Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Od czasu wzejścia słońca, czas w Śródziemiu zaczął biegnąć szybciej, a wszystkie rzeczy zmieniały się i starzały w niezwykle przyśpieszonym tempie." , Silmarillion


Temat: Nielogiczności Mistrza Tolkiena - temat dla spostrzegawczych (Strona 1 z 27)

Idź do strony 1, 2, 3 ... 25, 26, 27  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Villentretenmerth
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Cze 2003
Wpisy: 177
Skąd: Stąd ;)


Wysłany: 04-08-2003 14:26    Temat wpisu: Nielogiczności Mistrza Tolkiena - temat dla spostrzegawczych Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Spędziłem właśnie miesiąc na zesłaniu w Bieszczadach (bo jak inaczej można nazwać siedzenie na tyłku w ośrodku i doglądanie kolonistów, a wyjść w góry tylko 4? Ratujcie bo go pobiję ) -ale za to miałem czas, żeby przeczytać WP od deski do deski, w oryginale Spox No i ten temat narzucił mi się sam... Jestem rozwalony
Na początek damy sobie dwa fragmenty, oba z FoTR.
Cytat:
Standing up, with his hands behind his back, as if he was at school, he began to sing to an old tune.

Troll sat alone on his seat of stone...
Jak gdyby był w szkole? Czy to rzuca pewne światło na inną naszą dyskusję, też z "Ogólnej"? Jestem rozwalony
Drugi cytat zresztą też w tym samym temacie ("Zwierciadło Galadrieli"):
Cytat:
`You're right,' said Sam. `And don't think I'm finding fault. I've often wanted to see a bit of magic like what it tells of in old tales, but I've
never heard of a better land than this. It's like being at home and on a holiday at the same time, if you understand me. I don't want to leave.
na wakacjach? Zdziwienie Super śmiech Skibniewska wprawdzie przetłumaczyła "na majówce", ale według różnych słowników to "wakacje, wczasy, święto, ferie, dzień wolny od pracy".

Czy komuś z Was rzuciły się w oczy jeszcze jakieś "kwiatki" tego typu? Adiemus w "Hobbicie" znalazł zegar Pserwa - może coś i w "Silu" będzie?

_________________
Doppler zarzucił Villentretenmerthowi rasizm, szowinizm i brak elementarnego pojęcia o istocie dyskusji. Urażony Villentretenmerth przybrał więc na chwilę postać smoka, niszcząc trochę mebli i doprowadzając do ogólnej paniki.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 04-08-2003 16:20    Temat wpisu: Re: Nielogiczności Mistrza Tolkiena - temat dla spostrzegawc Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Villentretenmerth napisał(a):
Na początek damy sobie dwa fragmenty, oba z FoTR.
Cytat:
Standing up, with his hands behind his back, as if he was at school, he began to sing to an old tune.
Troll sat alone on his seat of stone...
Jak gdyby był w szkole? Czy to rzuca pewne światło na inną naszą dyskusję, też z "Ogólnej"? Jestem rozwalony
Drugi cytat zresztą też w tym samym temacie ("Zwierciadło Galadrieli"):
Cytat:
`You're right,' said Sam. `And don't think I'm finding fault. I've often wanted to see a bit of magic like what it tells of in old tales, but I've
never heard of a better land than this. It's like being at home and on a holiday at the same time, if you understand me. I don't want to leave.
na wakacjach? Zdziwienie Super śmiech Skibniewska wprawdzie przetłumaczyła "na majówce", ale według różnych słowników to "wakacje, wczasy, święto, ferie, dzień wolny od pracy".
Czy komuś z Was rzuciły się w oczy jeszcze jakieś "kwiatki" tego typu? Adiemus w "Hobbicie" znalazł zegar Pserwa - może coś i w "Silu" będzie?


Tu mam do czynienia, z tak zwanymi, klasycznymi anachronizmami. Każdy z nas jest dzieckiem swojej epoki i strasznie ciężko odrzucić cały bagaż kulturowy który nas otacza i w nas tkwi.
Stąd mamy u róznych pisarzy XII wiecznych wojowników nazywanych mięsem armatnim.
Tolkien oczywiście też tego nie uniknął.

Jeszcze szkołę, można by wytłumaczyć, tym, że jednak jakieś szkoły istniały (co nie jest niemożliwe). Zegar choc jest skomplikowanym urządzeniem mechanicznym, to jego wykonanie nie jest poza zasięgiem sprawnego rzemieślnika.
Co do wakacji to już gorzej, choc w czasach Tolkiena holidays znaczyło częściej święta, a te także znamy od dawna.

Sam Mistrz za taki anachronizm uznał np. parasole.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Xulime
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 04 Mar 2003
Wpisy: 15
Skąd: Sopot


Wysłany: 14-08-2003 11:55    Temat wpisu: Re: Nielogiczności Mistrza Tolkiena - temat dla spostrzegawc Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Villentretenmerth napisał(a):

Czy komuś z Was rzuciły się w oczy jeszcze jakieś "kwiatki" tego typu? Adiemus w "Hobbicie" znalazł zegar Pserwa - może coś i w "Silu" będzie?

Pisałam o tym w innym miejscu: Mistrz też napisał porównując "fajerwerkowego" smoka z "Zabawy z dawna oczekiwanej" do pociągu pośpiesznego /w oryginale: an express train/. Pociąg pośpieszny w Shire!? Nawet Saruman takiego "potwora" nie wymyslił! Eeee... to już nie zabawka rzemieślnika...
Pamiętam też, że zauważyłam to porównanie dopiero za n-tym czytaniem.
Cóż za spostrzegawczość! Z przymrużeniem oka

Xulime /to ja - liftingowiec! dorwałam się do kompa!/
Powrót do góry
 
 
Nienor
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 09 Lip 2003
Wpisy: 11
Skąd: z Wólki Kozodawskiej


Wysłany: 29-08-2003 10:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Klasyczny kwiatek tego typu to chyba słynne liliputy... Ale Hobbit a WP to oczywiście dwie zupełnie różne rzeczy. Właśnie dlatego wasze przykłady wydają mi się bardzo hobbitowe, tak jakby Tolkien cały czas jeszcze jakąś małą częścią tkwił w tamtej, skądinąd uroczej, manierze.

Przykładem nielogiczności, ale już z zupełnie innej beczki, jest Gildor, spotkany przez hobbitów w lasach Shire'u. Powiada o sobie, że jest "z domu Finroda", o którym to Finrodzie wiemy, że dzieci nie miał. Nie może tu być też mowa o żadnej innej rodzinie, bo jedyną z rodzeństwa tego księcia, która przeżyła, jest Galadriela, a o jej potomstwie wszystko dobrze wiemy. Reszta bliższej lub dalszej rodziny wymarła, jest w Amanie, albo jest w Śródziemiu, ale na pewno nie jest Gildorem. Mój przyjaciel wysunął kiedyś hipotezę, że określenie "from the house of Elrond" może oznaczać jakąś przynależność do dworu. Ale mnie to nie bierze.

Acha, jeszcze co do szkół - ich istnienie w Shire jest bardzo wątpliwe. Bo nieby czym miały się zajmować? Sma Gamgee na przykład został nauczony alfabetu przez Bilba, o czym mówiąc Dziadunio zaznacza, że pan Baggins nie miał żadnych złych zamiarów Uśmiech

_________________
A w twoich włosach krew
A w twoich oczach krew
Na twoich rękach krew
Feanor, książę Noldorów
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 29-08-2003 11:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tolkien w Przedmowie do Władcy Pierścieni napisał(a):
Ale nawet ci, którzy moją opowieść przeczytali z przyjemnością, znajdują w niej różne błędy.
[...]
Najsurowszym czytelnikiem jestem ja i widzę teraz w swoim dziele mnóstwo większych lub mniejszych błędów; na szczęście nie muszę ani recenzować, ani po raz drugi pisać tej książki, więc nie będę wyliczał dostrzeżonych wad z wyjątkiem jednej, którą wiele osób mi wytknęło: książka jest za krótka.


Nienor napisał(a):
Przykładem nielogiczności, ale już z zupełnie innej beczki, jest Gildor, spotkany przez hobbitów w lasach Shire'u. Powiada o sobie, że jest "z domu Finroda", o którym to Finrodzie wiemy, że dzieci nie miał. Nie może tu być też mowa o żadnej innej rodzinie, bo jedyną z rodzeństwa tego księcia, która przeżyła, jest Galadriela, a o jej potomstwie wszystko dobrze wiemy. Reszta bliższej lub dalszej rodziny wymarła, jest w Amanie, albo jest w Śródziemiu, ale na pewno nie jest Gildorem. Mój przyjaciel wysunął kiedyś hipotezę, że określenie "from the house of Elrond" może oznaczać jakąś przynależność do dworu. Ale mnie to nie bierze.


a jednak wielu bierze Ble Ble ;D Tu jest cała rozprawka Z przymrużeniem oka o tym (jedna z wielu) http://24.66.25.36/GC/scrolls/2000/jul/gildorshalls.html

nienor napisał(a):
Acha, jeszcze co do szkół - ich istnienie w Shire jest bardzo wątpliwe

Czy w Śródziemiu istniały szkoły

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Haletha
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 11 Sty 2003
Wpisy: 242
Skąd: Szałasik w warszawskim kącie Brethilu ;)


Wysłany: 29-08-2003 11:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nienor napisał(a):
Przykładem nielogiczności, ale już z zupełnie innej beczki, jest Gildor, spotkany przez hobbitów w lasach Shire'u. Powiada o sobie, że jest "z domu Finroda", o którym to Finrodzie wiemy, że dzieci nie miał. Nie może tu być też mowa o żadnej innej rodzinie, bo jedyną z rodzeństwa tego księcia, która przeżyła, jest Galadriela, a o jej potomstwie wszystko dobrze wiemy. Reszta bliższej lub dalszej rodziny wymarła, jest w Amanie, albo jest w Śródziemiu, ale na pewno nie jest Gildorem. Mój przyjaciel wysunął kiedyś hipotezę, że określenie "from the house of Elrond" może oznaczać jakąś przynależność do dworu. Ale mnie to nie bierze.



Co do Finroda i Gildora: http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=1229&start=0
...A już myślałam, że mam deja vu Jestem rozwalony ...
Powrót do góry
 
 
Villentretenmerth
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Cze 2003
Wpisy: 177
Skąd: Stąd ;)


Wysłany: 26-10-2003 16:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Stawiając ten temat miałem na myśli raczej zabawę dla spostrzegawczych, nie krytykowanie...
Wspomniany zegar pojawia się w Hobbicie jeszcze trzy razy Uśmiech - tak że na pewno nie było to jednorazowe przesłowienie Język
Nieproszeni goście napisał(a):
Potem wrócili do sali i zastali tam Thorina z nogami opartymi o kratę przed kominkiem i ćmiącego fajkę. Wydmuchiwał ogromne pierścienie z dymu, a każdy z nich leciał tam, gdzie mu Thorin kazał: kominem w górę, za stojący na parapecie kominka zegar, pod stół lub pod sufit, gdzie krążyły w kółko, w kółko; ale gdziekolwiek leciały, nie mogły umknąć przed Gandalfem, który ze swej krótkiej drewnianej fajeczki - pyk! - wypuszczał mniejsze pierścionki dymu prost w środek Thorinowych.
Dziwna kwatera napisał(a):
Nazajutrz Bilbo zbudził się, gdy wschodzące słońce zaświeciło mu w oczy. Zerwał się, żeby spojrzeć na zegar i nastawić wodę w imbryku... i wtedy dopiero stwierdził, że nie jest u siebie w domu.
Smauga nie ma w domu napisał(a):
- Biada mi! - jęknął hobbit. - Znowu marsz i znowu wspinaczka, a wciąż na czczo! Ciekaw jestem, ile śniadań, obiadów i kolacji ominęło nas w tej obrzydliwej dziurze, gdzie nie było nawet zegara.

Pojawia się tam jeszcze -oprócz parasolki- inny element garderoby, tym razem męskiej Uśmiech Saurona ;D
Muchy i Pająki napisał(a):
Co gorsza, ogień zwabiał tysiące szarych i czarnych ciem; trafiały się
wśród nich wielkie jak twoja dłoń, a wszystkie trzepotały i wirowały koło
uszu krasnoludów. Nie mogli tego ścierpieć, podobnie jak ogromnych
nietoperzy, czarnych i lśniących jak cylinder. Zaniechali więc rozniecania
ognisk i nocami drzemali skuleni w niezgłębionych, przerażających
ciemnościach.

Wszystkie cytaty z przekładu M. Skibniewskiej.

_________________
Doppler zarzucił Villentretenmerthowi rasizm, szowinizm i brak elementarnego pojęcia o istocie dyskusji. Urażony Villentretenmerth przybrał więc na chwilę postać smoka, niszcząc trochę mebli i doprowadzając do ogólnej paniki.
Powrót do góry
 
 
elfy
Administrator


Dołączył(a): 20 Wrz 2001
Wpisy: 1145
Skąd: 010101


Wysłany: 26-10-2003 17:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Villentretenmerth mógłbyś wyjaśnić dokładniej o czym jest ten temat?
Znajdowaniu różnic między światem WP a Hobbitem? (RTFSG?)

Co z tego ze zegar pojawil sie w Hobbicie trzy razy? Zdziwienie Gdzie tu nielogiczność u Tolkiena? Hobbit byl bajką dla dzieci napisana okolo 20 lat wczesniej niz WP i o tym trzeba pamietac, szczegolnie probujac laczyc go we wszystkich szczegolach z Władcą Pierścieni.

_________________
"Sprawiedliwość jest dobra i nie pragnie dalszego zła, lecz może sprawić, że zło już uczynione działa nadal i nie powstrzyma go przed wydaniem owocu smutku"
Manwë
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 25, 26, 27  Następna

Temat: Nielogiczności Mistrza Tolkiena - temat dla spostrzegawczych (Strona 1 z 27)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.