako jeden z najstarszych i najbardziej doświadczonych w niebezpieczeństwach Beleriandu Vanyarów poprowadzić swoje wojska musiał mieć na to poważny powód. Strzelanie focha "nie patrzę na Wchód nigdy więcej" czyli "co mnie to obchodzi" nie brzmi wiarygodnie w przypadku Ingwërona - ceremonialny to tytuł czy nie, musiał na niego zasłużyć honorem i szlachetnością.

Vanyarowie są wierni Valarom i nie dają się zwieść podszeptom Melkora, właściwie w ogóle go nie słuchają. Najwyraźniej ni wiedza tajemna, ni potęga i bogactwa, ni królestwa i władza ich nie interesują. Nie czuja się zamknięci w klatce, prawdopodobnie wiedzę i rozumieją znacznie więcej niż Noldorowie. Teleri Amanu zdają się raczej ufać Valarom jak dzieci, instynktownie oddawać się pod ich opiekę, podczas gdy Vanyarowie świadomie wybrali życie pod ich przewodnictwem.

*Wyjątek stanowią rodziny Noldorów, z Elenwë żoną Turgona na czele, ale ci ruszają za Noldorami z miłości, nie z pragnienia władzy czy poczucia zamknięcia w złotej klatce.

To tyle myśli o Vanyarach, na pewno da się odgrzebać o nich znacznie więcej informacji. Jakby ktoś się jeszcze nie domyślił Vanyariowie to jedna z moich ulubionych grup, kto wie czy ostatecznie nie bliższa niż Noldorowie.
W końcu moje preferencje to to spadek po vanyarskiej matce i noldorskim ojcu Elfik Z przymrużeniem oka

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe


Ostatnio zmieniony przez Sirielle dnia 07-02-2009 22:29, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5804
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 07-02-2009 13:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Do tego można jeszcze dodać, ze jednym z określeń Vanyarów było spear-elves - Elfowie włóczni, co sugeruje, ze ich ulubiona bronią były włócznie, ewentualnie oszczepy. Co wiecej. Jezeli proporcja ludów nie uległy specjalnym zmianom, to można przyjąć, ze w Valinorze przed ucieczka Noldorów proporcja układały się następująco: Vanyarowie - 1 : Noldorowie - 2 : Teleri - 1,3, czyli Vanyarowie stanowili nieco mniej niż 1/4 elfiej populacji Valinoru. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
SZoPiK
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 04 Kwi 2009
Wpisy: 9
Skąd: Sichów Mały


Wysłany: 22-04-2009 08:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

O Vanyarach wiemy ze byli nieufni w stosunku do obcych, niezwykle mądrzy, dalekowzroczni – i powściągliwi. Byli niezwykle piękni i nawet wśród elfów uchodzili za najpiękniejszych. Na pierwszym miejscu stawiali miłość do Valarów, cieszyli się jego zaufaniem i przebywali w jego towarzystwie.

Nie brali udziału w wojnach w sródziemiu z wyjątkiem Wojny Gniewu w której odznaczyli się wielkim męstwem.

Jednak ciekawi mnie dokładniej wątek udziału Vanyarów w Wojnie Gniewu hmmmm... i czy Vanyarowie dorównali na polu walki Noldorom???????
Powrót do góry
 
 
Feanor1337
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 27 Mar 2009
Wpisy: 75
Skąd: Formenos // Wielkopolska


Wysłany: 22-04-2009 08:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zgadzam sie z SZoPiKiem, co do pierwszej kwestii, np:
Vanyarowie o Melkorze:
J.R.R Tolkien w Silmarillionie napisał(a):
Vanyarowie odnosili się do niego podejrzliwie, bo żyjąc w świetle drzew niczego więcej nie pragnęli...

Wiemy tez ze zyjac w Valinorze, wogole nie mysleli o Srodziemiu, ani "nawet nie spojrzeli w te strone" jak jest napisane gdzies w Silmarillionie

SZoPiK napisał(a) (zobacz wpis):
Jednak ciekawi mnie dokładniej wątek udziału Vanyarów w Wojnie Gniewu hmmmm... i czy Vanyarowie dorównali na polu walki Noldorom???????

Na to nie odpowiem dokladnym cytatem z ksiazki, ale uwazam, ze napewno dorownali Noldorom, poniewaz, trzeba zauwazyc ze to w Beleriandzie Noldorowie zdobyli umiejetnosci bitewne Z przymrużeniem oka. Przynajmniej w wiekszosci, bo np. Feanor wytwarzajac bron, pewnie takze wiedzial dobrze jak sie nia najlepiej polsugiwac, co udowodnil doskonale w Drugiej Bitwie, zaraz po jego przybyciu do Srodziemia (Chociaz i tak zginal, ale przciez w starciu z ogromna potega, jaka sa Balrogowie, wiec na niewiele i tak by mu sie zdaly jego umiejetnosci, ktore jakos nabyl w Valinorze). Ci Noldorowie co ocaleli z "pogromu" elfich krolestw w Srodziemiu nie brali udzialu w Wojnie Gniewu, a tym co brali przewodniczyl Finarfin, znany z tego ze mial bardzo spokojny charakter i raczej nie interesowal sie wojna itp. Język. Mysle ze Ci Noldorowie ktorzy mogli by cos zdzialac w tej bitwie uciekli z Amanu z Feanorem i Fingolfinem, a razem z Finarfinem zostali tam ci, do ktorych wojna i jakiekolwiek walki nie przemawialy Uśmiech.

Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):

*Wyjątek stanowią rodziny Noldorów, z Elenwë żoną Turgona na czele, ale ci ruszają za Noldorami z miłości, nie z pragnienia władzy czy poczucia zamknięcia w złotej klatce.

Rodziny moze i wiekszosci tak, ale np. Finrod rozstal sie ze swoja ukochana Amarie ze szczepu Vanyarow, ktora chyba bardziej od niego kochala Aman Zdziwienie. To pokazuje chyba jak bardzo wiekszosc Vanyarow kochala Valinor, mozna powiedziec ze az do przesady Śmiech.

_________________
For Fëanor was made the mightiest in all parts of body and mind: in valour, in endurance, in beauty, in understanding, in skill, in strength and subtlety alike: of all the Children of Ilúvatar, and a bright flame was in him.
Powrót do góry
 
 
SZoPiK
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 04 Kwi 2009
Wpisy: 9
Skąd: Sichów Mały


Wysłany: 22-04-2009 10:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Myślę że Amarie oprócz tego że bardziej kochała Błogosławione Królestwo nie chciała doswiadczać cierpień zwiazanych z opuszczeniem go. Finrod, moim skromnym zdaniem, chciał zakosztować walki, przygód i zyskać sławę. Ciężko było mu sie rozstać z żoną i ojcem ale poszedł na wygnanie i dokonał rzeczy wielkich.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Vanyarowie (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.