Zapraszam Was do galerii Kasiopei, gdzie pojawiła się właśnie aktualizacja
Warto było czekać prawie pół roku na tyle nowych prac! Znajdziecie ilustracje do Dzieci Hurina, grafiki fanfikowo- Boromirowe a także portret ślubny Denethora i Finduilas oraz Celegorma otoczonego przez zwierzynę
Świetne prace. Mnie najbardziej spodobał się Túrin w niewoli, Turin z matką, siostrą i Finduilas oraz Carnistir. Pozwoliłem sobie powiadomić o tej aktualizacji na Elendilionie. Dzięki Kasiopeo i Nif za taką dużą aktualizację! _________________ Oto mieszkańcy świata wojen
O wielkie sprawy bez spoczynku,
Zaludniający myśli moje
Gdy siadam z fajką przy kominku;
Więc o nich śnię i ich się boję -
Hobbit stęskniony za spokojem.
Finduilas mnie poruszyła. Świetne prace. _________________ "Gilbercie kochany, nie dopuśćmy do tego, byśmy się zawsze wszystkiego bali. Wyjdźmy życiu naprzeciw w podskokach, choćby nawet miało nam przynieść mnóstwo kłopotów, tyfus i bliźnięta!"
Ania Shirley, L. M. Montgomery Ania z Szumiących Topoli
Dołączył(a): 10 Paź 2006 Wpisy: 749 Skąd: Vinyamar
Nieobecny(a): ...the waves are washing over half forgotten memory...
Wysłany: 20-06-2007 12:20 Temat wpisu:
Powiem wprost, to najbardziej poruszające, przepiękne ilustracje inspirowane twórczością Tolkiena, jakie widziałam w ogóle w tym roku, co ja mówię, to jedne z najbardziej poruszających ilustracji, jakie widziałam w życiu. I to żadne z mojej strony uprzejmości, nic takiego. Może to dlatego, że historia Turina i jego rodziny jest wciąż dla mnie żywa, może dlatego, że przeżywam samą historię i tragizm tej opowieści? Ale nie, bo przecież widziałam ilustracje Alana Lee, i, cóż, ładne, nawet bardzo, też zrobiły na mnie wrażenie, ale nie takie! Przed chwilą jak zajrzałam na zaktualizowaną stronę Kasiopei, to nie mogłam ich wszystkich obejrzeć, bo gdy zobaczyłam kolorowe Dzieci Hurina, potem Turin i Saeros, potem Beleg, to już mnie coś dławiło w gardle, i resztę oglądałam przez łzy. Dla mnie to są niesamowicie wyraziste w przekazie, mocne, prawdziwe, jakby zatrzymane w kadrze najistotniejsze chwile życia bohaterów. Ja wymiękłam. Dalej Turin w niewoli, potem Turin z matką, siostrą i Finduilas, z Morweną jak Boginią Losu, potem Pan Losu, i rewelacyjny Hurin, Huor i Maeglin.
Szok! I proszę mnie tylko nie podejrzewać o jakieś słodzenie Kasiopei, czy coś, bo to są najlepsze ilustracje do "Dzieci Hurina", jakie w ogóle w życiu widziałam. _________________ Deep inside the silence
staring out upon the sea...
Anathema * Vinyamar *
Aiglos * Last.fm
Kiedy zobaczyłam w mojej skrzynce widadomość o temacie "Kasiopea Art", pierwsze, co pomyślałam to: "NARESZCIE!". Przecudne prace! Warto było czekać, ale częstsze aktualizacje nikomu by chyba nie przeszkadzały... Najbardziej przypadły mi do gustu Turambar i Niniel, Turin i Labadal, Carnistir Gwiazdozbior i Boromir i Halbarad II. _________________ "Sam odetchnął głęboko.- Ano, wróciłem!- powiedział."
Mi się najbardziej podoba Túrin w niewoli, Finduilas i kolorowe Dzieci Húrina. Miło także zobaczyć w końcu Celegorma Tylko gdzie jest kuniątko? _________________ Sirielle.com|dA portfolio|Last.fm| Galeria RotN Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!
Dołączył(a): 06 Lip 2005 Wpisy: 611 Skąd: Warszawa
Nieobecny(a): Operacja Tolk Folk
Wysłany: 20-06-2007 20:17 Temat wpisu:
Może nie każda kreska odpowiada mojemu, nikłemu skądinąd, gustowi artystycznemu, ale z pewnością wszystkie prace mają to coś, co w twórczości Kas jest charakterystyczne - miłość do Śródziemia. Nigdy nie są chłodne, obliczone na poklask, komercję, modę. Nie można przejść obok nich obojętnie. One nie ilustrują historii, ale ją opowiadają. Za to autorkę najbardziej cenię. Brawo Kasiopeo! _________________ Jeden by wszystkimi rządzić,
Jeden by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać...
Podpisuję się rękami i nogami pod wypowiedziami Miriel i Ringa. Cudowne prace! Jestem pełna podziwu! Nie bijcie mnie za spamienie, musiałam się tu znowu wpisać, bo tamten wpis wydał mi się za bardzo lakoniczny.
O co chodzi z kuniątkiem? _________________ "Gilbercie kochany, nie dopuśćmy do tego, byśmy się zawsze wszystkiego bali. Wyjdźmy życiu naprzeciw w podskokach, choćby nawet miało nam przynieść mnóstwo kłopotów, tyfus i bliźnięta!"
Ania Shirley, L. M. Montgomery Ania z Szumiących Topoli
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich wpisów Nie możesz usuwać swoich wpisów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz dodawać załączników w tym dziale Nie możesz ściągać plików w tym dziale