Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Waszym przeznaczeniem jest wybór." Aragorn, Władca Pierścieni


Temat: O czym myślał Morgoth? (Strona 2 z 2)

Idź do strony Poprzednia  1, 2
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melinir
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 16 Mar 2003
Wpisy: 209
Skąd: Mar Vanwa Tyaliéva


Wysłany: 08-09-2003 21:26    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Przepraszam Cię Dunadanie, ze tak długo nie odpowiadałam na Twoją prośbę, ale były wakacje, nie było mnie długo w domu, , tak że Twój wpis odkryłam dopiero niedawno. No i trzeba było ten wierszyk jakoś przełożyć na polski, a jest w nim trochę trudnych kawałków. Bardzo niedopracowane to tłumaczenie, jak stwierdził poeta, który to tłumaczył, żeby dobrze przełożyć, musiałby posiedzieć nad tym więcej niż siedział i mieć więcej czasu niż ma. Ale chociaż takie brulionowe i trochę swobodne, to oddaje z grubsza, o co chodzi.
„(...)
Blask jeden w tej ciemności był:
Oczu Morgotha blask nagi lśnił;
Dźwięk jeden rozdarł ciszę tę:
Ponurym głosem Morgoth rzekł:
A więc to Luthien, Luthien to,
Kłamczyni, jak wszyscy Elfowie i Ludzie!
Cóż, witaj, witaj w salach mych!
Przyda się tutaj każdy rab.
Jaką masz wieść z Thingola nor
Gdzie czai się , jak cicha mysz?
Jakież szaleństwo podjął nowe,
Że nie powstrzymał latorośli ślepej
Nim tu zbłądziła? Że nie znalazł
Lepszej wskazówki dla szpiegów swych?

Zadrżała panna, wstrzymała pieśń.
Długi i dziki był mój szlak,
Nie Thingol słał mnie, nie wie on
Gdzie zbuntowana córa szła.
Lecz każda ścieżka, każdy szlak
Na północ wiedzie; doszłam więc
Tu drżąca, z karkiem pochylonym
By skłonić się przed twym tronem;
Bo Luthien wiele kunsztów zna
Dla ucieszenia królewskich serc.

A zatem pozostaniesz tu
Luthien, w radości czy bólu –
Bólu, co losem wszystkich jest
Dla zdrajców, rabów i złodziei.
Czemuż mam w los nasz Cię nie wplątać,
W żałość i trud? Lub oszczędzić słabemu ciału, członkom wiotkim
Przewlekłej męki? Cóżeś tutaj
Warta ze swą bełkotliwą pieśnią
I durnym śmiechem? Dość mam tu
Minstrelów tęgich. Lecz poświęcę
Chwilę wytchnienia, czas niedługi
A jakże cenny, by posłuchać
Luthien pięknej, Luthien czystej,
Ślicznej zabawki w czasach pustych.
W sennych ogrodach liczne kwiaty
Kwitły jak Ty; kochliwe bogi
Całować zwykli słodycz ich i stopami deptać
Woń nietkniętą. Lecz nam,
Odartym z boskich próżniactw
Rzadko się trafia słodycz taka
Wśród znojów naszych ciężkich, długich.
Któż by tych miodów nie skosztował
Słodkich na wargach, albo nie deptał
Kobierca miękkiego, z chłodnych, bladych kwiatów
Leniąc się bosko, gdy czas się wlecze?
O, klątwa Bogów! O, głód okrutny!
O, żądz nieznośnych ogień nieskończony!
Na chwilę przerwać je, ugasić
To żądło kąskiem, co się trafił!
W jego oczach zapłonął ogień,
Wyciągnął swą bezwstydną dłoń.
Luthien umknęła mu jak cień
Krzycząc: O królu, nie tak! Nie!
Władcy słuchają próśb pokornych!

I drugi fragment:
„(...) Czyście nie słyszeli
o Luthien, małej czarodziejce?
Piękne ma ciało, śnieżnobiałe.
Morgoth chce posiąść ją w swym lochu.
Posłał Boldoga, ale Boldog zabit,
Dziwne, żeście wy ocaleli .
Ponuro Nereb patrzy tak.
Mała Luthien! O co się martwi on?
Czemuż nie cieszy go, że władca
Jego obraca pannę w wyrze swym,
Że czyste stanie się plugawym,
Że będzie mrok, gdzie światło lśniło?
{lub(to juz mój pomysł): Że będzie mrok, gdzie światło lśniło,
Plugawym się stanie, co czyste było?}
Powrót do góry
 
 
Elenai
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Gru 2001
Wpisy: 535
Skąd: Arda, the Kingdom of Earth


Wysłany: 09-09-2003 11:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Melinir, wielkie dzięki chwała wam, chylę czoła, dzięki za tłumaczenie Uśmiech Pierwszy raz czytałam ten fragment Lay of Leithian - wydrukowałam sobie wczoraj oryginał i polskie tłumaczenie i zaczytywałam się Love Książka Master at his best Jestem za Rządzę chwała wam, chylę czoła, dzięki - ten fragment rzeczywiście najlepiej tłumaczy 'co myślał Morgoth'...

Jednak trochę inaczej niż tłumacz zrozumiałam pewien fragment oryginału - oczywiście to tylko moje zdanie, właściwie to jestem laikiem w tych sprawach... Ratujcie bo go pobiję Chodzi mi o ten fragment (pogrubiony):

Tolkien napisał(a):
Why should ye not in our fate share
of woe and travail? Or should I spare
to slender limb and body frail
breaking torment? Of what avail
here dost thou deem thy babbling song
and foolish laughter? Minstrels strong
are at my call. Yet I will give
a respite brief, a while to live,
a little while, though purchased dear,
to Luthien the fair and clear,
a pretty toy for idle hour.


Melinir napisał(a):
Czemuż mam w los nasz Cię nie wplątać,
W żałość i trud? Lub oszczędzić słabemu ciału, członkom wiotkim
Przewlekłej męki? Cóżeś tutaj
Warta ze swą bełkotliwą pieśnią
I durnym śmiechem? Dość mam tu
Minstrelów tęgich. Lecz poświęcę
Chwilę wytchnienia, czas niedługi
A jakże cenny, by posłuchać
Luthien pięknej, Luthien czystej,
Ślicznej zabawki w czasach pustych.


Moim zdaniem mogło by być:

Czemuż mam w los nasz Cię nie wplątać,
W żałość i trud? Lub oszczędzić słabemu ciału, członkom wiotkim
Przewlekłej męki? Cóżeś tutaj
Warta ze swą bełkotliwą pieśnią
I durnym śmiechem? Dość mam tu
Minstrelów tęgich. Dam jednak
Krótkie odroczenie, chwilę życia,
Małą chwilę, choć jakże ciężko okupioną,
(Dla) Luthien pięknej i czystej
Ślicznej zabawki na próżną godzinę

_________________
- Wojna to męskie rzemiosło!
- Coś tak idiotycznego musi być męskie.

Najpewniejszym dowodem na istnienie inteligentnego życia we wszechświecie jest to, że nigdy nie próbowało się z nami skontaktować
- Calvin and Hobbes


~TLOTR comics~ ~Moi na DA~
Powrót do góry
 
 
Elek
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 13 Lis 2001
Wpisy: 606
Skąd: Bielawa


Wysłany: 08-10-2003 09:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Z ciekawością przeczytałem te fragmenty bo istotnie, rzuca inne swiatło na zajścia w sali tronowej Melkora. Już kilkakrotnie przekonałem się, że tłumaczenie tłumaczeniu nie równe, a że angilskiego Jestem przeciw ja nie znaju tak hororszo to nie mogę się pławić w oryginałach. Ciekaw jestm czy Skibniewska znała ten tekst, może wtedy by innych słów użyła w tłumaczeniu Silma. Przyznac trzeba jednak, że Melkor chciał wykorzystać sytuacje. Skoro pojawiło sie u niego pożądanie silmarili to dlaczego nie mógł pożądać czegoś lub kogoś innego. Z tekstu wynika, że słyszał o urodzie Luthien i choć wstępnie powziął zamiar jej unicestwienia to zaczęły w nim kiełkować inne myśli. Czy mogłby "zdiełać" małe Molkorzątka? Ciekawe jest to, że przecież Lucia też była córką Elfa i Majarki, a Majarowie byli "Niżsi w hierarchi" ale jednak jakby Valarami.
Skoro Melkor stracił swoją ainurowość valarową to kto wie?

_________________
Elek Bregalad - Pomarańczowy Szerszeń
Powrót do góry
 
 
Ariena
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 02 Wrz 2002
Wpisy: 141
Skąd: Anorien


Wysłany: 29-12-2003 13:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zadzwił mnie fakt że w umyśle Morgotha tak przesiąkniętego nienawiścią i chęcią zniszczenia zrodziło się pragnienie posiadania czegoś co od lat chciał unicestwić. To wskazuje, że pomimo swej potęgi posiadał jednak pewne słabości, zagłuszone owszem przez niektóre cele, ale jednak miał.... Co jak co ale takich planów to ja się po nim nie spodziewałam Z przymrużeniem oka
_________________
,,Ten, który walczy z potworami, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich... Gdy patrzysz w otchłań, ona też spogląda w ciebie..."
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 29-12-2003 17:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ratujcie bo go pobiję Myślę, że Morgoth nie miał w planach "melkorzątek". Sądzę, że zmiana planów była chwilowa. Dopóki nie zobaczył na własne oczy Luthien, nie zdawał sobie sprawy z jej urody. Dopiero gdy ją ujrzał doszedł do wniosku, że jej zabicie byłoby nie dość silnym ciosem wymierzonym we wrogów. Splugawienie piękna przed jego unicestwieniem wydaje mi sie bardziej "w stylu" Melkora. Zresztą czy ktos taki jak on - nieśmiertelny - zechciałby mieć potomstwo (o ile wogóle mógł po stracie "rangi Valara") ?? Przecież mogłoby być do niego bardzo podobne - zechcieć kiedys przejąć władzę... A w tym przypadku "tatuś" jako istota niesmiertelna nie ustąpiłby z tronu dobrowolnie.
Podsumowując - moim zdaniem Melkor chciał, jak zwykle, przede wszystkim skazić doskonałe piękno, by później albo je ostatecznie zniszczyc, albo wykorzystać do zadawania bólu kolejnym swoim wrogom...

_________________

"I choć sami nie wiemy, czy opowieści te są prawdą, to wiemy na pewno, że mądrzy ludzie dawnych czasów uważali je za prawdę."
Snorri Sturluson
Powrót do góry
 
 
Túrin Dagnir
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 26 Sie 2007
Wpisy: 327



Wysłany: 22-04-2009 15:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Czy mogłby "zdiełać" małe Molkorzątka?


MT:
Cytat:
Melkor nie mógł "zradzać" czy też mieć jakiejś małżonki (chociaż usiłował zgwałcić Arien to zniszczyłoby to ją i distain (16), nie spowodowało zrodzenia ognistych potomków).
Powrót do góry
 
 
SZoPiK
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 04 Kwi 2009
Wpisy: 9
Skąd: Sichów Mały


Wysłany: 22-04-2009 17:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Całkowicie zgadzam się z Ugrunîlo.
Morgoth zapewne 100 razy przemyślałby sprawe z potomstwem.
A ja uważam że jego potomstwo mogłoby być nawet silniejsze od niego gdyż on jako władca ciemności użyczał mocy swoim stworom, co czyniło go słabszym, a Luthien była przecież córką Meliany wywodzącej sie z Majarów i odziedziczyła po niej troche mocy, a za ojca miała Thingola jednego z potężniejszych elfów, przywódcy Telerich. Tak więc połączenie Majarów, Pierwszego Pokolenia Dzieci Iluvatara wraz z pozostałą mocą Morgotha stworzyło by pewnie coś jeszcze potworniejszego niż sam Morgoth hmmmm... Pserwa

_________________
Hominis est errare, insipientis in errore perseverare!!!!!!
Powrót do góry
 
 
Feanor1337
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 27 Mar 2009
Wpisy: 75
Skąd: Formenos // Wielkopolska


Wysłany: 24-04-2009 20:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W jednym z pierwotnych zamyslow Tolkiena, Melkor mial miec Melkorzatka Z przymrużeniem oka. W przypisach do Upadku Gondolinu w KZO C.Tolkien wspomina o tym Uśmiech

SZoPiK napisał(a) (zobacz wpis):

A ja uważam że jego potomstwo mogłoby być nawet silniejsze od niego gdyż on jako władca ciemności użyczał mocy swoim stworom, co czyniło go słabszym, a Luthien była przecież córką Meliany wywodzącej sie z Majarów i odziedziczyła po niej troche mocy, a za ojca miała Thingola jednego z potężniejszych elfów, przywódcy Telerich. Tak więc połączenie Majarów, Pierwszego Pokolenia Dzieci Iluvatara wraz z pozostałą mocą Morgotha stworzyło by pewnie coś jeszcze potworniejszego niż sam Morgoth hmmmm... Pserwa

Napewno nie nic potworniejszego niz Morgoth, tylko... Gothmog! Z przymrużeniem oka.

JRRT w KZO Tom II, przypis Christophera Tolkiena napisał(a):
Gothmog- byl synem Melka i olbrzymki ludożerczyni, Flutithuiny, jego imie znaczy Sklocony-i-nienawistny. Byl wodzem Barlogow i dowodca oddzialow Melka az Ecthelion zabil go w Gondolinie (...) W rozwijanej pozniej legendzie Gothmog zabija Feanora, a podczas Bitwy Nieprzeliczonych Lez zgladza Fingona i bierze do niewoli Hurina. Nie jest juz pozniej zwany oczywiscie "synem Melka". Pomysl by Valarowie mieli dzieci, nie pojawia sie poza wczesna faza rozwoju mitologii...

Czyli co do Luthien napewno takze nie mial takich wlasnie planow Super śmiech.

_________________
For Fëanor was made the mightiest in all parts of body and mind: in valour, in endurance, in beauty, in understanding, in skill, in strength and subtlety alike: of all the Children of Ilúvatar, and a bright flame was in him.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2

Temat: O czym myślał Morgoth? (Strona 2 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.