Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Prawda miewa skrzywione oblicze, jeśli na nią patrzą fałszywe oczy." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Simbelmynë nr 24 (jesień 2005) (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 884
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 11-10-2005 17:02    Temat wpisu: Simbelmynë nr 24 (jesień 2005) Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Prezentuję okładkę, spis treści i tekst redakcyjny z najnowszego numeru Simbelmynë (nr 24 - jesień 2005) - premiera jeszcze w tym miesiącu! Pismo lada chwila opuści drukarnię i znajdzie się m.in. w naszym sklepiku internetowym Tolkienalia:

Okładka

Ilustrację, która przedstawia bohaterów Ballady o Aotrou i Itroun narysowała specjalnie dla Simbelmynë i swoich polskich fanów znana ilustratorka z Niemiec - Anke Eißmann! Wywiad z nią znajdziecie w nowym Simbelmynë. Oto okładka:



Spis treści

Andrzej Kowalski – Głos Dziedzica Bucklandu (str. 5)
Głos z Moczarów (str. 6)
Wiadomości zza Brandywiny – relacja z Berliner Tolkien Tag (R. Derdziński) (str. 7)
Rozmowa Simbelmynë z Anke Eißmann, astystką tolkienowską z Niemiec (str. 11)
Wiadomości zza Brandywiny – relacja z Berliner Tolkien Tag (A. Koszowska) (str. 14)
Hobbici górą! – wywiad z 15 stycznia 1967 r. J.R.R. Tolkienem (str. 21)
J.R.R. Tolkien – Notion Club Papers (Zapiski Klubu Mniemań) – tł. J. Drzewowska, cz. 2 (str. 27)
Joanna „Adaneth” Drzewowska – Wiersze irlandzkie: Tir na nÓg (str. 47)
Andrzej Szyjewski – Zanik (uwiąd) bogów w mitach celtyckich (str. 49)
Ryszard „Galadhorn” Derdziński – J.R.R. Tolkien i bretońskie "lais"... (str. 60)
J.R.R. Tolkien – Ballada o Aotrou i Itroun – tł. J. Drzewowska (str. 65)
Joanna „Adaneth” Drzewowska – Tłumaczyć nieprzetłumaczalne... (str. 77)
O Etain i Miderze, legenda irlandzka z „Cyklu mitologicznego" – opr. J. Drzewowska (str. 82)
Joanna „Adaneth” Drzewowska – Wiersze irlandzkie: Oisin (str. 86)
Polscy fani Tolkiena, cz. 2 – Marta „Carcharoth” Promis o Stowarzyszeniu „Arda” (str. 87)
Joanna „Adaneth” Drzewowska, Fredegar O’Grodnik – Zielnik Śródziemia, cz. 2 (str. 92)
Warsztaty Lingwistyczne, cz. 8 – Thorsten Renk – Kurs quenya, lekcja 5 (str. 94)
Tolkien Zone – Rafer (str. 99)
Summary (str. 100)

Wstępniak "Głos z Moczarów"

Cytat:
Mae govannen, mellyn vîn!

Po wakacyjnej przerwie witamy Was ponownie. Tym razem Simbelmynë ma dokładnie 100 stron. Z nadzieją, że dostarczymy Wam i tym razem ciekawej lektury, zabieramy Was dzisiaj w podróż do świata zamieszkanego przez celtyckich bogów i bohaterów. J.R.R. Tolkien czerpał swe literackie inspiracje przede wszystkim z wczesnośredniowiecznych dzieł poetów germańskich – z Islandii, Skandynawii, Anglii... Nie należy jednak zapominać, że fascynował go również tajemniczy świat mitów celtyckich, że od dzieciństwa rozpalał jego wyobraźnię język walijski, że tworzył naukowe artykuły w rodzaju tekstu „Angielski i walijski”, który zamieszczono w książce Potwory i krytycy. Opinie Tolkiena na temat „celtyckości” jego mitologii bywały diametralnie różne. W grudniu 1937 roku pisał on do wydawcy Stanleya Unwina (Listy, nr 19): „Oczywiście nie muszę mówić, że nie są one [tzn. imiona w Silmarillionie] celtyckie! Podobnie jak nie są celtyckie te opowieści. Znam dzieła celtyckie (wiele w ich oryginalnych językach, irlandzkim i walijskim) i czuję wobec nich pewien niesmak: głównie za ich zasadniczy brak rozsądku. Mają jaskrawe barwy, lecz są jak rozbity witraż, złożony bez planu. Są w rzeczywistości „szalone”, jak mówi Pański recenzent – ale ja chyba nie (...)”. Za to w liście do Naomi Mitchinson z roku 1954 (Listy, nr 144) pisał o języku sindarińskim: „Pochodzi on z tego samego źródła co quenya; lecz specjalnie wymyślono zmiany nadające mu charakter zbliżony (choć nie identyczny) do walijskiego. W pewnych językowych nastrojach ten charakter bardzo mi się podoba, a poza tym wydaje mi się dobrze pasować do dość „celtyckich” legend i historii opowiadanych o jego użytkownikach (...)”. Czy opowieści o Śródziemiu „nie są celtyckie”, czy też są „dość celtyckie”, tego tutaj nie rozstrzygniemy. Zapraszamy Was jednak do lektury prawie nieznanego poematu J.R.R. Tolkiena pod tytułem Ballada o Aotrou i Itroun (str. 65), który jest niewątpliwie inspirowany bretońskimi, czyli celtyckimi balladami lais. Ilustracje do tego pięknego utworu w znakomitym tłumaczeniu Joasi Drzewowskiej wykonali specjalnie dla Simbelmynë – Anke Eißmann (wywiad z tą znaną niemiecką artystką znajdziecie na str. 11) i Maciek Wygnański. Utwór opatrzono też dwoma – mamy nadzieję ciekawymi – komentarzami (J.R.R. Tolkien i bretońskie „lais” – str. 60 oraz Tłumaczyć nieprzetłumaczalne... – str. 77). Swój interesujący tekst o bogach celtyckich nadesłał też specjalnie dla Simbelmynë znany polskim tolkienistom religioznawca, pan Andrzej Szyjewski. Część celtycka ozdobiona jest legendami i wierszami irlandzkimi. Oprócz tego możecie poznać też drugą część przekładu Zapisków Klubu Mniemań J.R.R. Tolkiena, przeczytać mało znany wywiad z pisarzem z roku 1967 (Hobbici górą! – str . 21), wziąć udział w piątej lekcji języka quenya (str. 94) i powędrować z Adaneth i Fredegarem po łąkach Śródziemia (Zielnik Śródziemia, str. 92). Jest dział humoru z zabawnymi rysunkami Rafera z Forum „Elendili”, jest kilka informacji o fandomie tolkienowskim w Polsce i w Niemczech, a całość ozdobiona pięknymi grafikami zaprzyjaźnionych z nami artystów. Życzymy Wam przyjemnej lektury! I do zobaczenia zimą... Aha, zapomnielibyśmy – zbieramy materiały do Simbelmynë o tematyce ugrofińskiej. Prosimy o teksty, grafiki i pomysły!

Wasza Redakcja:

Adaneth, Mirime, Shani, Galadhorn i Tom Goold

_________________________________________________

Informacje o sposobach nabycia tego numeru znajdziecie na Niezapomince http://home.agh.edu.pl/~evermind
i w sklepie Tolkienalia http://elendili.pl/sklep
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 884
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 21-10-2005 09:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Od dziś Simbelmynë nr 24 dostępne jest w NASZYM SKLEPIE

Zapraszamy na zakupy! (znajdziecie tam Simbelmynë nr 23 po promocyjnej cenie! Jestem za)

Tymczasem na Niezapomince z okazji premiery nowego numeru naszego pisma prezentujemy cztery fragmenty zamieszczonych w Simbelmynë artykułów:

  • Rozmowa Simbelmynë z Anke Eißmann (fragment, str. 11-12, plik PDF)

  • Andrzej Szyjewski "Zanik (uwiąd) bogów w mitach celtyckich" (fragment, str. 49-50, plik PDF)

  • J.R.R. Tolkien "Ballada o Aotrou i Itroun" – tł. J. Drzewowska (fragment, str. 65-66, plik PDF)

  • Joanna „Adaneth” Drzewowska "Tłumaczyć nieprzetłumaczalne..." (fragment, str. 77-78, plik PDF)


Więcej informacji na Forum Elendili.
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 884
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 21-10-2005 09:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zapomniałem dodać, że wszelkie komentarze, recenzje, uwagi (zwłaszcza krytyczne) są bardzo mile widziane. Zapraszamy też Wszystkich do współpracy nad tworzeniem kolejnych numerów pisma. Zbieramy materiały do następnych numerów, które chcielibyśmy poświęcić m.in. tematyce ugrofińskiej (Tolkien a "Kalevala", motywy węgierskie i fińskie w linguopoei Tolkiena, mitologie ugrofińskie, "runy" madziarskie, muzyka ludowa i folkowa narodów ugrofińskich itp.), wiktoriańskiej (wpływ pisarzy epoki wiktoriańskiej na Tolkiena), germańskiej (tematyki nie trzeba chyba wyjaśniać) i in.

Wszystkich zainteresowanych proszę o kontakt na adres galadhorn@elendili.pl lub na PW.
Powrót do góry
 
 
Mellorn
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Paź 2004
Wpisy: 590



Wysłany: 21-10-2005 12:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Toż to wspaniała wiadomość Język Super śmiech Długo czekałem i się doczekałem Uśmiech , treść zapowiada się apetycznie:]

Już zamówiłem Jestem za Spox
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5826
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 21-10-2005 20:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
Zapomniałem dodać, że wszelkie komentarze, recenzje, uwagi (zwłaszcza krytyczne) są bardzo mile widziane.


Oczywiście nie powinno się oceniać tekstu przed przeczytaniem całości, dlatego tylko mała uwaga.
Zastanawialem się o czym może być tekst prof. Szyjewskiego, tym bardziej, że o mitologii keltyckiej wiemy na prawdę niewiele. Dlatego byłem dziwnie pewien, że tak na prawde bedziemy mieli tekst o mitologii iryjskiej, a nie keltyckiej. I nie pomyliłem się.
Dlatego tak po prawdzie tytuł tego ciekawie się zaczynającego artykułu powinien brzmieć. "Zanik (uwiąd) bogów w mitach iryjskich". Uzycie słowa celtycki jest w tym wypadku może budzić niejakie wątpliwości.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword


Ostatnio zmieniony przez M.L. dnia 06-11-2005 14:28, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 884
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 21-10-2005 20:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L., na Niezapomince możesz przeczytać aż dwie strony artykułu Szyjewskiego. Tekst zaczyna się m.in. od tabeli wymieniającej bogów z różnych obszarów języków celtyckich. Szyjewski pisze m.in. "bóstwach panteonu ogólnoceltyckiego", a ma na myśli takie obszary jak Irlandia, Walia/Brytania i Galia. Widać nie podziela on Twojego poglądu na temat "Keltów"... Elfik

P.S. Dlaczego tak uparcie lansujesz tak mało w Polsce popularną formę "keltycki"?
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5826
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 21-10-2005 22:56    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
M.L., na Niezapomince możesz przeczytać aż dwie strony artykułu Szyjewskiego.


Wiem i przeczytałem. Stąd mój komentarz

Cytat:
Szyjewski pisze m.in. "bóstwach panteonu ogólnoceltyckiego",

No właśnie, tylko istnieje wątpliwość, czy można i powinno się w ten sposób tworzyć paralele miedzy boestwami panteonu gallo-brytyjskiego z okresu starożytności, walijskiej tradycji zapisanej w średniowieczu i iryjskiej tradycji także zapisanej w średniowieczu. Metodologicznie budzi to wątpliwości.

Cytat:
Widać nie podziela on Twojego poglądu na temat "Keltów"... Elfik

To nie jest moj pogląd. Ja nie jestem specjalistą od starozytności. Powtarzam to co wiem z rozmow i dyskusji ze swoimi kolegami, zajmującymi się starożytnością, w tym także Keltami.
Mówimy o czymś co tak na prawdę jest przedmiotem dyskusji naukowej, a nie pewnikiem. O temacie w którym panuje wiele przesądów, a intercja myślenia pewnymi schematami jest bardzo silna. Tak na prawdę sytuacja nie jest bardzo rózna od naszego wewnętrznego sporu między allochtonistami i autochtonistami. Tak samo na zachodzie dochodzi do rewizji utartych poglądów. Przesuwa się etnogenezę Keltów w czasie i przestrzeni. Przykładowo, dzisiaj uważa się, że pierwsze ludy keltyckie osiedliły się na południe od Alp, jeszcze w VI w p.n.e. a nie na przełomie V i IV w p.n.e. Mnie w każdym razie przekonują argumenty zwolenników odrębności Goideli, jako osobnej grupy językowej w rama indoeuroejskiej wspólnoty.

Cytat:
Dlaczego tak uparcie lansujesz tak mało w Polsce popularną formę "keltycki"?

Bo to jest prawidłowa forma. I bynajmniej nie nowa (zob. prace prof. Walka-Czerneckiego, z okresu międzywojennego). Ma ona jeszcze jeden walor odróżnia prawdziwych starożytnych Keltów i ich potomków (Walijczykow i Bretończyków), od Celtow rozumianych jako sztuczna kreacja dziewiętnastowiecznych badaczy, którzy niemal wszystkie ludy zachodniego obrzeża Europy wrzucili do jednego worka, bazując raczej na utartych stereotypach niż na rzetelnych badaniach.

Zadaj sobie pytanie, czy nie dziwnym ci się wydawal pomysl istnienie językow q-celtyckich i p-celtyckich?

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Mellorn
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Paź 2004
Wpisy: 590



Wysłany: 05-11-2005 15:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No i przeczytałem i o numerze co nieco napisałem Z przymrużeniem oka




Od razu przepraszam za omawianie tekstów nie po kolei, lecz w takiej kolejności w jakiej się z nim zapoznałem.

Było już późno (jak na czas w którym zazwyczaj przychodzi poczta), z upływem 15 straciłem wszelką nadzieję, a jednak pare minut po 3 rozległo się pukanie do drzwi. W chwile potem rozpakowywałem już paczki, niczym małe dziecko otwierające mikołajkowe prezenty. Prócz Symbemyna znalazłem w paczce wiele innych smacznych tolkienowskich kąsków, lecz to nie miejsce na ich opisywanie. Po paru sekundach zniknął mi przed oczami senny, szary pokój, przeniosłem się do Bretanii, podziwiając piękną, lecz jakże tragiczną historię.

Po pierwsze co należy zaznaczyć, podobnie jak Adancia(patrz str.77) wcześniej tekstu tego w ogóle nie znałem, a nawet o nim nie słyszałem. Jakie było moje zaskoczenie, gdy pewnego dnia ujrzałem zapowiedz Simbelka na Niezapomince, a tam nazwę ”Ballada o Aotrou i Itroun” Przyznać trzeba, co już zresztą zrobiłem w poprzednim wpisie iż Adancia uporała się z tym wierszem wręcz znakomicie, chylę czoła przed Jej talentem translatorskim. Żadnym specjalistą od mowy wiązanej nie jestem, ale ten oto lais mnie oszołomił. Wszędzie można dostrzec rymy, fal-sal, pan-scian, znów-słów, ciał-znał, itp. itd. Wszystkie te słowa wspaniale wkomponowały się w klimat opowieści, tej wspaniałej historii, o tragicznym losie dwojga ludzi. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak zabrać się za oryginał.
A pominąłem jeszcze wspaniałą ilustrację, Anke Eissmann pt. ”Ballada o Aotrou i Itroun”, stanowiącą okładkę tego wydania. Choć widziałem ją już wcześniej, teraz, gdy poznałem historię Pana i Pani, spodobała mi się jeszcze bardziej. Anke wspaniale oddała klimat opowieści, chwilę gdy para pije „wino”, na ilustracji jest też Corrigan, spoglądająca chłodnym wzrokiem, nie zabrakło też Aotrou`a, wjeżdżającego „w zielone bory Broceliande”, oraz celu jego wyprawy, a mianowicie łani. Podsumowując, niemniejszą balladę powinien poznać każdy miłośnik Mistrza, jak i zwolennik dobrej poezji.

Idziemy dalej, a może należałoby rzec wstecz, ponieważ mowa będzie o tekście ”J.R.R. Tolkien i bretońskie lais” Ryszarda „Galadhrona” Derdzińskiego. Artykuł jest ciekawy, stanowi pewnego rodzaju wstęp do ballady, o co autorowi pewnie chodziło. Gal przybliża nam tu postać wielkiej poetki tamtych czasów (czyli średniowiecza) –Marie de France, postać niewątpliwie ciekawą, choć jakby przysłoniętą przez mgły dziejów. A to dlatego, że jak sam autor twierdzi: „nie wiemy o niej prawie nic” i choć to prawie to już coś, to jednak nie wiele. Do życiorysu (bądź jak kto woli spekulacji o jej życiu) nic dodać nie mogę, ale za do tego: ”który ściśle dotyczy tematyki miłosnej”(str.61) dorzucić cos mogę. Otóż autor mówi o treści jej utworów zaledwie w jednym zdaniu: „Opowiadają one o odważnych czynach bretońskich rycerzy, którzy wiernie służyli swym ukochanym paniom”(tamże). Wiem, że miejsce w numerze też jest ograniczone, więc pewnie dlatego autor szerzej nie poruszył tej tematyki.
Oto ciekawy fragm. dłuższego tekstu (którego ogólna treść jest odmienna od omawianej tu, więc go nie zacytuję w całości):

Marie de France w swoich utworach przybliżała damom i rycerzom celtycki motyw miłości silniejszej niż śmierć. Miłość ta nie polegała na adoracji i stawianiu wybranej osoby na piedestale. Mogła mieć miejsce nawet między śmiertelnikiem a wróżką, lub między zwykłą damą a rycerzem, który przybył w postaci jastrzębia, lecz by potwierdzić swoją prawość, przyjął w jej obecności komunię świętą... Miłość ta odrzucała więzi feudalnego małżeństwa i rodowych układów. Bez wahania oddawało się za nią życie. Pozwalała się połączyć kochankom nawet po dwudziestu latach tajnej korespondencji. W swojej wersji opowieści o Tristanie i Izoldzie Marie porównała ją do splotu leszczyny z wiciokrzewem – rozdzielone, obie rośliny usychały. Dzieła Marie de France to niezwykły pomnik średniowiecznej idei wszechogarniającego uczucia, większego niż świat i jego prawa.
To tyle do tego tekstu, uznać go należy za ciekawy i wart przeczytania, nawet dla tych których etymologia słowa lay nie pociąga.
W taki oto sposób doszedłem do Tłumaczyć nieprzetłumaczalne, czyli ostatniego w tym wydaniu tekstu nawiązującego do ballady. Trzeba powiedzieć, że autorka bardzo ciekawie zinterpretowała treść wiersza, choć do zakończenia bym coś dodał. Adancia przytoczyła fragm. Biblii, mówiący o śmierci jako karze za grzechy., ale pogląd Tolkiena na śmierć był inny, który wyrazi podczas kształtowania Śródziemia. Ów pogląd mówi, iż śmierć jest wybawieniem, nagrodą, na potwierdzeni tego przytoczę fragm.. z listu Mistrza do Roberta Murraya datowanego na 5XI 1954 (patrz Listy nr.156): Próba uniknięcia jej jest grzeszna, ponieważ jest "nienaturalna" oraz niemądra, ponieważ w tym sensie Śmierć jest Darem Boga (niedostępnym elfom), uwolnieniem od znużenia Czasem. Śmierć w sensie kary jest postrzegana jako zmiana w postawie względem niej: strach, niechęć.
Faktem jest, co zresztą nie trudno zauważyć, że ”Ballada o Aotrou i Itroun” wcale nie rozgrywa się w Śródziemiu, mimo to Tolkien mógł wplątać w tę opowieść to znaczenie śmierci, można by rzec śródziemne znaczenie.
Następnie przeszedłem do relacji Gala z konwentu w Niemczech, a dokładniej rzecz ujmując w ich stolicy-Berlinie. Wiem, że strony są w każdym fanzinie bardzo cenne, tym bardziej nie rozumiem decyzji o włączeniu tego tekstu do zawartości pisma. Gdy czytałem tekst zdawało mi się że już go gdzieś czytałem, niektóra zaczęte zdania wiedziałem jak się zakończą. Wówczas przypomniałem sobie, że już czytałem relację z tej imprezy na jednej z internetowych stron, a na dodatek czytałem go dwa razy. Nie tracąc czasu zasiadłem przed ekranem monitora, włączyłem Niezapominkę (a mianowicie http://home.agh.edu.pl/~evermind/tolkientag.htm ) i okazało się że jest tam zamieszczona prawie ta sama relacja. Prawie, ponieważ niektóre zdania ewoluowały, np. z „Miasto było świadkiem straszliwych zniszczeń, śmierci dziesiątek tysięcy ludzi w czasie II wojny światowej” na :Miasto to, straszliwie zniszczone w czasie II wojny światowej, było świadkiem dziesiątek tysięcy ludzi”. Czytając ten tekst na Niezapomince mamy o tyle lepiej że jesteśmy zaopatrzeni w ciekawe zdjęcia.
Moim zdaniem zamiast tego można było wstawić inny tekst, a pod relacją Shani (o której za chwilkę) można było ewentualnie wstawić link do sprawozdania Gala. Wiem, wiem chodzi tu też o nie mających internetu, ale pewnie zdecydowana większość czytelników niemniejszego fanzinu posiada go.
Przez relacje Shani przebrnąłem w mgnieniu oka, opisała barwnie (zresztą jak i Galadhron) ten długi weekend, lecz jej relacje czytało mi się przyjemniej, ponieważ wcześniej jej nie znałem.
Wywiad z jedną z moich ulubionych ilustratorek tolkienowskich był bardzo ciekawy, choć brakowało mi paru pytań. Niemniej dzięki temu tekstowi możemy lepiej poznać sylwetkę tej, jakże sławnej postaci w świecie tolkienistycznym.
Teraz zamknijmy temat poezji. W numerze prócz ballady Tolkiena występują jeszcze dwa tekściki wiązaną mową spisane. Oczywiście chodzi o wiersze irlandzkie, czyli Tir na nÓg i Oisin. Ja już wcześniej napomniałem na poezji się zbytnio nie znam, lecz mimo to utwory spodobały mi się, ponieważ poruszają bardzo ciekawą tematykę. A mianowicie tematykę tak powszechną w zamierzchłych czasach i legendach Północy, czyli porwania przez elfy, o ile się nie myle. Często bywało tak, iż młodzieńcy urzeczeni pięknem i blaskiem elfach pań szli za nimi w ich krainę, gdzie czas nie płynie. Następnie wracali, lecz nic już z tego co było nie trwało, przeminęło beztrosko. Szerzej pisze o tym Tom Shippey w Drodze do Śródziemia, w tej publikacji możemy również przeczytać dwa wiersze Tolkiena o podobnej tematyce. Noszą one tytuł, kolejno: Piękna elfów pani(str.382-384) oraz Przez szeroki ocean (str. 384-385) Warto dodać iż mamy je tam w oryginale, czyli po staroangielsku, jak i w naszym rodzimym język. Zapraszam gorąco do zapoznania się z tekstami, a tymczasem skończywszy omawiać poezję brnąłem dalej.
Następnie zapoznałem się z wywiadem z Mistrzem, przeprowadzonym przez Philipa Normalna, a przetłumaczonym przez Shani, poznałem go również w oryginale i nie mam większych zastrzeżeń translatorskich. Jest ciekawy, choć niezbyt odkrywczy. Autor pisze o tym, o czym my, tolkienomaniacy doskonale wiemy. Niemniej można dowiedzieć się wielu ciekawostek, np. jak wyglądał garaż Tolkiena.
Przez „Notion Club Papers” przebrnąłem w mgnieniu oka, tekst iście ciekawy. I tu kolejny skłon w stronę tłumaczki.

Czas przejść do Irlandii, a mianowicie do tekstów o niej. Pierwsza pod obstrzał poleciała wyśmienita legenda z „cyklu mitologicznego” pod tytułem „O Etain i Miderze”. Choć znałem ją już wcześniej (patrz Mitologia Celtów, Jerzy Gąssowski, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1987) ucieszyła mnie możliwość przeczytania jej raz jeszcze. Choć znałem początek, środek i koniec tej wspaniałej legendy moje odczucia przy jej czytaniu były takie same jak tamtego letniego dnia, którego pierwszy raz z nią miałem styczność. Chwała redakcji, że wybrała akurat te legendę.
Tekst Andrzej Szyjewskiego pt. „Zanik (uwiąd) bogów w mitach celtyckich” to bardzo ciekawy kawał tekstu. Autor posiadający dużą wiedze przelał ją na papier i wysyła do redakcji, w skutek czego otrzymaliśmy ten arcyciekawy artykuł. Nie będę się wypowiadał dogłębniej na jego temat, gdyż moja wiedza o tej mitologii nie jest wystarczającą (co zresztą wyrażałem kiedyś w topicu o Celtach) .
Tekstu o języku, czyli kursu queny komentował nie będę, ponieważ to nie moja bajka, po prostu się na tym nie znam, choć zawsze kursy czytam.
Moją jesienną przygodę z jakże irlandzkim numerem Simbelmyne zakończyłem dwoma ciekawymi tekstami, kolejno- „Zielnik Śródziemia’ i „Promis o Stowarzyszeniu „Arda”, obydwa bardzo ciekawe i rzucające światło na omawianą tematykę.
Nim zamknąłem ostatnią stronę i zabrałem się za pisanie niemniejszego tekstu zapoznałem się z dwoma zabawnymi scenkami Rafera .

I tak domknąłem ostatnią stronę, a podczas tego towarzyszyło mi uczucie, iż właśnie opuszczam średniowieczną Irlandię, lecz klimat nie uleciał, jeszcze przez jakiś czas żyłem Irlandią.
Teraz mam już pełny obraz tego numeru przed oczyma i mogę powiedzieć, czego mi brakowało. A było to przed wszystkim brak recenzji. Według mnie jest to bardzo ważny dział, wnoszący wiele do każdej publikacji, niezależnie od tematyki. Tak, wiem w Polsce ostatnio nie ukazują się żadne tolkienowskie nowości ( o ile się nie mylę w tym roku nie ukazała się żadna pozycja okołotolkienowska), ale po ang. istnieje wiele książek wartych przedstawienia. Dział ten można by wstawić zamiast moim zdaniem zbędnej relacji z Berliner Tolkien Tag.
Dodać muszę że ilustracje są bardzo ciekawy i klimatyczne, a co do tekstów pozwoliłem ułożyć sobie jak najbardziej subiektywny ranking tekstów. Oto i on:







Wiadomości zza Brandywiny – relacja z Berliner Tolkien Tag (R. Derdziński) (str. 7) ++
Rozmowa Simbelmynë z Anke Eißmann, astystką tolkienowską z Niemiec (str. 11) +++
Wiadomości zza Brandywiny – relacja z Berliner Tolkien Tag (A. Koszowska) (str. 14) ++
Hobbici górą! – wywiad z 15 stycznia 1967 r. J.R.R. Tolkienem (str. 21) ++
J.R.R. Tolkien – Notion Club Papers (Zapiski Klubu Mniemań) – tł. J. Drzewowska, cz. 2 (str. 27) ++++
Joanna „Adaneth” Drzewowska – Wiersze irlandzkie: Tir na nÓg (str. 47) ++
Andrzej Szyjewski – Zanik (uwiąd) bogów w mitach celtyckich (str. 49) +++
Ryszard „Galadhorn” Derdziński – J.R.R. Tolkien i bretońskie "lais"... (str. 60) +++
J.R.R. Tolkien – Ballada o Aotrou i Itroun – tł. J. Drzewowska (str. 65) ++++
Joanna „Adaneth” Drzewowska – Tłumaczyć nieprzetłumaczalne... (str. 77) +++
O Etain i Miderze, legenda irlandzka z „Cyklu mitologicznego" – opr. J. Drzewowska (str. 82)+++
Joanna „Adaneth” Drzewowska – Wiersze irlandzkie: Oisin (str. 86) ++
Polscy fani Tolkiena, cz. 2 – Marta „Carcharoth” Promis o Stowarzyszeniu „Arda” (str. 87) ++
Joanna „Adaneth” Drzewowska, Fredegar O’Grodnik – Zielnik Śródziemia, cz. 2 (str. 92) ++
Warsztaty Lingwistyczne, cz. 8 – Thorsten Renk – Kurs quenya, lekcja 5 (str. 94) ++
Tolkien Zone – Rafer (str. 99) ++


++++-rewelacja, cudo, po nie znać tego to prawdziwy ból!
+++-tekst bardzo ciekawy, warty straconego nad nim czasu.
++-tekst ciekawy,
+-przeciętny tekst
x-prawdziwa tandeta!


Kończąc, dostaliśmy do rąk naprawdę ciekawy numer, zawierający w sobie żywego ducha średniowiecznej Irlandii, ulotnej miłości, jaki i pełnego ciekawych mitologicznych i tolkienistycznych omówień. Numer przybliżył nam polski jak i niemiecki fandom tolkienowski, mogliśmy dowiedzieć się więcej o jednej z najlepszych (według mnie) ilustratorów tolkienowskich.
Teraz z tym większą niecierpliwością czekam na numer poświęcony tematyce ugrofińskiej, być może sam cos nadeślę…(jak tylko czas pozwoli)

I na koniec najgorętsze podziękowania dla Redakcji, bo bez niech nigdy nie dostalibyśmy tak ciekawego zbioru tekstów.

Pozdrawiam Uśmiech Spox
Mellorn
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Simbelmynë nr 24 (jesień 2005) (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.