Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(3) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Prawda miewa skrzywione oblicze, jeśli na nią patrzą fałszywe oczy." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Ołtarzyk Tolkienowi? (Strona 5 z 5)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Roxanne
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 27 Cze 2007
Wpisy: 175
Skąd: Gród Kraka


Wysłany: 12-12-2007 21:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Generalnie sądzę, że sama mam mniej więcej coś takiego jak ołtarzyk Tolkiena - taka część półki na książki, co to ma same jego dzieła xD To też jest pewien przejaw kultu, nieprawdaż Super śmiech

Tolkien z pewnością nie był idealny. Gdyby był - nie byłby człowiekiem. Może i Platon twierdził, że mamy jakiś tam świat ideałów, ale nie znaczy, że się możemy nimi stać Z przymrużeniem oka I w dodatku: błądzić jest rzeczą ludzką.

Powyższe ostatnie zdanie odnosi się zarówno do Mistrza jak i do jego kultu (aha! Już lekkim jego objawem jest nazywanie Tolkiena "Mistrzem" hmmmm... ). Generalnie może nie nazywałabym gadania "Tolkien jest the best" chorobą ołtarzykową i czczeniem go, a lekkim subiektywnym patrzeniem na świat ALBO szpanowaniem Przeczytałem książki Tolkiena, spodobały mi się, nie podskoczysz...

To taka moja skromna opinia Uśmiech Saurona ;D
Wiem, że mnie kochacie Elfik
Pozdro victory

_________________
- Zastanawiam się, dlaczego nie wypisał tego na kamiennych tablicach.
"OTO, MOJŻESZU, TWOJE DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ.
A TU JESZCZE JEDNO DODATKOWE, KTÓRE MÓWI: PIEPRZ ICH".

Baranek, Christopher Moore



DA
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 13-12-2007 00:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Goku napisał(a) (zobacz wpis):

Ja etap kapliczkowania wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Tolkiena, mam już dawno, dawno za sobą Uśmiech Jak również etap niesmaku gdy figura guru Z przymrużeniem oka została upaćkana przez niektóre fakty z jego życia. Gdy się o tym dowiemy, jest bunt, jest rozterka, jest rozczarowanie


Ale mam wrażenie, że chociaż takie zjawisko istnieje w fandomie to jednak trzeba by w tym odróżnić dwa typy fana. Jeden typ fana będzie się koncentrował na tekstach autora a drugiego poza samymi tekstami będzie absorbować także życie autora, poglądy autora, twórczość pozaliteracka autora i cokolwiek innego autora. Tendencja do kapliczkowania życia ulubionego autora występuje _ale_ tylko u tych, którzy interesują się jego życiem. Ja dość słabo interesuje się życiem moich ulubionych autorów z Tolkienem włącznie, i nigdy nie miałam większej potrzeby zagłębiania się w ich życie mniej czy bardziej prywatne - jedyne odstępstwo jest wtedy, gdy wydadzą listy czy wspomnienia, bo wtedy jest się samemu, jako czytelnik zaproszonym, do oglądania sobie części życia autora. Wydaje mi się, że na kapliczkowanie narażeni są ci, którzy bardzo się przejmują, może i za bardzo biografią swych ulubionych autorów, aktorów, muzyków itd... Na terenie rozrywki masowej to jest to nieszczęsne zainteresowanie prywatnymi, pikantnymi szczegółami z życia gwiazd i idoli, a na terenie twórczości lepszego sortu to jest być może to takie dokumentne, totalne utożsamianie tego co autor napisał w utworze fikcyjnym, z tym co twierdził i uważał o realu w tymże realu żyjąc.
Powoli zapominamy, że świat literacki sobie a biografie autorów sobie.
I, że tęsknoty i nadzieje oraz przekonania i idee autora wyrażane w utworze to nie zawsze to samo co real jego życia. Wydaje mi się, że na nadmierne kapliczkowanie narażeni są ci, którzy bardzo sie przejmują biografiami swych idoli. Owszem, też czytałam kilka biografii autorów, których lubie ale niewiele mi z tej lektury w pamięci pozostało i niespecjalnie się nimi interesowałam. Lubię ich utwory - tudzież inne wypowiedzi w listach, wywiadach, wykładach
itp i na nich się koncentruje a, jak taki delikwent żył to już jest jego broszka.
Nie mnie to osądzać. Chyba, że jakiś autor pisze głównie o sobie, pisze wspomnienia albo coś w tym guście. Czasem mi się zdaje, że podekscytowani wspaniałością Ardy, zapominamy, że to świat lepszy od naszego z założenia i na całego. Uśmiech Zresztą sam autor wyraził to w chyba przedmowie do Władcy mówiąc, że jest to baśń, i że trzeba pamiętać, że prawdziwa wojna (gdyby WoP była historyczną wojną) miałaby inny przebieg i inaczej by się skończyła. W tym świecie Sauron może nie zdobylby Pierścienia, ale Saruman mógłby zrobić parę innych, słabszych, a hobbici byliby wykorzystywani przez obie strony i przez obie traktowani, jak niewolnicy. Autor miał więc świadomość takiego wyidealnienia swej literackiej kreacji i my chyba też powinniśmy mieć tą świadomość. Choćby po to, by się w niej nie zagubić przeklejając nasze, dzisiejsza problemy, pojęcia i kategorie do świata Ardy. Co się strasznie rozpowszechniło, a ja tego nie rozumiem. Bo nie po to czytam fantasy i baśń, by były one Gwiezdnymi Wrotami z powrotem do naszych komplikacji życiowych prowadzącymi. Baśnie mają prostować ścieżki ale naszych myśli a nie całego, zewnętrznego świata. Zewnętrzny świat sobie a fantasy sobie, po to jest fantasy, by się w niej zanurzyć i odpocząć, odseparować od realu, co mi po fantasy, w której powsadzamy interpretacje problematyki wziętej z realu, prosto z tv. Nie o to chodzi w fantasy, naprawdę. I, jeśli kapliczkowanie sobie zycia autorów ma być znaczącą częscią zamieniania nam, w naszych interpretacjach, fantasy na alegorie problematyki z telewizji to ja takiej fantasy nie potrzebuję.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1060
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 26-12-2007 15:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Bardzo ciekawy temat!
„Kapliczkowanie” oraz często połączony z nim fanatyzm jest dość znanym zjawiskiem. W kwestii Tolkiena i jego „świętości” powtórzę się za czcigodnymi poprzednikami – stawianie Tolkiena na piedestale jest co najmniej dziwne i smmieszne. Czasem zachwyt jaki się odczuwa w stosunku do dzieła przenosi się na osobę jego stwórcy. Zakłada się, ze autor był geniuszem, którego jasność umysł pozwoliła spłodzić dzieło ponadczasowe, znakomite, żeby nie powiedzieć genialne. A tak niestety nie jest.

Jeśli o mnie chodzi, nigdy mi nawet nie przyszło do głowy, aby „kapliczkować” Tolkiena, po prostu traktowałam i traktuję go jako wybitnego pisarza i wykładowcę, który podarował nam cudowny świat swoich opowieści. Świat Ardy pozwala wielu z nas zagłębić się w lekturze, inspiruje piękne dzieła literackie, artystyczne oraz znakomite rozprawy naukowe. Także pozwala na emocjonalne związanie się ze światem i z bohaterami i ich pokochanie platoniczne. Tolkienowskie legendarium daje szanse również na spotkanie ciekawych osób, których poza środowiskiem można byłoby nie spotkać i nie polubić, zawiązują się dzięki niemu trwałe przyjaźnie. Ponadto dzieła Tolkiena są tez swoistą ucieczkę od rzeczywistości.

Inna rzecz, ze każdy z nas, choć może się do tego nie przyznaje w duchu, stawia sobie własne prywatne kapliczki związane z jego emocjonalnym stosunkiem do danej osoby czy postaci literackiej. Jednak ważne jest, abyśmy stawiali sobie te kapliczki świadomie - to jest np. ulubiony bohater czy pisarz, ja go uwielbiam i szanuję, ale mam świadomość, ze miał swoje wady oraz, że popełniał błędy. Tutaj podpisuję się pod postem Miriel Mirima w związku z synami Feanora, dodałabym jeszcze Turgona. Z przymrużeniem oka

A propos fandomu Tolkiena…W moim otoczeniu wprawdzie nie mam nikogo, kto interesuje się Tolkienem (choć fantasy w szerszym rozumieniu tak), WP przeczytali, ale nie są „zapaleńcami” twórczości JRRT. Jestem niestety wyjątkiem, ale nie próbuję nikogo nawrócić. Kieruję się zasadą, że de gustibus non est disputandum. Co nie znaczy, ze nie opowiadam moim przyjaciołom o ciekawych postaciach, czy tekstach dotyczących Tolkiena lub ejgo autorstwa (a nuż może się skuszą? Język ).
Pozwolę się nie zgodzić z prezentowanymi tutaj opiniami, że postawa fana nie może zniechęcić do Tolkiena. Niestety może. Jeżeli ktoś zobaczy osoby poubierane w dziwaczne cosie i wykrzykujące dziwaczne słowa Pserwa , tworzace na piewrszy rzut oka hermetyczne środowisko, albo próbujące na siłę przekonać kogoś do nawrócenia się na Tolkiena - to na pewno zniechęci tę osobę. Broń Eru, nie piszę tu o sobie, gdyby tak było, nie zapisałabym sie na to Forum i nie zazdrościłabym większości forumowiczom bycia na Tolk Folku, znania się i przyjaźnienia wzajemnie (ale to nie po polskiemu brzmi). Super śmiech

Moim zdaniem oprócz podziału Tallis, trzeba jeszcze rozróżnić dwa typy fanów: -fana uwielbiającego twórczość Tolkiena i zafascynowanego nią, który jednak głosi swoje poglądy i peany bez przesady poza środowiskiem tolkienistycznym (ale z przesadą w środowisku Śmiech ), ponadto jest tolerancyjny w stosunku do nietolkienistów, oraz: -człowieka, który w swoim, by nie rzec fanatycznym zaślepieniu nie jest w stanie zrozumieć, ze ktoś może nie lubić Tolkiena, a osoby mające odmienne pasje traktuje z pogardą. Ten drugi typ jest zdecydowanie szkodliwy dla zdrowia własnego i bliźnich. Z przymrużeniem oka

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5

Temat: Ołtarzyk Tolkienowi? (Strona 5 z 5)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.