Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


Temat: Kiedy elfy osiągają dojrzałość? Oraz problem demograficzny. (Strona 6 z 10)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5902
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 25-10-2003 15:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn napisał(a):
Chyba jednak nie znacie (liczba mnoga tego czasownika związana jest z tym, że piszą do mnie Dwie Literki?) mnie za dobrze.


Z chęcią w tym wypadku przyznam sie do błędu w osądzie. Uśmiech
Errare Humanum est! oops, zawstydzenie (to do mnie)

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Nellelórë
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 19 Wrz 2003
Wpisy: 450



Wysłany: 25-10-2003 16:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A jednak! Warto było pytać i ryzykować niemiłe uwagi. Uśmiech Wiedziałam, że muszą istnieć odpowiedzi przynajmniej na część tych zagadek. Obliczanie ilości elfów w Trzeciej Erze na podstawie ich liczby koniecznej do tego, by w ogóle mogli brać udział w wymienionych bitwach, wygląda bardzo interesująco i wiarygodnie. Oczywiście w Lothlorien i w Mrocznej Puszczy w czasach Wojny o Pierścień musiało ich być tylu, by mogli odeprzeć kilka ataków, choć w Lorien to chyba moc Galadrieli liczyła się bardziej niż liczebnośc elfiej armii? Chodziło mi właśnie o koniec Trzeciej Ery - ale rzeczywiście, nie można wszystkich elfów traktować tak samo. Zapomniałam, że były wśród nich rzadkie i szlachetne, oraz te bardziej liczne i pospolitsze. Chyba ludzka istota nie umie dostrzec tej różnicy wystarczająco wyraźnie - dla niej wszystkie są po prostu Inne od niej. Z toczącej sie dyskusji rozumiem, że na oszacowanie ilości mieszkańców Rivendell naprawdę nie ma sposobu. Ale jednak bardzo dużo się dowiedziałam! Z wielką przyjemnością zajrzę na Suite 101. Dziękuję! chwała wam, chylę czoła, dzięki

M.L napisał(a):

Cytat:
Czy istnieli ludzie - "zwykli" ludzie - którym pozwalano wejść do Lorien i którym rozum się od tego, co tam zobaczyli, pomieszał? Może działo się to w czasach, kiedy przodkowie Eomera mieszkali na północy?

Zapewne byli, nawet Faramir o nich wspomina podczas swojej rozmowy z Frodem.



Ależ oczywiście! Zupełnie o tym nie pamiętałam. Sprawdziłam. To, co mówi Faramir, brzmi bardzo, bardzo niepokojąco i intrygująco. "Są jeszcze wśród nas ludzie podtrzymujący z elfami w miarę możności znajomość i niekiedy ten czy ów wymyka sie potajemnie do Lorien, a mało który wraca." To znowu słowa raczej wzmagające ciekawość niż ją zaspokajające. Kogo i dlaczego wpuszczano do Lothlorien? Komu pozwalano wrócić? Nie chodzi tu chyba raczej o pobratymców Aragorna, lecz o zwykłych Gondorczyków?


M.L. napisał(a):

Cytat:
Nie jestem pewna, skąd Eomer wiedział o Złotym Lesie i mieszkajacej tam "czarownicy"? Czemu miejsce to miało tak złą opinię? Skąd brały sie te pogłoski?



Zob. NO, Bitwa na Polach Celebrantu i opis marszu Eotheodu na pomoc Gondorczykom.



NO czytałam dotychczas tylko raz, i podczas jednej lektury trudno wchłonąć ogrom informacji, jakie one niosą. Odszukałam ten fragment, ale on też jest zagadkowy i nie wyjaśnia zbyt dużo. Wydawałoby się, że Rohirrimowie powinni wspominać to wydarzenie z wdzięcznością, bo złota mgła znad Lorien ochroniła ich przodków od mroków Dol Guldur. Co prawda możliwe, że przez wieki to wydarzenie zaczęto wspominać jako bardziej straszne i niesamowite, niż dobroczynne, a ten sam fragment wspomina, że, zanim obłok zaległ przed maszerująca armią Eorla, "wielu jeźdźców spoglądało w kierunku rzeki, po części z lękiem, a po części z nadzieją, że uda się ujrzeć w dali łunę nad Dwimordene, niebezpieczną krainą z legend." Tak więc już wcześniej zdarzało sie coś w związku z Lorien, co napełniało Jeźdźców lękiem. No cóż, może chodziło o to, że bali się tego, czego nie rozumieli? To najprostsze wyjaśnienie.

M.L. napisał:
Cytat:
Timeo Danaos et dona ferentes!!!

Galadhorn napisał:
Cytat:
Rem tene, verba sequentur


I tak dalej.

Doprawdy, ilość lingwistycznych wyzwań stawianych hobbitom w tym dziale wkrótce przekroczy ich psychiczną wytrzymałość. Tym razem przynajmniej nie dałam się naciągnąć na wertowanie słownika, lecz tknięta przeczuciem, wstukałam całe frazy w okno wyszukiwarki. Złośliwy uśmiech I dostałam śliczne tłumaczenia! Uśmiech Odniosę sie tylko do tego, co dotyczyło mnie: prawdę mówiąc nie wiem, jaki to podstępny dar mógłby elf ofiarować hobbitowi? Wspomniany wyżej Faramir rzeczywiście ubolewał nad tym, że "dziś ludzie lękają się elfów i nie ufają im, niewiele o nich wiedząc." To jednak dotyczy Dużych Ludzi, którym z kolei nie ufają hobbici. Z elfami to całkiem dosłownie zupełnie inna historia. Lecz wróćmy do tematu. Rem tene... Z przymrużeniem oka
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2726
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 25-10-2003 19:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a):
Galadhorn napisał(a):
Nellelórë napisał(a):


Nellelórë, mam nadzieję, że nikt nie śmie być dla Ciebie niemiły. Ale jakby co, to miecz Galadhorna gotów jest stanąć w Twojej obronie! Maetho in-gyth în! Berio i-mellyn în!


W całych znanych dziejach rzadko - jeśli kiedykolwiek - hobbit mógł liczyć na elfi miecz w razie niebezpieczeństwa, toteż czuję sie bardziej zaszczycona, niż słowa mogą to wyrazić.


Timeo Danaos et dona ferentes!!!


Jakaż trafna i prawdziwa sentencja M.L. Elfik Nie moge wyjść z podziwu Uśmiech chwała wam, chylę czoła, dzięki

Nellelórë napisał(a):
A jednak! Warto było pytać i ryzykować niemiłe uwagi. Uśmiech Wiedziałam, że muszą istnieć odpowiedzi przynajmniej na część tych zagadek. Obliczanie ilości elfów w Trzeciej Erze na podstawie ich liczby koniecznej do tego, by w ogóle mogli brać udział w wymienonych bitwach, wygląda bardzo interesująco i wiarygodnie. Oczywiście w Lothlorien i w Mrocznej Puszczy w czasach Wojny o Pierścień musiało ich być tylu, by mogli odeprzeć kilka ataków, choć w Lorien to chyba moc Galadrieli liczyła się bardziej niż liczebnośc elfiej armii? Chodziło mi właśnie o koniec Trzeciej Ery - ale rzeczywiście, nie można wszystkich elfów traktować tak samo. Zapomniałam, że były wśród nich rzadkie i szlachetne, oraz te bardziej liczne i pospolitsze. Chyba ludzka istota nie umie dostrzec tej różnicy wystarczająco wyraźnie - dla niej wszystkie są po prostu Inne od niej. Z toczącej sie dyskusji rozumiem, że na oszacowanie ilości mieszkańców Rivendell naprawdę nie ma sposobu. Ale jednak bardzo dużo się dowiedziałam! Z wielką przyjemnością zajrzę na Suite 101. Dziękuję! chwała wam, chylę czoła, dzięki


M.L z wrodzonej skromności nie wspomniał o swoim eseju "Liczebność Edainów", który kiedyś (dawno temu) wysłał do redaktorów Simbelmynë (ale jak widac łaska pańska na pstrym koniu jeździ Złośliwy uśmiech i niestety nie zaistniał on w sieci - za to -obiecali- wydac go w Gwaihirze, więc może będziesz miała okazje przeczytać). W każdym razie pokazuje tam dobitnie , że populację Ludzi ( więc i Elfów) obliczać mozna i to nawet bardzo precyzyjnie. Spox


Cytat:
Kogo i dlaczego wpuszczano do Lothlorien? Komu pozwalano wrócić? Nie chodzi tu chyba raczej o pobratymców Aragorna, lecz o zwykłych Gondorczyków?


To zagadnienie na zupełnie nowy temat Nellelórë i baardzo ciekawy Uśmiech Prosze, załóż go Uśmiech



Cytat:
No cóż, może chodziło o to, że bali się tego, czego nie rozumieli? To najprostsze wyjaśnienie.


Tak, to najprostsze ale i IMHO, najwłaściwsze. Tolkien mówi o Rohirrimach, że wywodzili się z prostych patriarchalnych plemion. Raczej nie znali Elfów a ich "magii" nie rozumieli. Z biegiem czasu to, co niezrozumiałe nabiera tajemniczości a co za tym idzie - znamion lęku.
Ludzie (tak samo Gondorczycy) mają dzięki swej śmiertelności cudowny dar zapominania. Jeśli informacja nie jest zapisana w źródłach - przestaje istnieć. Żródłem jest także przekaz ustny- jednakże jest on- jak zapewne wiesz-niedokonały- minie kilka pokoleń a z prawdziwej opowieść człowieka, który spotkał Elfa, zrobi się bajka dla dzieci o skrzatach Z przymrużeniem oka
Poza tym, sprawa dostępu do źródeł pisanych w Gondorze, mozna przypuszczać, miało do nich dostęp niewielu...
Zobacz temat:
http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=1159
oraz : http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=621

M.L. napisał(a):

Z chęcią w tym wypadku przyznam sie do błędu w osądzie. Uśmiech


A ja mówiąc szczerze, już tyle się naczytałam wypowiedzi Annatara w stosunku do innych forumowiczów, że wolałabym więcej się nań nie poznawać Nic nowego


Cytat:

Odnosę sie tylko do tego, co dotyczyło mnie: prawdę mówiąc nie wiem, jaki to podstępny dar mógłby elf ofiarować hobbitowi? Wspomniany wyżej Faramir rzeczywiście ubolewał nad tym, że "dziś ludzie lękają się elfów i nie ufają im, niewiele o nich wiedząc." To jednak dotyczy Dużych Ludzi, którym z kolei nie ufają hobbici. Z elfami to całkiem dosłownie zupełnie inna historia. Lecz wróćmy do tematu. Rem tene... Z przymrużeniem oka


Galadhorn mieni się hobbitem, nie elfem (widać zapomniał sprostować, lub zmienił upodobania Jestem rozwalony ) ale jak powiedział Tolkien Uśmiech
J.R.R Tolkien, List 131 s.231 napisał(a):
(Hobbici są), co niespotykane u Ludzi, pozbawieni ambicji czy żądzy bogactw

Galadhorn to nasz forumowy znakomity wyjątek od reguły Spox

A fructibus eorum cognoscetis eos.. Niebieski ze smutku (Ew. wg Mat., 7, 15 i 20) non ferentes...

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Tom Goold
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 06 Lis 2001
Wpisy: 292
Skąd: Sosnowiec


Wysłany: 25-10-2003 20:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a):
M.L z wrodzonej skromności nie wspomniał o swoim eseju "Liczebność Edainów", który kiedyś (dawno temu) wysłał do redaktorów Simbelmynë (ale jak widac łaska pańska na pstrym koniu jeździ Złośliwy uśmiech i niestety nie zaistniał on w sieci - za tio -obiecali- wydac go w Gwaihirze, więc może będziesz miała okazje przeczytać). W każdym razie pokazuje tam dobitnie , że populację Ludzi ( więc i Elfów) obliczać mozna i tio nawet bardzo precyzyjnie. Spox

Trochę offtopic. Tak jak napisała Nifrodel - tekst ML-a znajdzie się w Gwaihirze, który zostanie wydany w listopadzie. W sieci znajdzie się pewnie ok. pół roku później (tak to już jest, że czytelnicy "Gwaihira" muszą mieć jakieś przywileje).

_________________

Uniosłem twarz ku ciemnemu niebu, wiatr - nareszcie ruch powietrza!

(Jacek Dukaj "Serce Mroku")
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5902
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 25-10-2003 20:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a):
M.L z wrodzonej skromności nie wspomniał o swoim eseju "Liczebność Edainów", który kiedyś (dawno temu) wysłał do redaktorów Simbelmynë


Eee tam, dawnio. Spox Jeszcze roczek nie minął, na publikacje innego tekstu i z innej dziedziny czekam juz dwa latka, wiec zwyczajny jestem Uśmiech.
Najwazniejsze, ze sie ukaze. Spox

Nifrodel napisał(a):
za tio -obiecali- wydac go w Gwaihirze, więc może będziesz miała okazje przeczytać).

Tom Goold napisał(a):
Tak jak napisała Nifrodel - tekst ML-a znajdzie się w Gwaihirze, który zostanie wydany w listopadzie. W sieci znajdzie się pewnie ok. pół roku później (tak to już jest, że czytelnicy "Gwaihira" muszą mieć jakieś przywileje).

Qrde, ale mam jeklame, tylko zeby potencjalni czytelnicy, sie nie rozczarowali. Super śmiech Bo bedzie wstyd i tyle. maaahahahahhhaaaaaaahahaaaaaaa

Nifrodel napisał(a):
W każdym razie pokazuje tam dobitnie , że populację Ludzi ( więc i Elfów) obliczać mozna i tio nawet bardzo precyzyjnie. Spox


Sorry Nifrodel, to bardzo mile, ale troszke przesadzilas Love. Da sie w miare dokladnie wyliczyc rzad wielkosci populacji, ale nic wiecej, przynajmniej z posiadanych źródeł. Kiedys może napisze coś o liczebności Eldarow, ale nie prędko. Spox

Cytat:
Tak, to najprostsze ale i IMHO, najwłaściwsze. Tolkien mówi o Rohirrimach, że wywodzili się z prostych patriarchalnych plemion. Raczej nie znali Elfów a ich "magii" nie rozumieli. Z biegiem czasu to, co niezrozumiałe nabiera tajemniczości a co za tym idzie - znamion lęku.
Ludzie (tak samo Gondorczycy) mają dzięki swej śmiertelności cudowny dar zapominania. Jeśli informacja nie jest zapisana w źródłach - przestaje istnieć. Żródłem jest także przekaz ustny- jednakże jest on- jak zapewne wiesz-niedokonały- minie kilka pokoleń a z prawdziwej opowieść człowieka, który spotkał Elfa, zrobi się bajka dla dzieci o skrzatach Z przymrużeniem oka
Poza tym, sprawa dostępu do źródeł pisanych w Gondorze, mozna przypuszczać, miało do nich dostęp niewielu...
Zobacz temat:
http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=1159&highlight=kultura+ gondor+iii+era+beleg
oraz : http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=621


Pelna zgoda. Nie należy szukac zbyt zawiłych motywów, zwlaszcza, że Tolkien sam sugeruje, że obcość i niewiedza były źródłem przesądów Rohirrimów i w mniejszym stopniu Gondroczyków, na temat Elfów.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3891
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 26-10-2004 23:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):
Prawa i zwyczaje Eldarów:
Cytat:

Zawierały małżeństwo raz na całe życie, a w czasie jego trwania nie miały więcej niż czworo dzieci i te były im bardzo drogie. Jedynie Feanor był ojcem 7 synów i jest to historyczny rekord wśród Eldarów.

Hmm, chyba Fëanor to "wyjatkowy wyjatek", a 4 to srednia wsrod rodzin wielodzietnych. Bo nie szukajac daleko Finarfin mial 5-cioro dzieci.

Nifrodel & M.L. -> Czytajac rozwazanie o uplywie czasu Aman vs Srodziemie odnioslam wrazenie, ze mowiliscie to samo, tylko innymi slowami, stad zamieszanie Z przymrużeniem oka
Czas plynie inaczej w Amanie, inaczej w Srodziemiu, ale dla osoby tam przebywajacej subiektywnie uplywa identycznie. Roznica pojawia sie przy porownywaniu z punktu widzenia 2 osob, ktore sie rozdzielily w pewnym momencie i spotkaly po jakims czasie ponownie (zalozmy podroz do Valinoru jednej z nich). Jak w przypadku podrozy kosmicznych i czasu pokladowego vs ziemski. Tak to rozumiem.
Na podobnej zasadzie czas plynal inaczej w Lorien.

Co do przeelfienia (jak to fajnie brzmi). Tez mi wpadla do glowy hipoteza, ze Aman odkad jest poza swiatem, stal sie przestrzenia, ktora nie jest do konca skonczona. No, ale hipoteza upadla, jako ze uznaliscie go za kontynent o scisle okreslonych granicach.

To mam jeszcze bardziej szalony pomysl. mam pomysł!!! Gdy liczebnosc elfow w Amanie osiagnie maksimum (przeelfienie), co nastapi po bardzo dlugim czasie (a na Ardzie uplynie naprawde duzo czasu, niejedna era przeminie, niejedno krolestwo stanie sie legenda), to... Moment ten bedzie sygnalem do Dagor Dagorath... Skoro Pierworodni tak sa zwiazani z dziejami Ardy to moment, w ktorym zabraknie dla nich miejsca powinien byc sygnalem do zmian, a DD takie zmiany zapowiada.
Eru zrobi notake "Eksperyment Arda 1 dobiegl konca, wyniki obserwacji...." Z przymrużeniem oka i zabierze sie za testy w nowych warunkach Jestem rozwalony

By dopelnic szalenstwa - jak to sie stalo, ze ludzie sa smiertelni? Tworzac muzyke Eru postanowil powolac na Arde wspaniale istoty i obdarowal je niesmiertelnoscia, by mogly sie soba cieszyc przez cala wicznosc. Temat Pierworodnych sie rozpoczal.. Wtedy Iluvatar zdal sobie sprawe, ze popelnil blad, bo moze dojsc do przeelfienia... Wiec do planowanego tematu Mlodszych Dzieci wplotl nute smiertelnosci...

<SF / teorie spiskowe mode off> owacje na stojąco, ach dziękuję, dziękuję

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2726
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 28-10-2004 18:09    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Hathor napisał(a) (zobacz wpis):
Nifrodel & M.L. -> Czytajac rozwazanie o uplywie czasu Aman vs Srodziemie odnoslam wrazenie, ze mowiliscie to samo, tylko innymi slowami, stad zamieszanie Z przymrużeniem oka


To możliwe Elfik
Jak się "siedzi w dyskusji" to trudno to dostrzec Uśmiech

Hathor napisał(a):
Co do przeelfienia (jak to fajnie brzmi). Tez mi wpadla do glowy hipoteza, ze Aman odkad jest poza swiatem, stal sie przestrzenia, ktora nie jest do konca skonczona. No, ale hipoteza upadla, jako ze uznaliscie go za kontynent o scisle okreslonych granicach.


Wspaniała i fascynująca hipoteza hmmmm...
Być może Aman rzeczywiście nie jest skończonym kontynentem, jak Śródziemie Uśmiech Saurona ;D . A tym samym przychodzi mi do głowy myśl, że Valarowie, jako kreatorzy Amanu, mogą go przecież dowolnie kształtować, w razie potrzeby powiększyć, prawda? mam pomysł!!!

Ale nawet wtedy, u końca dni, przed Dagor Dagorath Elfów mogłoby być niezmiernie dużo. wszystko mi się pomieszało Jak powiedziane jest w II proroctwie Mandosa, po wielkiej bitwie Elfowie przebudzą się i powstaną wszyscy ich zmarli, To Elfów będzie wtedy niewyobrażalna ilość. Zdziwienie
Na szczęście proroctwo nic nie mówi o powstaniu z martwych wszystkich Ludzi, bo tej liczby osób, która by wtedy stąpała po odrodzonej Ardzie nie potafię w żaden sposób objąć umysłem. Uśmiech Saurona ;D
Ogólnie rzecz biorąc Aman, jeżeli przyjąć hipotezę, że jest światem teoretycznie nieskończonym Jestem za , może w pewnym momencie osiągnąć rozmiary większe niż Śródziemie Zdziwienie Wówczas te krainy, które poznają Elfowie na Początku Dni, i które my znamy z przekazów, u końca Ardy będą tylko znikomą częścią wielkości i piękności Valinoru.

Z kolei może być i tak, że wielu Elfów u końca dni dosięgnie znużenie światem nawet w Amanie (wszak mają trzy fazy swojego życia, i niektórych ciężar wspomnień może przygnieść nawet w Błogosławionym Królestwie). Będą się wtenczas udawać do Siedzib Mandosa, aby tam odpocząć, stąd problem "przeelfienia" i rozrostu Amanu niejako sam się rozwiąże hmmmm...
Elfów wcale nie będzie tak dużo? hę? Staną się bardziej duchowe jak materialne? nio nie wiem
Przecież nawet Błogosławione Królestwo nie jest wolne od skażenia, co potwierdzili Valarowie, przy okazji rozważania sprawy Finwego i Míriel. Uśmiech Saurona ;D


Hathor napisał(a):
To mam jeszcze bardziej szalony pomysl. mam pomysł!!! Gdy liczebnosc elfow w Amanie osiagnie maksimum (przeelfienie), co nastapi po bardzo dlugim czasie (a na Ardzie uplynie naprawde duzo czasu, niejedna era przeminie, niejedno krolestwo stanie sie legenda), to... Moment ten bedzie sygnalem do Dagor Dagorath... Skoro Pierworodni tak sa zwiazani z dziejami Ardy to moment, w ktorym zabraknie dla nich miejsca powinien byc sygnalem do zmian, a DD takie zmiany zapowiada.
Eru zrobi notake "Eksperyment Arda 1 dobiegl konca, wyniki obserwacji...." Z przymrużeniem oka i zabierze sie za testy w nowych warunkach Jestem rozwalony


Pserwa Być może nie mam zielonego pojęcia, naprawdę nie wiem, mnie się nie pytaj To teortetycznie możliwe, że Elfom będzie tak dobrze, będą w swej liczebności czuli się tak pewnie, że ich czujność znacznie osłabnie Uśmiech Saurona ;D. Podobnie czujność Valarów. Przeciez powiedziane jest w proroctwie, że to właśnie w Błogosławionym Królestwie, na polach Valinoru stoczona będzie Ostatnia Bitwa. Nie wynika z tego, czy to Valinor zostanie zniszczony na koniec hmmmm... i czy pierwsza bitwa odbędzie się również w Valinorze (chyba jednak w Śródziemiu, skoro mają zostać zniszczone Słońce i Księżyc). Ważne (dla wyobraźni), że to będzie bitwa w ciemnościach Uśmiech Saurona ;D Zastanawiające jest też, skąd Melkor weźmie siły, które będą w stanie zagrozić tak wielkiej ilości Ludzi i Elfów w Sródziemiu i Valinorze (przecież Orków nie wyhoduje w Bezczasowej Pustce Język (no chyba, że Eruhíních wcale nie będzie tak dużo? hę? albo będą oni bardziej duchowi jak fizyczni i niewiele będą mogli w takiej postaci zrobić nio nie wiem )
Ludność Śródziemia mogą też wcześniej zdziesiątkowac wojny i choroby (co jest wielce prawdopodobne Pserwa ), Elfy ( w wielkiej ilości Elfik ) mogą się światem znużyć Uśmiech Saurona ;D Nastąpi okres pozornej stabilizacji...i...nagle bach Z przymrużeniem oka Melkor come back Jestem rozwalony

Hathor napisał(a):
By dopelnic szalenstwa - jak to sie stalo, ze ludzie sa smiertelni? Tworzac muzyke Eru postanowil powolac na Arde wspaniale istoty i obdarowal je niesmiertelnoscia, by mogly sie soba cieszyc przez cala wicznosc. Temat Pierworodnych sie rozpoczal.. Wtedy Iluvatar zdal sobie sprawe, ze popelnil blad, bo moze dojsc do przeelfienia... Wiec do planowanego tematu Mlodszych Dzieci wplotl nute smiertelnosci...
<SF / teorie spiskowe mode off> owacje na stojąco, ach dziękuję, dziękuję


Ja myślę, że wiedział o przyszłym skażeniu świata, zanikaniu Elfów, i "przeelfienia" się nie obawiał Elfik
Zresztą, niezbadane są wyroki i zamysły Eru. Uśmiech Saurona ;D

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3891
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 29-10-2004 00:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):
Wspaniała i fascynująca hipoteza hmmmm...
Być może Aman rzeczywiście nie jest skończonym kontynentem, jak Śródziemie Uśmiech Saurona ;D . A tym samym przychodzi mi do głowy myśl, że Valarowie, jako kreatorzy Amanu, mogą go przecież dowolnie kształtować, w razie potrzeby powiększyć, prawda? mam pomysł!!!

W tym wypadku, nawet gdyby Aman byl skonczonym kontynentem byliby w stanie cos tam doklepac Z przymrużeniem oka

Cytat:
Ale nawet wtedy, u końca dni, przed Dagor Dagorath Elfów mogłoby być niezmiernie dużo. wszystko mi się pomieszało Jak powiedziane jest w II proroctwie Mandosa, po wielkiej bitwie Elfowie przebudzą się i powstaną wszyscy ich zmarli

Ale to juz chyba bedzie po wszystkim? Tzn. po bitwie. Ma sie wtedy dopelnic to, co Eru elfom przeznaczyl (ciekwe co...).

Cytat:
Z kolei może być i tak, że wielu Elfów u końca dni dosięgnie znużenie światem nawet w Amanie (wszak mają trzy fazy swojego życia, i niektórych ciężar wspomnień może przygnieść nawet w Błogosławionym Królestwie). Będą się wtenczas udawać do Siedzib Mandosa, aby tam odpocząć, stąd problem "przeelfienia" i rozrostu Amanu niejako sam się rozwiąże hmmmm...

Bardzo mozliwe, w koncu nawet najzdolniejszym i najbardziej pomyslowym zabraknie celu, by trwac... Chyba, ze w przypadku elfow to niemozliwe. W sumie, skoro ich umysly sie nie starzeja, to nie powinno byc tego problemu.

Cytat:
Przecież nawet Błogosławione Królestwo nie jest wolne od skażenia, co potwierdzili Valarowie, przy okazji rozważania sprawy Finwego i Míriel. Uśmiech Saurona ;D

Wlasnie, to temat na osobna dyskusje - co te kobiete ubodlo!? Jej tlumaczenia sa dla mnie niewystarczajace. Nie wyobrazam sobie, by naprawde kochala meza i dziecko i... uciekla. Nie ma co zwalac sprawy na skazenie. Ona najzwyczajniej w swiecie ich porzucila wściekły

Cytat:
Przeciez powiedziane jest w proroctwie, że to właśnie w Błogosławionym Królestwie, na polach Valinoru stoczona będzie Ostatnia Bitwa. Nie wynika z tego, czy to Valinor zostanie zniszczony na koniec hmmmm...

Arda zostanie "rozbita" by wyluskac silmarila. Ale, Valinor jest poza Arda, wiec kto wie... Zalezy, na czym bedzie polegac owa bitwa Z przymrużeniem oka

Cytat:
Ważne (dla wyobraźni), że to będzie bitwa w ciemnościach Uśmiech Saurona ;D Zastanawiające jest też, skąd Melkor weźmie siły, które będą w stanie zagrozić tak wielkiej ilości Ludzi i Elfów w Sródziemiu i Valinorze (przecież Orków nie wyhoduje w Bezczasowej Pustce Język

To brzmi jak Ragnarök Z przymrużeniem oka Tylko patrzec Naglfaru z umarlymi na pokladzie coś strasznego... Nie wiem czemu, ale ja to zawsze widze jako bitwe Melkor sam jeden kontra 3 smialkow... Reprezentanci obu stron konfliktu. reszta sie przyglada. I calosc jasno oswietlona, zapomnialam o straconym Sloncu... Z pewnoscia wroci wzmocniony, moze na tyle, by moc samemu stracic Słońce i dokonac reszty, bez potrzeby slug.
Heh, po co te bitwy topiace caly swiat we krwi Bang! A jak juz ma byc zbiorowa eksterminacja, to najlepsza metoda bylo Dagor Bragollah, nie ma to jak ogien...

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna

Temat: Kiedy elfy osiągają dojrzałość? Oraz problem demograficzny. (Strona 6 z 10)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.