Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Ostatni Przyjazny Dom na wschód od Morza był to dom, o którym przed laty Bilbo napisał, że jest niezrównany, czy kto lubi jeść, czy spać, czy słuchać opowieści, czy śpiewać, czy po prostu woli siedzieć i rozmyślać, czy też chciałby wszystkie te przyjemności połączyć. Wystarczyło pomieszkać tutaj, żeby wyleczyć się ze zmęczenia, lęku i smutku." J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni


Temat: LotR: Ksiazkowi bohaterzy a postacie z filmu... (Strona 7 z 7)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Finduilas
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 27 Sty 2004
Wpisy: 18
Skąd: Warszawa


Wysłany: 28-01-2004 17:33    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
nie traktujcie tego jako głos rozkochanej fanki aktora

ale...

Dlaczego nikt nie ma nic do powiedzenia w sprawie Faramira?

Byłam mocno rozczarowana jego odpowiednikiem filmowym z TTT (wersja nierozszerzona) Szok

    nie wiadomo kto to w ogóle jest (wiadomo, że brat Boromira i tyle... a gdzie jego dar czytania w sercach, miłość jego żołnierzy, posłuch u zwierząt, niechęć do przemocy...? )

    skąd u niego ten złośliwy uśmieszek?

    dlaczego pożąda pierścienia?

    jaką cenę płaci za wypuszczenie Frodo i Sama?


Dopiero kiedy zobaczyłam wersję rozszerzoną poczułam się uspokojona. Jest tam znacząca scena nad martwym wojownikiem, która nam coś mówi o tym człowieku...
Są sceny z ojcem i bratem. Jest pokazana ich relacja. Rozumiemy dlaczego zrezygnowanie z pierścienia nie było dla niego łatwe.
Wreszcie scena pożegnania z Frodo, w której choć odrobina troski.
Powrót do góry
 
 
Acoasmata
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 10 Lis 2003
Wpisy: 9
Skąd: Chorzów


Wysłany: 29-01-2004 13:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Niestety nie widziałam jeszcze rozszerzonej wersji tej części trylogii, więc nie mogę wypowiedzieć się na ten temat, ale rzeczywiście, w wersji bez rozszerzenia jest za mało wiadomości o Faramirze, zresztą w nierozszerzonej wersji ROTK też nie ma o nim zbyt dużo wiadomości.
_________________
Opowiadania z Imperium Kamienia
Powrót do góry
 
 
Indis
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Wrz 2003
Wpisy: 89
Skąd: Warszawa


Wysłany: 29-01-2004 14:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Teraz to właściwie można by juz zmienić tytuł wątku, bo chyba objął już wszystkie trzy filmy.

Więc ja dodam swoje trzy grosze po gruntownych przemysleniach.

Frodo - w sumie OK, trochę za bardzo jęczy, kiedy coś mu dolega
Merry i Pippin - nie jestem tu oryginalna, powinni sie zamienić, nawet nie ze względu na wiek, tylko po prostu Boyd bardziej pasuje do Merry'ego
Sam - jakoś nie wzbudził mojej sympatii, jego ogromne przywiązanie do Froda nie zrównoważyło prostactwa i okrucieństwa wobec Golluma.
Bilbo - po prostu rewelacja, najbardziej hobbicki hobbit, jakiego
znam Jestem za Jestem za Jestem za
Gandalf - genialny, może tylko jako Gandalf Biały był za bardzo przylizany Jestem za Jestem za Jestem za
Aragorn - mnie się podobał, choć żadnych specjalnych argumentów przytoczyć nie potrafię. Tylko ten kwaczący głos Skrzywienie
Elrond - w pierwszej chwili szok Szok (oczywiście z powodu Matrixa), ale jasne, że trzeba mieć świadomość, że (z nielicznymi wyjątkami) aktorzy nie są artykułami jednorazowego użytku. W ogóle był dobry, chociaż jak na elfa chyba za brzydki
Boromir - Love tak sobie go właśnie wyobrażałam, widac wyraźnie wewnętrzny konflikt. No a scena kiedy biegnie ratować hobbitów - Cud, miód, ultramaryna
Legolas - może być
Gilmli - prawdziwy krasnolud
Arwena - taka daleka, chłodna, elfia... mnie się podobała. Tylko za dużo jej było jednak
Saruman - tu się chyba większosci narażę. Nie, nie i jeszcze raz nie. Owszem Christopher Lee jest bardzo dobry, to pewnie raczej wina scenariusza i koncepcji reżysera, ale w ogóle nie mogłam odnaleźć w tej postaci czarodzieja. Przywódca - tak. Szef - owszem. Organizator - tak. Ale nie ma w nim magii. W każdym razie ja nie zaobserwowałam Jestem przeciw Jestem przeciw Jestem przeciw
Galadriela - prawdziwa królowa elfów, czego nie można powiedzieć o jej małżonku Celebornie, którego ktoś porównał do jamnika. Dla mnie raczej smutny spaniel (jamniki są zbyt zabawne)
Haldir i spółka - błeeeee
Theoden - ogólnie dobry, chociaż za młody i nie ma warkoczy. Z tym, że scena w której Gandalf go uwalnia spod władzy ech... Sarumana - masakra Wkurzone zdziwienie
Eowina - ładna dziewczyna, nienajgorzej gra, ale nie jest to dumna księżniczka Rohirrimów.
Eomer - a tu odwrotnie, Urban zbyt urodziwy nie jest, ale za to jest 100% Eomerem Jestem za Jestem za Jestem za
Grima - IMHO trochę przesadzony, no i dlaczego jest zielony Zdziwienie
Faramir - jakiś taki zbyt łagodny z wyglądu. No i zmiana koncepcji tej postaci, mimo, że w wersji rozszerzonej TTT jako tako "uzasadniona", nie odpowiada mi stanowczo. Jego postawa w filmie jest może psychologicznie bardziej prawdziwa niż w książce, ale przecież on miał być wyjątkowy Skrzywienie
Denethor - Antypatyczny. Wredny. Podły. Chyba jednak przesada
Nazgule - jako upiory - piorunujące wrażenie, a ten krzyk boje się . W postaci widzialnej - troche za bardzo "gumowi"
Gollum, Drzewiec, Balrog - wszyscy rewelacyjni, Gollum - wiadomo, Balrog - świetnie rozwiązany problem ognia i ciemności (a o to się obawiałam), może tylko te rogi niepotrzebne, Drzewiec - tylko myślałam sobie, że powinien być trochę większy...

Mam nadzieję, że nikogo ważnego nie pominęłam, a jesli tak, trudno Pserwa

_________________
Lord of all Noldor
A star in the night
And a bearer of hope
He rides into his glorious battle alone
Farewell to the valiant warlord


forum blind guardian
mój blog
moje zdjęcia
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 30-01-2004 01:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Frodo - w sumie OK, trochę za bardzo jęczy, kiedy coś mu dolega


tia Uśmiech takie nic, jakas tam odpowiedzialnosc za przetrwanie swiata czy cos w ten desen Śmiech

Cytat:
Sam - jakoś nie wzbudził mojej sympatii,


Nie, nie, nie. Sam był Wielki Uśmiech Love I rola i pomysl na postac.

Cytat:
Saruman - tu się chyba większosci narażę. Nie, nie i jeszcze raz nie.


Fakt. Biedny Sar został okrutnie spłaszczony. Historia upadku Sarumana jest bardziej skomplikowana w ksiazkach, a w filmie pokazali go juz
na koncu drogi na ciemna strone mocy.

Cytat:
Haldir i spółka - błeeeee


ale mieli zarabiste te mecze, łuki i kaptury Love

Cytat:
Theoden - ogólnie dobry


Jedna z wielkich ról tego filmu.IMHO.

Cytat:
Eowina - ładna dziewczyna, nienajgorzej gra,


nienajgorzej ?? Imho wspaniale. Jestem za
Przynajmniej w porownaniu do elficy ze szrama Złośliwy uśmiech
poz
tal
Powrót do góry
 
 
Finduilas
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 27 Sty 2004
Wpisy: 18
Skąd: Warszawa


Wysłany: 30-01-2004 10:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Aragorn - mnie się podobał, choć żadnych specjalnych argumentów przytoczyć nie potrafię. Tylko ten kwaczący głos


No wiesz co Indis!!!
Mnie się wydaje, że ten głos to jeden z motywów wyboru aktora. Mnie ten głos zachwyca: miękkością, spokojem, łagodnością. Zwłaszcza kiedy mówi "Jeśli żyjąc lub ginąc mogę cię ochronić - uczynię to". Przypadkiem usłyszałam naradę u Elronda na DVD bez obrazu Oczko (bo mi wysiadł i został tylko głos.) No i jak to usłyszałam to... ojoj ...już potem wsłuchiwałam się w ten głos z lubością.
Chociaż to prawda, że taki głos zupełnie nie nadaje się w sytuacjach podniosłych czy dramatyczntch! Wtedy mógł zabrzmieć kwacząco, zgoda. Jestem przeciw
Powrót do góry
 
 
Indis
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Wrz 2003
Wpisy: 89
Skąd: Warszawa


Wysłany: 30-01-2004 13:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a):
Cytat:
Frodo - w sumie OK, trochę za bardzo jęczy, kiedy coś mu dolega


tia Uśmiech takie nic, jakas tam odpowiedzialnosc za przetrwanie swiata czy cos w ten desen Śmiech

O Bosz, chodziło mi o sytuacje, kiedy był ranny, potłuczony czy coś w tym rodzaju

TallisKeeton napisał(a):
Cytat:
Haldir i spółka - błeeeee

ale mieli zarabiste te mecze, łuki i kaptury Love

Przypuszczam, że chodzi ci o miecze Złośliwy uśmiech

TallisKeeton napisał(a):
Cytat:
Theoden - ogólnie dobry

Jedna z wielkich ról tego filmu.IMHO.

To prawda, z wyłączeniem wspomnianej przeze mnie sceny

tallisKeeton napisał(a):
Cytat:
Eowina - ładna dziewczyna, nienajgorzej gra,

nienajgorzej ?? Imho wspaniale. Jestem za

Ale dumną księżniczką jednak nie jest. Ale przyjmijmy, że to nie jej wina, tylko koncepcji Pidżeja.

_________________
Lord of all Noldor
A star in the night
And a bearer of hope
He rides into his glorious battle alone
Farewell to the valiant warlord


forum blind guardian
mój blog
moje zdjęcia
Powrót do góry
 
 
Finduilas
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 27 Sty 2004
Wpisy: 18
Skąd: Warszawa


Wysłany: 17-02-2004 20:33    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Pozwólcie, że wtrącę parę słów o hobbitach:
Mam na myśli Merrego i Pipina. Po obejrzeniu filmu (zwłaszcza trzeciej części) odniosłam przykre wrażenie, że obie postaci zastały mocno skrzywdzone Smutek
PJ jakby specjalnie utrzymał oboje w konwencji "sympatycznych głuptasków", a przecież podczas całej wyprawy nabierają oni powagi, doświadczenia i wiedzy. (powagi - jak na hobbitów oczywiście Z przymrużeniem oka )
Czy nie wydaje się wam, że Pipin dukający przed Denethorem przysięgę, albo robiący rozpaczliwe uniki na murach Minas Tirith, to ten sam Pipin, który zrzucił zwłoki do studni w Morii? Zagubiony, przestaszony, niczego nieświadomy???
A Merry? Przecież w książce Merry jest starszy i mądrzejszy. Zna się na mapach, na legendach... W filmie niewiele się różni od Pipina (no może... kiedy mówi mu na wiecu Entów - "There will be no Shire, Pipin" albo, kiedy robi mu wymówki, że patrzył w palantir i teraz muszą się rozstać...)
Uważam, że filmowi hobbici są zbyt dziecinni. Przecież to byli dorośli mężczyźni!
Powrót do góry
 
 
ereinion
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 12 Gru 2003
Wpisy: 32
Skąd: wiatr wieje tam, gdzie chce


Wysłany: 07-03-2004 18:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

może w całym filmie Merry i Pip nie wypadli zbyt inteligentnie ale ta scena na końcu dzie jadą przez Shire i patrzy na nich ten stary hobbit z miotłą wyrównuje wszystkie niedostatki. ona jest po prostu boska
_________________
Deslaux powtarzał w kółko niewyraźnie różne słowa, głównie dotyczące zycia intymnego Nilfgaardczyków, psów, suki, królów, konetabli, wojewodów oraz matek ich wszystkich.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Temat: LotR: Ksiazkowi bohaterzy a postacie z filmu... (Strona 7 z 7)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.