Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Wrócić oznaczałoby przyznać się do porażki i narazić na dalszą, gorzką klęskę w przyszłości." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: RotK: Pierwsze wrażenia - król jest nagi? (Strona 11 z 11)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 9, 10, 11
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elenai
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Gru 2001
Wpisy: 535
Skąd: Arda, the Kingdom of Earth


Wysłany: 01-02-2004 19:44    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Watcher napisał(a):
Moja uwaga o Ext dotyczyła tego, że w sumie nie wiadomo czy scena z Wodzem faktycznie wyszła PJ dobrze Uśmiech Więc może nie ma czego żałować. Jest za to scena która mi się podoba.

To peace Spox Z przymrużeniem oka Za to scena przed rozbiciem bramy, z Pippinem i Gandalfem, jest bardzo ładna, więc nie jest źle

Cytat:
Różnica jest fundamentalna. Arwen w filmie nigdy nie wchodzi w fizyczną konfrontację z przeciwnikiem. Raz posłużyła się magią.
Cytat:
Ależ oczywiście Uśmiech Ale czasem "celowo przekręcasz jego wypowiedzi", np Arwen i Xena Śmiech To skojarzenie jest imho strasznym przejaskrawieniem, nie mam pojęcia z czego wynikającym tak naprawdę (raz machnęła mieczem! Jak w takim razie nazywasz Eowinę? wieeeeeeeeeelgachny uśmiech ). Może to uraz wynikający z wcześniejszych plotek dotyczących filmu? Ja np. przed obejrzeniem FotR słyszałem pogłoski o włączeniu Arweny do drużyny Jestem rozwalony

Ależ oczywiście że "Arxena" jest przejaskrawieniem! Używam tego zwrotu tak jak zwrotu "lolfy" czy "Lovelas" z dwoch powodow:
1) są IMHO zabawne (właśnie dlatego że są przejaskrawione Uśmiech )
2) są krótką i zręczną formą, ktora wyraża to, co masz na myśli bez zbędnego opisywania Język (choć mogą wynikać z tego tez nieporozumienia, tak jak w tym przypadku Jestem rozwalony )

Cytat:
Nie chcę rozpraszać twojej radości, ale zagięcie mnie to żadna sztuka, tolkienista ze mnie taki, jak z koziej dupy trąba Uśmiech

No to tak jak ze mnie Piwko I stad tez moja radość Jestem rozwalony

Cytat:
Cytat:
Ach no teraz dla odmiany czepiamy się szczegółów Super śmiech
Uczę się od mistrzyni Śmiech

Dżankuja, dżankuja chwała wam, chylę czoła, dzięki owacje na stojąco, ach dziękuję, dziękuję

Cytat:
Jakoś słabo to widać Złośliwy uśmiech

Bo Wy wcale nie zauważacie kiedy piszę pozytywnie o filmie hmpf! obrażam się! TAKA BEZCZELNOŚĆ! Język

_________________
- Wojna to męskie rzemiosło!
- Coś tak idiotycznego musi być męskie.

Najpewniejszym dowodem na istnienie inteligentnego życia we wszechświecie jest to, że nigdy nie próbowało się z nami skontaktować
- Calvin and Hobbes


~TLOTR comics~ ~Moi na DA~
Powrót do góry
 
 
Thoronnil
Orzeł Manwego


Dołączył(a): 21 Gru 2002
Wpisy: 333
Skąd: gniazdo w zadymionym krakowie


Wysłany: 13-02-2004 01:49    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

heh..... tak to chyba nigdy bym nie napisal recenzji na forum...ale przyszlo co do czego, musialem w koncu napisac do gazety, wiec mam nadzieje, ze sie nie obrazicie, gdy tio wkleje po prostu Z przymrużeniem oka.



Powrót Króla - wielki, czy chybiony?


Film miał swą premierę dnia 1.01.2004r. Od tego czasu zdążyłem go zobaczyć czterokrotnie, więc moja opinia już się ukształtowała. Jest dobry, więcej - jest wspaniały.
Reżyser buduje napięcie dość powoli, jak zresztą robił to Tolkien w swoich książkach.
Już od pierwszych scen widz, który nie przeczytał "Władcy..." stopniowo poddawany jest coraz większym emocjom. Groza oblężenia Minas Tirith, czy zdrady Golluma jest wokół niego. Nie odrywa oczu od ekranu, chłonie każdą minutę tego cudownego obrazu.
Wrażenie robią, jak w każdej z filmowych części, efekty specjalne. Olifanty, wielkie, podobne mamutom stworzenia sa wygenerowane w całości przy użyciu komputera. Nie przeszkadza to odbiorcy uwierzyć, że Jackson kręcił dzieło z udziałem prawdziwych bestii. Animacja ruchów mumaków, czy też Smeagola nie pozostawia niczego do zarzucenia. Bije na głowę wszystkie inne tego typu produkcje, z "Matrixem" na czele. Oscar za efekty będzie zasłużony, co do tego nie mam wątpliwości.
Ścieżka dźwiękowa to również mocna strona "Powrotu Króla". Utwory wspaniale korespondują ze scenami, które właśnie widać na ekranie. Okrzyki orków, podczas podchodzenia pod mury twierdzy to jeden z takich przykładów. Zgiełk bitewny, głosy umierających, szczęk łamanych mieczy, trąby Rohirrimów powodują, że człowiek czuje się uczestnikiem Wojny o Pierścień.
Gra aktorów pozostawia trochę do życzenia, choć i tak poprawiła się znacznie w stosunku do poprzednich części. Jak stwierdził Tadeusz Olszański, "Frodo nadal pozostał wystraszonym chłopaczkiem, niepewnym swych poczynań i wyborów, jakich dokonuje. Zamiast dojrzałego arystokraty widzimy tu dziecko, które wyrwane z domu, nie wie, co czynić". Nie sposób nie zgodzić się z jego opinią. Rola Froda ogranicza się do pokazywania przerażenia w większym, czy mnieszym wytrzeszczu oczu. Samwise, jak zawsze, znacznie go przewyższał umiejętnościami aktorskimi. Widać to poświęcenie, z jakim pomaga Frodowi. Meriadoc i Peregrin (zwłaszcza Peregrin) to jedne z najlepszych kreacji w filmie. Eowyn, Theoden i Denethor również mistrzowscy.
Pokrótce omówię teraz kwestie architektoniczne. Minas Tirith, Białe Miasto, zostało wspaniale pokazane. Monumentalne siedem tarasów, a na najwyższym z nich Biała Wieża Ectheliona. Szkoda, że nie znalazło się miejsce dla wiosek, które powinny otaczać miasto. Gród wygląda trochę jak samowystarczalna baza kosmiczna. Minas Morgul robi wrażenie. Zielona poświata, która spowija twierdzę, dodaje temu miejscu grozy i tajemniczości. Bębny i błyskawice potęgują tym bardziej to uczucie. Nie można również zapomnieć o Tunelu Sheloby, (Toroch Ungol), do którego niestety mam większe zastrzeżenia. Książkowy jest długi, jego pokonanie zajmuje kilka godzin; i ciemny - Frodo ani Sam nie widzą kompletnie nic, dopóki nie użyją Flakoniku Galadriel. Filmowy trwa kilka minut i pełny jest białego światła. Jest złowrogi, ale nie "czuć" w nim tego zaduchu, tej niemożności wydostania się. Wieża Cirith Ungol również jest zbyt jasna, choć Jackson słusznie użył czerwonych płomieni od jej oświetlenia.
W końcu doszedłem do Barad-Dur, Czarnej Wieży, esencji zła ze Śródziemia. Zarówno w "Drużynie Pierścienia", jak i w "Dwóch Wieżach" reżyser zaserwował nam prawdziwą ucztę, jeśli chodzi o zobrazowanie tego miejsca. Niebotycznie wysoka wieża, zgodna z książkowym pierwowzorem, ciągnąca się aż pod ciemne sklepienie chmur. Można było liczyć na wiele w "Powrocie Króla". Ja należałem do tych osób. Przeliczyłem się, i to mocno. Tym razem podano mi niską wieżyczkę, zakończoną na szczycie czymś w rodzaju latarni morskiej, czy też więziennego "oka-poszukiwacza". Sauron, zmaterializowany, wisi prowokacyjnie w postaci Oka bez Powiek na czubku Barad-Dur. Kiepski dowcip. Upadek Wieży również należy do nie najlepszych momentów. Można było myśleć o przepięknym, długim zapadaniu się w czeluść ziemi tej wieżycy, podczas gdy tutaj widzimy, gdy w połowie upadku ona wybucha. Całą przyjemność zepsuto mi tym momentem.
To tyle, jeśli chodzi o zalety, bo póki co, mimo drobnych nieścisłości, jestem bardzo zadowolony. Teraz zajmę się niezgodnościami z książką.
Pippin znajduje palantir leżący w kałuży w Isengardzie. Pierwotnie miał on być wyrzucony przez Grimę z okna Orthancu, lecz wycięto całkowicie wątek Sarumana (i Grimy). Nie ma przybycia oddziałów z lenn Gondoru. Frodo i Sam nie są pojmani przez orków, lecz spokojnie, praktycznie bez przeszkód, wkraczają do Mordoru. Frodo każe Samowi wracać do domu. Gollum wraz z Frodem spada poza skraj przepaści w Sammath Naur, podczas gdy powinien tam spaść samemu, po postąpieniu jednego kroku za dużo. Arwena w ostatniej chwili decyduje się na powrót do Rivendell, mimo iż w rzeczywistości, decyzję o pozostaniu w Śródziemiu podjęła już znacznie wcześniej. Denethor spada z Mindolluiny, zamiast spłonąć na stosie. Flota Umarłych przybywa na Pola Pelennoru, zamiast pozostać w południowym Gondorze po zwycięstwie w Pelargirze. Żałosne popisy Legolasa na olifancie. Hobbici, na koronacji Aragorna, ubrani są w odświętne, ale jednak wieśniacze stroje, podczas gdy powinni: "wyglądać jak książęta niziołków". Najgorsze, to zniknięcie z fabuły 'Porządków w Shire'.
W książce zdarzenia te mają niebagatelną rolę. Pokazują, że Frodo i Sam, pomimo ocalenia całego Śródziemia, nie zdołali uratować swej własnej, spokojnej krainy i wracają do zniszczonego Shire, które to muszą wspólnie z innymi hobbitami odbudować z pożogi. Tu Jackson pokazał nam sielankę znaną z pierwszej części.
Oczywiście, wszystkie zmiany, jakie wymieniłem, nie wpływają w znaczącym stopniu na przyjemność oglądania filmu, a nawet pomagają 'niewtajemniczonym' wczuć się w jego świat. Tolkieniści jednak nie są z tych zgrzytów zadowoleni, co podkreśliłem. Sam, urzeczony pięknem tego dzieła, staram się (już) nie zwracać uwagi na drobnostki go psujące. I wszystkim polecam robić tak samo.


Łukasz "Thoronnil" Zarzycki.

_________________
"Nie pamiętam dokładnie, czy w 1974 czy 75 roku przeczytałem po raz pierwszy 'Władcę Pierścieni'". Nic nowego.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 9, 10, 11

Temat: RotK: Pierwsze wrażenia - król jest nagi? (Strona 11 z 11)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.