Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Frodo szedł oddychając głęboko, a dokoła żywe liście i kwiaty poruszały się pod tchnieniem tego samego wiatru, który jemu chłodził twarz; czuł, ze jest w kraju, gdzie czas nie istnieje, gdzie nic nie przemija, nic się nie zmienia, nic nie ginie w niepamięci. Wygnaniec z Shire`u odejdzie stąd i znowu znajdzie sie na zwykłym świecie, a jednak zawsze odtąd będzie stąpał po tej trawie, wśród kwiatów elanoru i nifredilu, w pięknej krainie Lothlorien." , Władca Pierścieni


Temat: Dlaczego związki elfów i ludzi były jednostronne... (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dis
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Paź 2002
Wpisy: 214
Skąd: Kraków


Wysłany: 29-10-2002 15:22    Temat wpisu: Dlaczego związki elfów i ludzi były jednostronne... Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

wydzielony z "Jeszcze jedna linia półelfów"
elfy
------------------------

Swoją drogą ciekawe, ze związki elfów i ludzi były jednostronne - smiertelny męzczyzna i elfka. Nigdy elf z kobietą smiertelną. Czy ktoś ma jakies wyjasnienie? A moze nie mam racji i były jakies wyjątki?
Powrót do góry
 
 
Adan
Homo sapiens mediterralis


Dołączył(a): 14 Lis 2001
Wpisy: 727
Skąd: Uć


Wysłany: 29-10-2002 15:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dis napisał(a):
Swoją drogą ciekawe, ze związki elfów i ludzi były jednostronne - smiertelny męzczyzna i elfka. Nigdy elf z kobietą smiertelną. A moze nie mam racji i były jakies wyjątki?

Zdaje się, że (prawie) był związek śmiertelnej kobiety z elfem, ale raczej nie skonsumowany. Smutek
Cytat:
(...) Bo dotknęło cię jako kobietę przeznaczenie Człowiecze - powiedział Finrod. - Czy myślisz pani, że nie wiem o niczym? Czyż nie brat mój pokochanym tak gorąco? Aegnor - Aikanár, Ostry-płomień, bystry i rozpalony. Ileż lat minęło od pierwszego waszego spotkania, gdy dotknięto twych dłoni w tych ciemnościach. Ale wtedy byłaś młodym dziewczęciem, odważnym i rozpłomienionym, o wczesnym poranku pośród wysokich wzgórz Dorthonionu. 9...)
- Mów dalej! - rzekła Andreth - Powiedz: dziewczęciem, które dziś jest tylko mądrą niewiastą, samotną kobietą, a lata, które jego wcale nie dotknęły bielą się zimową szarością w twoich włosach! Nie mów jednak do mnie pani, bo to on tak niegdyś się do mnie zwracał. (...)

Atrabeth Finrod Ah Andreth

Co do wyjaśnień, nie było to IMHO spowodowane tym, że kobiety ludzkie były mniej urodziwe od elfek. Zdaje się że elficcy meżczyżni byli mniej zdecydowani na łamanie zasad Super śmiech .
Nie potrafili poświęcić wszystkiego dla miłości?

_________________
Pleasant is sleep near running waters,
No memories.
Silence comes out of the mountain,
Night of fears.
Finding my way through the dark black forest,
Where the sun never shines,
Dew is the sweat of the nightingales,
Toiling all night, singing.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5708
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 30-10-2002 20:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Myslę, że wyjaśnieniem jest wieksza pochopnośc Ludzi obojga płci. Wiedzą, że ich czas, jest ograniczony, w przeciwieństwie do Elfów. To widać chociażby po Andreth, a zwłaszcza słowach przytoczonych przez Adana. Ona wyraźnie żałuje, że Egnor (Aegnor), nie przejawił wiekszej inicjatywy. Ale z drugiej strony, w świecie Tolkiena inicjatywa w relacjach damsko-męskich nalezy przede wszystkim do mężczyzn (choc są oczywiście wyjątki), kobieta jest stroną reagującą.
Tak jak napisał Adan, jak sie wydaje kobiety są u Tolkiena bardziej niz mężczyźni impulsywne i gotowe do poświęceń w imię uczucia.
Powrót do góry
 
 
Radagajs
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 31 Paź 2004
Wpisy: 27



Wysłany: 21-02-2005 10:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Ale z drugiej strony, w świecie Tolkiena inicjatywa w relacjach damsko-męskich nalezy przede wszystkim do mężczyzn (choc są oczywiście wyjątki), kobieta jest stroną reagującą.


Ale to też wynika z faktu , że to raczej ludzie wędrowali do elfickich krain i tam spotykali elfki... a na takie podróże dużo częściej wybierała się płeć męska.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5708
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 21-02-2005 10:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Radagajs napisał(a) (zobacz wpis):
Ale to też wynika z faktu , że to raczej ludzie wędrowali do elfickich krain i tam spotykali elfki... a na takie podróże dużo częściej wybierała się płeć męska.


Ogolnie masz rację. Choc cala sprawa dotyka niespelnionego związku Aegnora i Andreth. Gdzie wedle słów Finroda, Aaegnor jest zakochany w Andreth, ale nie decyduje sie na związek. Pytanie dlaczego? Tymczasem z gorzkich słów Andreth wynika, że gotowa była, nawet do krótkiego mariażu, by choć na chwile zaznać szczęścia i spelnić swoje uczucie.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
ZviR
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 06 Lis 2004
Wpisy: 26
Skąd: VratislaviA


Wysłany: 21-02-2005 10:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Szczerze mówiąc, ja w ogóle nie wierzę w możliwość istnienia takich związków - kilku, może, wyjątkowych, ale dosłownie - kilku. Dlaczego? Bo różnica wieku i czasu jest po prostu OGROMNA, nie jest duża, ale ogromna. Ze strony człowieka - to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale nie do końca znów. Bo człowiek, który nauczy się kochać elfa (elfkę - whatever), to jak kochać boga (nie, nie Boga, a boga), coś wiecznie trwającego, niezmiennego - bo przecież elfy żyja tak długo, że dla człowieka mogą wydawać się niezmienne. Na podjęcie jednej decyzji mogą spokojnie poświęcić czas, większy, niż ludzkie zycie. Ale już na analogiczne uczucie ze strony elfa - to już nie uwierzę. Bo tak jak człowiek nie jest w stanie nauczyć się kochac muchy, tak elf... dla nieśmiertelnego człowiek nie tyle żyje krótko ile... nie żyje wcale. Gdyby nagle powiedzieć elfowi, że będzie żył "zaledwie" 100 lat - wpadnie w panikę - bo co on zrobi w tym czasie? Nic, nic nie osiągnie. A dla człowieka? Nawet przy naszym poziomie medycyny i techniki, 100letni człowiek, to coś nieczęsto spotykanego. Związek elfa/elfki z człowiekiem, z punktu widzenia tego pierwszego, jest stratą czasu - bo zanim na dobre się zacznie, to się skończy...

w kwestii wyjasnienia - nie czytałem większości źródeł, na które się powołujecie, dlatego moje zdanie może być.. niezgodne z "rzeczywistością", ale dlatego jest moim zdaniem, a nie cytowaniem źródeł :D :P

_________________

"Oh to sail away, to sandy lands and other days
Oh to touch the dream, hides inside and never seen."
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Dlaczego związki elfów i ludzi były jednostronne... (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.