Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"O Poezji zwykle się zapomina, czasami zapraszając bocznymi drzwiami, czasem odprawiając od progu." J.R.R. Tolkien, Beowulf. Potwory i Krytycy


Temat: Andrzej Solak: Po prostu Tolkien (Strona 2 z 2)

Idź do strony Poprzednia  1, 2
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5864
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 27-09-2014 19:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Możemy się oburzać takim wykorzystaniem tekstu. Narodowcy w żadnej postaci mnie nie rajcują, natomiast w czym to jest inne od wykorzystywania Tolkiena przez ekologów, hipisów i wielu innych. Nic na to nie poradzimy, w tekstach każdy znajduje co chce. Jedne interpretacje i wykorzystania nam się spodobają inne nie.
Mnie fakt uczynienia z Tolkiena lektury nie szczególnie cieszy, ale inne kwestie też mnie nie cieszą, w tym ograniczenie liczby godzin historii. Zresztą całą reformę szkolnictwa od podstawówki zaczynając na studiach kończąc, mam za głęboko nieprzemyślaną i motywowaną politycznie a nie merytorycznie. Niestety z ofiarami tych reform mierzę się na studiach. I o ile ci najlepsi nie są gorsi niż kiedyś, a może nawet nieco lepsi, to ci najgorsi są o wiele gorsi. Potem może napiszę coś więcej.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 27-09-2014 21:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dziki człowiek z lasu napisał(a) (zobacz wpis):

Co do samych tez - jasne, jest za mało w szkole historii, a jeszcze ta starożytność, z którą w ogóle nie jesteśmy związani, ani ani, bo zaczęliśmy się 1000 lat temu


mi to się czasem zdaje, że niektórzy uważają, że starożytność to była zanim wynaleziono SMSy Śmiech

Cytat:
Ja z kolei twierdzę, że jest za mało biologii, jeszcze młodzież uczy się równań fotosyntezy czy które palce zachowały się w skrzydle ptaków, a nie zna najpospolitszych gatunków roślin.


Właśnie, mnie się też wydaje, że biologia powinna więcej się zająć praktyczną stroną - jakie rośliny są dokoła, jak się je wykorzystuje w kuchni a jak w przemyśle, do czego się stosuje, które są lecznicze, które trujące. Tego się powinno uczyć w szkole podstawowej i średniej, zanim przejdzie się do ich budowy i genetyki itp. No, ale jakby uczyć wszystkich uczniów wykorzystania roślin leczniczych to o ileż mniej by było zysków dla farmacji Śmiech

Cytat:
Jest krucjata, by wprowadzić do szkoły łacinę, itp., itd. Tylko kiedy tego wszystkiego dzieci mają się uczyć?


Mi się zdaje, że języki w ogóle powinny być do wyboru - poza językami uniwersalnymi. Np. tak - przez pierwsze 6 lat szkoły obowiązkowy angielski lub francuski, żeby maturzysta potrafił się prawidłowo wypowiadać, potem przez następne 6 lat, którys z języków sąsiadów do wyboru (np. niemiecki, czeski, ukrainski czy litewski) a niezależnie od klasy przez cały czas szkoły dowolny inny dzisiejszy albo martwy język do wyboru (łacina, chiński, hiszpański itp).

edycja:

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Niestety z ofiarami tych reform mierzę się na studiach. I o ile ci najlepsi nie są gorsi niż kiedyś, a może nawet nieco lepsi, to ci najgorsi są o wiele gorsi.


Czyli być może reformy szkolnictwa mają na celu dokonanie pewnego, jak to powiedzieć? - umysłowego rozwarstwienia uczniów? - więc zamiast ciągnąć w górę maksymalną liczbę uczniów dając im równe szanse chcą podzielić ich na większość nieogarniętego "plebsu", którego wiedza a, co za tym idzie i zainteresowania zgodzą się wreszcie ze standardami prezentowanymi i lansowanymi w obecnych programach tv, oraz na mniejszą grupkę tych nieco lepszych, uznanych za wartych pociągnięcia w góre, o jakich mówisz?
W Stanach podobno zrobiono tak już dawno - 90% edukowanych pozostawiono na pewnym wspólnym im poziomie, zaś 10% wybrano do dostarczenia im lepszej edukacji. Po co wspomagać wszystkich uczniów po równo skoro i tym samym tworzyć ambitne, i obywatelsko ogarnięte, odpowiedzialne społeczeństwo skoro łatwiej, bezpieczniej i taniej stworzyć i ukształtować na swój obraz małą, elitarną grupę, a reszta niech spada do poziomu bohaterek "Farrenhaita 451" Śmiech
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Dziki człowiek z lasu
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Sty 2004
Wpisy: 83
Skąd: głównie Łódź


Wysłany: 28-09-2014 10:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a):
Mnie fakt uczynienia z Tolkiena lektury nie szczególnie cieszy,


Ale na przyzwyczajenie się do tego stanu było mnóstwo czasu. "Hobbit" i "Władca Pierścieni" był na listach lektur (uzupełniających, ale zawsze) już 20 lat temu, gdy ja chodziłem do podstawówki. Jako lektura uzupełniająca powieści Tolkiena nie były, przynajmniej w mojej szkole, omawiane na lekcjach polskiego, ale dzięki temu spisowi dowiedziałem się o nich i po nie sięgnąłem. Gdyby nie to, to o Tolkienie dowiedziałbym się chyba dopiero w liceum, jak PJ zaczął kręcić film. Natomiast nie wiem, jak to wygląda teraz. Gdy siostra szła do gimnazjum (będzie z 10 lat temu, nawet więcej), to przeglądałem jej podręcznik do polskiego, był fragment z Tolkiena. I zagadnienia pod spodem, tak bardzo podstawowe, że aż infantylne. Że świat przedstawiony, i że fantasy to magia, elfy i smoki :/

TallisKeeton napisał(a):
Czyli być może reformy szkolnictwa mają na celu dokonanie pewnego, jak to powiedzieć? - umysłowego rozwarstwienia uczniów? - więc zamiast ciągnąć w górę maksymalną liczbę uczniów dając im równe szanse chcą podzielić ich na większość nieogarniętego "plebsu", którego wiedza a, co za tym idzie i zainteresowania zgodzą się wreszcie ze standardami prezentowanymi i lansowanymi w obecnych programach tv, oraz na mniejszą grupkę tych nieco lepszych, uznanych za wartych pociągnięcia w góre, o jakich mówisz?


Eeee... Nie Język Na moich studiach to połowę studentów odesłałbym do domów. Ale nie, my ich trzymamy, robimy ileś tam serii poprawek kolokwium, nawet jak sami chcą odejść, to staramy się ich zatrzymać. Skutkiem czego poziom zajęć systematycznie opada, dostosowując się do poziomu grupy. Zresztą długo by o tym pisać.

_________________
Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze za późno
Powrót do góry
 
 
Elbereth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 06 Kwi 2006
Wpisy: 330
Skąd: Hamburg


Wysłany: 28-09-2014 12:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ten tekst faktycznie brzmi jak wycięty z nacjonalista.pl, albo faszyzm.pl
Aż się nieprzyjemnie robi od czytania tego.

Mam serdecznie dosyć ludzi usiłujących dopasować Tolkiena do swoich uprzedzeń.

_________________
Show me the flowers invisible
Sing me the hymns inaudible
The wind is my voice
The moon is my heart
Come find me
I'm on every hills and fields
I'm here
Powrót do góry
 
 
Balin Fundinson
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 08 Kwi 2019
Wpisy: 5
Skąd: Karak Norn


Wysłany: 15-04-2019 14:22    Temat wpisu: Re: Andrzej Solak: Po prostu Tolkien Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
Gwanunig napisał(a) (zobacz wpis):

Łajdackie rugowanie historii ze szkół,


Nie określiłabym tego aż tak mocno, ale historia nie powinna być ograniczana, dostęp do historii w szkołach znaczy. Podobno jest to pewien sprytny plan (patrz książki i wywiady pani Iserbyt byłej amerykanskiej urzędniczki od edukacji), aby dzieci przerobić na posłusznych konsumentów bez krzty ambicji intelektualnych tudzież patriotyzmu, ale ja też do patriotyzmu nie mam dobrego stosunku :) - w końcu co on wytwarzał poza wojną? A, tak, jeszcze honor wytwarzał..... No padnę chyba za moment... Jeżeli ktoś stawia honor i patriotyzm pod jedną ścianą z wojną powinien mienić się imbecylem, nie Polakiem. Bez honoru, i patriotyzmu kim byś dzisiaj była? I po jakiemu.mówiła?
Klasycy zdaje mi się, o jakich mówisz to lektury na te lata szkolne, które dopiero wyrastają z Pottera. A cóż złego jest w HP? To bardzo dobre edukacyjne książki dla młodzieży. Mające wiele wartościowego przekazu, jak wierność, poświęcenie, odwaga, nadzieja, rzetelna praca, rozwijanie zdolności, współpraca i zgoda, która w HP zawsze buduje a niezgoda rujnuje.

Cytat:
zboczone pomysły „równościowe”,


nie bardzo wiem o jakie to pomysły chodzi? O takie np., żeby w reklamie tv dzieci - chłopiec i dziewczynka - nie byli traktowani nierówno? :-?

Cytat:
okradanie rodziców z pieniędzy przymusem wykupywania „nowych” podręczników…


Z podręcznikami to problem ze skokiem na kasę, bo wiele przedmiotów mozna przecież uczyć z podręcznika poprzednich lat. Zwykle niektóre podręczniki dostawaliśmy po starszym rodzeństwie, zaś tylko ćwiczenia były wymieniane co roku. Gdyż zostały zagryzmolone.

Cytat:
Tolkien jako lektura szkolna to chybiony pomysł; że wprowadzenie przymusu w tym przypadku może zaszkodzić odbiorowi dzieł Profesora.


Też mi się tak zdaje, jeśli idzie o LOTR, bo skoro niektórzy dzisiejsi uczniowie mają problem z przebrnięciem przez 200 stron książeczkę to co powiedzą o 1400 stronach? Chociaż, gdyby ćwiczyli od dziecka nie mieliby problemu ze skupieniem uwagi i cierpliwością. Natomiast Hobbit to książka która chyba może zachęcić młodsze klasy do czytania?

Cytat:
Ba, ale kto ma ich nauczyć czytać, jeśli nie szkoła?


W naszej szkole większość uczniów przychodziła do niej znając alfabet a niektórzy też po prostu umiejąc czytać, a przynajmniej dukać :) Mnie i brata babcia nauczyła czytać rok przed szkołą. Zaczynając szkołę czytaliśmy sami jakieś bajki. Pewnie niezbyt długie.

Cytat:
Jeżeli młodzieży nie podsuwa się wartościowej literatury, to nie dziwmy się potem, że ktoś ma kłopot ze zrozumieniem już nawet nie książki czy artykułu, ale choćby dłuższego SMS-a.


To jest wazny problem. Czy wynika z ogólnego bardachu, czy z jakiegoś planu urobienia z nas a raczej z następnych pokoleń osobników rodem z "Farrenhaita 451", "Equilibrium" itp filmów? Nie wiem, ale nie wykluczałabym tej możliwości.
W końcu o ileż łatwiej się rządzi tym, który nie odróżni fasady od istoty rzeczy, albo tyranii od demokracji? Albo kto będzie już tak "namoknięty" wielce istotnymi problemami mediów, jak moda i uroda, kupowanie i gotowanie itp że przestanie zauważać inne sprawy. :D

Cytat:
Poza tym… odnoszę wrażenie, że część starszych wiekiem tolkienistów wzdycha z nostalgią za dawnymi, dobrymi czasami, gdy znajomość „Władcy Pierścieni” czy „Silmarillionu” dowodziła pewnej elitarności…


Też mam takie wrażenie. Zwłaszcza film im szyki pomieszał. :D

Cytat:
Trochę śmiać mi się chce, gdy Tolkiena lansują u nas również te środowiska, których ideologia pasuje do świata wartości wielkiego pisarza niczym pięść do nosa.


Ideologie zwykle nie pasują do świata wartości, jak myślę, bowiem są obliczonymi na otrzymanie kariery/kasy/władzy (i utrzymanie jej), uproszczonymi na potrzeby medialne erzacami tychże wartości. Ideologie to ramki, w które wtłacza się rzeczywistość, która nigdy nie jest tak ładna jak te modelowe ramki i zwykle nie daje się cała do nich wtłoczyć, i zawsze coś wystaje :)

Cytat:
A może nawet nic nie odczytali, może tylko usłyszeli, gdzieś tam, że jest to pisarz modny na Zachodzie – więc bez zagłębiania się w dzieła, odruchem wajchowego skierowali twórczość Tolkiena na szkolno-lekturowy szlak?


Czesto zdaje się to co jest modne i dobre na Zachodzie po prostu _musi_ być w końcu i lansowane i u nas, przynajmniej jeśli chodzi o kulturę i sztukę więc może to i dobry trop co do trybu myślenia urzędników. :-?

Cytat:

Na co dzień ludzie ci próbują narzucić nam „polityczną poprawność”, negację autorytetów,


Ale niestety to jest podstawa wszelkiego postępu. Gdyby nikt nie negował autorytetów (tj, władzy nie tylko politycznej ale i ideowej czy duchowej) to nadal mieszkaliśmy w jaskini i oddawali pokłonu jakiemuś mzimu a żarcie jego szamanowi :D Np ja neguję taką wydumaną polityczną poprawność, która mi mówi, jakich słów wolno mi używać a jakich nie :) Np. nie lubię słowa nius, albo procedować albo nie wiem czemu o ludziach czarnych mam nie mówić murzyni, skoro o białych mówię biali, a o żółtych żółci? A jak inaczej mam mówic na murzyna - zielony?

Cytat:

kwestionowanie prawdy


J/w. - za lat 2, 20 i 120 nasze dzisiejsze prawdy (np. ta, że żyjemy w demokracji i jako suweren wybieramy swych delegatów - buahaha!) będą dla naszych potomków równie zabawne, jak takie np. prawdy "naukowe" serwowane w medycznych czasopismach pod koniec XIX w. Na łamach londynskich czasopism medycznych w latach 70tych XIX w. była dyskusja o tym, czy kobieta mająca okres nie spowoduje dotykiem zepsucia się mięsa. :D

Cytat:
„tolerancję” rozumianą jako akceptację zboczeń.


hę? że co? :-?

Cytat:
A przecież autor „Hobbita” wierzył w sprawy obce dzisiejszym macherom od „tolerancji”.


Nie wiem, nie znam żadnego z nich więc nie mogę porównywać ich poglądów.

Cytat:

Jak dzisiaj, w dobie agresywnej sekularyzacji


sekularyzacja jest procesem odwiecznym. Nie wymyślono jej dzisiaj. Wyjmowanie kompetencji i wladzy z rąk religii (tych czy owych) i oddawanie ich innym organom, jak państwo, świecki urząd czy policja zaczęło się już daaawno. Co do mnie to osobiście na wszelkie propozycje przyjmowania konkretnej religii mówię, jak w tym rysunkowym dowcipie - No thanks, I'll stick to the Lord of the Rings :)
Z punktu widzenia różnych sił politycznych (zwłaszcza zakulisowych) to z pewnością Watykan z przyległościami ewidentnie przeznaczony został do recyklingu. Ale w moim pojęciu religie i inne (pt "patrz, wierz, ale nie myśl i nie tykaj doktryn") irracjonalizmy to coś co równie dobrze można, jak to mówią "zaorać i posypać solą". Z korzyścią będzie to dla rozumu i wolności osobostej poszczególnych obywateli, aczkolwiek nie koniecznie z korzyscią dla większych społeczeństw, które zwykle wyrywane spod jednej władzy znajdują sobie jeszcze gorszą. :D Wielcy tego świata traktują religię usługowo - gdy jest potrzebna do uspokajania ludu (porozumienie dzięki wstawiennictwu kapłanów itp) albo do szerzenia nienawiści (jak islam) to zawsze się przyda. I dopóki kapłani nie podskakują to mogą się trzymać sukmany władzy (jak to się dzieje np. w Rosji).

Cytat:
Nic dziwnego, że części krytyków nie może przejść przez gardło informacja, że Tolkien był gorliwym wyznawcą Kościoła rzymskokatolickiego.


A to dziwne zważywszy, że w co 2 nie branżowym (nie fantastycznym) czasopiśmie czy gazecie (z okazji filmów, wystaw, czy czegokolwiek innego tolkienowskiego dziejącego się w popkulturze) zwykle w ramach okazjonalnych tekstów o fantasy, różnych autorach fantasy (np. Lewisie), czy samym Tolkienie, aż do znudzenia przywołuje się tenże wątek.

Cytat:
Gdy zaś „eksperci” zdołają już wykrztusić, że J.R.T.T. był katolikiem, to dodają natychmiast, że religię traktował jako rzecz prywatną, że pilnował, by jego poglądy religijne nie wpłynęły na treść jego dzieł. Och, czyżby?


Jeśli tak mówią - chociaż w żadnym tekscie nie branżowym tego jeszcze nie znalazłam - to być może wywodzą to z tego stwierdzenia w listach, że Arda to twór artystyczny, subkreacja a nie wierne oddanie teologii katolickiej w jaką wierzył.

Cytat:

A co z obrazem stworzenia świata w „Silmarillionie”?


Jest oparty na biblijnym oczywiscie, który był bliższy Tolkienowi niż obraz stworzenia w, bo ja wiem mitologii Hetytów albo Majów. :)

Cytat:
Czy wreszcie historia Pierścienia, będąca w istocie opowieścią o zmaganiu się z pokuszeniem,


Nie tylko z pokuszeniem, także z opętaniem. Przypomniało mi się, że parę dni temu w tv była migawka na temat, że ktoś tam oprotestował szkolną czytankę, jako satanistyczną. Ok, ale w takim razie powinniśmy spalić Władcę, bo opowiada o walce z opętaniem - opętaniem przez narzędzie wyprodukowane przez szatański (prawie dosłownie) umysł.

Cytat:
wszakże podnoszącym się stale na nogi, stale gotowym do osobistych poświęceń w imię odkupienia świata…


Poświęcenie, właśnie. W tej oprotestowanej jako satanistyczna czytance (pewnie na polski dla szkół) bohater czy też bohaterka, poświęca się. Mówi pójdę do piekła jeśli mój brat (czy siostra, nie pamietam) wyzdrowieje. Czyni umowę, cyrograf można powiedzieć z diabłem. To wywołało oburzenie rodziców i księży. Ale zakończenie jest takie - diabeł rozumie, że nie może zabrać kogoś dobrego, kto się potrafił poswięcić _za_ kogoś. Postac ta mogła iść do piekła nie dlatego, że była satanistą, ale dlatego, żeby ocalić od choroby i śmierci kogoś kogo kochała.
I diabeł narzeka że dlatego nie może jej zagarnąć. Cyrograf jak się okazało nie był prawdziwy - nie obowiązywał. Bo nie obowiązywał wobec ukazania dobra tej postaci. Za to wyrazenie woli bohatera tej historyjki obowiązywało. Wolna wola bohatera i miłość zdolna do poświęcenia wygrały z piekłem. Przypomnieli się mi też wschodni bodhisatwowie, którzy nawet szli do piekła za cudze grzechy, by płacić za cudze, nie spłacone długi karmiczne.

Cytat:

Dzisiaj wyznanie miłości do ojczyzny i narodu wywołuje medialną agresję, lawinę kpin i oskarżeń o niecny nacjonalizm, o faszyzm, o „szerzenie nienawiści”.


Naprawde? Bo jakoś trudno mi tą krytykę faszyzmu i nacjonalizmu dziś odnaleźć w mediach, które - mówiąc wielce skrótowo - ciągle wołają Sława Ukrainu? :D Przecież nacjonaliści tam wygrali. Ci, o których ich rodzimych odpowiednikach jeszcze niedawno z kręgów politycznych wypowiadano się w tonie "idziemy po was". :D To ciekawe, jak się wszystko szybko zmienia prawda? To ciekawe, że rodzimi nacjonaliści są dziś w mediach krytykowani (i słusznie), zaś ukrainscy nie są i nawet nie wolno słowa o nich powiedzieć. Taka śmieszna sytuacja wyniknęła. Bo mi się zdaje, że co innego współpraca z jakimś krajem, lepsza czy gorsza ale realna, a co innego propaganda czy ideologia głosząca, że dany kraj jest nietykalny i należy traktować go bezkrytycznie i czołobitnie. W polskiej prasie ostatnio są 3 takie kraje, domyślcie się które :)
Dla mnie, każdy nacjonalizm (niezależnie od swego terytorialnego pochodzenia) jest patriotyzmem posuniętym do granic rozsądku i przyzwoitości, do granic absurdu, i kazdy należy usuwać, głównie z serc - nie przemocą, gdyż wtedy usuwający byłby takim sam jak usuwany problem. Ani patriotyzm ani nacjonalizm nie mają prawa bytu, gdyż że tak powiem - tego już próbowano i nie było z tego żadnego rozwoju a tylko kłopoty, więc tym "izmom" już dziękujemy :)
Sądzę, że patriotyzm może być ale nie może być bezkrytyczny. Jeśli lubię swój kraj i chcę tu żyć i tu pracować, aby być pożyteczną dla tego a nie innego społeczeństwa to w zamian ten kraj musi mi ku temu stworzyć warunki. Jeśli nie stwarza nie mam go za co szanować i lubić. Mam prawo wybrać czy się przenoszę osobiście do innego, czy np. pragnę autonomii albo innej przynależności krajowej. czy obywatelstwa innego. Nie sądzę, żebyśmy musieli być do odczuwania patriotyzmu przyspawani, jak pańszczyzniani chłopi do roli :) Kawałek ziemi można uwielbić, jako swój kraj rodzinny czy kraj dziecinstwa, ale państwo musi zasłużyć na szacunek i zaufanie obywatela.

Cytat:

Bezkarna swołocz oklaskiwana przez miliony durniów profanuje Godło i flagi narodowe.


Nie zauważyłam. A wiem, np. ustawiając je (te "nasze") koło hitlerowskich i banderowskich?

Cytat:
Dziś zwalcza się patriotyzm


Hmm no to skąd te wszystkie wojny i rewolty? Skoro patrioci są na piedestale?
A wiem, pewnie własnie dlatego, że ciągle się używa podziałów narodowych do wywoływania wojen i podżegania.

Cytat:

za to demokrację wynosi się na piedestał,


Mi się zdaje odwrotnie. Demokracja przeżywa zastój w rozwoju. W gruncie rzeczy nie mogę powiedzieć nic innego, jak to, że obecnie jedynie może w 5 czy 10 krajach istnieje rozwinięta demokracja, albo taka która sie rozwija, a reszta ma jakieś inne "twory" pseudodemokratyczne, medialne, konsumeryczne czy oligarchiczne. W tym zakresie np. USA i Rosja są równie demokratyczne czy równie niedemokratyczne. Suwerenem jest tam bowiem pieniądz i media, a nie wyborca. Nie racja wyborcy i pomysły wyborcy. Oczywiscie mamy różne panstwa - demokratyczne w mniejszym czy większym stopniu. Goście na samym świeczniku, którzy stoją ponad narodami i rządami, z racji chociażby posiadania połowy majątku planety pewnie modlą się co dzień, aby nikomu do łba nie przyszło rozwijanie demokracji (jakościowo a nie tylko terytorialnie). Woleliby, aby co prędzej zdechła. O ileż byłoby im łatwiej. :)

Cytat:
Sceptycyzm okazany „władzy ludu” to najgorsza herezja, nieledwie zbrodnia przeciw ludzkości.


Dobrześ to wyraził. Im mniej władzy suwerena-wyborcy nad rzadem tym więcej niewolnictwa. Zależnie od warunków - jawnego albo ukrytego.
Np. w sądzie - czy sądzisz, że w erze o dominującej ideologii kapitalistycznej (gdzie "kluczem" do wykluczania jest dzielenie ludzi na lepszych i gorszych ze względu na posiadanie) sądy równo traktują ludzi? Nie. A z jakiego "klucza" ich będą nierówno traktować? Z rasowego - nie. Z płciowego? Też nie. Z religijnego pewnie też nie (chociaż mniejszości religijne też prawie nigdzie poza kilkoma najbardziej rozwiniętymi demokracjami nie mają luksusowo).
Z kasowego.
Obywatel Kowalski zarabiający 2 tysiące stając przed sądem (lub dowolnym urzędem) ma, myślisz, że takie same szanse na wysłuchanie swej racji, jak obywatel Kowalski przypadkowo zarabiający 20 milionów?
Tak samo jest w am. senacie czy kongresie. Trafiłam niedawno na artykuł amerykanskich badaczy historii parlamentaryzmu, w którym podają, że np. przez ostatnie 50 czy 60 lat deputowani reprezentujący najszersze grupy społeczeństwa - grupy średniozamożne i biedne, czyli pewnie z 90% spoleczności stanowili 2 - 3% składu tegoż sejmu, reszta sejmu 98% reprezentowała zawsze interesy tylko najbogatszych Amerykanów. I dopóki tak będzie z tą nierówną reprezentacją żadna demokracja się nie rozwinie. A żadna się nie rozwinie, bo nie mamy pełnej reprezentacji. Takie błędne koło.

Cytat:
Aby wylansować się w mediach najlepiej mieć poglądy lewicowe, chwalić „postęp” i pluć na tradycję.


Pewnie są różne media, w jednych lansuje się to w innych co innego - chyba na tym polega różnorodność opcji politycznych i prawo do wlasnej opinii? Demokracja na tym polega, że wszystkie opcje polityczne są reprezentowane zaś nie na tym, że jedna wywala inną na margines. Czasem zdaje mi się, że politycy czy dziennikarze nie mogą pojąć, że _musi_ istnieć wielośc partii, poglądów i deputowanych reprezentujących różne poglądy a oni nadal by chcieli być jedyną, jedynie słuszną partią. Najbardziej mnie to śmieszy, gdy jedna partia usiłuje zdelegalizować inną :D

Cytat:

Autor „Hobbita” odżegnywał się od demokracji i od socjalizmu.


To dośc dziwne, skoro w listach wyraźnie napisał że ma nadzieję, że 2 wojnę wygrają "siły demokratyczne". :-?

Cytat:
Był monarchistą – przecież „Powrót króla” to marzenie o nastaniu rządów autorytetu, ładu i sprawiedliwości.


Autorytarne rządy nie kojarzą mi się za dobrze - zwykle z epoką zaborów. Gdy królowie, carowie, cesarze byli wlasnie autorytatywni wobec Polski.

A co to jest "ład"? No więc są różne łady społeczne czy polityczne. Ład z czasów np zimnej wojny był inny od tego z czasów autorytaryzmu, a ten inny od dzisiejszego ładu mediokracjo-korporatokracji.
Bo ja myślę, że dla ludzi, w każdej dominancie społecznej (takiej, jak władza lub elita), każdy ład społeczny, w którym uczestniczą oni, a nie ktoś inny będzie _naturalnym_ ładem, czyli niepodważalnym. Naturalny ład, dla każdego to ten, w którym jego _ego_ posiada przywileje, lub stoi wyżej w hierarchii.

Czy Tolkien był monarchistą :-? Pewnie popierał _swą_ monarchię(skoro poszedł na wojnę to popierał nie ma bardziej jawnego poparcia chyba dla kraju, idei, czy ustroju, od ryzykowania życia, prawda?), ale nie popierał imperium brytyjskiego - o czym pisał w listach. Nie jestem jednak pewna czy w realu widział monarchię jako taki najlepszy ustrój. A w fabule umieścił monarchie, bo napisał taki a nie inny "wczesnośredniowieczny" świat. Gdyby jego świat w swym rozwoju dotarł do odpowiednika naszego XVIII czy XIX w. kto wie co stałoby się tam z królami elfów i ludzi. A było też Shire, ideał kraju, gdzie przecież nie mieli króla ani innego, podobnego osobnika. Rządziły "magnackie" klany. O tym bym pamiętała raczej, zanim bym gadała, że Tolkien był za monarchią. Większośc monarchów u Tolkiena nie żyje długo i szczęśliwie, nie?

Cytat:
modernistycznych bałwanów.


Tylko dlaczego miał rower, pralkę, radio, maszynę do pisania i samochód?

Cytat:

pisał o sobie i wyznawał swą miłość do ogrodów, lasów i pól uprawnych.


Jak chyba każdy normalny człowiek wychowany w kulturze rolniczej a nie nomadycznej czy zbieracko-łowieckiej :)

Cytat:
Pisarz szedł pod prąd.


Jak większość dobrych pisarzy - poza wszelkimi propagandowymi usługodawcami. :D

Cytat:
„zakamuflowanym faszystą Tolkienem”.


Kilka takich durnot o Tolkienie, jako rasiście i faszyście czytałam, jak pewnie większość forumowiczów. Czemu w takim razie miał nadzieje, że Polska przetrwa hitlerowców?, że wojnę wygrają kraje demokratyczne?, oraz czemu napisał do nazistowskiego wydawcy słynny list na temat swego, niesłusznie przyklejanego mu aryjskiego pochodzenia?

Cytat:
pisarz mówił o Stalinie bez ogródek jako o „krwiożerczym starym mordercy”


ale jednocześnie w czasie, gdy brytyjskie elity fascynowały się Hitlerem jako "obrońcą" Europy przed komunizmem Tolkien wskazywał, że to poważny błąd. (Listy).

Cytat:

i szydził z jego zapowiedzi utworzenia „szczęśliwej rodziny narodów dążących do zniesienia tyranii i nietolerancji”.


Oczywiście. Jednocześnie szydził z amerykanizmu i masowej produkcji chłamu dostepnego globalnie - także w odległych kulturach, które nie powinny być tym uszczęśliwiane.

Cytat:
Trzeba przechowywać Prawdę w zielonych dolinach,


A co jeśli nie ma już zielonych dolin, bo wszystkie zabetonowaliśmy dla zysku? Zamieniliśmy zielone doliny na zielone szmalce :D Chwalmy zatem "świętą własność prywatną" i żerujący na jej idei kapitał :D
poz :)
tal

_________________
Ponad gór omglony szczyt, pójdziem zanim wstanie świt. By jaskiniom, górom, grotom czarodziejskie wyrwać złoto...
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3872
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 22-04-2019 16:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Coś nie tak jest z kodowaniem we wpisie, nie wiem które wypowiedzi są Twoje, a które Tallis. Możesz to poprawić albo dodać od nowa (skopiuj i wklej z poprawionym kodowaniem)? (wtedy tamten wpis skasuję).
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2

Temat: Andrzej Solak: Po prostu Tolkien (Strona 2 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.